Rotria
NAUKA, KULTURA I SZTUKA => Biblioteka Narodowa => Rozważania => Wątek zaczęty przez: Śp.Felipe de Surmeña w Sobota, 03 Mar 2012, 20:21:36
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Alcide_De_Gasperi
Nie macie pojęcia czemu jest on kandydatem na ołtarze Kościoła Katolickiego?
-
Za działanie na rzecz integracji europejskiej - a więc pokoju - i tworzenie struktur Chrześcijańskiej Demokracji zapewne ;]
-
aha, dziękuję Czcigodny Bracie za wyjaśnienie :)
-
Szczerze nie wiedziałem dlaczego, tak samo proces beatyfikacji JCiKW Zyty z Burbonów (linia parmeńska) nie wiem dlaczego jest. Wiem że jej mąż, ostatni Cesarz za przyznanie wolności ludom Cesarstwa został beatyfikowany. Swoją drogą to Habsburgowie byli cenieni przez dziesiątki lat, a tragiczny 1914 przewrócił wszystko. Dopiero los ciężki Karola Habsburga na wygnaniu, zaś potem nędza Zyty i dzieci cesarskich dziś nasz porusza i wzbudza u mnie, potomka austriackich osadników w Małopolsce pewną nostalgię za Habsburgami. Ich syn Otto to już wg. był zasłużonym katolickim i europejskim politykiem, ceniącym humanizm i wartości chrześcijańskie. Nic dziwnego, że o nim mówiono " Cesarz Otto", bo był cesarzem.
-
Za rozwój integracji unijnej? Tfu! No cóż, jak widać po poprzednich dwóch zdaniach, a raczej zdaniu i wykrzyknieniu nie jestem entuzjastą Unii :D Nie potępiam, borń Boże, tych wielkich ludzi, jak arcks. Otto, czy de Gasperi za ich paneuropejskie poglądy :) Wierzyli w nie, a ja w nie wierzę, ot co.
-
Co do Unii, to księcia popieram, choć może nie w tak radykalnej formie ;)
Także myślę, iż ów projekt to czysta utopia, bez szans na powodzenie
w dłuższym okresie czasu. W dobrych, pięknych czasach kiedy to
Europa żyła sobie na kredyt, naprawdę miło było patrzeć na lukrowane
wypowiedzi złotoustych polityków - jak to nam w tej Unii dobrze,
jak to my się wszyscy kochamy etc. A i tak w zakulisowych rozgrywkach
nikt nie zwracał uwagi na tą "międzyunijną miłość" serwowaną gawiedzi
w programach informacyjnych, lecz próbował jak największą część
tego wspólnego tortu dla siebie wyszarpnąć.
Załona opadła dopiero wtedy, jak zaczął się kryzys.
Teraz już jawnie mówi się o Europie dwóch, a nawet trzech prędkości,
o dominacji Niemiec. I gdzież podziała się ta romantyczna jedność,
wspólnota wszystkich obywateli, równość państw?
W ciekawych czasach żyjemy, Bracie a będą one jeszcze ciekawsze ;D
-
Och, znowu będę sam jeden przeciwko reszcie! :D Ja z kolei jestem wielkim sympatykiem Unii. I to nie ,,Rodziny Narodów" - czyli luźnej konfederacji - ale raczej ,,Stanów Zjednoczonych Europy" - z silną integracją. Powód? Raz, że to działanie na rzecz pokoju. Dwa, że Polska, Czechy czy Węgry dla USA, Japonii czy Chin liczą się tyle, co zeszłoroczny śnieg, a EUROPA - już bardzo się liczy. Trzy... Cóż, Bracia, wskażcie mi JEDNˇ inwestycję w ostatnim czasie w waszym regionie, w której co najmniej 1/4 środków nie pochodziłaby z UE.
-
Och, znowu będę sam jeden przeciwko reszcie! :D Ja z kolei jestem wielkim sympatykiem Unii. I to nie ,,Rodziny Narodów" - czyli luźnej konfederacji - ale raczej ,,Stanów Zjednoczonych Europy" - z silną integracją. Powód? Raz, że to działanie na rzecz pokoju. Dwa, że Polska, Czechy czy Węgry dla USA, Japonii czy Chin liczą się tyle, co zeszłoroczny śnieg, a EUROPA - już bardzo się liczy. Trzy... Cóż, Bracia, wskażcie mi JEDNˇ inwestycję w ostatnim czasie w waszym regionie, w której co najmniej 1/4 środków nie pochodziłaby z UE.
Ale oczywiście, że tak. Chiny, Indie i Rosja są silne osobno, zaś dziś mocarstwa Europy osobno to dla nich pikuś.
-
Emiencjo Sforza, wiecie jak bardzo Was szanuję i w wielu kwestiach podzielam wasze zdanie, przynajmniej teraz znalazłem coś, co nas dzieli :)
Stany Zjednoczone Europy to czysta utopia, nigdy się to nie uda. Jedynym powodem są różnice kulturowe państw europejskich. Nie da się równiż ukryć, że przez integrację unijną w niektórych państwach Europy rodzą się ruchy nacjonalistyczne wymierzone w cudzoziemców - Europejczyków jak np.: w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Grecji, czy Hiszpanii.
Nie ukrywajmy również, że Unia to twór powstały dl biurokratów. Owszem, unia nas wspomaga hojnymi datkami, ale kiedyś się o nie upomni. W czasach socjalistycznych, Stalin i Lenin również wspierali hojnie rodzące się państwo polskie ;) Unia okrada nas, bądź co bądź z części suwerenności - ograniczenie wydobycia węgla, narzucenie Traktatu Lizbońskiego.
Owszem, to co Brat napisał o pokoju i wspólnej silnej pozycji na arenie międzynarodowej to plusy, ale wciąż pozostające utopią ;)
-
Bracie Auguście, Brat jest konserwatystą, prawda? ;)
Tradycje kulturowe... Cóż, ich rola będzie z czasem maleć na rzecz kultury masowej. Smutna prawda. Nieunikniona.
-
Jestem konserwatystą liberalnym i piszę to z dumą ;D I proszę nie mylić konserwatyzmu z fanatycznym fundamentalizmem, co jest gorsze od czerwonej zarazy Staliny i unijnej utopi razem :D
Ale niestety musze przyznać Eminencji rację. Urodzilismy się w takich, a nie innych czasach, gdzie liczy się tania, szybka i nietrudna rozrywka, przynajmniej to rozumiem przez określenie "kultura masowa". C'est la vie.
-
Tak, też miałem to na myśli :) Młodzi nie chcą kultywować starych tradycji. A jeśli nawet, to w niewielkim stopniu. To wszystko sprawi, że powstanie jedna, spójna Europa, z angielskim jako głównym językiem urzędowym ;] Minus? Pewien zanik tożsamości narodowej, tradycji, odrębności. Plusy? Bezpieczeństwo, współpraca, rozwój gospodarczy.
Inna rzecz, że jak patrzę na nasze rządy, to zaczynam myśleć, że Polakami powinien rządzić obcy. Bo Nasi kochani rodacy pracują na sto procent tylko wtedy, gdy mają nad sobą cudzy bat ;]
-
A może to wszystko jest tylko i wyłączenie winą tego, że nie ma w naszym kraju kogoś, kto mógłby stanąc na czele Narodu. Kogoś w pełni uczciwego, apolitycznego, prawdziwego męża stanu, jak Margaret Thatcher, Elżbieta II (choć to są raczej damy stanu :D ), Jan Paweł II. Nie mamy symbolu jednoczacego cały naród.
-
Pozwólcie Bracia że wtrącę swoje trzy grosze,
i troszeczkę się z Braćmi podroczę :D
cytując Brata Marco:
Cóż, Bracia, wskażcie mi JEDNˇ inwestycję w ostatnim czasie w waszym regionie, w której co najmniej 1/4 środków nie pochodziłaby z UE.
- Stadion Narodowy, Bracie :) a tak na marginesie -
jak ktoś 70 lat temu w Polsce zniszczeń naczynił, to niech teraz
chociaż w ten sposób to zrekompensuje ;)
cytując Brata Augusto:
Stany Zjednoczone Europy to czysta utopia, nigdy się to nie uda. Jedynym powodem są różnice kulturowe państw europejskich.
Myślę Bracie że też istotnym, jeśli nie najważniejszym powodem jest
odmienny interes gospodarczy poszczególnych państw Eurolandu.
W czasach socjalistycznych, Stalin i Lenin również wspierali hojnie rodzące się państwo polskie
Jakoś nie kojarzę by Lenin w czymkolwiek wspierał państwo polskie :)
A za czasów Stalina to była taka wymiana handlowa -
my dawaliśmy im węgiel, a oni w zamian brali od nas zboże ;)
Unia okrada nas, bądź co bądź z części suwerenności - ograniczenie wydobycia węgla, narzucenie Traktatu Lizbońskiego.
i nie pozwala łowić ryb (limity połowowe) - a Niemcom wolno.
i odebrano nam żarówki (zdążyłem kupić zawczasu na Allegro 100
setek ;)) i ślimak to ryba, i marchewka to owoc ;)
i cytując jeszcze Brata Marco:
Bo Nasi kochani rodacy pracują na sto procent tylko wtedy, gdy mają nad sobą cudzy bat ;]
Myślę że nie o bat tu chodzi, lecz o rzetelne wynagrodzenie za
rzetelnie wykonaną pracę.
Takie to moje uwagi do Waszej, Bracia dyskusji. :)
-
Pozwólcie Bracia że wtrącę swoje trzy grosze,
i troszeczkę się z Braćmi podroczę :D
Ależ proszę się wtrącać jak najcześciej, tym bardziej, że jak zauważyłem, ma Brat zawsze coś ciekawego do powiedzenia ;) Niestety wejdę w dyskusję z Bratem diakonem.
jak ktoś 70 lat temu w Polsce zniszczeń naczynił, to niech teraz
chociaż w ten sposób to zrekompensuje ;)
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Unia pewnego dnia nie upomni się o swoje pieniądze. Jeszcze tak nie było, żeby pieniądze dawali za nic; no może, za czasów PRL, bo "czy się stoi, czy się lżey, płaca się należy" :P
Myślę Bracie że też istotnym, jeśli nie najważniejszym powodem jest
odmienny interes gospodarczy poszczególnych państw Eurolandu.
Również. Kultura, interesy gopspodarcze i polityczne, wiele tego mozna wymieniać.
W czasach socjalistycznych, Stalin i Lenin również wspierali hojnie rodzące się państwo polskie
Jakoś nie kojarzę by Lenin w czymkolwiek wspierał państwo polskie :)
A za czasów Stalina to była taka wymiana handlowa -
my dawaliśmy im węgiel, a oni w zamian brali od nas zboże ;)
Miałem tutaj na myśli pomoc Stalina rodzącym się na terenie Polski rzadom ludowym i socjalistycznym. Nie powiem nazwy, bo okres po pierwszej wojnie światowej to już dla mnie wcale nie jest interesująca historia :D Ale postać Feliksa dizerżyńskiego znają wszyscy ;)
Unia okrada nas, bądź co bądź z części suwerenności - ograniczenie wydobycia węgla, narzucenie Traktatu Lizbońskiego.
i nie pozwala łowić ryb (limity połowowe) - a Niemcom wolno.
i odebrano nam żarówki (zdążyłem kupić zawczasu na Allegro 100
setek ;)) i ślimak to ryba, i marchewka to owoc ;)
Uwielbiam ironię! ;D
-
Bracie Augusto!
dlaczego "niestety" - wszak ja uwielbiam dyskutować :D
cytując Brata:
Jeszcze tak nie było, żeby pieniądze dawali za nic; no może, za czasów PRL, bo "czy się stoi, czy się lżey, płaca się należy"
Oj Bracie, W peerelu płacono, owszem, lecz zwróć uwagę ile.
Przeciętna płaca, w przeliczeniu na dolary wynosiła wówczas,
o ile mnie pamięć nie myli ok. 25$
Długo się wówczas czekało na swoje pierwsze Atari, Spectrum
lub Commodore, oj długo ;)
Uwielbiam ironię!
To nie ironia Bracie. To rzeczywistość ;D
-
Bracie Marco jako, iż troszkę się na tym znam muszę Brata rozczarować. Unia Europejska to już temat dość gorący. Z każdym rokiem jej szanse na przetrwanie w obecnym stanie maleją. Niestabilna gospodarka i imperialistyczne zapędy niektórych państw Unii Europejskiej nie sprzyja integracji. Niemcy dążą do pozycji hegemona, już są potentatami gospodarczymi. Wielkiej Brytanii, Szwecji oraz Danii nie widzi się strefa euro i nie zamierzają do niej przystąpić. W krajach rośnie nacjonalizm. Niestety nacjonalizmu się nie wytępi, a nawet najmłodszy Niemiec czy Brytyjczyk pierwszorzędnie uważa się za obywatele swego kraju. Niestety Europa to nie USA i nasza kultura, odrębność i świadomość narodowa kształtowała się przez wiele wieków. Nie możemy zapomnieć, że USA powstało z zlepków zbuntowanych kolonii. Mieszkańcy koloni odcięci od rdzenia z czasem zatracili swą świadomość narodową i zaczęli budować swój własny porządek. O rozpadzie Unii Europejskiej mówi się już na uczelniach i w środowiskach naukowych nie jest to teoria wyssana z palca. Jeśli kryzys gospodarczy będzie się pogłębiał, to takie państwa jak Niemcy w końcu tupną nogą i przestaną dokładać do tej nieopłacalnej inwestycji. Tak się składa, że problemy gospodarcze Grecji, Irlandii i Hiszpanii najbardziej obciążają budżet Niemiec.
-
Święte słowa , Eminencjo...
-
Bracie Augusto!
dlaczego "niestety" - wszak ja uwielbiam dyskutować :D
I ja również. Wymiana zdań i doświadczeń, poglądów niesie ze sobą ogromną i ciekawą wiedzę ;) A to słowo "niestety" proszę potraktować jako niepotrzebne upiekszenie zdania :)
cytując Brata:
Jeszcze tak nie było, żeby pieniądze dawali za nic; no może, za czasów PRL, bo "czy się stoi, czy się lżey, płaca się należy"
Oj Bracie, W peerelu płacono, owszem, lecz zwróć uwagę ile.
Przeciętna płaca, w przeliczeniu na dolary wynosiła wówczas,
o ile mnie pamięć nie myli ok. 25$
Długo się wówczas czekało na swoje pierwsze Atari, Spectrum
lub Commodore, oj długo ;)
Być może, ale jakakolwiek ta płaca by nie była, była zawsze i na czas. Niestety nie zawsze zdarza się to w kapitalistycznych warunkach :D
Uwielbiam ironię!
To nie ironia Bracie. To rzeczywistość ;D
Osobiście nadal odczuwam to jako ironię :P
-
Europa Jedna i Silna, a NIE Podzielona i Słaba! Dlatego pogłębienie struktur UE jest dobre.
-
Zobaczymy, Bracia, jak to będzie :) Ale są uwagi, do których muszę się odnieść :D
Brat Pafnucy mówił, że jak ktoś napsuł, to niech zapłaci... Ale kto nam napsuł w Polsce? O ile wiem, Niemcy i Sowieci. To, co napsuli ci pierwsi, odbudowano dzięki pomocy FINANSOWEJ USA. Ale nam Sowieci nie pozwolili wziąć kasy z Ameryki ;]
A co do dawania za darmo, to właśnie, Bracia: USA udzieliło pożyczek, które pozwoliły odbudować Zachodniej Europie zniszczenia wojenne. Oczywiście, to była tylko POŻYCZKA - ale nie zdarło USA z Europy ostatniej koszuli ;)
-
Bracie Marco.
cytuję:
Ale nam Sowieci nie pozwolili wziąć kasy z Ameryki ;]
Owszem. Lecz racz zwrócić, Bracie, uwagę kto nas tym sowietom
w Jałcie sprzedał. ;)
-
Ech... NAS sprzedali. NAS okupowali. NAS biednych zaatakowali na początku. NAS biednych zdradzili... A czemu, Bracie, ja się pytam, zawsze MY jesteśmy przedmiotem, a nie podmiotem rozgrywek politycznych? Czemu musimy pokładać wiarę w sojuszu z silniejszym?
Żadnemu narodowi na świecie Bóg NIE DAŁ ot tak potęgi i wielkości. Każdy zbudował ją sam. Dzisiejsze Niemcy mają silną pozycję, a jak zaczynały? Rozbite politycznie na mrowie państewek... Ale zjednoczone przez Prusy, które zaczynały jako Marchia na pogańskich ziemiach. Mało ważna, nic nie znacząca.
-
No nie przesadzajmy, Bracie. Nie Porównujmy Prus z Polską.
Na tych terenach od zawsze była bardziej rozwinięta kultura, nauka,
technika i handel. Oni po prostu na samym początku mieli lepszy start.
Pamiętaj Bracie, skąd i w jakim kierunku rozprzestrzeniała się
szeroko pojęta cywilizacja. Kiedy Karol Wielki budował swoje
imperium i wznosił murowane grody, na przyszłych ziemiach
polskich stały co najwyżej otoczone palisadą chałupki zamieszkałe
przez dość prymitywnych ludzi.
Potęga danego narodu, Bracie, nie zależy li tylko od dobrych chęci
ludzi ten naród tworzących. Musi tu zajść szereg zdarzeń często
od człowieka niezależnych. Położenie geograficzne, klimat, rozwój
nauki i techniki, urodzajność gleb, dostęp do morza, sąsiedzi...
dłuuugo można by wymieniać.
Myślę Bracie, że Oni mieli po prostu większego farta, i tyle ;)
-
Kiedy w Polsce lokowano wsie na prawie niemieckim, w Prusach jeszcze były gęste bory wokół zapadłego Truso. Czczono siły natury.
Kiedy Chrobry jeździł do Kijowa, Bradenburgia odrzucała krzyż i rewoltowała się w swoich lasach i borach. Gdzie nie było NIC prócz wojowniczych pogan, Słowian Połabskich.
Nie ma czegoś takiego jak lepszy start na początku.
-
Och Bracie! Jeśliby trzymać się ściśle definicji słowa Prusy,
Brabdenburgia, to masz Bracie rację. Ja miałem na myśli raczej
czasy późniejsze, powstanie królestwa. W okresie XI w. i później,
tereny te nie były, delikatnie rzecz ujmując zbyt ucywilizowane.
Jakże jednak inaczej sytuacja przedstawiała się kilkaset kilometrów
dalej na zachód. I to stamtąd promieniowała cywilizacja. (Sam Bracie
użyłeś sformułowania "lokowano na prawie niemieckim") Stamtąd
szła wiedza, kultura i technika, docierały książki (stąd chociażby w
języku polskim tyle germanizmów odnoszących się do spraw
technicznych, nazw narzędzi etc.) Stamtąd dotarło do nas także
chrześcijaństwo. Także uważam iż to właśnie te tereny, Brandenburgia
z czasem również, pierwsze miały dostęp do zdobyczy cywilizacyjnych,
dzięki temu szybciej się rozwijały. I to właśnie miałem na myśli
mówiąc iż oni lepszy start mieli. :)
-
I znowu: czemu tak? Czemu to stamtąd promieniowała cywilizacja? Czemu tak właśnie się stało? A jeśli już... To Brandenburgia do zdobyczy techniki nie miała dostępu wcale o wiele wcześniej niż my. A Rosja? Ba, oni mieli jeszcze gorzej! Ale i tak, to przecież Katarzyna II decydowała, jakie prawo ma obowiązywać w Rzeczypospolitej...
-
Bracie Drogi:
Czemu to stamtąd promieniowała cywilizacja? Czemu tak właśnie się stało?
Bo to wszystko szło z Rzymu, z Italii, Bracie, narody barbarzyńskie podbijając imperium
nie zdołały zetrzeć jego kultury i cywilizacji całkowicie - z czasem przejęły ją, zdając sobie sprawę z
prymitywności zwyczajów swoich, przejęły też chrześcijaństwo. I rozprzestrzeniały dalej,
najpierw na państwo franków, potem po podziale jeszcze dalej...
A co do Rosji - tam znów miała miejsce ekspansja kultury nordyckiej a później bizantyjskiej,
działalność ewangelizacyjna Cyryla i Metodego, wprowadzenie cyrylicy. To zupełnie inne klimaty.
-
Cyryl i Metody nie działali w Rosji.
Z tego, co Brat mówi, wszyscy mieli jakieś wpływy kulturowe tylko biedną Polskę wyrwano i umieszczono z dala od wszystkiego ;>
Ba! Ruś chrystianizowała się od zera. A w Polsce Małopolska pamiętała chrześcijaństwo od czasów Wielkich Moraw.
-
Mało kto wie, ale podważane jest rzekome ochrzczenie Mieszko I. Nie ma dokumentu, a także jakiejkolwiek żródłowej tezy, że Mieszko był ochrzczony, dopiero kilkadziesiąt lat po jego śmierci piszę się o tym.
-
Nie przekonuje mnie to. Prosty dowód: sojusz z Czechami, małżeństwo z Dobrawą, misyjne biskupstwo - przeć nie w pogańskim kraju, prawda? A kroniki mówią o Jordanie w 966 roku. No i Dagome iudex jest w papieskich aktach wspomniane.
-
Tu Bracie Filippo, muszę rację Bratu Marco przyznać.
To fakty historyczne, z którymi ciężko polemizować.
Ale Bracie Marco. Żeby nie było tak różowo pozwól że się z Tobą troszeczkę podroczę ;)
Przepraszam, ale zapomniałem o tym wątku zupełnie, i dlatego Ci nie odpowiedziałem :)
Zatem do rzeczy.
Cyryl i Metody nie działali w Rosji.
- Owszem, literalnie rzecz biorąc, to Brat ma rację. Przecie wtedy Rosja w dzisiejszym rozumieniu
tego słowa nie istniała. (Ale to tak jakby twierdzić że Kant nie działał w Kaliningradzie ;D)
Bracie! Miałem ja na myśli państwa które tam w tamtym okresie istniały.
Była to o ile mnie pamięć nie myli, Ruś Kijowska i tam Ci święci bez wątpienia przebywali i
ewangelizację prowadzili.
Z tego, co Brat mówi, wszyscy mieli jakieś wpływy kulturowe tylko biedną Polskę wyrwano i umieszczono z dala od wszystkiego ;>
Oj, ja wcale tak nie myślę. Ja tylko uważam iż zachodnia kultura trochę później do nas dotarła.
A w Polsce Małopolska pamiętała chrześcijaństwo od czasów Wielkich Moraw
Myślę że ta pamięć wśród miejscowych przejawiała się w ten sposób, że wieczorem przy
ognisku starszyzna młodzieży opowiadała jak to razu pewnego do wioski dotarł dziwny
przybysz z wygolonym czubkiem głowy i dzierżąc w ręku jakieś skrzyżowane dwa patyki,
równie dziwnym językiem zaczął do nich przemawiać, i jak to oni go później przez
kilka godzin gonili i niestety złapać nie mogli. :D
-
A tu prawda, na Ruś Kijowską dotarli. A nie wiedziałem. Cóż, nowej rzeczy się nauczyłem :) Ale nic wymiernego tam nie osiągnęli, skoro Włodzimierz wiarę na surowym korzeniu krzewił :)
Zachodnia kultura dotarła do nas później. Ale i tak wcześniej niż do Rosji. No to czemu ta Rosja była w stanie dokonać zaborów na nas? ;>
A co do Małopolski: właśnie chociażby to wpływało na powodzenie misji później. Już nie gonili tych z łysymi czubkami głowy, bo raz, już kiedyś tu byli i nam nic złego nie zrobili, a dwa, książę pan kazali.
-
Odpowiem Bracie.
No to czemu ta Rosja była w stanie dokonać zaborów na nas? ;>
Ano dlatego, że Piotr Wieki zainicjował potężny skok cywilizacyjny, bezwzględnie i po trupach
wprowadzał reformy, ze wszystkich sił europeizował Rosję. Tako też czynili jego następcy,
sprowadzali rzemieślników, naukowców, na modłę zachodnią budowali armię i kształcili
kadrę dowódczą, szlachta żeniła się z cudzoziemkami (głównie pochodzenia niemieckiego,
stad między innymi tylu "von" wśród ówczesnej Rosyjskiej szlachty i generalicji). Wszystko
to, plus oświecony absolutyzm, doprowadziło do potęgi imperium rosyjskiego.
-
Ano widzi Brat. Czyli jeden człowiek umiał wziąć bat i nagiąć rodaków do zmian. A czemu nie u nas? Czemu w takim razie jedna, jedyna Polska się w tak żałosny sposób posypała?
-
Przymuszać batem? Czy ja jestem krową, albo baranem, aby mnie przymuszać batem?
-
Ty nie Bracie Augusto. Lecz nie porównuj siebie do przeciętnego wielmoży tamtych czasów.
Tyś w porównaniu do nich jest niezwykle światłą osobą, choćbyś ukończył jeno trzy klasy podstawówki ;)
Weźmy przykładowego bogatszego szlachcica, mającego kilka wsi, administrującego praktycznie
samopas olbrzymim terenem ziemi, sprawującego władzę na tym obszarze niemal absolutną.
Czy on miał jakie merytoryczne przygotowanie do decydowania o tak wielkiej liczbie ludzi,
o tak wielkim majątku? Czy on jakie szkoły ku temu kończył? Otóż zazwyczaj bywało że nie.
Często ledwie umiejący pisać i czytać, ciemny, uzależniony od alkoholu człowiek decydował
o rzeczach co do których nie miał zielonego pojęcia, wykorzystywany, kierowany i
przekupywany będąc, przez swoich teoretycznie niby równych kolegów, którzy potem
magnatami się stawali, i państwo między siebie dzielili, doprowadzając do jego osłabienia,
a w konsekwencji do upadku.
-
Ano dokładnie. Bracie Auguście, Mości Książę, Przyjacielu - pierwej oddam własną nerkę niż cię nazwę osłem lubo krową! Przecież wiesz. Ale większość ludzi jest ciemna...
To do czego zmierzam, jest jasne: Polacy ciągle umieją narzekać i tylko to robią dobrze. Biedna Polska! Tak ją Bóg doświadczył! A ja w to nie wierzę. Ja po prostu twierdzę, że każdy naród sam za siebie odpowiada. I że Polska śmiało mogła dziś być potęgą, gdyby wśród naszych obywateli jeden Polak wzniecił ogień wystarczający, by pochłonął kraj i w tym ogniu wykuł go niczym miecz ze stali!
-
A więc na co czekamy? Mamy Internet, skrzyknijmy tych, którym nie podoba się obecny ustrój i system, obalmy rząd i stwórzmy nowy, świerzy i młody ;) Zawsze to powtarzam, a wtedy przyjacile mówią mi, że wciaż jestem niedojrzałym chłopcem.
-
Można by tak ;] Tyle, że trzeba mieć dokładny plan: co POTEM? Wie Brat, co w kwestii gospodarki, polityki zagranicznej, polityki społecznej, przestępczości, sportu, etcetera...
No i charyzmatycznego wodza by nam trzeba :D
-
Oj, marzycielami Bracia jesteście :D
obalmy rząd i stwórzmy nowy, świerzy i młody
Lepiej takich rzeczy nie pisać, jeszcze się nami ABW zainteresuje ;D
No i charyzmatycznego wodza by nam trzeba
- Może Jego Świątobliwość? :D
-
Nie wiem, jak zdolności oratorskie Jego Świątobliwości, ale jeśli chodzi o aparycję i rozum, nadaje się xD
-
Wracając do De Gasperiego to trzeba przyznać, że był jednym z nielicznych premierów Republiki Italijskiej, któremu nie można było odmówić przyzwoitości i uczciwości. Potem także było paru jego następców mniej znanych, ale uczciwych.
-
Potem także było paru jego następców mniej znanych, ale uczciwych.
Brat z Camorry przypadkiem, że tak twierdzi? ;D