15
« dnia: Poniedziałek, 21 Kwi 2014, 12:37:58 »
Bracie Pio jestem wdzięczny Panu że mimo trudów tego życia dane mi było ponownie ujrzeć osobę brata. Z kolei odnosząc się do słów brata Barolomeu pragnę powiedzieć że ja jestem tylko wiernym i pokornym sługą Bożym nie mnie oceniać dlaczego, czy dobrze, czy źle, przewidywać takowe skutki ale wiem jedno tak jak Chrystus dźwigał swój krzyż tak i nasi patriarchowie obarczeni brzemieniem władzy nad ludem bożym dźwigają ciężar obowiązku, ciężar władzy. Każdy z nas dźwiga swój krzyż, krzyż indywidualny, krzyż spraw życia codziennego, krzyż trudów i cierpienia. Czasami jego ciężar nas tak przygniata że wydaje się nam że nie możemy powstać, rzuca nas na kolana ale w takim momencie musimy pamiętać czym jest ciężar nasz w porównaniu do ciężaru krzyża syna Bożego dźwigającego ciężar grzechu całego świata. W głębi ducha wiem że przy wsparciu Najświętszej Panienki wszystko się ułoży.
*Na twarzy alberto pojawia się delikatny uśmiech, mężczyzna subtelnym gestem prosi karczmarza o napełnienie kufla miodem*