Rotria
SOBORY I SYNODY => II Sobór Trydencki => Wątek zaczęty przez: Cesare Francesco de Medici w Środa, 03 Lip 2013, 21:21:24
-
Czcigodni Ojcowie Soborowi!
II dyskusję rozpoczynamy już w Stolicy Apostolskiej, a jej tematem będzie omówienie szczególnej roli diakonów, prezbiterów oraz biskupów. Proszę o zabranie głosu monsignore Rafaela Manciniego, który zaprezentuje swoje zdanie w tej kwestii.
-
Wasza Swiątobliwość,
Ojcowie Soborowi,
III dysputa Soboru jest poświęcona roli trzech stopni duchowieństwa, a więc: diakonów, prezbiterów i biskupów. Temat ten jest blisko powiązany z tematem roli Kościoła Rotryjskiego, gdyż to oni nim kierują i tym samym sposobem grono Ojców Soborowych dostrzegło potrzebę powołania dokumentu określającego zadania zarządców diecezji, by życie Kościelne nie było tylko zwykłą martwą i zbędą organizacją.
Zasadniczym pytaniem więc będzie: jaka jest rola diakonów, prezbiterów i biskupów w Kościele?
Po co istnieje diakonat? Wielu pamięta, że przez pewien dłuższy czas byłem diakonem. Dlaczego czy nie mogłem po tygodniu wystąpić o nadanie stopnia prezbitera? Mogłem. Wolałem jednak cieszyć się życiem diakona i wypełniać jego posługę, która jest się później okazało nie ma określonych zasad,, a więc jest zbędna, a jednak istnieje. A wiec po co nam diakonat?
Dalej prezbiteriat. Posługa już bardziej określona bo prezbiter może być proboszczem, a wówczas kieruje parafią. Zastępuje także biskupa będąc Administratorem Apostolskim. Jednak nasuwa się pytanie o zadania renesansowego proboszcza. Tutaj przychodzi mi na myśl czcigodny brat Francesco Gonzaga, proboszcz parafii w Barii, który działaniem tam wykazał się kreatywnością. Jednak czy prezbiterzy mają inne zadania?
W końcu biskupi. Zadania określiła Bulla Episcopis Ecclesiae i Bulla Alexandria. Do nie wspomnianych tam praw można zaliczyć Wydawanie dekretów i redagowanie Listów Apostolskich. Kodeks Prawa Kanonicznego mówi natomiast o wizytacji parafii. Jednak czy to wszystko wystarcza?
Może warto by coś zmienić: dodać, ująć, określić zadania i obowiązki poszczególnych stopni. Zapraszam do dyskusji.
-
Otwieramy debatę w tym zakresie.
Ojcze Prałacie Mancini,
wnioskując o dodanie tego tematu w poczet dysput soborowych, miał Monsignore coś konkretnego na myśli? Jakieś konkretne inicjatywy lub pomysły, nad którymi dyskutować mogliby Ojcowie Soborowi?
-
Wasza świątobliwość, drodzy mężowie kościoła!
Bracia pozwólcie że jako wierny i uniżony sługa kościoła zabiorę głos w tej sprawie.
Jestem prezbiterem działam w strukturach kościoła Rotryjskiego od niedawna pozwólcie, iż przedstawię wam mój punkt widzenia w tej sprawie.
Problem roli diakonów, prezbiterów, biskupów w kościele Rotryjskim jest problemem złożonym, wieloaspektowym.
Możemy dyskutować o problemie zarówno na podłożu czysto hierarchicznym, funkcyjnym jak i również mieszanym.
Spójrzmy na problem z punktu widzenia czysto hierarchicznego biskup jest ordynariuszem diecezji do niego należy zarządzanie i administrowanie diecezją, proboszcz zarządza i rozwija swoją parafię ulokowaną w diecezji danego biskupa.
Obaj powinni zmierzać do rozwoju danych jednostek administracyjnych które otrzymali w zarząd.
Biskup powinien podejmować inicjatywy których działanie powinno obejmować całą diecezję, proboszcz zaś powinien rozwijać działalność rodzimej parafii i wspierać swego biskupa jako ordynariusza diecezji w jego inicjatywach.
Na końcu mojej wypowiedzi wspomnę o szczególnej roli diakonów jednak najpierw chciałbym przedstawić spostrzeżenia jak omawiana kwestia wygląda w sferze praktycznej. Otóż z chwilą otrzymania nominacji oraz święceń prezbiteratu.
Prezbiter składa wniosek o utworzenie nowej parafii albo o skierowanie do już istniejącej. Prezbiter staje się proboszczem.
Z chwilą utworzenia parafii może podjąć działania zmierzające do jej rozwoju lub też nie. W mojej ocenie proboszczowie w tej kwestii nie są należycie rozliczani ponieważ nie ma praktycznych i aktywnych mechanizmów regulujących ich działalność a przedewszystkim ich aktywność brakuje przepisów bezpośrednio wiążących obie strony które znalazły by praktyczne wykorzystanie w wyznaczeniu roli i stopnia odpowiedzialności.
Ponadto uważam że biskupi powinni zostać zobowiązani do składania raportów na temat przedsięwziętych przez nich działań umożliwiło by to rozeznanie w praktycznym stanie diecezji. Uważam że prezbiter już w momencie powołania na urząd proboszcza powinien odbyć rozmowę z biskupem w której przedstawi realny plan dotyczący rozwoju i funkcjonowania parafii. W ten sposób biskup mógłby egzekwować a co najważniejsze wspierać proboszcza w rozwoju poszczególnych parafii. Brakuje tu pewnego rodzaju praktycznej relacji proboszcz-biskup.
Diecezje i parafie stanowią podstawę administracji kościelnej dlatego uważam, że powinny zostać poddane odpowiednim reformom.
Na zakończenie mojego wywodu chciałbym krótko nawiązać do roli diakonów w życiu kościoła. Diakoni przygotowują się do posługi kapłańskiej zdaje sobie sprawę z tego że znajomość teologii jest bezsprzeczną podstawą posługi ale przyszli kapłani powinni posiadać podstawową wiedzą o administrowaniu parafią bowiem moi drodzy w naszym obecnym systemie hierarchiczno ustrojowym do tego sytuacja zmierza.
W związku z czym proponuję aby diakoni podczas swojej nauki w seminarium odbywali by również praktyki w już istniejących parafiach, aby czerpali wiedzę od już obranych proboszczów.
Uważam że takie rozwiązanie umożliwiłoby chociaż minimalny wymiar wiedzy niezbędny do administrowania parafią a w praktyczny sposób wpłynęło na aktywność i „jakość” nowo powstałych parafii.
Z poważaniem:
-
Umiłowany Synu Alberto,
cóż zatem konkretnie masz na myśli? Przedstaw swoje propozycje reformy zapisując je w formie jednozdaniowych punktów ;). To z pewnością ułatwi pracę Ojcom ;).
-
Dodam trochę racjonalizmu do tej dyskusji. Obecnie mamy zbyt mało duchownych, aby umieszczać ich na wszystkich szczeblach hierarchii Kościoła. Nie mamy ani nowych chętnych do seminarium, ani nowych biskupów, tak by wysyłać ich na odpowiednie misje. Seminarium, z całym szacunkiem dla Rektora, wykłada tylko zarys teologii i podstawy łaciny. To co przedstawił Nasz brat Farneze jest oczywiście wspaniałym planem, ale zakładającym uczestnictwo wielu osób, a tego niestety nie mamy.
-
Aktualnie do prezbiteratu w całym Kościele przygotowuje się jeden alumn.
-
Dodam trochę racjonalizmu do tej dyskusji. Obecnie mamy zbyt mało duchownych, aby umieszczać ich na wszystkich szczeblach hierarchii Kościoła. Nie mamy ani nowych chętnych do seminarium, ani nowych biskupów, tak by wysyłać ich na odpowiednie misje. Seminarium, z całym szacunkiem dla Rektora, wykłada tylko zarys teologii i podstawy łaciny. To co przedstawił Nasz brat Farneze jest oczywiście wspaniałym planem, ale zakładającym uczestnictwo wielu osób, a tego niestety nie mamy.
Aktualnie do prezbiteratu w całym Kościele przygotowuje się jeden alumn.
Oczywiście zgadzam się z moimi przedmówcami, iż obecna ilość duchowieństwa nie jest zadowalająca ale nie możemy tym faktem usprawiedliwiać braku przepisów regulujących stosunki biskup-proboszcz zakres ich wzajemnej odpowiedzialności, obowiązków gdyż znalazły by one zastosowane w obecnej sytuacji jak i w przyszłości. I owszem taka dyskusja ma jak najbardziej sens bo pomimo tego że prezbiterów, diakonów nie jest teraz wielu to uregulowanie tych kwestii teraz nie będzie powodowało trudności w przyszłości.
-
Rację po części mają obie strony. Obawiam się, że stosunkowo problematycznym może być uzyskanie wspólnego stanowiska ;). Bracie Alberto, na czym miałaby ta regulacja polegać?
-
Rację po części mają obie strony. Obawiam się, że stosunkowo problematycznym może być uzyskanie wspólnego stanowiska ;). Bracie Alberto, na czym miałaby ta regulacja polegać?
Oczywiście Wasza świątobliwość już tłumaczę!
Obowiązki i kompetencje biskupów diakonów oraz prezbiterów powinny być regulowane prawem. Dotychczas wszystko opiera się na wewnętrznym przekonaniu każdego z nas czym zajmuje się biskup, prezbiter, diakon a stan prawny w tej materii mówił tylko o istnieniu w hierarchii kościoła takiej tytulatury.
Brakuje przepisów które egzekwowały by dopełnianie tych obowiązków:
Powinniśmy stworzyć akt który zobowiązywał by biskupów do zdawania okresowych raportów ze swojej działalności być może na ręce kurii, konsystorza a może signorii rotryjskiej bo diecezje są jednostkami administracyjnymi nie wiem, nie mam pojęcia z pewnością jest to kwestia do uzgodnienia. to samo odnosiło by się do prezbiterów którzy zdawali by raport ze swojej działalności biskupom. Drodzy ojcowie soborowi wtedy otrzymalibyśmy pełny obraz sytuacji panującej w diecezjach.
To tylko taki skrót myślowy który ma w pewien sposób naprowadzić was bracia na odpowiedni kontekst mojej wypowiedzi
-
Rozumiem Was wszystkich i podpisuję się pod słowami brata Alberta
-
Ogólnikowo, obowiązki poszczególnych duchownych można ująć w Adhortacji, która zostanie wydana ;)
Teraz jakie obowiązki winny przysługiwać diakonom, prezbiterom oraz biskupom?
-
Biskupi:
- wizytacja parafii w diecezji.
- redagowanie Listów Apostolskich.
- składanie raportów co miesiąc z działalności do Jego Świątobliwości.
- zadbanie o seminarium w diecezji.
-
- wizytacja parafii w diecezji.
Wizytowanie pustych parafii? W Monarchii nie ma proboszcza parafii św. Franciszka z Asyżu, podobna sytuacja ma miejsce w Skarlandzie. Poza tym, wątpię, aby miało to ulec zmianie....
- składanie raportów co miesiąc z działalności do Jego Świątobliwości.
Biskupi mają obowiązek pracować w diecezjach, lecz w większości przypadków odbywa się to przy całkowitej bierności tamtejszej społeczności. Ponadto takie raporty znacząco zwiększyłby biurokrację...
Nie oszukujmy się, praktycznie całe życie Kościoła obywa się w Rotrii.... w terenie jest bardzo krucho.
-
- wizytacja parafii w diecezji.
Wizytowanie pustych parafii? W Monarchii nie ma proboszcza parafii św. Franciszka z Asyżu, podobna sytuacja ma miejsce w Skarlandzie. Poza tym, wątpię, aby miało to ulec zmianie....
- składanie raportów co miesiąc z działalności do Jego Świątobliwości.
Biskupi mają obowiązek pracować w diecezjach, lecz w większości przypadków odbywa się to przy całkowitej bierności tamtejszej społeczności. Ponadto takie raporty znacząco zwiększyłby biurokrację...
Nie oszukujmy się, praktycznie całe życie Kościoła obywa się w Rotrii.... w terenie jest bardzo krucho.
Wasza eminencjo to trzeba przeciwdziałać opisanej przez brata "bierności", a dokonywanie raportów przez biskupów uważam za uczciwe rozliczanie się z wykonywanej należycie bądź nie należycie pracy.
Jeśli występuje bierny opór ze strony społeczności to należy ją w taki czy inny sposób zmotywować do działania.
Oczywiście nie wymagamy tutaj cudów ale małymi kroczkami można osiągnąć duże rzeczy.
Dyskusja nad nowymi rozwiązaniami może nadać sprawom odpowiedni tor nawet jeśli nie przyniesie jednoznacznych efektów ukierunkuje nasze działania w dobrym kierunku.
Funkcja biskupa nie powinna być tylko wyrazem hierarchicznej tytulatury a rzeczywistym elementem działania..
-
Wasza eminencjo to trzeba przeciwdziałać opisanej przez brata "bierności", a dokonywanie raportów przez biskupów uważam za uczciwe rozliczanie się z wykonywanej należycie bądź nie należycie pracy.
Jeśli występuje bierny opór ze strony społeczności to należy ją w taki czy inny sposób zmotywować do działania.
Oczywiście nie wymagamy tutaj cudów ale małymi kroczkami można osiągnąć duże rzeczy.
Dyskusja nad nowymi rozwiązaniami może nadać sprawom odpowiedni tor nawet jeśli nie przyniesie jednoznacznych efektów ukierunkuje nasze działania w dobrym kierunku.
Funkcja biskupa nie powinna być tylko wyrazem hierarchicznej tytulatury a rzeczywistym elementem działania..
To ja chętnie zobaczę jak brat działa na obcej ziemi prowadząc parafię. Na prawdę. Biskup, często będąc jedyną osobą z Rotrii w danym terenie nie jest SAM zdolny do zapanowania nad wszystkimi parafiami. To zakrywa wręcz o hipokryzję. Dyskusja jest jałowa bo nie mamy na razie potencjału w ludziach. Każda zmiana doprowadza do szufladkowania i czegoś co zwykło się mówić 'kompetencją ograniczoną', czyli ja mogę: to, to, to i tylko to. Resztę zrobić ktoś inny. Pomyślcie o negatywnych skutkach takich decyzji.
-
Poza tym idea "parafii" całkowicie nie wypaliła także w Rotrii, czego przykładami mogą być wspólnoty św. Hildegardy w Bari oraz św. Anioła w Urbino. W parafiach nie ma żadnego życia, zaś Kościół ma zbyt mało duchownych ażeby obsadzać je wszystkie.
-
- składanie raportów co miesiąc z działalności do Jego Świątobliwości.
Biskupi mają obowiązek pracować w diecezjach, lecz w większości przypadków odbywa się to przy całkowitej bierności tamtejszej społeczności. Ponadto takie raporty znacząco zwiększyłby biurokrację...
Nie oszukujmy się, praktycznie całe życie Kościoła obywa się w Rotrii.... w terenie jest bardzo krucho.
OK. W takim razie możemy założyć wątek pt. "raporty z diecezji" i będą one ogólnodostępne.
-
Jestem wszakże "nowy", ale od dłuższego czasu przyglądam się Rotrii, a i kiedyś w niej bliżej działałem. Pozwolę sobie zabrać głos, gdyż jak mniemam, jest to sobór otwarty dla wszystkich wiernych - jeśli się mylę, to przepraszam za SPAM.
Ad meritum: To co mówi Czcigodny Infułat Ganganelli może być po części prawdą - brak kadr dla obsadzenia poszczególnych parafii może być problemem. Moim jednak zdaniem, nie da się zmienić tego stanu rzeczy przez bierne czekanie na cud, aż nagle zjawi się stu facetów chętnych by zostać v-kapłanami - to niemożliwe! Trzeba więc działać "z tym co mamy" i przez działania wspólne, pokazywać Rotrię i zachęcać do udziału we wspólnocie Kościoła Wirtualnego. Do tego jednak trzeba ochoczej pracy i wytrwałości w podjętych zamiarach.
Co zaś się tyczy ogólnego tematu dyskusji. Moim zdaniem kompetencje diakonów, prezbiterów i biskupów powinny być określone ogólnikowo, by uniknąć sytuacji o której mówił Infułat Ganganelli, że sztywno określone kompetencje ograniczą lub zniechęcą do działania. Stąd moja propozycja, by takie przepisy były raczej formą rad i wskazówek, niżeli twardych i nieprzekraczalnych granic.
Biskupi zdaje się powinni kierować przydzielonymi diecezjami, dbać o ich rozwój duchowy i umacnianie wspólnoty, a także zwiększanie liczby wiernych. Do tego pomocą powinni być prezbiterzy, którzy poprzez wypełnianie zadań zleconych przez biskupa, będą wspólnie z nim tworzyć więzi wspólnotowe. To ich biskup pokieruje do poszczególnych parafii, gdzie będą oni zajmować się mniejszymi częściami wspólnoty lub wybranym zakresem działań w diecezji.
Diakoni z kolei winni przygotowywać się do roli prezbitera przez wspomaganie księży w ich pracy. Winni być oni im podporządkowani, jako uczniowie i wsparcie.
Proponuję również, by z powodu małej ilości kapłanów ograniczyć się do jednej parafii w diecezji (parafii diecezjalnej), gdzie biskup występujący również w roli proboszcza, wraz z kapłanami, będzie dbał o duchowy wzrost wiernych, przez publikowanie listów pasterskich, organizowanie wystaw, koncertów, czy wykładów, przez prowadzenie dyskusji, działalność kulturową polegającą na opiniowaniu filmów, dzieł o tematyce religijnej, filozoficznej, etycznej, etc...
Duża ilość parafii powoduje wrażenie, że Kościół Rotryjski jest ospałym bawołem, który leży, czasem sapnie wzbijając oddechem kilka ziarenek piasku, lecz jest to tylko pozorny ruch. Dla Kościoła potrzeba teraz prawdziwej burzy pustynnej, która poruszy do działania zastępy mikronautów.
Jak mawia mój (realny) ojciec: "jak już masz coś robić, rób to dobrze".
-
Jestem wszakże "nowy", ale od dłuższego czasu przyglądam się Rotrii, a i kiedyś w niej bliżej działałem. Pozwolę sobie zabrać głos, gdyż jak mniemam, jest to sobór otwarty dla wszystkich wiernych - jeśli się mylę, to przepraszam za SPAM.
Sobór jest zgromadzeniem powołanych duchownych Kościoła rotryjskiego, których nazwiska widnieją na listach soborowych. Aby móc zabrać głos w obradach Soboru, powinieneś Umiłowany Bracie wcześniej wystąpić o zgodę na uczestnictwo w obradach do jednego z dwóch legatów soborowych: Eminencji Cesare Francesco kardynała de Medici lub Ekscelencji Cesare Donato biskupa Orsini. Wówczas legaci winni skierować do naszego rozpatrzenia Twą prośbę o możliwość udziału w dysputach. Jednakże powołując się na fakt, że jesteś bardzo młodym mieszkańcem, stawiającym dopiero pierwsze kroki, nie uznajemy za złe Twego przeoczenia i uprzedzając rolę naszych reprezentantów - udzielamy Ci zgody na udział w dyskusjach soborowych. Możliwość głosowania wraz z innymi duchownymi otrzymasz z chwilą nabycia obywatelstwa i stopnia co najmniej diakonatu, zaś najlepiej - prezbiteriatu. Legatów soborowych prosimy o wpisanie Cię na listę uczestników jako obserwatora, aż do momentu spełnienia powyższych warunków.
Legatów soborowych prosimy o spisanie postulatów niniejszej dysputy.
-
Dziękuję Waszej Świątobliwości i przepraszam za pomyłkę - nie zagłębiłem się aż tak bardzo w założenia soboru, by wiedzieć, iż jest on tylko dla duchownych dostępny.
-
Proszę być spokojnym - każdy konstruktywny głos musi zostać usłyszany w sali obrad Soboru ;).
-
Głównym zadaniem biskupów Kościoła winna być opieka nad diecezjami, bądź zgromadzeniami zakonnymi, do których zostaną inkardynowani przez Patriarchę. Mają obowiązek kierować się dobrem powierzonej im owczarni przez aktywne działanie oraz systematyczną pracę w swych biskupstwach. Podczas posługi mogą wydawać dekrety, które mają wiążący charakter na terenie diecezji, kierować do wiernych listy, a także korzystać ze wszelkich praw nadanych przez inne dokumenty oraz Kodeks Prawa Kanonicznego. Jednakże niewywiązywanie się z nałożonych obowiązków przez dłuższy czas skutkować będzie rozległymi konsekwencjami, ponieważ grzech zaniedbania potrafi zniweczyć nawet najwspanialsze plany i zamiary.
Prezbiterzy, którzy chcą sprawować posługę w diecezjach mogą zostać przypisani do parafii, aby pomagać biskupom poprzez opiekę nad lokalną wspólnotą. Podczas swej pracy winni wykazywać się posłuszeństwem swemu Ordynariuszowi, a także gorliwą współpracą z nim oraz troską o duchowy wzrost wiernych.
Diakoni zaś winni starannie przygotowywać się do pełnienia posługi kapłańskiej poprzez naukę. Dążący do kapłaństwa mogą także nieść pomoc proboszczom parafii poprzez pracę tamże, za zgodą biskupa diecezjalnego.
Czy Czcigodni Ojcowie chcą coś dodać do wniosków?
-
Rozumiemy, że nic, więc tym samym zamykamy III debatę soborową.