Rotria

NAUKA, KULTURA I SZTUKA => Biblioteka Narodowa => Rozważania => Wątek zaczęty przez: Giovanni Ganganelli w Niedziela, 01 Lip 2012, 12:24:20

Tytuł: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Giovanni Ganganelli w Niedziela, 01 Lip 2012, 12:24:20
Kochani,
Ostatnio poszukując natchnienia do działania natknąłem się na dość nieoczekiwaną przeze mnie rzecz - mianowicie wirtualny konfesjonał. Człowiek wypisywał swe grzechy i już za drobną opłatą smsową (5,99) zdobywał odpuszczenie grzechów. Na myśl od razu przyszło mi średniowieczne kupowanie odpustów. Jak myślicie, czy w dobie społeczeństwa informacyjnego coś takiego ma prawo bytu? Czy godzi to w Kościół?
Tytuł: Odp: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Niedziela, 01 Lip 2012, 12:46:57
To są naciągacze, a nie Kościół. Słyszałem raz dobre kazanie na ten temat. Nie warto sobie tym zawracać głowy ;)
Tytuł: Odp: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Cosimo Pietro de Medici w Niedziela, 01 Lip 2012, 13:00:07
W mojej opinii, spowiedź w takiej formie nijak ma się do "oczyszenia", jakiegoś wenętrznego "przeżycia" i nie zasługuje na aprobatę.
Tytuł: Odp: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Cesare Francesco de Medici w Niedziela, 01 Lip 2012, 13:00:57
Też tak uważam  :)
Tytuł: Odp: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Markos Viktorjosigos w Niedziela, 01 Lip 2012, 13:03:31
Zgadzam się z przedmówcami - i Bratem Arturem w szczególności :D Kościół na to nie zezwala.
Tytuł: Odp: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Pafnucy von Pyongyang w Niedziela, 01 Lip 2012, 14:41:15
Cytuj
Człowiek wypisywał swe grzechy i już za drobną opłatą smsową (5,99) zdobywał odpuszczenie grzechów.

Gdzie Brat to widział? W Ciprofloksji? ;D

Ale na poważnie. Taka spowiedź jest potępiana przez Kościół, nieważna, ba, ja myślę iż
 z korzystania z takiego "konfesjonału" też trzeba się potem wyspowiadać. :D Wątpię by
  taka forma spowiedzi kiedykolwiek została przez Kościół zaakceptowana. Sakrament
   Pokuty i Pojednania jest bowiem czymś niesłychanie ważnym, tu potrzeba bezpośredniego
    kontaktu międzyludzkiego, jakiejś emocjonalnej bliskości... To trochę tak, nie przymierzając   
     oczywiście i wchodząc w sferę świecką - jakby psychoterapeuta ze swoim klientem przez   
      telefon rozmawiali. Albo lekarz z pacjentem. Tak się po prostu nie da.

A poza tym, nigdy nie było by pewności czy tam po drugiej stronie siedzi ta właśnie
 osoba, której oczekujemy. Problematycznym mogłoby być też zachowanie tajemnicy
  spowiedzi. Podsłuchiwanie czegoś takiego zapewne byłoby dla niektórych niesłychanie
   atrakcyjne.
Tytuł: Odp: E-spowiedź.
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Wtorek, 03 Lip 2012, 05:27:40
Masz Bracie Pafnucy całkowitą rację.  Porównanie do terapeuty jest, w mojej opinii, dość trafne.  Tak samo uwaga co do tejemnicy spowiedzi.