Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Powitania => Wątek zaczęty przez: Pafnucy von Pyongyang w Sobota, 28 Sty 2012, 14:52:01
-
Wasza Świątobliwość, Eminencje, Ekscelencje, drodzy kapłani, mieszkańcy i goście!
Nazywam się Pafnucy von Pyongyang.
Witam was serdecznie i rad jestem ogromnie iż natrafiłem w odmętach internetu na coś
takiego jak Państwo Kościelne Rotria. Do tej pory nie miałem zielonego pojęcia o istnieniu w
sieci takiego zjawiska jakim są "mikronacje". Po prostu któregoś razu, poszukując jakichś
informacji na temat Kościoła Kat. natrafiłem na tekst "symulator życia kapłana" (czy jakoś tak),
i w ten sposób klikając w kolejne linki dostałem się na strone Rotrii. Wiele godzin spędziłem
na studiowaniu zawartych tam treści. Na początku byłem nastawiony do v-Państwa Kościelnego
bardzo pozytywnie, jeśli nie entuzjastycznie - wśród moich zainteresowań jest historia,
historia kościoła, tradycja kościelna, heraldyka, weksykologia etc. etc.; lecz później, w miarę dalszego
czytania opublikowanych postów (mam na myśli dyskusje między niektórymi (na szczęście!) Braćmi)
mina moja rzędła a zapał stygł. Bracia bardzo inteligentni, nierzadko autorzy bardzo mądrych
dokumentów, nierzadko piastujący bardzo wysokie funkcje Kościelne, wobec siebie bywali tak niemili,
tak nieuprzejmi, chamscy wręcz można rzec (przepraszam za mocne może określenie) iż skutecznie
zniechęcali osobę z zewnątrz do bliższego zapoznania się z Rotrią, a tym bardziej do aktywności
na forum. Kłótnie, spory, sączący się jad, w pewnym momencie nawet schizma(sic)...
Przykro było patrzeć...
Światełko w tunelu zauważyłem dopiero po apelu JŚw. "Kto tutaj jeszcze egzystuje".
Widać są jeszcze Bracia którym na sercu leży dobro i chwała rotrii, Są światli Kardynałowie
którzy potrafią pogodzić różne frakcje, temperować co bardziej krewkich obywateli,
po ojcowsku pouczać i nie dopuścić przede wszystkim do wyludnienia i upadku Rotrii,
który to byłby dla nas wszystkich strasznym ciosem i tragedią.
Mając na uwadze powyższe, ośmielam się prosić Was, bracia, o przyjęcie mnie,
Pafnucego von Pyongyang, w poczet mieszkańców Państwa Kościelnego Rotria.
Ze swej strony obiecuję iż w miarę wolnego czasu wspomagał Was będę swoją wiedzą
i talentami oraz zabierał głos w dyskusjach.
Przepraszam za zbyt ostrą krytykę (w ustach początkującego trochę to nietaktowne),
ale pisałem to ze szczerego serca, musiałem to z siebie wyrzucić, miałem na uwadze dobro Rotrii.
Vivat Rotria! Vivat Florentinum primum!
(-) Pafnucy von Pyongyang
-
Witam brata serdecznie ! :)
Co do krytyki, dziękuję, bardzo dziękuję...:)
Jestem zdania, że konstruktywna krytyka jest dobra i nigdy jej za wiele, także dziękuję.
Bracia, spójrzmy na te słowa, zobaczmy i rozważmy.
EDIT: Co do awatara, niezwykle zadziwiający...
-
Drogi Bracie.
Serdecznie witam w wirtualnej Stolicy Apostolskiej:) Doprawdy awatar jest dość dziwny o ile nie szokujący jak na klimat Państwa Kościelnego.
-
Witam bardzo serdecznie w Państwie Kościelnym Rotria. Powiem szczerze, że oczekiwałem od Brata jakiegoś słowa. Kiedy spojrzałem na ten awatar, wizerunek... mina mi trochę zrzedła i powstał grymas, na którym rysowało się moje pytanie. O co chodzi? Jednak jak widzę przelał Brat swoje myśli bardzo sensownie. Ufam, że będzie Brat kolejną aktywną duszą na naszym forum.
-
Odniosłem podobne wrażenie Wasza Świętobliwość...
-
Przypadło mi do gustu nazwisko. Identyczne jak nazwa mojego ulubionego miasta ze świata realnego.
-
Wasza świątobliwość.
Jestem niezwykle zaszczycony iż raczył Ojciec zabrać głos
w sprawie mojej skromnej, szarej :) osoby. Niegodnym tego.
Nie było moim zamiarem szokowanie Waszych Miłości
swoim kontrefektem, ale takim się urodził, tak wyglądam
i taki zemrę. Dodam że wy, mieszkańcy Ziemi dla nas też
nieco dziwnie wyglądacie :)
-
Dziwny awatar, nazwisko rodem z Korei Północnej. Jak na Państwo Kościelne jest Brat dość nietuzinkową osobą. Czemu właśnie taki awatar i takie nazwisko? Nie jestem pewien czy nasze dążenia do renesansowego papiestwa są zgodne z Brata bytem w naszym państwie i będzie trudno pogodzić obydwie wizje.
-
Niestety muszę podzielić zdanie WE...:)
-
Pragnę przypomnieć, że Państwo Kościelne Rotria zawsze cechowała różnorodność.
-
Różnorodność w granicach rozsądku :)
-
Korzystając z okazji również pragnę przywitać Brata Pafnucego w v-Stolicy Apostolskiej. Widzę, że w ostatnim czasie aktywność w Rotrii zaczyna na powrót rozkwitać. Miejmy więc nadzieję, że ten stan rzeczy utrzyma się nadal, dla chwały Państwa Kościelnego i naszej wspólnej satysfakcji z rzeczy dokonanych.
Nawiasem pisząc, istotnie, avatar Brata jest oryginalny również i w moim odczuciu, ale wiadomo, każdy ma odmienne upodobania, a de gustibus non est disputandum.
-
Osobiście rozważyłbym Bracie przybranie bardziej ludzkiej formy. W epoce renesansu wywołałby Brat niezwykłe poruszenie ale i sprowadził pewien niezbyt tolerancyjny organ sądowniczy :)
-
Eminencjo di Medici!
Obiecuję że swój prawdziwy wygląd będę przybierał
jeno w zaciszu domowym, na ulicy poddając się transformacji.
Mam nadzieję że Święte Officjum będzie wyrozumiałe.
Może wyglądam inaczej, ale heretykiem w żadnym razie nie
jestem.
Dziękuję Waszej Świątobliwości za poparcie:)
-
Witam nowego Brata w Państwie Kościelnym.
Obcy są wśród nas :D
-
I ja także witam Brata! Czytałem wiele o Tobie Bracie, i wiem
że swego czasu byłeś jednym z czołowych obywateli Rotrii,
piastowałeś najwyższe urzędy, byłeś u szczytu sławy i... postanowiłeś
nagle odejść... Nie ważne jakie miałeś powody, od wczoraj
ważniejsze jest dziś. Rad jestem że wróciłeś. Z takimi obywatelami Rotria
nie zginie.
Ps. Gratuluję kapelusza kardynalskiego, należał się Bratu jak mało komu.
Dostojnie będzie brat wyglądał w purpurowym galero na głowie:)
-
Ja również gratuluję Czcigodnemu Bratu Marcosowi:)
-
Dziękuję Bracia :) Ja zaś dziękuję Jego Świątobliwości za ten zaszczyt. Nigdy nie zapominam o życzliwości Braci :)