Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wątek zaczęty przez: Cesare Donato Orsini w Niedziela, 24 Mar 2013, 23:48:11
-
Umiłowani w Chrystusie,
Ostatnio bardzo często, i moim zdaniem bezzasadnie, używa się słowa "reforma" w odmianie niemal przez wszystkie przypadki. I owszem, sam dostrzegam konieczność przeprowadzenia kilku zmian, ale czy zasługują one na miano "reformy"? Raczej wątpię. Dlatego też chciałbym poznać Wasze zdanie, mili moi, co w Rotrii zmienić się powinno, co zmienić powinniśmy my, jak wyobrażacie sobie działalność patriarchy w ogóle etc. etc. Najogólniej rzecz ujmując chciałbym poznać Waszą wizję państwa i Kościoła w stosunku do tego co mamy obecnie.
-
Ja wolę ugryźć się w język zamiast rozpisywać się o moich propozycjach. Już nie raz testowałem na Braciach swoje pomysły i wiem, że jestem sam (lub prawie sam) w swoich poglądach. Dlatego ja się nie odzywam i po prostu obserwuję obecną Rotrię :).
-
Czekamy zatem na zdanie jeszcze innych Braci ;).
-
Moim zdaniem trochę odchodzimy od renesansowego klimatu. Na przykład bardzo nowoczesne w stylu i formie ustawy.
Albo co to są "instytuty życia konsekrowanego", ta nazwa to wynalazek reform po Vaticanum II.
Wiem, że to byłoby wymagające i czasochłonne ale czyż nie interesujące gdybyśmy się trzymali założonego klimatu.
Powiedział ten, który się najwięcej udziela ;)
-
To jaką zatem propozycję Brat Trybun odnośnie wyglądu ustaw przedkłada ;D? Jesteśmy ciekawi, jak Brata zdaniem winien wyglądać taki dokument, bowiem pomysł sam w sobie jest ciekawy ;).
-
Moim zdaniem trochę odchodzimy od renesansowego klimatu. Na przykład bardzo nowoczesne w stylu i formie ustawy.
Albo co to są "instytuty życia konsekrowanego", ta nazwa to wynalazek reform po Vaticanum II.
Wiem, że to byłoby wymagające i czasochłonne ale czyż nie interesujące gdybyśmy się trzymali założonego klimatu.
Powiedział ten, który się najwięcej udziela ;)
Jakbyśmy mieli być w pełni renesansowi, to Trybunał, w którym Brat zasiada, powinien przestać istnieć. Wszak wszelkie trybunały i sądy interpretujące prawo to wymysł oświeceniowy.
-
Wasza Świątobliwość,
Umiłowania Bracia.
Książę Adrjanos ma trochę racji, musimy uważać by przez przypadek Państwo Kościelne nie stało się Watykanem. Klimat tego państwa jest ważnym czynnikiem, który nas wyróżnia. Wieżę, że nadal tak będzie.
Z Wyrazami Szacunku,
/-/ Lorenzo Pietro de Medici,
Wielki Książę Toskanii, Książę Firenze i Ferrary
Kardynał Świętego Kościoła Rotryjskiego.
-
Moim zdaniem nie potrzeba zmian w Kościele lub państwie ;) Klimat to ważna sprawa, więc powinniśmy się go trzymać ;)
-
Bracia,
być może niewłaściwym z mej strony jest zabierać głos w dyskusji przed uzyskaniem obywatelstwa Państwa Kościelnego, niemniej może opinia osoby, opierającej się nie jako na "pierwszym wrażeniu" może okazać się cenna.
Niewątpliwie cenną rzeczą, którą Bracia winniście chronić za wszelką cenę jest klimat renesansowego Państwa Kościelnego. Niewątpliwie urokliwy i przyciągający określony, specyficzny target obywateli na których niewątpliwie Rotrii zależy. Słusznie zostały zauważone pewne nieścisłości, które trzymając się tradycji katolickiej nie współgrają nieco z osadzeniem Państwa Kościelnego w czasie, min. te nieszczęsne "Instytuty Życia Konsekrowanego". To niewątpliwie jest do zmiany.
A co z perspektywy kompletnie nowej osoby? Cóż, mało zauważyłem świeżych wątków, w których osoba "młoda" stażem w Państwie Kościelnym mogłaby "zabłysnąć" aktywnością i przekonać do siebie pozostałych z Braci. Ze swojej strony przestudiowałem lekcje Seminarium Duchownego, zapoznałem się już z częścią aktów Prawa Kanonicznego - i nie widziałem gdzie mógłbym się udzielić, gdzie godzi mi się udzielić jako nowej osobie w Rotrii :). Może trafiłem na taki okres w Państwie Kościelnym, niemniej jest to problematyczne gdy ktoś stara się o obywatelstwo - jak ja.
Z mojej strony takie luźne uwagi Bracia, mam nadzieję, że nie zakłóciłem tematu i nie popełniłem jakowego faux pass.
-
Z mojej strony takie luźne uwagi Bracia, mam nadzieję, że nie zakłóciłem tematu i nie popełniłem jakowego faux pass.
Właśnie o to chodzi, by młodzi mieszkańcy się udzielali ;).
Wg mnie powinien, być przy rejestracji obowiązkowy wybór miasta oraz podanie imienia i nazwiska.
-
Moim zdaniem trochę odchodzimy od renesansowego klimatu. Na przykład bardzo nowoczesne w stylu i formie ustawy.
Albo co to są "instytuty życia konsekrowanego", ta nazwa to wynalazek reform po Vaticanum II.
Niewątpliwie cenną rzeczą, którą Bracia winniście chronić za wszelką cenę jest klimat renesansowego Państwa Kościelnego. Niewątpliwie urokliwy i przyciągający określony, specyficzny target obywateli na których niewątpliwie Rotrii zależy. Słusznie zostały zauważone pewne nieścisłości, które trzymając się tradycji katolickiej nie współgrają nieco z osadzeniem Państwa Kościelnego w czasie, min. te nieszczęsne "Instytuty Życia Konsekrowanego". To niewątpliwie jest do zmiany.
Drobna uwaga - owszem, klimat państwa renesansowego, ale w renesansie nie żyjemy, i o tym przede wszystkim powinniśmy pamiętać.
Chętnie jednak poznam propozycje jak zmienić obecny stan rzeczy na "bardziej renesansowy". ;)
A co z perspektywy kompletnie nowej osoby? Cóż, mało zauważyłem świeżych wątków, w których osoba "młoda" stażem w Państwie Kościelnym mogłaby "zabłysnąć" aktywnością i przekonać do siebie pozostałych z Braci. Ze swojej strony przestudiowałem lekcje Seminarium Duchownego, zapoznałem się już z częścią aktów Prawa Kanonicznego - i nie widziałem gdzie mógłbym się udzielić, gdzie godzi mi się udzielić jako nowej osobie w Rotrii . Może trafiłem na taki okres w Państwie Kościelnym, niemniej jest to problematyczne gdy ktoś stara się o obywatelstwo - jak ja.
Godzi się wszędzie, jeżeli na poważnie brat podchodzi do aktywności w Rotrii. I szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem ten "zarzut". Czy to bowiem my, jako dotychczasowi obywatele, mamy zakładać wątki i dyskusje by nowi mieli gdzie się wykazywać? Czy nie jest to aby odwrócenie proporcji? Skoro to ktoś z zewnątrz chce stać się cząstką tego "wewnątrz" no to powinien dać coś od siebie, pokazać, że chce i może być aktywny. A pól do aktywności jest wiele - od niedziałającego Głosu Rotrii po dyskusje choćby takie jak ta. I wcale nie muszą to być dyskusje, które już trwają. Po to mamy rozumy i myślimy, żeby samemu obmyślać pewne plany i je realizować.
Wg mnie powinien, być przy rejestracji obowiązkowy wybór miasta oraz podanie imienia i nazwiska.
Imię i nazwisko sugerowałem już dawno ;P
-
Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, ale czy "zakon" nie byłby lepszą wersją "instytutu życia konsekrowanego"?
-
Gdyby to było to samo to owszem, ale nie jest ;)
-
To może wspólnoty zakonne :D
-
Instytut życia konsekrowanego to nie tylko zakony, ale również stowarzyszenia oraz świeckie zgromadzenia. Jak można nazwać zakonem np. stowarzyszenie?
-
Ale nie mamy żadnych stowarzyszeń, ani nic takiego ;)
-
Ale prawo dopuszcza, a wręcz propaguje, ich tworzenie.
-
Zgadzamy się z opinią naszego Wielkiego Inkwizytora ;).
-
Umiłowani Bracia
Część z Was ostatnimi czasy zgłaszała pytania i zarzuty w stosunku do Kodeksu Prawa Kanonicznego. Dlatego przedkładamy pod debatę publiczną to, co należałoby zmienić. Jeśli znajdą się racjonalne wskazówki i przesłanki odnośnie zmian, to nie wykluczamy możliwości wprowadzenia poprawek do obowiązującego prawa kanonicznego. Liczymy na aktywny udział w dyskusji.
Apostolskim pozdrowieniem,
(-) Sixtus III, P.M.
-
I szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem ten "zarzut"
Bynajmniej nie jest to zarzut Ekscelencjo, raczej jeszcze delikatne zagubienie nowej duszy w Rotrii :).
Instytut życia konsekrowanego to nie tylko zakony, ale również stowarzyszenia oraz świeckie zgromadzenia. Jak można nazwać zakonem np. stowarzyszenie?
Absolutna racja, jeśli Rotria chce by w jej życiu uczestnictwo mieli również świeccy obywatele, a nie tylko duchowni ten termin wprowadzony przez Vaticanum Secundum raczej musi zostać zachowany. Cóż, możliwością jest również odseparowanie stowarzyszeń świeckich od życia konsekrowanego jakim jest forma instytutów i nadanie im roli stricte świeckiej, związanej ze świecką administracją np. na terenach księstw. O ile zasadne jest wgl. rozważanie takiego pomysłu, bo moim zdaniem mogło by to tylko zaburzyć porządek.
-
Umiłowani Bracia
Część z Was ostatnimi czasy zgłaszała pytania i zarzuty w stosunku do Kodeksu Prawa Kanonicznego. Dlatego przedkładamy pod debatę publiczną to, co należałoby zmienić. Jeśli znajdą się racjonalne wskazówki i przesłanki odnośnie zmian, to nie wykluczamy możliwości wprowadzenia poprawek do obowiązującego prawa kanonicznego. Liczymy na aktywny udział w dyskusji.
Apostolskim pozdrowieniem,
(-) Sixtus III, P.M.
Wasza Świętobliwość,
Mi bardzonie podoba się kanon 129:
Spowiednik, który narusza tajemnicę sakramentalną, powinien być ukarany sprawiedliwą karą
Jak wiemy Kościół Rotryjski nie prowadzi żadnej Ewangelizacji, a tym bardziej nie ma prawa udzielania sakramentów. Spowiedź jest zarezerwowana do zadań realnego Kościoła, a kanon ten uzurpuje sobie jego prawa. Wielu z nas pewnie wie, że za udzielanie sakramentu spowiedzi przez nie wyświęconych jest karane interdyktem. Jeśli bym miał udzielić komuś wirtualnej spowiedzi to wolem opuścić v-świat i zrzec się Rotrii.
Bracia! Zastanówcie się nad tym...
-
Swoje uwagi do CIC już zgłaszałem:
http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=2079.0
Jednakowoż nie czuję się wiernym "kościoła rotryjskiego" więc, jakby tu powiedzieć,
"róbta co chceta" tylko uważajta ;-)
-
Czyli należałoby nanieść poprawki do CIC.... może Synod Powszechny powinien się tym zająć? Macie jeszcze jakieś propozycje zmian Bracia?
-
To na Boga, niech się Pan określi - my czy Wy? Bo zasady "co dobre to my, co złe to oni" tu nie uznajemy. A póki co ton i charakter Pańskich wypowiedzi, choćby były najbardziej konstruktywne, niszczą całe ich przesłanie. Może i był Pan kiedyś księciem, kardynałem, może nawet patriarchą - nie wiem. Wiem za to, że dziś jest Pan gościem, który co najwyżej może starać się obywatelstwo i tytułu i ta buta, pycha i pogarda w głosie (a raczej w wypowiedzi) niczego nie wnoszą. Więc taka drobna rada - albo Pan się pohamuje, albo niedługo będzie rozmawiał Pan wyłącznie ze sobą ;)
-
Dokładnie, mam dokładnie to samo odczucie co Ekscelencja Orsini :)
Ponadto zwracanie uwagi w tak ordynarny sposób, jak nie patrząc personie zasłużonej dla kraju jak i społeczeństwa jest co najmniej nietaktem. My w Rotrii mamy dla siebie szacunek...
-
Znalazł się... Stwórca i odtwórca... Boże chroń...
EDIT: Był post, nie ma posta...
-
Oj Bracia, Bracia, nie irytujcie się, proszę! :D
Czyżbyście Brata Miotke nie znali, nie znali jego zachowań i manier? Z niego po trosze taki Ks. Aleksander w sutannie - ma trudny charakter, swoje zdanie na temat i brak mu pokory - lecz takim On jest już i basta, i się nie zmieni zapewne. :D
Spójrzmy przeto na jego osobę łagodnie, i z odpowiednim dystansem, w myśli mając słowa mistrza Jordana - "Choćby miał On na sumieniu wiele grzechów, przecież - jeśli go odrzucimy - może pogrążać się w grzechach coraz bardziej". ;)
A Bratu Tommaso wartało by posłać prośbę, coby Antonia pouczył, coby ten z kolei Bratu Miotke szlaban na miody w karcznie postawił, one wszak też być mogą źródłem takiego wysławiania. ;D