Rotria
OFFTOPIC => ARCHIWUM => Wątek zaczęty przez: Markos Viktorjosigos w Piątek, 16 Paź 2009, 13:38:59
-
Umiłowani Bracia!
Trzecią kwestią, którą mamy wole poruszyć jest sprawa głoszonych przez nas kazań. Informacje, które do nas dotarły sugerują, że głoszenie kazań wywołuje wobec nas wrogość i niechęć. Pytam więc was: czy lepiej pozostać przy głoszeniu kazań, a więc przy wyjaśnianiu Pisma świętego, czy też prowadzić zwykłe nauki dotyczące poszczególnych spraw i umacniać wiarę wiernych w zwykłej rozmowie? Drugi sposób przybliżyłby nas do wiernych i odebrał niechętnym argumenty przeciw nam. Nasze działania zmierzające do wzmocnienia wiary v-świata nie zostałyby przerwane, a zmieniłby się jedynie sposób prowadzenia ewangelizacji.
Radźcie Bracia pod tchnieniem Ducha Świętego.
-
W Rotrii jest mylne pojęcie o znaczeniu słowa kazanie. Chciałbym zauważyć, że do głoszenia homilii nie mamy prawa, bo prezentujemy tym samym jakby oficjalne stanowisko Kościoła. Natomiast publikacja zwykłych rozważań, tak jak czynię to od paru dni jest bardzo dobra metodą. Należałoby także, aby każdy miał poczucie własnych umiejętności i pisząc takowe rozważanie nie zapędzał się z motyka na słońce. Prowadzenie rozmów winno być oczywiste, od zawsze utrzymuje kontakty z wiernymi. Stąd także moje wymagania co do studiów.
-
Jestem tego zdania iż powinniśmy prowadzić zwykłe nauki dotyczące poszczególnych spraw i umacniać wiarę w zwykłej rozmowie, ale także właśnie publikować swe rozważania. I takie rozwiązanie jak najbardziej popieram :)
-
Moje zdanie jest następujące. I to i to. Należy prowadzić rozmowy, które umocniłyby wiernych oraz głosić kazanie, tłumaczące Pismo Święte oraz podtrzymywało wiare. Wg mnie powinniśmy zmienić język naszych kazań. Aby nie był zbyt sztampowy (mam na myśli styl a'la ksiądz z wiejskiej parafii ) ale taki jak np. pisze brat Michał.
-
Dziękuje Bracie za słowa uznania. Każde docenieni mojej pracy jest dla mnie najwyższa nagrodą.
-
Przystaje przy słowie mych Braci.
-
No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak poprzeć wcześniejsze wypowiedzi (czyli owe pisanie rozważań, rozmowy, umacnianie wiary). I należałoby też zwrócić uwagę, jak już wspomniał Brat Miotke, że nie jesteśmy upoważnieni do głoszenia kazań - a więc tłumaczenia Ewangelii etc. Jednakże, możemy publikować rozważania (proszę o poprawienie jeśli się mylę). A według mnie, najlepszym sposobem na rozwijanie i szerzenie wiary w Boga jest zmuszanie ludzi do refleksji :)
-
Dlatego każde publikowane przez nas słowo, nie może narzucać prywatnych interpretacji, bo mogą być mylne. Winniśmy wszystko opierać cytatami z Pisma Świętego, a będzie to najprostsza droga dla czytelnika do poznania Prawdy Bożej.
-
Moje zdanie nie różni się niczym od wyżej wymienionego.
Dodam tylko do pierwszego posta Jego Świątobliwości, że jeżeli ktoś chce, to zawsze znajdzie jakieś coś co mu się nie podoba w Rotrii. Nawet i bez powodu.
-
Obecnie większość jest za:
- prowadzeniem prywatnych rozważań kapłana, które mają zachęcić ludzi do własnych przemyśleń;
- prowadzeniem rozmów o wierze;
- wydawaniem ogólnej nauki, opinii w sprawach takich, jak np. aborcja, eutanazja itp. co ma zachęcić do dyskusji.
Jestem całkowicie za powyższymi rozwiązaniami. Czy ktoś zgłasza jeszcze sprzeciw?
-
- wydawaniem ogólnej nauki, opinii w sprawach takich, jak np. aborcja, eutanazja itp. co ma zachęcić do dyskusji.
Podkreślając oczywiście, że to prywatna opinia.
-
Lub stanowisko v-Kościoła, jeśli duchowni są jednomyślni ;)
-
No nie koniecznie. Bo, albo mamy swoje stanowisko, albo realnego Kościoła?
-
Prace Soboru jakoś idą do przodu.A co do propozycji WŚ nie zgłaszam żadnego sprzeciwu.
-
Chodziło o stanowisko w kwestiach takich, gdzie jest ono zbieżne ze stanowiskiem Kościoła Katolickiego.
-
Zgadzam się z Bratem Miotke, i popieram Jego stanowisko.
-
Jestem za, zarówno Kościół Katolicki jak i kościół v-świata powinien mówić o aborcji, in-vitro czy eutanazji, naszym zadaniem, prócz ewangelizacji, jest również ochrona ludzkiego życia od poczęcia...Jeżeli mamy się zgadzać z kościołem katolickim oczywiście...wg. mnie powinniśmy nauczać o eutanazji, aborcji itp. jako nie prywatna opinia a jako zasady maralności czy prawa człowieka...Wiem że to dawno poruszony temat ale chciałem tutaj wdrązyć swoje "5 groszy"
-
Po każdej ze stron zawsze znajdą się argumenty. Jednak człowiek wiary winien mieć tylko jeden argument, który został nam objawiony na tablicach z dekalogiem.
-
V. Nie zabijaj.
-
Nic dodać, nic ująć :)
-
W obecnych czasach zwykły katolik nie zna Pisma świętego, a nawet podstawy czyli Ewangelii. Ja uważam, że powinnyśmy chociażby na swój sposób szukać najważniejszych fragmentów i próbować je wyjaśnić, przybliżyć w zrozumieniu co mówi Bóg. Oczywiście ludzie w obecnych czasach nie lubią dużo czytać dlatego nie wolno ich już samą wielkością tekstu przytłaczać. Powinnyśmy więc zacząć od słów kluczowych.
-
Granica między rozważaniem a interpretacją Biblii jest bardzo wąska. Trudno utrzymać się po jednej stronie nie spadając na drugą...
-
Jednak jest to wykonalne, przy odrobinie wiedzy i roztropności.
-
Zgadzam się, Wielki Inkwizytorze.
-
Z całym szacunkiem, ale moim zdaniem pisanie co się uważa o danym fragmencie Biblii podpisując się księdzem jest troszkę przesadą. Jeśli już chcecie wyjaśniać Biblię to dlaczego tylko zgodnie z zasadą hierarchiczności - tzn. Wy mówicie, my słuchamy i tak ma być.
Moim zdaniem zamiast pisać swoich rozważań od razu powinniście podać fragment i zadać do niego pytania, ale pytania ważne i filozoficzne i potem ew. dyskutować jak będą chętnie - to by było ok ;)
P.S
I może ktoś z Was pokaże się w RSiT? :P
-
Drogi Marcelu,
Rozważanie jest wedle Soboru prywatnym zdaniem księdza. A więc działa to tak, jak mówisz - każdy może się do niego odnieść i podyskutować ;)
W RSiT będe ja, ale obecnie mam zamieszanie w SUrmenii, więc proszę o zrozumienie ;)