| Autor |
Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 08:50 |
|
|
Witam! Piszę to jako przedstawiciel Wolnego Miasta Winktown... Otóż chciałem się dowiedzieć dlaczego Państwo Kościelne Rotria jest za tym ażeby wyrzucić mój kraj z Kontynentu Wschodniego? Czy nie uważacie Wasze Ekscelencje że po podpisaniu konkordatu, a także według tradycji kościoła chrześcijańskiego, zamiast miłować pokój i kultywować tradycje papieży mówiące o prawie narodów do samostanowienia oraz ich istnienia (encykliki Mater et Magistra, Pacem in Terris) wbijacie nam, Winkom nóż w plecy?
Otóż po rozmowie z Marcelem Hansem, doszliśmy do porozumienia pomiędzy Winktown, a Trizondalem, ale mnie naprawdę smuci taka a nie inna postawa Rotrii  |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
August IV
U�ytkownik

Post�w: 62
Miejscowo��: Warszawa/Wilno
Data rejestracji: 18.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 10:17 |
|
|
Każdy Nardów, nawet wirtualny ma prawo do istnienia! Jeśli jest to prawda, że Rotria jest za tym, by Winktown usunąć z mapy to Państwo Kościele się teraz nie popisało Mimo, że v- Rzeczypospolita nie należy do UKW, to ja się sprzeciwiam takiemu postępownaiu i apeluję to władz Stolicy Apospolskiej o rozwagę.
(-) JKM August IV\r\nKról wirtualnego Królestwa Polskiego\r\nWielki Książę Litwy\r\nKsiążę Prus |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Marco kard de Zepp SJ
Super Administrator

Post�w: 744
Data rejestracji: 17.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 11:50 |
|
|
1. Nie mamy konkordatu. 2. My przecież nie odbieramy ,,Winkom" ich praw. Ale, nie możemy się godzić na groźby wobec członka UKW. WinkTown groziło Trizondalowi. Dobrze, że wypracowali porozumienie, może Trizondal wycofa sprawę sprzed oblicza Rady. 3. Mimo to, Kontynent Wschodni zaczyna być peryferią v-świata... A istnienie WinkTown na naszym kontynencie na pewno nie zwiększa naszego prestiżu. To państwo to, bez urazy, kpina i żarty z takiej instytucji jak państwo. Proszę chociażby spojrzeń na ich ,,konstytucję":
My, Winkowie, od lat zamieszkujący południowe obszary Orientyki, zwanej również Kontynentem Wschodnim mówimy stanowczo: piliśmy, pijemy i pić będziemy! Nikt i nic nam w tym nie przeszkodzi, nawet koniec świata (który już dwa razy zdążyliśmy przeżyć).
Artykuł Pierwszy
1) Wolne Miasto Winktown (zwane dalej również po prostu Winktown) to przede wszystkim Winkowie. Winktown będzie istnieć, dopóki chociaż jeden z naszego proletariackiego środowiska Winków będzie stąpał po ziemi i kultywował winkowe tradycje (czyt. - picie). 2) Władzę w Winktown sprawują wszyscy mieszkańcy, wspólnie mając na celu dobro miasta i terenów zależnych. Żeby przebiegało to sprawniej, reprezentuje ich Zarząd, składający się z wybitnych Winków. 3) Poniższy dokument to zbiór zasad, którymi Winkowie powinni się kierować w większości sytuacji (tzn. jeśli nie godzi to w ich interesy). 4) Przyjmuje się, że Winek nie może działać na szkodę Winktown i swoich kumpli od butelki. (fragment).
(-) Marco de Zepp\r\nCardinalis Camerarius Regens\r\nPraefectus Generalis\r\nPrinceps Surmeniae\r\nRector Academiae Rotriae |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 14:07 |
|
|
Myli się pan. Na poczcie e-mail w archiwum mam nawet zapisaną treść konkordatu. Oto ona:
KONKORDAT
Państwo Kościelne i Wolne Miasto WinkTown - dążąc do trwałego i harmonijnego uregulowania wzajemnych stosunków;
- kierując się wymienionymi wartościami oraz powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego, łacznie z normami dotyczącymi poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód oraz wyeliminowania wszelkich form nietolerancji i dyskryminacji z powodów religijnych;
- uznając, że fundamentem rozwoju wolnego i demokratycznego społeczeństwa jest poszanowanie godności osoby ludzkiej i jej praw;
Artykuł 1 Wolne Miasto WinkTown w porozumieniu z Państwem Kościelnym Rotri potwierdzaja jego niezależność i autonomię. Wolne Miasto oraz Państwo Kościelne uznają swoje istnienie.
Artykuł 2 W celu utrzymania i umacniania więzi pomiędzy Układającymi się Stronami oraz w celu wypełniania powierzonej każdemu z nich misji, Prymas, jako Nuncjusz Apostolski będzie rezydowal w stolicy Wolnego Miasta WinkTown a ambasador Wolnego Miasta WinkTown w stolicy Państwa Kościelnego.
Artykuł 3 Wolne Miasto WinkTown ma obowiązek zagwarantować Kościołowi Powszechnemu oraz jego osobom prawną i fizyczną swobodę utrzymywania stosunków i komunikowania się z Państwem Kościelnym, z Konferencjami Episkopatów, z Kościołami partykularnymi, a także między sobą i z innymi wspólnotami, instytucjami, organizacjami i osobami w kraju i za granicą.
Artykuł 4 Przestrzegajac prawa do wolnosci religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi Powszechnemu bez względu na obrządek, prawo do swobodnego i publicznego pełnienia jego misji, łacznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego jeśli nie godzi to w przepisy prawne Wolnego Miasta WinkTown.
Artykuł 5 1. Prymas wybierany jest przez władze Państwa Kościelnego sposród kandydatów przedstawionych im przez Prezes Wolnego Miasta WinkTown. 2. Urzędy kościelne obsadza kompetentna władza kościelna zgodnie z przepisami prawa kanonicznego. 3. Mianowanie i odwoływanie biskupów należy wyłącznie do władz Państwa Kościelnego.
Artykuł 6 Konkordat niniejszy podlega ratyfikacji. Wejdzie on w życie po podpisaniu go przez Prezes Wolnego Miasta WinkTown oraz Patriarchę Państwa Kościelnego Rotria
(-) Sanctitas Vestra Clemens II Summus Pontifex, Patriarcha et Episcopus Rotria etc. (-) Prezes baru "Pod Różowym Kundlem" Tymoteusz Talerz I z rodu Porcelanowych
My w przeciwieństwie do pana nie oceniamy po pozorach. Winktown to mikronacja i owszem, humorystyczna, ale jakoś przez rok istnienia nikomu to nie przeszkadzało. Z panem Marcelem Hansem wyjaśniliśmy sobie że to nie WMWT groziło Trizondalowi, tylko Gildia Bobrów, a to poważna różnica. Mimo to zgodziliśmy się oświadczyć że dopóki ktoś nie będzie nastawał na naszą suwerenność i niezależność:
W wyniku zawartego porozumienia z przedstawicielem władz Księstwa Trizondalu (JE Marcelem Hansem), Wolne Miasto Winktown zobowiązuje się że dopóki nasz kraj nie spotka się z jakąkolwiek formą agresji ze strony państw członkowskich Unii Kontynentu Wschodniego, w myśl zasady pokojowej współegzystencji nie będzie zachowywało się agresywnie w stosunku do w.w. państw zarówno na polu militarnym, jak i dyplomatycznym.
(-) Talerz de Tocqueville Tytularny Prezydent Wolnego Miasta Winktown
Kontynent Wschodni jest uważany za peryferie v-świata z powodu Winktown? To raczej zasługa wszystkich tych którzy zamiast działać aktywnie na polu międzynarodowym, informować o tym że coś się na KW dzieje, wolą siedzieć w swoich mikronacjach i nic nie robić. Generalizując ośmiesza się pan i chyba zaznacza swoją ignorancję. Dlaczego Austro-Węgry (najpoważniejsza mikronacja na KW) odeszły z organizacji?
Edytowane przez Talerz de Tocqueville dnia 28-02-2009 14:08 |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Abp Tomasz du vallon SJ
U�ytkownik

Post�w: 394
Data rejestracji: 19.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 14:29 |
|
|
A jeśli z UE odejcie Francja albo Niemcy to Unia Europejska to byle jaka organizacja ? Jeśli Pan tak myśli to nie ma o czym rozmawiać .A co do roku istnienia w gazetach Wink Town często jes krytykowany Skarland a Skarland też już istnieje prawie rok...  |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 16:27 |
|
|
|
Bylejaką stałaby się Unia gdyby się za przeproszeniem pierdołami zajmowała. Pan panie Du Vallon już zaslyną z tego że najpierw pan decyzje podejmuje, a dopiero później myśli. Proszę o wypowiedzenie się władz kościoła. |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Abp Tomasz du vallon SJ
U�ytkownik

Post�w: 394
Data rejestracji: 19.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 16:56 |
|
|
Ja swojego zdania nie zmieniłem.A popieram Kardynała Marca de Zeppa ponieważ Wink Town to żarty z mikronacji.A co do władz kościoła ja się też w nich znajduje  |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 17:02 |
|
|
|
Mimo to prosiłbym o wypowiedź kogoś bardziej KOMPETENTNIEJSZEGO. Pan reprezentuje raz to Skarland, raz to Rotrię. |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Abp Tomasz du vallon SJ
U�ytkownik

Post�w: 394
Data rejestracji: 19.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 17:10 |
|
|
|
Na forum Rotri mówie jako Biskup Tomasz du Vallon,ja już swoje powiedziałem tylko umie Pan czytać bo z tego co widze ,to wcześniej wypowiedział się Kardynał Marco de Zepp Karmeling czy to też nie kompetenta osoba ? |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
kard Lorenzo de Medici
Administrator

Post�w: 193
Data rejestracji: 22.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 17:27 |
|
|
Ekscelencjo radzę skontaktować się Jego Świątobliwością Sykstusem I w jego kompetencjach leży rozwiązanie zaistniałego problemu. Jałowe rozmowy z poniższymi klerykami nie przyniosą pożądanego efektu. A jeśli WE uważa, że któraś z powyższych osób, źle wypełnia swe obowiązki względem reprezentowania Stolicy Apostolskiej po za jej granicami, lub dopuściła się obrazy zagranicznego dygnitarza proszę napisać skargę do Najjaśniejszego Ojca Sykstusa I.
(-) kard Lorenzo de Medici |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 18:32 |
|
|
Wie co Ekscelencja? Chyba sobie daruję, skutecznie mnie Ci panowie do Rotrii już zdążyli zniechęcić. Ładną oni postawę jak na osoby duchowne prezentują. Śmiem twierdzić że Rotria chyba stała się państem kościelnym tylko z nazwy, a duchownym przyświeca jak najbardziej przyziemny interes. A może mianowanie ich kardynałem i biskupem były spowodowane jakimiś brakami kadrowymi? Może pan Du Vallon jakiś wniosek o to napisał?  |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Abp Tomasz du vallon SJ
U�ytkownik

Post�w: 394
Data rejestracji: 19.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 18:36 |
|
|
Tak, a wie Pan jeszcze dodatkowo zapłaciłem ,a za mianowanie mnie biskupem to zapłacił trzy razy tyle co za proboszcza.Wie Pan co może w Winkt Town tak się urzędy załatwia ale nie w Rotri na szczęście  |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 18:42 |
|
|
|
A tytuły arystokratyczne zdobywa się w Sarmacji poprzez petycje i wnioski? |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Abp Tomasz du vallon SJ
U�ytkownik

Post�w: 394
Data rejestracji: 19.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 18:50 |
|
|
|
Jak już to szlachecki a po drugie.Skarland poparł Trizondal w UKW i od razu jest zły. Tak samo Rotria ,jeśli Wink Town wszystkie państwa mierzy sswoją miarką to współczuje |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 18:55 |
|
|
|
Nie Skarland, to pan poparł. Skarland nic nie wiedział co pan robi. Ja przychodzę się zapytać Rotrii dlaczego chciała usunąć Winktown z mapy Kontynentu Wschodniego |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Percip
U�ytkownik
Post�w: 301
Data rejestracji: 20.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 19:11 |
|
|
|
A może mianowanie ich kardynałem i biskupem były spowodowane jakimiś brakami kadrowymi? Może pan Du Vallon jakiś wniosek o to napisał?
To już Ekscelencja uraził pozostałych duchownych. I nie wiem teraz czy tu warto dyskutować czy nie. Ale najlepiej jeżeli Ekscelencja zgłosi się do JŚ Sykstusa I.
Edytowane przez Percip dnia 28-02-2009 19:32 |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Sykstus I
Super Administrator

Post�w: 181
Data rejestracji: 17.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 20:28 |
|
|
Wasza Ekscelencjo, Drogi Bracie!
Z bólem serca stwierdzam, że nie wiem czemu tak się stało. Wydarzenia te działy się przed mym pontyfikatem jako, iż dbam o wierny kościołowi lud zapewne nie dopuściłbym to tego typu incydentu. Dlatego Ja Biskup Rotrii sługa sług Bożych nakazuje mym sługom przy UKW zmianę decyzji na korzyść Wolnego Miasta Winktown.
(-) Sanctitas Vestra Sixtus I \r\nAnnuario Pontificio,\r\nServus Servorum Dei,\r\nPrinceps sui iuris civitatis Rotriae,\r\nSummus Pontifex Ecclesiae Universalis,\r\nPrimas Rotriae, Patriarcha et Episcopus Rotriae, etc |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 20:38 |
|
|
|
Dziękuję Ojcze i chciałem przeprosić jeśli uraziłem kogoś w kim wiara jest silna i prawdziwa i nie chodzi mu o zaszczyty. |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Marco kard de Zepp SJ
Super Administrator

Post�w: 744
Data rejestracji: 17.12.08 |
| Dodane dnia 28-02-2009 21:44 |
|
|
Już wyjaśniam motywy mego postępowania:
1. Nie wiedziałem o konkordacie. Nie widnieje w Dzienniku Praw, nie wiem dlaczego. Gdybym o nim wiedział, podjąłbym bardziej subtelne metody załagodzenia konfliktu Trizondal-WinkTown. 2. Obywatel WinkTown groził Trizondalowi, członkowi UKW, więc go poparłem. 3. Nie uważam WinkTown za zbyt prestiżową mikronację. Bez urazy, to tylko mój pogląd. Ten motyw miał akurat najmnej znaczenia.
(-) Marco de Zepp\r\nCardinalis Camerarius Regens\r\nPraefectus Generalis\r\nPrinceps Surmeniae\r\nRector Academiae Rotriae |
|
| Autor |
RE: Sprawa Wolnego Miasta Winktown |
Talerz de Tocqueville
U�ytkownik

Post�w: 18
Data rejestracji: 21.02.09 |
| Dodane dnia 28-02-2009 22:21 |
|
|
1. Aha! Czyli stosuje pan podział na lepszych i gorszych? Kto jest z nami ten przyjaciel, kto nie ten wróg. Pisałem już że chyba pan się na księdza nie nadaje? Dziwi mnie że nie macie w zbiorach tego konkordatu. W takim razie faktycznie, w tym momencie chyba lepiej uznać go za niebyły... 2. Gofer to specyficzna osobistość. W Winktown jest on uważany za pospolitego terrorystę. Wymagało to wyjaśnienia Marcelowi Hansowi żeby zrozumiał dlaczego bóbr nie może być brany za oficjalnego przedstawiciela Winktown. 3. Winktown nie pretenduje do bycia "prestiżową mikronacją" (cokolwiek miałoby to znaczyć). My jesteśmy małym krajem który w swoim początkowym założeniu nie był wcale mikronacją, a raczej czymś na kształ forumowej gry RPG. I muszę przyznać że dopiero niedawno coś tak naprawdę ruszyło się na poważnie w kwestii naszej mikronacyjności. Niezarejestrowany użytkownik nie widzi tych kilku naszych skromnych tablic poświęconych polityce, v-światowi i sprawom ogólnomikronacyjnym. I należy uwzględnić tutaj również charakter Winktown. Otóż jest to próba stworzenia mikronacji w realiach postapokaliptycznych. Z założenia nie możemy tworzyć rozbudowanych dokumentów prawnych gdyż po prostu nie posiadamy takiej wiedzy która by na to pozwoliła (realia Winktown to świat 200 lat po wojnie atomowej). A że u nas jest dużo humoru (często czarnego), gadania o pierdołach i o piciu? A jak pan sobie wyobraża świat po wojnie atomowej?!? Ma on być pełny erudytów jakiś?! Poza Tuolelenkką i Wysokogórską Republiką Elfidy nie ma oprócz Winktown mikronacji która w tak dużym stopniu stawiała na humor i na dobrą zabawę mieszkańców. O tym chyba najlepiej świadczy wczucie się bobra Gofra który czując że jest zagrożony ze strony Trizondalu, postanowił udać się do niego i walczyć o wolność i niezależność dla Winków 
Edytowane przez Talerz de Tocqueville dnia 28-02-2009 22:22 |
|