A czemu to miałoby służyć? Przecież nieaktywni i tak nie zagłosują, a aktywnych nie skłoni to do intensywniejszej pracy.
Kiedy ma nastąpić rozwój regionów jak nie teraz?
Obecny system parlamentarny się nie sprawdził, więc należy go zmienić.
Obywatelstwo nie ma tutaj nic wspólnego, bowiem obywatelstwo nadaje Patriarcha, o czym Wicekanclerz chyba zapomniał.
Poza tym w jaki sposób Wicekanclerzu, widzisz marginalizację SA?
Regiony winny być dodatkiem do Stolicy Apostolskiej, nie zaś odwrotnie. Państwo Kościelne jest unitarne i to się sprawdzało jak do tej pory...
Nie sprawdził się, ponieważ obywatele nie poczuwają się do obowiązku uczestniczenia w obradach. Nadmienię, że proponowany system także tego nie gwarantuje.
Dlaczego zapomniałem? Pamiętam o tym bardzo dobrze, niemniej nie rozumiem, dlaczego Brat chce zrezygnować z bezpośredniego głosu, na rzecz reprezentantów wyznaczonych przez książęta, a tym samym pozbawić się jakże cennego prawa..
W zaproponowanym projekcie samo Urbino ma 25 głosów (na 100), zaś Stolica Apostolska jako organ centralny 15...
W takim razie:
1. Patriarcha powołuje Signorię na zasadzie listy, na którą wpisują się chętni obywatele.
2. Może być też po 1 głosowaniu.
3. Kadencja Signorii niech trwa 3 miesiące.
4. Signoria niech więc podlega tylko Jego Świątobliwości.
Ale do rzeczy, osobiście bardziej bym się skupił na sile głosu i jego konkretnej wartości. Np. Jego Świątobliwość jako pierwszy obywatel Rotrii ma głos w prowadzonym w Signorii głosowaniu o wartości 30, kardynałowie i książęta głos o wartości 20, a zwykły obywatel głos o wartości 5 itd., cały czas kierując się tym, że Nasze społeczeństwo jest zhierarchizowane. Im dana struktura hierarchii jest wyższa tym głos konkretnej osoby ma większą wartość punktową. Później, po zakończeniu głosowania (wcześniej ustalano by termin zakończenia głosowania) Kamerling podsumowuje głosowanie (głosowanie wg tradycyjnego "za" i "przeciw") i sumuje wartości głosów. Jeśli "za" uzyskało np. 80 punktów, a "przeciw" 40 to wiadomo, że dana ustawa została przegłosowana.
Artykuł 21.
(Signoria Rotryjska)
1. Signoria Rotryjska, zwana dalej Signorią, sprawuje wraz z Patriarchą władzę ustawodawczą w Państwie Kościelnym Rotria.
2. Signoria sprawuje kontrolę nad działalnością Kurii Rotryjskiej w zakresie określonym przepisami niniejszej ustawy zasadniczej oraz przepisów szczególnych.
3. Signoria składa się ze stu głosów.
4. Obrady Signorii są jawne.
5. Tryb i porządek prac Signorii Rotryjskiej reguluje jej regulamin.
Artykuł 21.a
(Członkowie Signorii Rotryjskiej)
1. Głosy w Signorii Rotryjskiej rozdzielone są między jednostki administracji terytorialnej.
2. O ilości głosów należnej każdej jednostce administracji terytorialnej decydują zarządcy tych jednostek na wspólnym posiedzeniu. Zmiana proporcji głosów następuje w ten sam sposób na wniosek co najmniej jednego z zarządcy.
3. Sposób wykorzystania głosów przynależnych każdej jednostce administracji terytorialnej reguluje prawo wewnętrzne każdej jednostki.
4. Jeśli jednostka administracji terytorialnej nie określi sposobu wykorzystania przynależnych jej głosów lub jeśli władze tak zadecydują, ogłasza się wakat tych głosów a ilość głosów pełnej Signorii zmniejsza się odpowiednio.
Artykuł 22.
(Przewodniczący Signorii Rotryjskiej)
1. Pracami Signorii kieruje Kamerling.
2. Spośród swoich członków Signoria wybiera Wiceprzewodniczącego Signorii Rotryjskiej, który zastępuje Kamerlinga jeśli ten nie może wykonywać swoich obowiązków.
Artykuł 23.
(Proces legislacyjny)
1. Signoria uchwala ustawy i przyjmuje uchwały zwykłą większością głosów, przy udziale co najmniej połowy głosów, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.
2. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, Kamerling, Wicekanclerz, członkowie Signorii Rotryjskiej, członkowie Kurii Rotryjskiej, kardynałowie posiadający obywatelstwo, jednostki administracji terytorialnej oraz grupa co najmniej 3 obywateli.
3. Po uchwaleniu ustawy przez Signorię, kierujący obradami niezwłocznie przedkłada ją do podpisu Patriarsze.
4. Patriarcha może odmówić podpisania ustawy, jeżeli jest to uzasadnione interesem wewnętrznym bądź zewnętrznym Państwa.
Artykuł 24.
(Moc ustawy bulli patriarszych)
Bulle Patriarchy mają moc większą niż ustawy. Ilekroć Konstytucja lub ustawy dla unormowania poszczególnej dziedziny z zakresu ustawodawstwa wymagają ustawy, dziedzina ta może być unormowana również Bullą Patriarchy.
Również z niepokojem obserwuję proces rywalizacji między księstwami, które jak nie patrząc są tylko dodatkiem do Stolicy Apostolskiej...
Zastanawiamy się nad sensem podziału głosów zróżnicowanego między księstwami. Od kilku tygodni obserwujemy bowiem rywalizację wewnętrzną między rotryjskimi magnatami, objawiającą się chociażby w postach pierwszych obywateli, kiedy rozpoczyna się swego rodzaju "kampania" o każdego obywatela. Uważamy, że podział na wartość głosów może doprowadzić również do pewnej rywalizacji politycznej, która odbić się może na całym charakterze naszego Państwa.
A cóż, Umiłowani Bracia, jeśliby rozważyć możliwość przyznania każdemu księciu lennemu jednolitej, stałej ilości głosów? Nie jesteśmy zwolennikami podziału, w którym dla przykładu księstwo Parmy uzyska 30 głosów, a biskupstwo Trydentu jedynie 10, bo będzie miało mniej obywateli. Wówczas z pewnością zaistnieją wodze rywalizacji o posiadanych obywateli, co doprowadzi do podziałów, a do tego dopuścić za żadną cenę niewolno.
Również z niepokojem obserwuję proces rywalizacji między księstwami, które jak nie patrząc są tylko dodatkiem do Stolicy Apostolskiej...
Moim zdaniem rywalizacja między poszczególnymi regionami jest dobra. Dlaczego? Bo rywalizują one o to, który jest lepszy, a więc podnoszą swój poziom, tym samym podnosząc poziom i atrakcyjność całego państwa. Myślę, że książęta lenni są na tyle lojalni i roztropni, że rywalizacja ta mieścić się zawsze będzie w ramach zdrowego rozsądku.
Co do propozycji Jego Książęcej Mości - w pełni popieram i nie mam zastrzeżeń.
P.S.: Bracie Wicekanclerzu - nie wydaje mi się, by w Rotrii obowiązywało prawo mówiące o nieomylności Patriarchy w wyrażanych sądach, więc nie jest konieczne by zawsze zgadzać się z punktem widzenia Ojca Świętego. Rozgraniczmy absolutyzm oświecony i posłuszeństwo wobec zwierzchnika, od głupiego i ślepego wpatrywania się w jednostkę.
Rywalizacja między Urbino a Toskanią istnieje. Jednak zapewniam - i słowa moje potwierdzić może Jego Wielkoksiążęca Mość, - że ta rywalizacja jest przyjacielska. Ja cieszę się z każdego obywatela, który zamieszka w Toskanii, bo wiem, że wszystko to tak czy inaczej idzie na chwałę Rotrii. Co jakiś czas jestem obecny we Florencji lub Wielki Książę w Urbino i rozmawiamy wtedy na temat: jak możemy rozwijać nasze księstwa, jak możemy współpracować? Między nami nie ma żadnej wrogości.
Księstwa są dodatkiem do klimatu Państwa Kościelnego, jednak ten dodatek trzeba również szanować. Wszystko co czynimy - czy praca na rzecz księstw lennych czy praca na rzecz Świętej Stolicy - wszystko to i tak przekłada się na pracę na rzecz naszej wspólnej Ojczyzny - Rotrii. Proszę mi uwierzyć, aktywne księstwa to aktywna Rotria.
Czy Sobór to miejsce na takie uszczypliwości?
Jako Wicekanclerz reprezentuję władzę centralną, której zależy na zachowaniu Państwa Kościelnego jako całości. Rozwój księstw lennych jest jak najbardziej dobry, lecz w granicach zdrowego rozsądku... jeśli Brat nie uważa wielu aspektów rywalizcji, o której wspomina Patriarcha za niekorzystną to jest to bezcelowa rozmowa.
CytujRywalizacja między Urbino a Toskanią istnieje. Jednak zapewniam - i słowa moje potwierdzić może Jego Wielkoksiążęca Mość, - że ta rywalizacja jest przyjacielska. Ja cieszę się z każdego obywatela, który zamieszka w Toskanii, bo wiem, że wszystko to tak czy inaczej idzie na chwałę Rotrii. Co jakiś czas jestem obecny we Florencji lub Wielki Książę w Urbino i rozmawiamy wtedy na temat: jak możemy rozwijać nasze księstwa, jak możemy współpracować? Między nami nie ma żadnej wrogości.
Obywatel księstwa to dość niefortunne określenie niosące za sobą konsekwencje prawne... nie pasuje do charakteru lenn jako części Państwa Kościelnego. Obywatelami winniśmy być rotryjskimi, zaś mieszkańcami możemy być księstw ;)
CytujKsięstwa są dodatkiem do klimatu Państwa Kościelnego, jednak ten dodatek trzeba również szanować. Wszystko co czynimy - czy praca na rzecz księstw lennych czy praca na rzecz Świętej Stolicy - wszystko to i tak przekłada się na pracę na rzecz naszej wspólnej Ojczyzny - Rotrii. Proszę mi uwierzyć, aktywne księstwa to aktywna Rotria.
Szacunek szacunkiem, lecz księstwa nie powinny rywalizować. Niech książęta nie podchodzą do sprawy kto jest lepszy, lecz luźniej, po części jak renesansowi lennicy papiescy...
Co zaś tyczy się samego projektu.
Należałoby zatem określić pewne reguły podziału wartości głosów między księstwa, by sprawa stała się jasną i przejrzystą. Jakie rozwiązanie Wasza Książęca Mość proponuje?
Wasza Eminencjo,
Ja mówiłem o "każdym obywatelu [rotryjskim], który zamieszka w Toskanii". Oczywiście wszyscy jesteśmy obywatelami rotryjskimi, nikt temu nie zaprzecza.
Przyjazna rywalizacja, taka z którą mamy do czynienia w naszym przypadku, jest jak najbardziej budująca i motywująca do dalszego rozwoju. A renesansowi lennicy papiescy z pewnością rywalizowali ze sobą i to w o wiele większym stopniu. Nasza rywalizacja nie niesie za sobą żadnego zagrożenia.
Wydaje mi się, że lepiej robić coś bardziej produktywnego aniżeli rywalizować miedzy sobą :) Nie naciskajmy...Czy Eminencja ma jakieś dowody na rywalizację pomiędzy lennami? Czy ma Eminencja jakiekolwiek podstawy do wysuwania tak śmiałej tezy? Czy chęć reklamowania swego Księstwa i rozpoczęcie w nich prac na polu administracyjno-prawnym jest traktowane przez Eminencję jako rywalizacja? I pytanie najważniejsze - jaki to ma w ogóle związek z reorganizacją w Signorii? Rozumiem, że uzależnia się fakt ilości mandatów dla danego księstwa od ilości obywateli tam mieszkających, ale na Boga - tak się robi w demokratycznych państwach.
Wasza Książęca Mość,CytujWasza Eminencjo,
Ja mówiłem o "każdym obywatelu [rotryjskim], który zamieszka w Toskanii". Oczywiście wszyscy jesteśmy obywatelami rotryjskimi, nikt temu nie zaprzecza.
W prawie Urbino funkcjonuje obywatelstwo księstwa, co także wprowadza bałagan w prawie całego Państwa Kościelnego. Dobrze byłoby zmienić ten status na mieszkańca księstwa ;)
CytujPrzyjazna rywalizacja, taka z którą mamy do czynienia w naszym przypadku, jest jak najbardziej budująca i motywująca do dalszego rozwoju. A renesansowi lennicy papiescy z pewnością rywalizowali ze sobą i to w o wiele większym stopniu. Nasza rywalizacja nie niesie za sobą żadnego zagrożenia.
Wydaje mi się, że lepiej robić coś bardziej produktywnego aniżeli rywalizować miedzy sobą :) Nie naciskajmy...
Wychodząc od tego stanowiska, schemat można podzielić na trzy koncepcje, ze względu na rozłożenie głosów w Signorii:
1. Przedstawioną przez JKM, tj. książęta sami ustalają o podziale głosów.
2. Patriarcha wedle własnego, obiektywnego i mającego oparcie w rzeczywistym stanie demograficznym, uznania decyduje o rozdziale głosów.
3. Podział głosów jest sztywnie określony prawem.
Ja osobiście skłaniałbym się do konceptu numer dwa. Dlaczego? Otóż propozycja trzecia jest dla mnie zbyt rygorystyczna i mało uniwersalna (wymagałaby zmian Bulli Exsurge Domine wraz ze zmieniającą się sytuacją w Państwie), zaś koncepcja pierwsza, tj, przedstawiona przez JKM, zbytnio zmienia Państwo Kościelne w prywatny, książęcy folwark. W końcu, propozycja druga wydaje mi się rozsądnym kompromisem.
Oddaję ten wywód pod rozwagę Ekscelencji.
Wasza Eminencjo,
Obywatelstwo Księstwa Urbino nie wprowadza żadnego bałaganu, gdyż nie ma żadnego wpływu na stan prawny Państwa Kościelnego. Dlatego też obecny status quo pozostanie ;).
Nikt nie naciska. Zarówno ja jak i Jego Wielkoksiążęca Mość z własnej, nieprzymuszonej, woli staramy się rozmnożyć powierzone nam talenty (Mt 25, 14-30). Zaczynamy jednak odczuwać, że Wasza Eminencja - nota bene również książę lenny - stara się za wszelką cenę nie dopuścić do rozwoju rotryjskich lenn.
Jednak jak dobrze Brat Diakon zauważył, dyskusja nie dotyczy księstw, a rotryjskiego parlamentu, więc tematu nie ma co poruszać.
Propozycja Ekscelencji Manciniego póki co najbardziej przypadła nam do gustu i zyskała największą naszą przychylność. Zastanowilibyśmy się tylko nad tym, czy "Wielka Rada" jest odpowiednią nazwą? Nazwa "Senat" jest dosyć oblegana w mikroświecie, ale można znaleźć masę ciekawych nazw, odwołując się do historii.
Kiedyś istniał u nas dwuizbowy parlament. Izbę wyższą stanowiło Kolegium Kardynalskie, które było w stanie odrzucić zgłoszone przez Patriarchę weto. W tym samym stylu mogłoby istnieć Kolegium Książęce, składające się ze wszystkich książąt lennych, które Jego Świątobliwość zwoływałby po zastosowaniu prawa weta, lub wtedy gdy potrzebowałby rady w sprawach państwowych.
Ja uważam natomiast, że obydwie izby powinny różnić się od siebie. Dlatego albo powinniśmy wybierać izbę niższą z ogółu Rotryjczyków - ale wtedy widzę jedynie wybory jako wyjście a tego chcieliśmy chyba uniknąć - albo wybierać parlamentarzystów w oparciu o księstwa: prestiż, liczbę obywateli, jakość i ilość inicjatyw, itd. Po rozdzieleniu ilu posłów wysyła każde księstwo, lub ile głosów mu przysługuje, każde lenno samo ustanawia swoje prawo wyłaniające tych reprezentantów.
Signoria będzie izbą niższą, która zwyczajnie będzie ustanawiała prawa oraz będzie się składać z posłów rozdzielonych proporcjonalnie na księstwa lenne.
Kolegium Książęce będzie składać się z jednego przedstawiciela każdego księstwa.
Tak trochę 'na uboczu' dyskusji przyszło mi do głowy, iż cały czas debatujemy nad rozdzieleniem głosów między księstwa lenne, a zapominamy o Rotrii, a dokładniej o obywatelach, którzy nie chcą zamieszkiwać żadnego z księstw, ale mieszkać na terenach zarządzanych bezpośrednio przez Biskupa Rotrii. Jeżeli wybrany zostałby projekt JKM lub Ekscelencji Manciniego oni także powinni mieć zagwarantowaną reprezentację w izbach parlamentu.
Pytanie: Czy Apostolskie Miasto Rotria jest zarządzane bezpośrednio przez Jego Świątobliwość?
Wybaczcie, że piszę tutaj, ale czy nie powinien powołany zarządca, który by pomagał w kierowaniu najważniejszym miastem w Rotrii?
Można zastosować zasadę wyborów powszechnych, która da wszystkim równe szanse, unikając podziałów, do których za żadną cenę dopuścić nie chcemy.
ROZDZIAŁ V
Parlament Państwa Kościelnego Rotria
Artykuł 21.
(Parlament)
1. Parlament Państwa Kościelnego Rotria jest dwuizbowy, składa się z izby wyższej - Senatu oraz izby niższej - Signorii.
2. Członkami Signorii są obywatele Państwa Kościelnego Rotria, nie będący książętami lennymi.
3. Członkami Senatu są książęta lenni.
4. Parlament Państwa Kościelnego Rotria, zwany dalej Parlamentem, sprawuje, wraz z Patriarchą, władzę ustawodawczą w Państwie Kościelnym Rotria.
5. Signoria sprawuje kontrolę nad działalnością Kurii Rotryjskiej w zakresie określonym przepisami niniejszej ustawy zasadniczej oraz przepisów szczegółowych.
6. Kadencja Signorii trwa od momentu obwieszczenia wyboru nowego Patriarchy do czasu ogłoszenia sediswakacji.
7. Senat jest izbą niekadencyjną.
8. Obrady Senatu oraz Signorii są jawne.
9. Tryb i porządek prac Parlamentu reguluje jego regulamin.
Artykuł 21a
(Wybór członków Signorii)
1. Każde księstwo lenne oraz Stolica Apostolska zobowiązane są wystawić jednego delegata do Signorii.
2. W przypadku, gdy księstwo lenne nie posiada żadnych mieszkańców, wyłączając osobę księcia lennego, wystawienie delegata do Signorii, z danego księstwa, nie postępuje.
3. Patriarcha mianuje delegata za pośrednictwem brewe.
4. Książęta lenni mianują delegatów za pośrednictwem dekretu, którego wydanie może być poprzedzone wyborami powszechnymi w obrębie księstw.
Artykuł 22.
(Przewodniczący Signorii i Senatu)
1. Pracami Senatu kieruje Kamerling.
2. Pracami Signorii kieruje Przewodniczący Signorii, wybierany na pierwszym posiedzeniu izby. Jego kadencja kończy się wraz z rozwiązaniem Signorii.
3. Kamerling oraz Przewodniczący Signorii mają prawo powołać Wiceprzewodniczących.
4. Wiceprzewodniczący zastępują Kamerlinga oraz Przewodniczącego Signorii jedynie w przypadku ich nieobecności.
Artykuł 23.
(Proces legislacyjny)
1. Signoria uchwala ustawy i przyjmuje uchwały zwykłą większością głosów, przy udziale co najmniej połowy członków, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.
2. Senat ma prawo wnoszenia poprawek do projektów ustaw i uchwał pomiędzy zakończoną debatą a głosowaniem w Signorii.
3. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, Kamerling, Wicekanclerz, członkowie Kurii Rotryjskiej, kardynałowie posiadający obywatelstwo oraz grupa co najmniej 3 obywateli.
4. Po uchwaleniu ustawy przez Signorię, kierujący obradami w ciągu 24 godzin przedkłada ją do podpisu Patriarsze.
5. Patriarcha może odmówić podpisania ustawy, jeżeli uzna, że jest sprzeczna z interesem wewnętrznym bądź zewnętrznym Państwa.
Artykuł 24.
(Moc ustawy bulli patriarszych)
Bulle Patriarchy mają moc większą niż ustawy. Ilekroć Konstytucja lub ustawy dla unormowania poszczególnej dziedziny z zakresu ustawodawstwa wymagają ustawy, dziedzina ta może być unormowana również Bullą Patriarchy.
1. Zamiast Senatu proponowałbym Kolegium Książęce. Nazwa określa jasno, kto zasiada w tej izbie oraz - ja to tak sobie wyobrażam - jest świeckim odpowiednikiem kościelnego Kolegium Kardynalskiego. Co Bracia o tym sądzą?
2. Czy pojęcie "książęta lenni" obejmuje biskupa Trydentu oraz patriarchę Stolicy Świętej (czyli, czy Patriarcha również zasiada w izbie wyższej)?
3. Zastanawiam się nad zmianą obowiązku wysłania delegata na przywilej wysłania delegata. Bo może być tak, że są mieszkańcy, którzy mogliby zostać wysłani do Signorii, ale nikogo tam nie ciągnie. W takim wypadku mieszkańcy księstwa świadomie pozbawiliby się reprezentacji w Signorii - ich wybór. 1. i 2. ustęp art. 21a. zapisałbym tak: "Księstwa lenne (czyli księstwa, biskupstwo i stolica) mają prawo wysłać maksymalnie jednego delegata do Signorii." Co Bracia sądzą?
4. Czy poprawki naniesione przez Senat/Kolegium byłyby ostateczne? Tzn. czy Signotia głosowałaby nad projektem z naniesionymi poprawkami czy najpierw nad przyjęciem poprawek a następnie nad przyjęciem całości? I w jaki sposóbSenat/Kolegium nanosi poprawki: czy każdy książę może coś zgłosić a następnie Senat/Kolegium głosuje czy popiera poprawki czy nie?
5. Czy inicjatywa legislacyjna nie powinna przysługiwać członkom Signorii oraz książętom?
3. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, Kamerling, Wicekanclerz, członkowie Kurii Rotryjskiej,kardynałowie posiadający obywatelstwo, członkowie Signorii, członkowie Senatu oraz grupa co najmniej 3 obywateli.
6. Może należy dopisać, że przed wydaniem bulli, Patriarcha może się zwrócić do Senatu/Kolegium o opinię?
Cytuj2. Czy pojęcie "książęta lenni" obejmuje biskupa Trydentu oraz patriarchę Stolicy Świętej (czyli, czy Patriarcha również zasiada w izbie wyższej)?
Nie obejmuje Patriarchy, nie może on być zarazem swoim seniorem i lennikiem, to chyba oczywiste ;). Zaś co do biskupa Trydentu, tak ten zapis go dotyczy, proszę przypomnieć sobie Sejm Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Tam pojęcie książę i książę znaczyło co innego ;D. Rolę księcia spełniali też arcybiskupi, którzy byli normalnie członkami Sejmu. Identyczna zasada została przyjęta u nas. Biskup Trydentu nie ma tytułu księcia, ale jest księciem lennym. Podobnie w przypadku Toskanii. Wielki Książę Toskanii również jest księciem lennym.
3. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, Kamerling, Wicekanclerz, członkowie Kurii Rotryjskiej,kardynałowie posiadający obywatelstwo, członkowie Signorii, członkowie Senatu oraz grupa co najmniej 3 obywateli.
Cytuj6. Może należy dopisać, że przed wydaniem bulli, Patriarcha może się zwrócić do Senatu/Kolegium o opinię?
Nie ma sensu tego dopisywać, ponieważ Patriarcha może zrobić to, co uzna za stosowne, a więc zwrócić się do kogokolwiek o opinię. A opinia ta i tak nie będzie dla niego wiążąca.
3. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, Kamerling, Wicekanclerz, członkowie Kurii Rotryjskiej,kardynałowie posiadający obywatelstwo, członkowie Signorii, członkowie Senatu oraz grupa co najmniej 3 obywateli.
ROZDZIAŁ V
Parlament Państwa Kościelnego Rotria
Artykuł 21.
(Parlament)
1. Parlament Państwa Kościelnego Rotria jest dwuizbowy, składa się z izby wyższej - Senatu oraz izby niższej - Signorii.
2. Członkami Signorii są obywatele Państwa Kościelnego Rotria, nie będący książętami lennymi.
3. Członkami Senatu są książęta lenni.
4. Parlament Państwa Kościelnego Rotria, zwany dalej Parlamentem, sprawuje, wraz z Patriarchą, władzę ustawodawczą w Państwie Kościelnym Rotria.
5. Signoria sprawuje kontrolę nad działalnością Kurii Rotryjskiej w zakresie określonym przepisami niniejszej ustawy zasadniczej oraz przepisów szczegółowych.
6. Kadencja Signorii trwa od momentu obwieszczenia wyboru nowego Patriarchy do czasu ogłoszenia sediswakacji.
7. Senat jest izbą niekadencyjną.
8. Obrady Senatu oraz Signorii są jawne.
9. Tryb i porządek prac Parlamentu reguluje jego regulamin.
Artykuł 21a
(Wybór członków Signorii)
1. Każde księstwo lenne oraz Stolica Apostolska zobowiązane są wystawić jednego delegata do Signorii.
2. W przypadku, gdy księstwo lenne nie posiada żadnych mieszkańców, wyłączając osobę księcia lennego, wystawienie delegata do Signorii, z danego księstwa, nie następuje.
3. Patriarcha mianuje delegata za pośrednictwem brewe.
4. Książęta lenni mianują delegatów za pośrednictwem dekretu, którego wydanie może być poprzedzone wyborami powszechnymi w obrębie księstw.
Artykuł 22.
(Przewodniczący Signorii i Senatu)
1. Pracami Senatu kieruje Kamerling.
2. Pracami Signorii kieruje Przewodniczący Signorii, wybierany na pierwszym posiedzeniu izby. Jego kadencja kończy się wraz z rozwiązaniem Signorii.
3. Kamerling oraz Przewodniczący Signorii mają prawo powołać Wiceprzewodniczących.
4. Wiceprzewodniczący zastępują Kamerlinga oraz Przewodniczącego Signorii jedynie w przypadku ich nieobecności.
Artykuł 23.
(Proces legislacyjny)
1. Signoria uchwala ustawy i przyjmuje uchwały zwykłą większością głosów, przy udziale co najmniej połowy członków, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.
2. Senat ma prawo wnoszenia poprawek do projektów ustaw i uchwał pomiędzy zakończoną debatą a głosowaniem w Signorii.
3. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, Kamerling, Wicekanclerz, członkowie Kurii Rotryjskiej, kardynałowie posiadający obywatelstwo, członkowie Singorii, książęta lenni oraz grupa co najmniej 3 obywateli.
4. Po uchwaleniu ustawy przez Signorię, kierujący obradami w ciągu 24 godzin przedkłada ją do podpisu Patriarsze.
5. Patriarcha może odmówić podpisania ustawy, jeżeli uzna, że jest sprzeczna z interesem wewnętrznym bądź zewnętrznym Państwa.
Artykuł 24.
(Moc ustawy bulli patriarszych)
Bulle Patriarchy mają moc większą niż ustawy. Ilekroć Ustawa Zasadnicza lub ustawy dla unormowania poszczególnej dziedziny z zakresu ustawodawstwa wymagają ustawy, dziedzina ta może być unormowana również Bullą Patriarchy.
Cytuj6. Może należy dopisać, że przed wydaniem bulli, Patriarcha może się zwrócić do Senatu/Kolegium o opinię?
Nie ma sensu tego dopisywać, ponieważ Patriarcha może zrobić to, co uzna za stosowne, a więc zwrócić się do kogokolwiek o opinię. A opinia ta i tak nie będzie dla niego wiążąca.
Oczywiście, że może Patriarcha sam zadecydować. Chodziło mi, żeby podkreślić rolę Kolegium Książęcego, bo samo zgłaszanie poprawek do projektów ustaw to trochę małe zadanie.
Czy nie trzeba będzie zmienić przysięgi obywatelskiej?
Ja ponawiam moje pytanie: czy nie chcemy "podnieść prestiżu" Senatu poprzez zapisanie, że może być również izbą opiniującą bulle, brewe i ordonanse patriarsze?
Czy nie trzeba będzie zmienić przysięgi obywatelskiej?
Taki coś bardzo ograniczyłoby suwerenność decyzji Patriarchy, gdyż każdy dokument wydawany z Jego inicjatywy musiałby przejść przez Senat.Ale brat Paolino napisał, że Patriarcha może, a nie musi zapytać o zdanie senat. To chyba nie paraliżowałoby aparatu władzy.
Czyli: Patriarcha może, ale nie musi, radzić się Senatu. A w konstytucji zapisujemy to dlatego, żeby Senat nie był jedynie tym miejscem, gdzie zgłaszane są poprawki. Co Bracia na to?
PS. Jeszcze pytanie klaryfikujące: czy Toskania wysyłałaby jednego delegata do Signorii, czy trzech?
Uważamy, że zapisowi proponowanemu przez Jego Książęcą Mość należałoby nakłonić ucha i nadać taką możliwość Senatowi. Rozumiemy, że działałoby to na zasadzie, że Patriarcha może zasięgnąć rady Senatu, jednakowoż nie musi tego robić. Do takiego zapisu uwag nie zgłaszamy ;).
Bardziej optuję za trzema (bądź dwoma - Firenze oraz Palestrina + Ferrara) ;)
CytujPS. Jeszcze pytanie klaryfikujące: czy Toskania wysyłałaby jednego delegata do Signorii, czy trzech?
Generalnie opierając się na bullach i mapie Rotrii, Toskania powinna wysyłać trzech przedstawicieli. Czyli de facto każde księstwo lenne: Ferrary, Palestriny i Firenze wysyła jednego delegata.
Wydaje mi się, że najlepiej będzie uznać drugą propozycję Jego Eminencji Sekretarza, czyli przyznać dwóch delegatów. Wtedy liczba toskańskich signorów (czy będzie to dpuszczalna nazwa? :) ) będzie odpowiadać liczbie toskańskich senatorów. Patrząc również wewnątrz księstw, Florencja prowadzi swój spis mieszkańców a Palestrina i Ferrara (razem) swój. Wydaje mi się, że przynajmniej na czas trwania tam unii personalnej, Ferrarę i Palestrinę można uznać za jedność.