Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Powitania => Wątek zaczęty przez: Einar w Czwartek, 26 Lip 2012, 13:32:16
-
Witam wszystkich!
Przybywam do was całkowicie prywatnie, nie jako monarcha, zachęcony ostatnim... ekhm... zbliżeniem dyplomatycznym pomiędzy Rotrią a Nordią ;)
Chciałbym spytać, czy jest możliwość założenia tematu dla Nyheter fra Norde, gdzie mógłbym zamieszczać informacje o najnowszych artykułach? Odkąd padła Planeta staram się w ten sposób odzyskiwać utraconych czytelników, a myślę, ze i Rotryjczycy z chęcią dowiedzą się o wydarzeniach zza granicy :)
-
Witam WKM w Rotrii :)
-
Witam Waszą Królewską Mość! :)
Oczywiście, jest możliwość założenia działu i zaraz to uczynię. Dostęp do prasy prawem wszystkich ludzi :)
Co do zbliżenia dyplomatycznego - wyrażam nadzieję, że Eminencja de Medici, mój następca na stanowisku Sekretarza Stanu, zajmie się Konfederacją Łacińską.
-
Ja również najserdeczniej witam Waszą Królewską Mość na ziemi Rotryjskiej!
Beczkę śledzi surstromming w piwnicach swej kongregacji nastawiłem. Poczęstował bym Waszą
Dostojność nimi, lecz nie dojrzały jeszcze odpowiednio niestety. Za dwa, trzy miesiące
będą doskonałe! Zapraszam zatem! :)
A co do tego:
Dostęp do prasy prawem wszystkich ludzi :)
Nie wiem, czy nie powinniśmy w tym przypadku zastosować jakiej cenzury obyczajowej aby ;D
(I kto to mówi! Ciprofloksjanin! ;D)
-
Cenzura podstawą wolności prasy! :)
Za utworzenie działu dziękuję, wierzę, że będę w stanie dostarczyć Rotryjczykom interesujących wieści spoza waszej ojczyzny ;)
-
"Przyjazna konkurencja" dla Głosu Rotrii :).
Witam Brata Króla w Rotrii.
-
"Brat Król" - ciekawe zestawienie :) Również witam. I dziękuję za przychylną opinię w jednym z ostatnich numerów Głosu...
Nie ukrywam, że mi osobiście również brakuje konkurencji, która napędzałaby mnie do dalszej pracy ;)
-
Hmm... Tak myślałem sobie, coby wybrać się na wycieczkę krajoznawczą do owej Nordii jakoś,
ale boję się dwóch rzeczy tam. Straszliwego zimna, to po pierwsze, a po drugie, co gorsze,
że obowiązuje w Państwie tym coś takiego jak "systembolaget" w realnej Szwecji ;D
Obawiam się, iż mógłbym w tej krainie nie przeżyć zwyczajnie... ;D
-
U nas?! W życiu! Mamy nawet własną karczmę z barmanem ;D
W Nordii panuje reakcyjny zamordyzm, jedyne czego nie mamy to demokracja ;)
-
Systembolaget?
-
Systembolaget – państwowa sieć sklepów mająca w Szwecji monopol na sprzedaż napojów alkoholowych o zawartości alkoholu powyżej 3,5%. Aby zakupić alkohol w Systembolaget, trzeba mieć ukończone 20 lub więcej lat[1].
Dostępność sklepów nie jest duża. W całej Szwecji jest ich 410[2], w Sztokholmie jest ich 22[3], a w Göteborgu 12[4]. W niedziele wszystkie sklepy są nieczynne.
Geje stają tam przed ołtarzem i adoptują dzieci, ale nie można chlać? :o
Ja już nie chcę do Szwecji!
-
E tam, ja bym mógł bez problemów najmniejszych kupić odpowiednie trunki.
-
Ja bym sobie sam zrobił :P
-
Ja bym sobie sam zrobił :P
Kreatywnosc to podstawa. Robi Brat cos na zamowienie ?
-
Teraz już nie, nie chce mi się... Ale kiedyś owszem, owszem ;)
-
Dziękuję, Bracie Marco.
-
Moi rodzice robią pyszną cytrynówę :D
-
Niech dobrze zatykają drzwi, okna, wentylację. To dość mocno pachnie, możecie mieć wizytę panów "niebieskich" ;D
-
Na własny użytek zdaje się wolno. Dopiero gdyby chciało się tym obracać, to trzeba działalność zarejestrować i akcyzę odprowadzać :D
-
A wiesz że nie wiem? Kiedyś było dwa lata za to ;D. Tylko wina można było nastawić bodajże
do 200 l. na rok. A wszystko powyżej kilkunastu procent absolutnie zakazane. Teraz mogło
się pozmieniać, aczkolwiek nie byłbym tego taki pewien. Warto to sprawdzić. ;)
-
A wiesz że nie wiem? Kiedyś było dwa lata za to ;D. Tylko wina można było nastawić bodajże
do 200 l. na rok. A wszystko powyżej kilkunastu procent absolutnie zakazane. Teraz mogło
się pozmieniać, aczkolwiek nie byłbym tego taki pewien. Warto to sprawdzić. ;)
Ja słyszałem, że ogólnie, jeżeli to jest na własny użytek, tj. do konsumowania samodzielnego i ew. częstowania gości to jest dozwolone, a przestępstwem jest dopiero obrót bez wymaganej koncesji (przestępstwo kryminalne) lub bez opłacenia akcyzy (przestępstwo skarbowe :D). Tak czy siak, nawet jeśli ktoś pędzi na własny użytek, to kto to sprawdzi? ;)
-
No, jak się żyje gdzieś dajmy na to w Bieszczadach, w chałupie dwa kilometry od cywilizacji,
pije wyłącznie samemu, to fakt. Nikt się raczej nie dowie. Ale jeśli mieszkasz w kamienicy,
przychodzą do ciebie znajomi, częstujesz, sam do nich chodzisz, zanosisz to na imprezy
etc. etc. to może to z czasem "wypłynąć" gdzie nie trzeba ;). Poza tym zacier dojrzewający
dość silnie i intensywnie pachnie. Nikt nie uwierzy że masz za drzwiami piekarnię ;D
-
A nie wiem, bo ja mieszkam z dala od szerokiego kolektywu.