Rotria
WŁADZE => Acta Apostolicae Sedis => Habemus Patriarcham => Wątek zaczęty przez: Michael von Lichtenstein w Piątek, 06 Maj 2011, 22:49:07
-
Czcigodni Bracia i Obywatele!
Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Patriarcham,
Eminentissimum ac reverendissimum Dominum,
Dominum Laurentium,
Sanctae Rotriae Ecclesiae Cardinalem Medices
Qui sibi nomen imposuit! Alexandrum Secundum
Oznajmiam wam radość wielką: mamy Patriarchę,
Najczcigodniejszego i Najprzewielebniejszego Cardinalusa Lorenzo de Mediciego,
który przybrał sobie imię Aleksander II.
-
Niech żyje Aleksander II! Niech Ci to imię dobrze służy!
-
Vivat Aleksander II!
-
Vivat Alexander II!
-
Gratuluję :)
-
Umiłowani Bracia!
Zgodnie z wolą szacownego Kolegium przychodzi nam objąć tron Patriarchy. Po raz kolejny obejmujemy urząd głowy Państwa Kościelnego Rotria. Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, iż to na naszą osobę padł wybór Książąt Kościoła, ale jednocześnie troskamy się również o niełatwe zadania, które przede mami stoją.
Ktoś zauważył kiedyś, iż w mikronacjach silnych, stabilnych, dobrze rozwiniętych, posiadających gro aktywnych obywateli monarcha jest jedynie jaśniejącym symbolem narodowej dumy, wyrazem tej potęgi i gwarantem jej ciągłości. Mamy kilku takich monarchów w mikroświecie: mogą pozwolić sobie na brak większego zaangażowania i z dumą jeno oglądać szczęśliwy i pomyślny wzrost swojego kraju. W krajach mniejszych jednak, mniej potężnych i stabilnych, monarcha winien wykazywać najwięcej zapału spośród wszystkich obywateli i winien czynnie angażować się w budowaniu siły swej nacji. Chociaż gorzkie to słowa i z trudem je wypowiadam, Państwo Kościelne do grupy tych drugich zaliczone być winno. Byłoby kłamstwem, gdybym napawał się potęgą naszej ojczyzny. Nie oszukujmy się: wiele trzeba w Rotrii naprawić. Umocnić ją.
Obejmując urząd Patriarchy, obejmuję urząd monarchy Państwa Kościelnego i biorę w swe ręce władzę większą niż ktokolwiek inny w naszym kraju. To bardzo dobrze, że Patriarcha posiada tak szerokie kompetencje. Silna władza monarchy jest bowiem dla mniejszych mikronacji remedium na problemy, z którymi muszą się borykać. Historia pokazała nam, że niejednokrotnie władca silny i zdecydowany potrafił odpowiednio pokierować zapałem swych poddanych, którzy nierzadko czynili z kraju słabego prawdziwą potęgę. Żywię głęboką nadzieję, że nam, Bracia, także się to uda.
Należy skupić się na uporządkowaniu kwestii wewnętrznych. Silne zaplecze wewnątrz kraju da nam silną pozycję na arenie międzynarodowej. Wiecie, Bracia, iż było mi dane wcześniej już piastować patriarszy urząd. Sądzę, iż panowanie moje wtedy nie przyniosło wyłącznie porażek, a co ważniejsze było dla mnie cenną nauką. Bycie doradcą kolejnych Patriarchów – Hadriana, Celestyna i Leona – także pozwoliło mi nabrać doświadczeń, wiele się nauczyć. Wyposażony w tę wiedzę niczym w oręż mogę ruszyć na wojnę z losem. I wierzę, głęboko wierzę, że poskromię ów los, który ostatnio nie jest łaskawy wobec naszej ojczyzny.
Umiłowani Bracia, ja wciąż widzę. Wciąż pamiętam obraz dawnej Rotrii, silnej i wspaniałej. Była niczym renesansowa Florencja pod rządami Il Magnifico – mego imiennika, Wawrzyńca Wspaniałego: piękna, silna, kwitnąca. Z waszym wsparciem dla moich rządów możemy znowu ją taką uczynić. Możemy wskrzesić dawny sen o wspaniałym Państwie Kościelnym.
I oby tak się stało.
Apostolskie pozdrowienie,
Aleksander II.
-
Brawo!
-
Mądre słowa, Ojcze.
-
Miejmy nadzieję, że ktoś w końcu zrobi porządek z Rotrią i przywróci jej niegdysiejszy blask :).
Gratuluję, Bracie!
-
Miejmy nadzieję, że tak się stanie, dołożymy wszelkich starań aby tak było.
-
Wierzę w to z całego serca i zgłaszam swoją chęć współpracy :)
Jeśli tylko ku temu okaże się wola Waszej Świętobliwości :)
-
Vivat Ojcze!
Gratuluję :)
-
Aleksander II wziął się już do pracy! W tej chwili JŚw przygotowuje sobór, który uporządkuje pewne sprawy w Rotrii. Dalsze szczegóły poznamy we wtorek.
-
Ponownie sobór. Extra ordynaryjnie :-)
-
Może tym razem uda nam się przeprowadzić reformę deklerykalną.
-
Reforma deklerykalna nie jest dobrym pomysłem.
-
Czcigodni Bracia,
Zapewniamy, iż do procesów deklerykalnych nie dojdzie. Sobór ów zwołujemy z nadzieją na odrodzenie kościoła naszego i przywrócenie go do czasów jego świetności. Czcigodny Bracie Prefekcie Generalny natomiast do ciebie należy przywrócenie świetności naszej administracji.
-
Bracia!
Reforma deklerykalna to jedyny ratunek dla upadającej Rotrii. Nie będę się tutaj o tym rozwijał, będzie na to temat. Co do moich zadań, administracja jest w kręku moich kompetencji, jednak nie jest ich granicą. Mogę zapewnić wszystkich Was Braci, że będę robił wszystko co w mojej mocy aby doprowadzić do reformy socjalno-politycznej.
-
Czas pokarze Bracie.
-
Mogę tylko powiedzieć: co się stało ze starą, dobrą Rotrią...? Teraz staje się ona taka sama jak każde inne państwo, traci na swej wyjątkowości...
-
Miejmy nadzieję, że dawny klimat wróci.
-
To zależy tylko od nas samych.
-
Liczymy na powrót dawnej Rotrii...
Wasza Świętobliwość :)
-
Szkoda, że to definitywny koniec (?) z fabularyzacją bo to naprawdę mogło być świetne. Ale cóż nie każdy potrafi wykorzystać wędkę odpowiednio aby złowić rybę... mówię akurat za siebie bo mimo, że byłem dosyć optymistycznie nastawiony do tego projektu nie potrafię się w tym wszystkim odnaleźć. Mam wrażenie, że ta fabularyzacja jest tylko na papierze. A szkoda. Głownie brakuje zaangażowania w to wszystko obywateli. A jedna osoba za rogi silnego byka nie weźmie. Obecnie mam wrażenie jak byśmy wisieli w powietrzu. Większość "liczy" na dawny klimat, ale na liczeniu daleko nie zajdziemy i kolejne zmiany (jeśli od nich dojdzie) niczego nie gwarantują. Mikronacja może mieć przecudowny klimat, ale kiedy społeczeństwo wygląda na wypaloną świeczkę to naprawdę jest ciężko.
Wzięło mnie na "głośne" przemyślenia, ale myślę, że to dobrze. To świadczy jeszcze o tym, że mi również jeszcze zależy na wirtualnej Ojczyźnie mimo, że jestem ostatnio totalnie zniechęcony do dalszej zabawy w mikronacje.
Pozdrawiam!
-
A co jest interesującego w fabularyzacji? To że będziemy się uważać za potomków Gregoriusa i czcić jakiegoś kreatora? Nie uważasz, Bracie, że jest dość niesmaczne?
-
Najwidoczniej nie zrozumiałeś Bracie celu fabularyzacji, jeśli twierdzisz, że jest to niesmaczne.
-
Jeśli można włączyć się w rozmowę... Rotria od mikrowieków znana jest jako Państwo Kościelne. Zmieniło się ostatnimi czasy, to prawda, ale likwidacja władzy kleru zrobi z niej mikronację taką samą jak setki innych. Moim zdaniem klimat religijny powinien zostać zachowany. Kiedyś marzyłem, by zostać kapłanem w Rotrii, ale w innej mikronacji byłem żonaty. Nie byłoby to fair. Teraz moża i mógłbym jako podwójny rozwodnik, ale niestety mam mało czasu na pisanie kazań. Z tego, co jednak widzę, kazania również znikły :(
Myślę, że skoro patriarcha jest najwyższą władzą, powinien autorytatywnie zarządzić jak ma to wszystko wyglądać, albo jeśli uważa, że może być źle, zarządzić referendum wśród mieszkańców. Ale wtedy jkuż wymagać od innych pracy na rzecz rozwoju Państwa Kościelnego Rotrii.
Pozdrawiam
-
W pełni popieram Brata Przedmówcę :).
-
Z tego, co jednak widzę, kazania również znikły :(
Według mnie była to mądra decyzja. To jest domena realnych księży. Jako chrześcijanin w Biblię zagłębić się mogę i Kościół do tego jak najbardziej zachęca, ale głoszenie kazań na własną rękę jest dosyć kontrowersyjne i to dopiero można uznać za niesmaczne.
-
Myślę, że kwestię ostatecznego wyglądu Rotrii winien rozstrzygnąć sobór powszechny, niech obywatele sami zdecydują jak ma wyglądać Państwo Kościelne. Jak widać mamy dwa stronnictwa i nie możemy dojść do porozumienia, dlatego raz na zawsze ustalmy czy Rotria ma wyglądać tak jak za pontyfikatu Klemensa II czy tak jak za pontyfikatu Celestyna I.Jakakolwiek decyzja zapadnie uczyńmy ją niepodważalną tak by nikt więcej jej nie zmienił co da spokój i stabilizację wirtualnej Stolicy Apostolskiej.
-
W pełni popieram stanowisko Jego Świętobliwości.
Wasza Miłość - kiedy można spodziewać się soboru :)?
-
TO jeszcze kwestia do ustalenia.
-
A ja sie wcale z Braćmi nie zgodzę.
1. Nie widzę nic smacznego w tym, Bracie Cosimo, żeby w ramach fabularyzacji czynić Rotrię stolicą jakichś zacofanych mitów i pogańskich wierzeń.
2. Klerykalizm nie jest jedyną rzeczą wyróżniającą Rotrię. Rotria wyróżnia się również specyficzną kulturą odrodzeniowo-włoską, małą powierzchnią, powierzeniem większości władzy osobie Patriarchy. Deklerykalizując Rotrię zrobimy krok naprzód oczyszczając ją z wielkiej skazy.
3. Co do kazań. Kazania zniknęły więc teraz zostało tylko kapłanom cieszyć się tytułami?
4. Nie ma Patriarcha racji mówiąc, że powinno się zdecydować raz na zawsze jaki kurs Rotria obierze. Naturalne jest, że obywatele i narody rozwijają się i zmieniają, więc nie ma w tym nic nienaturalnego, że obywatele będą chcieli zmian.
-
Ehh, Bracie Wiktorze... Zaskakuje mnie Brata dwutygodniowa przemiana :)...
1. Nie widzę nic smacznego w tym, Bracie Cosimo, żeby w ramach fabularyzacji czynić Rotrię stolicą jakichś zacofanych mitów i pogańskich wierzeń. - ZA
2. Klerykalizm nie jest jedyną rzeczą wyróżniającą Rotrię. Rotria wyróżnia się również specyficzną kulturą odrodzeniowo-włoską, małą powierzchnią, powierzeniem większości władzy osobie Patriarchy. Deklerykalizując Rotrię zrobimy krok naprzód oczyszczając ją z wielkiej skazy. - w tym momencie obraził nas Brat ;). Włoską kulturę ma jeszcze Skarland i kilkaset innych państw. Teokrację? Żadne.
3. Co do kazań. Kazania zniknęły więc teraz zostało tylko kapłanom cieszyć się tytułami? - Broń Boże. Wielu z nas, cytuje fragment Pisma Świętego, zaś później rozważa nad jego prawidłową interpretacją, powołując się na zdanie księży, opisane w księgach. Nazywamy to "Rozważaniami".
4. Nie ma Patriarcha racji mówiąc, że powinno się zdecydować raz na zawsze jaki kurs Rotria obierze. Naturalne jest, że obywatele i narody rozwijają się i zmieniają, więc nie ma w tym nic nienaturalnego, że obywatele będą chcieli zmian. - tutaj częściowo popieram Brata zdanie, ale również staram się zrozumieć Jego Świętobliwość.
Ot i moje zdanie :).