Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wnioski obywateli => Wątek zaczęty przez: ks. Gabriel Grey w Niedziela, 01 Lis 2009, 09:01:03
-
Bracia!
Zwracam się do was z pytaniem, dlaczego na Kontynencie Wschodnim, będącym głównym centrum Rotrio-Chrześcijaństwa, wciąż istnieją kraje pogańskie?
Czemu nasi misjonarze nie dotarli do takich miejsc jak Związek Kukryjski, Interlandzka Orientyka Zachodnia czy Wolna Republika Winktown? Zwłaszcza sprawa tego ostatniego mnie dziwi, przecież to duży kraj, istniejący na Kontynencie od długiego czasu.
Niby KW jest takim wirtualnym odpowiednikiem Europy, ale wciąż istnieją w nim miejsca gdzie nie dociera Słowo Boże :/
-
Tutaj widzę jedynie WinkTown jako godne zainteresowania, ale niestety nie chcą nas tam.
-
A dlaczego nie?
-
Prosze pamietac ze nie prowadzimy ewangelizacji na sile, czasy sredniowiecza sie skonczyly. Przybywamy tylko do panstw ktore tego chca.
-
Bracie świetnie, że to Brata interesuje, ale pragnę poinformować, że jako Szef Rządu utrzymuję kontakty z przedstawicielami praktycznie każdej mikronacji. Znam wiele osób i wiem, jakie szanse i gdzie ma Rotria. Na chwilę obecną działamy w Mikrosławii i Triumwiracie Erboki.
-
Dlaczego ta Wolna Republika Winktown nie chce głosicieli Słowa Bożego u siebie w kraju?
-
Na chwilę obecną: bo nie. Zajme się szerszymi rozmowami kiedy uporządkuje sprawy doczesne.
-
Taka odpowiedz mnie niestety nie satysfakcjonuje bracie Michale, ale mam nadzieję że te rozmowy zostaną wkrótce podjęte :)
-
Mnie też by nie satysfakcjonowała. Jednak trzeba doprowadzić do końca jedno, a potem dalej.
-
Kontynent Wschodni to już nie jest Europa, nie ma wspólnoty państw. Kraje pogańskie? W większości to nieaktywne kolonie żeby zabierać więcej miejsca na mapie. A WinkTown ma swoją specyfikę ;)
-
Dokładnie.
Związek oraz Interland istnieją na Orientyce dopiero od niedawna. WinkTown, jak to powiedział Brat Marcel, ma własną specyfikę, w której nie ma miejsca na R-K.
-
WinkTown ma własną specyfikę, tzn?
-
WinkTown nie powstało jako mikronacja. Ono się nią stało. Tam mieszkają Winkowie, którzy ,,byli, są i będą" oraz ,,będą pić piwo" - takie stwierdzenia padały, o ile dobrze pamiętam w ich Konstytucji.
-
O ile dobrze pamietam religia dominujaca u nich jest "Kult Wielkiego Ogórka"
-
A co z tego że kiedyś nie byli mikronacją i się nią dopiero stali? Dzisiaj uważani są za pełnoprawny v-kraj.
Bawią się oni konwencją mikronacyjną i pozwalają sobie na więcej zwariowanej swobody w tworzeniu swojego kraju.
Według władz tego kraju, Rotria miała kiedyś z nimi konkordat, o którym jednak "zapomniała". Co się zmieniło od tamtego czasu w wypadku ich państwa?
-
Ich stosunek do mikronacji i zasad tu panujacych
-
Widzę, że zależy Bratu na WinkTown. Jeśli Brat zechce, Patriarcha na pewno zgodzi się mianować Brata na biskupa misyjnego.
-
Po prostu dziwi mnie stosunek niektórych osób do WinkTown ;)
A biskupem misyjnym być nie mogę bo nie mam nawet święcej :)
-
Brat Gabriel nie wykazuje nawet najmniejszych chęci i tego, że mu zależy na wstąpieniu do stanu duchownego. Co do Winktown - zapewniał, że nikt tam na chwilę obecną nie pojedzie.
Konkordat z Mikrosławią został podpisany.
-
Nie zamierzam zmieniać przyzwycz.ajeń w kwestii komuniktatorów internetowych, ten temat uważam za zamknięty.
Słowo Boże powinno być niesione w miejsca takie, gdzie nas właśnie nie chcą - przynajmniej takie jest moje zdanie.
-
Glosic SLowo Boze tam gdzie nas nie chca? Na tej zasadzie odbywaly sie krucjaty.
-
Jeżeli Brat chce mogę prowadzić z Bratem studia na prywatnych wiadomościach lub e-mailach .Oczywiście może potrwa to dłużej ale zawsze
zda Brat studia .Co Brat na to ?
-
Bracie widać jak bardzo śledzisz forum Rotrii. Sobór Laterański III jako obowiązkową uznał rozmowę bezpośrednią z kandydatem.
-
Więc mogę z nim ,oficjalnie " rozmawiać przez telefon 20 sekund a potem uznać ,że ma dużą wiedzie .
I niby nie prowadzę studiów przez bezpośrednią rozmowę ,Bracie ?
-
Glosic SLowo Boze tam gdzie nas nie chca? Na tej zasadzie odbywaly sie krucjaty.
Krucjaty odbywały się na zasadzie wypraw średniowiecznego rycerstwa na Ziemie Święte opanowane przez Saracenów. To były wyprawy i wojny prowadzone przeciwko wyznawcom innych religii.
Jeśli prawo jakiegoś v-kraju zakłada wolność wyznawanej religii, tam powinien się znaleźć misjonarz z Rotrii. Nawet jeśli władze nie są przychylne Państwu Kościelnemu. Robimy to dla ludzi, a nie po to żeby przypodobać się komuś.
-
Więc mogę z nim ,oficjalnie " rozmawiać przez telefon 20 sekund a potem uznać ,że ma dużą wiedzie .
I niby nie prowadzę studiów przez bezpośrednią rozmowę ,Bracie ?
Mozna tylko pogratulowac Rotri jesli w ten sposob beda rekrutowani przyszli kaplani.
-
Jako Arcybiskup przyjmuje gratulacje w imieniu Rotrii
-
Proszę o spokój.
Głupie przyzwyczajenia trzeba zmieniać i czasem warto obiektywnie spojrzeć, czy nasze przyzwyczajenie ma jakiś sens, czy jest głupie. To tak na marginesie.
Natomiast zapraszam na chat Rotrii. Czy temu również Breat jest przeciwny? Prawie jak komunikator, a nic nie trzeba ściągać itp.
-
Co do wysyłania misjonarzy wszędzie - pomysł dobry, tylko skąd Brat weźmie tylu kapłanów?
-
Informuję że podjąłem już naukę i przebiega ona w spokojny sposób. Obecnie piszę dwie prace.
Co do wysyłania misjonarzy, to chodziło mi na początek o Kontynent Wschodni, a dopiero potem do reszty świata. Proponowałbym wybrać kilka znaczących, większych mikronacji. Raz że są stabilniejsze, dwa że mają więcej mieszkańców, trzy - może znajdzie się kilku chętnych do podjęcia nauk w Rotrii.
-
Szczerze mówiąc to myślę, że misje ewangelizacyjne w Rotrii powinny wkroczyć na inny poziom organizacji. Np gdy Patriarcha napisał o strukturach Rotrii to wzbudziło to pewien podziw w RSiT. Moim zdaniem wiernych złapiecie jak poza kazaniami pójdziecie z informacją.
Z resztą np w RSiT moglibyście liczyć na jakąś pomoc organizacyjną ode mnie gdybyście chcieli. W Surmenii to sami najlepiej wiecie. A-W to nie wiem, tak samo WinkTown. Natomiast w Monderii macie pewnego rodzaju konkurencję już.
-
No to właśnie te większe mają swoje wysłannictwo. Przecież WinkTown czy Interland nie są orientykalnymi potęgami.
-
Interland z tego co się teraz orientuję, to część WinkTown. Gdyby brat chociaż pokusił się o zajrzenie na ich forum, to zobaczyłby brat że to jeden z niewielu krajów na Kontynencie Wschodnim który utrzymuje wysoką aktywność obywatelską.
-
O ile dobrze mi sie wydaje juz wypowiedzielismy sie na temat WinkTown
-
WinkTown jest jednym z aktywniejszych państw w polityce zagranicznej. Jednak ostrzegam, że w razie pchania się na siłę może dojść do ostrych spięć tam...
Orientykalne potęgi? To już raczej regionalne hegemony lepiej brzmi :P A na poważnie teraz znacznie trudniej rozwinąć to hasło, bo zastanówmy się czy taką potęgą/hegemonem będzie kraj aktywny w pz czy kraj aktywny na forum?
-
O dużej aktywności w polityce zagranicznej w tym kraju nie wiedziałem, chodziło mi raczej o to co się dzieje na forum, a mianowicie o ciągły ruch na nim czyl iednak hegemon jakiś to jest ;)
-
Hmm tak forum to oni mają aktywne, ale zapraszam na forum RSiT to zobaczy WE aktywność....
Hmm no wchłonęli Interland, państwo starsze od nich.
-
Jeszcze kilka dni temu można było czytać w niektórych Waszych gazetach o kryzysie aktywności w Rzeczpospolitej... Czyżby wszystko wróciło już do normy sprzed kryzysu?
-
Kryzys aktywności trochę zmalał, ale u nas mimo wszystko w ciągu dnia jest tak dużo postów, że nigdy by WE nie nazwał tego kryzysem, my natomiast mamy inne granice zadowalającej aktywności!
Zachęcam do odwiedzin!