Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wątek zaczęty przez: Pafnucy von Pyongyang w Poniedziałek, 02 Kwi 2012, 21:29:59
-
Coś ostatnimi czasy w naszym państwie nieciekawie się dzieje. Pusto, cicho - jak niemalże
w grobowcu jakim. Czyżby zaraza śmiertelna nad nasz kraj nadciągła? Czyżby powietrze
morowe djabelskie wiatry przywiały? Bo widać iż chorzy wszyscy i z sił opadnięci...
Może Brat Giovanni, jako mąż między nami najbardziej uczony, driakiew by jaką
sporządził i do picia zapodał? Może by co to pomogło?
-
Realioza przedświąteczna. Niektórzy też mają matury...
-
Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera
- jak to mówi stare ciprofloksjańskie przysłowie :D
-
Ech, oficera może. Ale nauczyciela, profesora, biznesmena - już chyba nie :D
Mnie dopadła niestety właśnie realioza. Jakieś tam oceny mają wystawiać czy coś... A ja po całym roku olewania ocen chyba jak zawsze pod koniec się zbiorę w sobie i postaram, bo ponoć mam szansę na jakieś tam nawet fajne świadectwo :D
-
Ech, oficera może. Ale nauczyciela, profesora, biznesmena - już chyba nie :D
Mnie dopadła niestety właśnie realioza. Jakieś tam oceny mają wystawiać czy coś... A ja po całym roku olewania ocen chyba jak zawsze pod koniec się zbiorę w sobie i postaram, bo ponoć mam szansę na jakieś tam nawet fajne świadectwo :D
Cóż moi współtowarzysze ja również mam koniec roku i trzeba się jakoś zebrać do ostatnich poprawek i zaliczeń. Ale z pewnością w niedługim czasie to się zmieni :)
-
W sumie, czy to nie jeden z najzabawniejszych elementów mikroświata? Książęta i królowie, cesarze i Patriarchowie - wszyscy bledną w obliczu kartkówek, sprawdzianów i egzaminów :D
-
Żyję! Tylko edukacja mnie teraz trochę "ciśnie". :D
-
No cóż zatem, w takiej sytuacji wypada jeno życzyć powodzenia. :)
Oby tylko tam Bracia się na śmierć nie pozauczali, bo strata to byłaby dla Państwa naszego
przeogromna. Wysypiać się, dobrze najadać, a co najważniejsze - co godzinę robić sobie
króciutką przerwę na seteczkę dobrze zmrożonej wódki - oto recepta jest na sukces! ;D
-
Dzięki Bogu mam to wszystko za sobą.
Ale kto wie co mi wpadnie jeszcze do głowy, może Uniwersytet Trzeciego Wieku ;)
-
A tak właśnie, Bracie Adriano! Cóż tam dalej z katedrą teologii na uniwersytecie naszym?
Kiedy działalność zaczyna? Może Brat coś wie o tym?
Ποζδραβημ! ;)
-
Ale kto wie co mi wpadnie jeszcze do głowy, może Uniwersytet Trzeciego Wieku ;)
Jeśli ma Brat za sobą już ten normalny - zazdroszczę. Ale na trzeci wiek to chyba Brat musi zaczekać! :D
-
Kiedy działalność zaczyna? Może Brat coś wie o tym?
Niestety nie wiem.
Ale na trzeci wiek to chyba Brat musi zaczekać!
To będzie moment ;)
Ποζδραβιαμ βας! :D
-
Bracie Pafnucy, za Katedrę teologii odpowiada Dziekan owej katedry, do niego proszę kierować wszystkie pytania :)
-
No niestety my też mamy dużo zajęć:) Ale wkrótce wszystko się ustabilizuje.
-
:) ja z kolei mogę ponarzekać na nieprzyjazne godziny pracy :) 9-17.
-
O!
Czy mnie oczy mylą czy to Brat Michael?
Ech, to pewnie złudzenie ;)
-
Cieszą mnie niezmiernie słowa Braci! Czyli wszyscy żywi, może słabi i realiozą pozarażani,
ale najważniejsze że żywi! Bracie Adriano! To chyba naprawdę Brat Michael! Raduję się i ja że
Eminencja von Lichtenstein pojawił się u nas w końcu! Od dawna na wieść jaką od niego
czekałem. Myślałem ja nawet iż może on przez Saracenów uprowadzony został,
i teraz gdzieś biedny w niewoli przebywa. ;)
-
przez Saracenów uprowadzony został,
Prędzej przez Sarmacenów ;D
-
Hahaha, słuszna uwaga Bracie Adriano :D
Witamy Brata Michaela. Dawnośmy się nie widzieli, Eminencjo.
-
Nie wiem kto to ci Sarmaceni, ale jeśliby Oni odważyliby się Brata naszego więzić,
należałoby się tam do nich udać i zło tamtejsze, czary i umiłowanie Szatana
mieczem skutecznie wytępić, a lud ów na właściwą drogę nawrócić.
-
Nie wiem kto to ci Sarmaceni, ale jeśliby Oni odważyliby się Brata naszego więzić,
należałoby się tam do nich udać i zło tamtejsze, czary i umiłowanie Szatana
mieczem skutecznie wytępić, a lud ów na właściwą drogę nawrócić.
Co prawda to prawda. Co gorsza Brat Michael sam się w tą niewolę oddał. :)
-
Ja wbrew pozorom zaglądam bardzo często, jeno odzywam się rzadko :D
-
Hmm... Bracie Adriano! Jakżesz to człek światły i uczony sam by chciał pchać się w cudzą niewolę?
Toż to umysł jego jakimi jadami musiałby był zatruty, albo też kto jaki urok djabelski na niego
zmyślnie a przebiegle by rzucił :D
-
Mniemam Bracie Pafnucy iż bardziej chodzi o układy i prestiż.
Wszak powiedzenie "jestem z Teutonii" mniej w mikroświecie znaczy
niż powiedzenie "jestem z Sarmacji" :-)
-
Tu niespecjalnie chętnie głos swój zabiorę, bom niezbyt w temacie zorientowany.
Oba te kraje są dla mnie na równi egzotyczne i tajemnicze, wiec jakiej wielkiej osobiście
między nimi różnicy nie widzę. :)
-
Ja wbrew pozorom zaglądam bardzo często, jeno odzywam się rzadko :D
Bracie Michaelu naprawdę się cieszę, że Cię widzę.
Wiem, że możesz mieć jakiś uraz lub niechęć do obecnego stanu Rotrii
ale wróć aktywnie bo Cię brak.
Ja też nie jestem najszczęśliwszy ale bawmy się.
Cum debita reverentia
-
Bracie Adriano umiłowany!
Moim skromnym zdaniem wszelkie urazy lub niechęci najlepiej leczyć w karczmie
u Brata Manciniego. Po odpowiedniej dawce wykwintnej Aqua vitae tam serwowanej
nie tylko do Rotrii obecnej jej krytycy miłością żarliwą zapałają, ale i co poniektórym
może i białego Brata Miotke gdzieś w kącie dostrzec się uda. ;D
-
Mowa srebrem, milczenie złotem ;D
Braci pragnę uspokoić - w żadnej niewoli nie przebywam :) Rotria widzę radzi sobie doskonale bez mojego aktywnego udziału w życiu społecznym i politycznym Stolicy Apostolskiej :)
Przeto jako rodowity Teutończyk wiele czasu spędzam w granicach swojej ojczyzny, doglądając rozwoju fortyfikacji, podziwiając wzrost handlu i rolników pracujących na żyznych teutońskich polach :)