Rotria
NAUKA, KULTURA I SZTUKA => Biblioteka Narodowa => Rozważania => Wątek zaczęty przez: Śp.Felipe de Surmeña w Poniedziałek, 09 Kwi 2012, 15:15:49
-
Bracia!
Uważam, że Papież Benedykt XVI musi odwiedzić Polskę. Narodowi Jana Pawła II jest potrzebny wsparcie duchowe i dodanie otuchy. Może nam się wydawać, że jestem śmieszny, bo tak chcę i sądzę. Nasz Naród musi odzyskać poczucie uczestnicwa we wspólnocie chrześcijańskiej.
Boli mnie, że niegdyś wszyscy słuchaliśmy z podziwem JP II i ceniliśmy go, a teraz zapominamy o tym. Pokazuje to na przykład niestety uczestniczenie Ruchu Palikota w Sejmie. Przy okazji Papież musi wezwać Kościół do zmian i zrozumienia. To jest potrzebne!
Dlatego Papież musi przyjechać!
-
Zmian i zrozumienia? Jakich zmian i rozumienia czego/ kogo?
-
Umiłowani Bracia.
Kolejna pielgrzymka Ojca Świętego Benedykta XVI do Polski byłaby zapewne miłym gestem. Co do ruchu Palikota, to kościół nie ma nic do tego, nie powinien mieszać się w politykę. Mieszając się w polityczne gierki kościół raczej szarga swój autorytet zamiast go wzmacniać. Minęły już czasy w, których Państwo Kościelne było znaczącym graczem politycznym, a papież prócz swej pozycji duchowej był również świeckim monarchą.
-
Po co? Przecież od zawsze nasz kraj to "zadupie katolicyzmu". Nic się tu nie dzieje.
-
Hmm.. Trochę więcej otwartości, ponieważ jeżeli będzie odwrotnie to następować będzie większa laicyzacja, która zresztą już niestety jest.
Trzeba otwarcie dyskutować z ludźmi.
Cieszyło mnie wczoraj, że patriarchowie polskiego kościoła katolickiego (Kard.Dziwisz, Abp. Głódź) wczoraj powiedzieli wyraźnie o laicyzacji, która prowadzi do złego.
Wizyta Ojca Świętego nie miałaby za cel wtrącać się w politykę, ale przypomnieć o etycznych i moralnych wartościach jakie niósł podczas swego pontyfikatu Bł. Jan Paweł II.
-
Hmm... Ekscelencjo Mancini -
nie bardzo Brata rozumiem...
A "Ruch Palikota"? - myślę iż w obecnym czasie jest jak najbardziej nam wszystkim potrzebny ;D
- Dobrze by było jakby fakt istnienia tego ruchu podziałał w końcu jak kubeł zimnej wody
wylany na łeb wszystkim normalnym ludziom i zmobilizował ich do działania. (ja nic nie
sugeruję, dziś lany poniedziałek! :D)
-
Uważam, że Papież Benedykt XVI musi odwiedzić Polskę. Narodowi Jana Pawła II jest potrzebny wsparcie duchowe i dodanie otuchy.
Jeśli tęskno Bratu za odwiedzinami Benedykta XVI to Brata pocieszę tą informacją (http://www.tvn24.pl/1,1733177,druk.html).
Po co? Przecież od zawsze nasz kraj to "zadupie katolicyzmu". Nic się tu nie dzieje.
Może się Brat zechce rozwinąć?
-
Zadupie, Brat powiada, Bracie Mancini? A ja twierdzę, że na chwilę obecną ostatnia twierdza i ostoja - konserwatywnego betonu kościelnego :D
Tak to widzę. Kiedyś faktycznie BYLIŚMY zadupiem - ale w obliczu laicyzacji zachodniej Europy, zyskujemy na znaczeniu do Kościoła.
-
Kupiłem właśnie betoniarkę, Bracie Marco :D Będę mieszał ;D
-
Bracie, ależ naszego betonu już bardziej utwardzić się nie da :D
Ja tam mam młot pneumatyczny w domu...
-
;D
-
Zadupie, Brat powiada, Bracie Mancini? A ja twierdzę, że na chwilę obecną ostatnia twierdza i ostoja - konserwatywnego betonu kościelnego :D
To widzę, że nie podzielamy tej samej definicji konserwatyzmu :P
-
Jeśli Brat Pietro ma na myśli Tradycjonalizm Katolicki, to nie jest tu w Polsce z nim tak
źle, a wręcz sądzę iż od pamiętnego Motu Proprio Benedykta XVI "Summorum Pontificum"
ma On się z roku na rok coraz lepiej :)
-
Tradycje są owszem piękne i ja sam lubuję się w nich, ale obawiam się, że tylko głupiec gloryfikuje prastare tradycje, które wstrzymują ruch obrotowy Ziemi i pędzący pociąg czasu. A przy tym - wzrost ludzkiej wiedzy i rozwój ludzkiego gatunku. A Kościół to robił, robi i robić chyba będzie.
I nie, nie mam tu na myśli tego, co zwykle banda krzykliwych dzieciaków ma na myśli, tj. że Kościół hamuje postęp i jest nienowoczesny bo ma problem z aborcją i eutanazją. Mnie chodzi o coś głębszego. Kościół nie ma prawa zmieniać dekalogu, to jasne, ale ma prawo zmieniać to, co sam narzucił soborowymi uchwałami i kościelnymi przepisami. A te pasują czasem do naszych czasów jak pięść do oka.