Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wątek zaczęty przez: Śp.Felipe de Surmeña w Piątek, 02 Mar 2012, 21:49:03
-
Co Bracia myślą, aby powstały stronnictwa polityczne w Rotrii dzielące się na Conservatores i Reformatores ?
-
Hmm...Bracie Filippo.
Myślę że jest nas na razie zbyt mało, abyśmy tworzyli jakiekolwiek
frakcje :)
Poza tym wydaje mi się, że różnimy się jedynie poglądami w realu,
a co do kształtu Rotrii, i jej pozycji w v-świecie pozostajemy w miarę
jednomyślni.
Jednakowoż pomysł wart przedyskutowania.
-
W czasach Wielkiej Schzimy był podział na stronnictwa. Nie skończyło się to dobrze dla Rotrii.
-
Obecnie Rotria potrzebuje jedności, a nie podziałów by do końca wdrążyć plan odbudowy. Nie zmienia to faktu, że jakiś tam stronnictwa istniały i będą istnieć.
-
Nie chodzi mi oto, by stronnictwa walczyły, a działały razem jako narodowe organizacje polityczno-doradcze.
-
W takim przypadku w v-Stolicy Apostolskiej musiałby funkcjonować system partyjny oraz demokratyczny parlament. Z praktyki wiem, że w Państwie Kościelnym Rotria demokracja nie spełnia swej roli. Jedynym możliwy przypadkiem podziału na frakcje jest głosowanie w Signorii Rotryjskiej. Tak na marginesie w Rotrii zawsze były dwa stronnictwa, jedno konserwatywne drugie liberalne lecz nigdy ich istnienie nie było formalne.
-
A i też często te stronnictwa zmieniały członków i postulaty. Wiele razy działo się, że ktoś był przez pewien czas liberałem, potem konserwatystą, a potem znów liberałem lub czymś pośrodku (był taki czas w Rotrii, kiedy istniały aż 3 stronnictwa). Także należy na to patrzeć przez pryzmat historii Rotrii, a ta jest ciekawa, o czym mam nadzieję będzie napisane w Index Patriarcharum.
-
Co do Indeksu, Bracia, to na dniach powinien on zostać ukończony.
Główną mą uwagę skupiałem dotychczas na obradach soborowych,
lecz teraz, gdy dobiegają one ku końcowi, będę miał więcej
czasu i niezwłocznie me dzieło dokończę.
-
Frakcje w Rotrii? Nie wiem, czy taki pomysł by przeszedł :) Każdy przecież może mieć własne zdanie na temat polityki Państwa Kościelnego, spraw społecznych i publicznych, po co robić jeszcze coś na wzór partii politycznych. Jak to mówią sąsiedzi zza Odry: Das ist schtrecklich :)
Pozdrawiam was Bracia :) W szczególności stryja, kuzyna i kardynała Sforzę!
-
Dziękuję za pozdrowienia, Bracie! :)
Oficjalne dzielenie się na stronnictwa nie jest konieczne. A nieoficjalne istniały i istnieć będą... ;)
-
Cóż... może najpierw się do końca zjednoczmy. Stwórzmy stabilny kraj, a następnie później wprowadźmy jakieś stronnictwa. Na razie jednakże czas zakasać rękawy i zabrać się solidarnie do pracy :)
-
Rotria z powodzeniem od początku istnienia zachowuje iluzję jedności i porozumienia - żadnych stronnictw, żadnych partii. Podoba mi się to, że chociaż mamy równe poglądy, potrafimy pokazać się jako jednolici słudzy Ojczyzny.