Pod wpływem lektury ,,Potopur1; wielkiego polskiego pisarza Henryka Sienkiewicza postanowiłem przyjrzeć się bliżej prowadzonej podczas tzw. ,,potopu szwedzkiegor1; obronie Jasnej Góry. Analizując znalezione informacje doszedłem do wniosku, że wiara Polaków broniących klasztoru, a także opieka Matki Boskiej pozwoliła im przetrwać oblężenie i doprowadzić do przebudzenia się polskiego patriotyzmu.
Do dziś nie ustaje krytyka wobec poglądu, że na Jasnej Górze nastąpiła ingerencja sił wyższych. Dlaczego więc przychylam się do wersji, że taka ingerencja miała miejsce? Wcale nie jest powodem jakaś ślepa wiara, raczej realna ocena sytuacji. 160 żołnierzy, 50 puszkarzy, 20 szlachciców, 70 zakonników i kilkanaście dział r11; tak oceniane są siły obrońców (źródło: Wikipedia), natomiast armia szwedzka liczyła maksymalnie około 3 200 żołnierzy (w tym 2400 zaciężnych żołnierzy niemieckich oraz 800 polskiej jazdy) i 17 dział. Już te statystyki wykazują, że zwycięstwo oblężonych było czymś nieprawdopodobnym! Ponadto, dowódcami sił oblężonych byli Augustyn Kordecki i Stanisław Warszycki r11; a więc zakonnik i polski szlachcic, a Szwedami dowodził Burchard Müller von der Lühnen r11; doświadczony szwedzki wojak, który brał udział w wielu wojnach.
Oczywiście, nie chcę polegać tylko na wygodnych dla swojego poglądu danych, więc szukałem i znalazłem to: http://tajemnice.org/content/view/119/30/ Lektura tego serwisu doprowadziła mnie jednak do śmiechu! Nie dość, że zafałszowano dane liczebne, wprowadzono pogląd, że ŻADEN rodowity Szwed nie brał udział w oblężeniu! Cóż za wierutna bzdura, biorąc pod uwagę, że pan generał Burchard był Szwedem. W całej armii szwedzkiej (jak podaje wikipedia) było około 800 Polaków r11; a więc wbrew temu, co mówi ów serwis, większość atakujących stanowili jednak najeźdźcy, niemieccy zaciężni woje, ale jednak obcy, na usługach Szwedów. Przeor Kordecki wcale nie musiał bronić samych kosztowności r11; jak mówi ów serwis - równie dobrze mógł słyszeć o oburzeniu Polaków wywołanym szwedzkim atakiem na klasztor i bronić go z patriotycznych pobudek!
I jasnogórscy obrońcy zwyciężyli r11; i nie łudźmy się, szwedzki generał nie odstąpiłby w hańbie z własnej woli, mogąc zająć ten ,,kurnikr1;, jak mówił o klasztorze. Ponadto, na odsiecz zakonnikom ruszali Polacy, którzy wypowiedzieli Szwedom posłuszeństwo. Zajęcie klasztoru mogło ich zmusić do poddania, a zwycięstwo obrońców mogło podnieść ich tylko na duchu. Ktoś musiał dopomóc obrońcom r11; myślę, że była to Maryja, matka Jezusa. Odtąd Polacy walczyli aż do ostatecznego zwycięstwa, a ona r11; Niepokalana Dziewica r11; stała się Królową Polski. Czyż mając ten wypadek przed oczami można wątpić w jej opiekę i moc?
(-)Marco kard. de Zepp
(-) Marco de Zepp\r\nCardinalis Camerarius Regens\r\nPraefectus Generalis\r\nPrinceps Surmeniae\r\nRector Academiae Rotriae
Lucjusz Cardozo 24/07/2009 20:44 Witam wszystkich, nazywam się Lucjusz Cardozo i chciałbym zamieszkać w tym państwie
Yamamoto Isoroku 20/07/2009 20:34 Wiele osób ma mylne wyobrażenie wirtualnych państw. Należy im wyjaśnić co i jak.
Marco kard de Zepp SJ 20/07/2009 10:50 duchownym. Wtedy możesz zostać wysłany z misją do jakiegoś kraju lub coś w tym guście Jak tu żyć? Tak, jak żyłbyś w Watykanie. Najlepiej udzielaj się na forum, zawsze możesz też poprosić nas o pomo
Marco kard de Zepp SJ 20/07/2009 10:49 Jest z lekka nieaktualny Ale wygląda to ogólnie tak, że możesz tu działać jako świecki w jakichś własnych inicjatywach, lub skończyć studia (zgłoś się na forum w dziale Uniwerstetu) i zostać duchow
Bercik91 19/07/2009 23:27 A jest jakis poradnik jak tu zyc?
kard Lorenzo de Medici 19/07/2009 12:34 W to się nie gra, nie jest to gra ale wirtualne państwo.