Rotria

SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wątek zaczęty przez: Vittorio Paolino w Sobota, 29 Wrz 2012, 19:43:01

Tytuł: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Sobota, 29 Wrz 2012, 19:43:01
Wasza Świątobliwość,
Wasze Eminencje,
Wasza Książęca Mość,
Wasze Ekscelencje,
Infułacie,
Wielmożny Hrabio,
Monsignore,
Bracia,


Ostatnio podniosła się dyskusja na temat tego, że Signoria Rotryjska nie powinna być organem kościelnym, a jedynie świeckim.  W takim razie proponuję zastosować pewne rozwiązania, które zdemokratyzują trochę naszą Signorię - głos rotryjskiego ludu.

1. Ustanawia się sto mandatów w Signorii Rotryjskiej.
2. Wybory do Signorii odbywają się co trzy miesiące.
3. Do wyborów może zgłosić się każdy obywatel rotryjski - zarówno świecki jak i dóchowny.
4. Przeprowadza się wybory a mandaty rozdaje się proporcjonalnie do uzyskanych głosów.  Nie ma limitu ile osób może zasiadać w Signorii - jest miejsce dla każdego kto uzyskał jakieś poparcie.  Tutaj posłużę się dwoma przykładami surmeńskimi (ignorując zasadę potrójnego głosu), gdyż w Rotrii już dawno nie odbywały się wybory.
Cytuj
W ostatnich wyborach zgłosiło się czterech kandydatów: SK, CS, KM, NZ.  Zgodnie z komunikatem CKW "Głosy rozłożyły się następująco:
a) Sylvana Koppa 3 głosy (12,5%)
b) Celestyna Sinalenno 7 głosów (29%)
c) Nikolaos Zorbas, 7 głosów (29%)
d) Kostas Mikis - 7 głosów (29%)"
W takim wypadku, SK otrzymałaby 13 mandatów, CS - 29 mandatów, NZ - 29 mandatów oraz KS - 29 mandatów.
Cytuj
W poprzednich wyborach wyglądało to następująco - "Głosy rozłożyły się następująco:
a) Odolan Irmisigos - 4 głosy (20%)
b) Piotr Kościński - 8 głosów (40%)
c) Milos Pangalos - 4 głosy (20%)
d) Kostas Mikis - 4 głosy (20%)"
OI otzymuje 20 mandatów, PK - 40, MP - 20 oraz KM - 20 mandatów.
5. Przewodniczącym Signorii Rotryjskiej zostaje członek posiadający największość ilość mandatów (drugi przykład surmeński - Piotr Kościński).  Jeśli jest remis, Signoria wybiera spośród osób znajwiększą ilością mandatów (pierwszy przykład surmeński).  Jeśli osoba z największą ilością głosów nie przyjmie przewodnictwa, członek z drugą największą ilością mandatów przejmuje przewodnictwo.

Zalety:
- można reprezentować siebie samego, lub (jeśli barkuje czasu) można być reprezentowanym przez kogoś innego,
- wybory odbywające się co trzy miesiące zwiększą aktywność legislatorów, którzy mogą nie dostać więcej niż jednego głosu w następnych wyborach,
- bez istnienia partii politycznych czyjeś poglądy (polityczne, światopoglądowe, itd) mogą nadal być reprezentowane,
- lepiej reprezentuje rotryjskie społeczeństwo.

------------------------------------------------------------

Skoro już zacząłem o zmianach, to zaprezentuję jeszcze jedną.  Podjąłem ten temat z Jego Świątobliwością, który uznał tą propozycję za "dobry pomysł".  Otóż Rotrii potrzebne jest coś na styl Najwyższej Izby Kontroli.  Będzie przyglądała się działaniom rotryjskich instytucji.  Na wniosek władz, lub z własnej inicjatywy będzie oceniała czy rotryjscy urzędnicy są aktywni oraz czy spełniają swoje obowiązki.  Jeśli nie, przedstwi Patriarsze rekomendację o odwołanie Wicekanclerza czy rozwiązanie Signorii i zarządzenie nowych wyborów.  Zapeweni to, przynajmniej w teorii, aktywność rotryjskich instytucji, które będą obawiały się kompromitacji przez ważny organ państwowy oraz zapewni nam to rzetelną ocenę naszych instytucji.

Jak mamy się za to zabrać?  W mojej ocenie, powinien być to urząd nierozerwalnie złączony z osobą Kamerlinga.  Kamerling, jako główny doradca Patriarchy, powinien podpowiadać mu co do najważniejszych instytucji państwowych.  W pierwszej propozycji funkcję gospodarza parlamentu przejmuje ktoś inny, więc zwalnia to Kamerlinga z obowiązku legislacyjnego.  Będzie miał w ten sposób wystarczająco czasu aby zająć się nadzorowaniem instytucji rotryjskich.

-------------------------------------------------------------

Wiem, że jest to dość dramatyczna zmiana, więc jeśli czegoś niedopowiedziałem, z chęcią odpowiem na pytania.  Mam nadzieję na merytoryczną dyskusję w tej sprawie i na poprawę aktywności rotryjskich urzędów.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Sobota, 29 Wrz 2012, 19:58:42
Drogi Bracie,

Przyznam szczerze, że podchodzę bardzo sceptycznie do pomysłów demokratyzowania Rotrii. Z wielu powodów. Przede wszystkim nie pasuje to do klimatu wzorowanego na Państwie Kościelnym - monarchii absolutnej teokratycznej.  Kolejnym powodem jest to, że Signoria w ogóle, nie ma zbyt wiele pracy, co stanowi o tym, że nie jest ona potrzebna jako główny organ ustawodawczy i kontrolujący, może pozostać w aktualnej formie, jako głos ludu, czy też jako "strażnik" Bulli Exsurge Domine. Tworzenie wyborów, moim zdaniem jest również bezcelowe, zwłaszcza gdy liczba mandatów jest nieograniczona, a żeby się dostać wystarczy choćby jeden głos (czyli np. własny). Przecie teraz, każdy obywatel ma prawo zabierania głosu w Signorii i wpływania na kształt ustaw.

Co do "Naczelnej Izby Kontroli": nie wiem czy takie biurokratyzowanie Rotrii i tworzenie pustych stanowisk jest komukolwiek potrzebne. Także zwiększanie uprawnień Kamerlinga jest bezcelowe, bo jego głównym zadaniem jest zarządzanie krajem w okresie sediswakancji i czuwanie nad stabilnością Rotrii podczas "pustego tronu". Podczas gdy Patriarcha ma się dobrze, urząd Kamerlinga jest praktycznie niepotrzebny. Pamiętajmy, że to Patriarcha ma za zadanie prowadzić Rotrię i czuwać nad właściwą pracą powoływanych przez siebie urzędników.

To chyba tyle. Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Cesare Francesco de Medici w Sobota, 29 Wrz 2012, 21:26:44
Ciekawy pomysł Bracie Viktorjosie, ale osobiście też nie popieram demokratyzacji Rotrii. Naszą cechą jest silna władza Monarchy i niech tak zostanie :)
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Sobota, 29 Wrz 2012, 22:13:24
Drogi Bracie,

Przyznam szczerze, że podchodzę bardzo sceptycznie do pomysłów demokratyzowania Rotrii. Z wielu powodów. Przede wszystkim nie pasuje to do klimatu wzorowanego na Państwie Kościelnym - monarchii absolutnej teokratycznej.  Kolejnym powodem jest to, że Signoria w ogóle, nie ma zbyt wiele pracy, co stanowi o tym, że nie jest ona potrzebna jako główny organ ustawodawczy i kontrolujący, może pozostać w aktualnej formie, jako głos ludu, czy też jako "strażnik" Bulli Exsurge Domine. Tworzenie wyborów, moim zdaniem jest również bezcelowe, zwłaszcza gdy liczba mandatów jest nieograniczona, a żeby się dostać wystarczy choćby jeden głos (czyli np. własny). Przecie teraz, każdy obywatel ma prawo zabierania głosu w Signorii i wpływania na kształt ustaw.

Nie chodzi o demokratyzowanie Rotrii, a o demokratyzowanie samej Signorii.  Rotria jak najbardziej powinna pozostać przy ustroju teokracji elekcyjnej, jednak nie oznacza to, że ma być dyktarturą.  Różnica między demokratyzowaniem Rotrii a demokratyzowaniem Signorii polega na tym, że Rotria pozostaje przy swoim obecnym ustroju.  Zmienia się natomiast sposób działania i wyboru Signorii, tylko i wyłącznie Signorii.  Na tym etapie nie chodzi o zwiększanie kompetencji Signorii (choć może jest to potrzebne; jednej osobie może być dość trudno zarządzać całym państwem - ale to zależy jedynie od Jego Świątobliwości).  Wybory będą oddzielać tych, którzy chcą coś zmienić w rotryjskim prawie od tych, którzy zasiadają w Signorii tylko po to aby mieć kolejny urząd w swoim CV.  Chętni będą odnawiać swoją kandydaturę a jak będą pracowali dobrze zyskają głosy innych obywateli.  W ten sposób Ci aktywni zdobędą większość i będą zarządzali Signorią.  Obecnie ten leń, którego jedynymi słowami w Signorii są "za" lub "przeciw" ma tyle samo mandatów (jeden) co ten pracuś, który jest autorem wszystkich projektów; i rotryjscy obywatele nie mają na to żadnego wpływu.  Po zmianach, ten aktywny będzie miał więcej głosów, a ten leń tylko jeden (swój własny).  Poza tym, sama wiedza o tym, że podlega się procedurze zbierania głosów zwiększa aktywność kandydatów.  Na tym, między innymi, polega wyższość mojego projektu nad obecnym status quo.

Cytuj
Co do "Naczelnej Izby Kontroli": nie wiem czy takie biurokratyzowanie Rotrii i tworzenie pustych stanowisk jest komukolwiek potrzebne. Także zwiększanie uprawnień Kamerlinga jest bezcelowe, bo jego głównym zadaniem jest zarządzanie krajem w okresie sediswakancji i czuwanie nad stabilnością Rotrii podczas "pustego tronu". Podczas gdy Patriarcha ma się dobrze, urząd Kamerlinga jest praktycznie niepotrzebny. Pamiętajmy, że to Patriarcha ma za zadanie prowadzić Rotrię i czuwać nad właściwą pracą powoływanych przez siebie urzędników.

To chyba tyle. Pozdrawiam.

Nie jest to, drogi Bracie, biurokratyzowanie Rotrii.  Biurokratyzowaniem Rotrii nazwałbym tworzenie urzędów takich jak Szambelan Patriarszy czy Prywatny Sekretarz Jego Świątobliwości; tu natomiast nie tworzymy oddzielnego urzędu, tylko nadajemy odpowiednie kompetencje istniejącemu już stanowisku - brak biurokratury.  Brat uważa, że Kamerling powinien pracować przez tydzień w ciągu sześciu miesięcy, a przez pozostałe 23 tygodnie nosić po prostu tytuł drugiej osoby w państwie.  Ja natomiast uważam, że skoro jest urząd to niech nie będzie to (jak określił to Brat powyżej) "puste stanowisko", tylko stanowisko, które ma coś do zdziałania.  Tak jak wspomniałem powyżej, prowadzenie państwa przez jedną osobę może być wyczerpujące i przerastać tą osobę.  Ale pozwólmy w tej sprawie wypowiedzieć się Jego Świątobliwości.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Sobota, 29 Wrz 2012, 22:58:16
Drogi Bracie,

Signoria jest organem demokratycznym, w którym każdy, kto ma życzenie może zabrać głos i się wypowiedzieć, bez trzymiesięcznego czekania na kolejne wybory. Jasnym jest chyba, że przekazanie większych uprawnień Signorii spowoduje osłabienie pozycji Patriarchy i demokratyzowanie całego kraju i Kościoła, co, pomijając fakt że jest głupie, nie pasuje po prostu do klimatu XV, czy XVI wiecznego Państwa Kościelnego. Poza tym wybory musiałby ktoś zorganizować, ktoś powołać komisje, przeliczyć głosy, ogłosić wybory, przyjąć przysięgę posłów, etc... Czy to nie powoduje, że zbyt wiele energii traci się na rzeczy bezcelowe? Widzi Brat, specyfika Rotrii polega na tym, że w przeciwieństwie do innych krajów, to nie system gospodarczy lub ciekawy i emocjonujący system polityczny wpływa na aktywność, lecz klimat renesansowego Rzymu. Wprowadzanie demokratycznych systemów, moim zdaniem, wpłynie negatywnie na klimat Rotrii, co może się odbić na aktywności. A poza tym, nie zauważyłem, żeby było szczególne zainteresowanie "posłowaniem" i politykowaniem.

Jeśli zaś chodzi o urząd Kamerlinga. Zadaniem takiej osoby, jest zastępowanie JŚ w nagłych i koniecznych wypadkach, jak konklawe, czy choroba JŚ. Poza tym Kamerling (o ile się nie mylę) przewodzi Signorii. Nie jest więc to puste stanowisko.

Co się tyczy Prywatnego Sekretarza i Szambelana. Nie są to w żadnym stopniu urzędy biurokratyzujące życie Rotrii. Zadaniem Sekretarza jest wspomaganie JŚ, doradzanie, publikowanie i sporządzanie dokumentów itp. Szambelan, ma natomiast za zadanie przygotowywanie oprawy liturgicznej dla uroczystości kościelnych. Żaden z tych urzędów, nie piętrzy machiny biurokracji, przez wykonywanie zbędnych czynności jak patrzenie na ręce Kurii i innych urzędów, oraz wymaganie jakiś sprawozdań, czy Bóg wie jeszcze czego.  Zatem to zadaniem tych dwóch urzędników dworskich jest odciążanie JŚ, nie Kamerlinga. Ten przeznaczony jest do innych zadań.

Bracie, na Twoim miejscu nie uznawałbym wyższości Twojego projektu. To zbyt, hmm... egocentryczne? Rozstrzygnięcie tego, czyj pomysł jest lepszy pozostawiłbym JŚ.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Pafnucy von Pyongyang w Sobota, 29 Wrz 2012, 23:21:29
A ja tam bym tak bardzo nie demonizował projektu Brata Viktorjosa ;)

Żelazny kręgosłup Rotrii - czyli władza pochodząca bezpośrednio od Patriarchy nie zostaje w tym przypadku naruszony, więc chyba jakby te zmiany wprowadzić - nic strasznego by się nie stało. Centrum decyzyjne tak czy siak pozostałoby w pałacu Kwirynalskim, więc może...

Może by wtedy nawet ciekawiej było? Signoria nabrała by życia, to raczej nie ulega wątpliwości, boję się tylko, że nabrać by mogła również ochoty do konkurowania z rządem, a to by już było niezwykle szkodliwe...

Co do NIK-u zaś - ja wiem? Czy takiej roli nie pełni teraz Patriarcha? ;)
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Sobota, 29 Wrz 2012, 23:58:35
Bracie Arturze,

Pozwoli Brat, że pokolei odpowiem na Brata zarzuty.

Drogi Bracie,

Signoria jest organem demokratycznym, w którym każdy, kto ma życzenie może zabrać głos i się wypowiedzieć, bez trzymiesięcznego czekania na kolejne wybory.

Właśnie o to chodzi.  Dlatego, że jest pewność, że w Signorii się było, jest i będzie, nic się w Signorii nie dzieje.  Ze świadomością, że status quo może się zmienić, ktoś się dostać do Signorii, ktoś z niej odejść, więcej będzie się działo - z pozytywnym skutkiem na życię Rotrii.

Cytuj
Jasnym jest chyba, że przekazanie większych uprawnień Signorii spowoduje osłabienie pozycji Patriarchy i demokratyzowanie całego kraju i Kościoła, co, pomijając fakt że jest głupie, nie pasuje po prostu do klimatu XV, czy XVI wiecznego Państwa Kościelnego.

Ja wcale nie nawołuję do przekazania Signorii większej ilości kompetencji.  Te pozostaną takie jak teraz, więc (jak wspomniał Ekscelencja von Pyongyang) system polityczny Rotrii się nie zmieni.  Druga sprawa to przywoływanie klimatu: ekspertem nie jestem, ale wątpię, żeby do parlamentu Państwa Kościelnego (Rzymskiego) miał wstęp każdy jego obywatel.  Tak więc czy w jedną czy w drugą stronę odchylimy się od klimatu, nie ma większego znaczenia.

Cytuj
Poza tym wybory musiałby ktoś zorganizować, ktoś powołać komisje, przeliczyć głosy, ogłosić wybory, przyjąć przysięgę posłów, etc... Czy to nie powoduje, że zbyt wiele energii traci się na rzeczy bezcelowe?

Wystarczy zarządzić wybory i założyć ankietę.  Nie powinno być to problemem dla Prywatnego Sekretarza Jego Świątobliwości, którego zadaniem jest "wspomaganie JŚ, doradzanie, publikowanie i sporządzanie dokumentów itp."

Cytuj
Widzi Brat, specyfika Rotrii polega na tym, że w przeciwieństwie do innych krajów, to nie system gospodarczy lub ciekawy i emocjonujący system polityczny wpływa na aktywność, lecz klimat renesansowego Rzymu. Wprowadzanie demokratycznych systemów, moim zdaniem, wpłynie negatywnie na klimat Rotrii, co może się odbić na aktywności.

Tak jak napisałem powyżej, i tak odchylamy się od rzymskiego renesansu, więc nie ważne w którą stronę się odchylimy.

Cytuj
A poza tym, nie zauważyłem, żeby było szczególne zainteresowanie "posłowaniem" i politykowaniem.

To po co wogóle istnieje Signoria?

Cytuj
Jeśli zaś chodzi o urząd Kamerlinga. Zadaniem takiej osoby, jest zastępowanie JŚ w nagłych i koniecznych wypadkach, jak konklawe, czy choroba JŚ. Poza tym Kamerling (o ile się nie mylę) przewodzi Signorii. Nie jest więc to puste stanowisko.

Nie myli się Brat.  Dlatego, żeby nie obciążały Brata Kamerlinga nowe obowiązki, przestanie on być przewodniczącym Signorii.  Wątpię aby Kamerling się przepracował pracując przez tydzień w ciągu sześciu miesięcy.  Dlatego nadanie mu obowiązków kontrolnych nie jest jakimś zamachem na jego osobę.

Cytuj
Co się tyczy Prywatnego Sekretarza i Szambelana. Nie są to w żadnym stopniu urzędy biurokratyzujące życie Rotrii. Zadaniem Sekretarza jest wspomaganie JŚ, doradzanie, publikowanie i sporządzanie dokumentów itp. Szambelan, ma natomiast za zadanie przygotowywanie oprawy liturgicznej dla uroczystości kościelnych.  Żaden z tych urzędów, nie piętrzy machiny biurokracji, przez wykonywanie zbędnych czynności jak patrzenie na ręce Kurii i innych urzędów, oraz wymaganie jakiś sprawozdań, czy Bóg wie jeszcze czego.  Zatem to zadaniem tych dwóch urzędników dworskich jest odciążanie JŚ, nie Kamerlinga. Ten przeznaczony jest do innych zadań.

Patrzenie na ręce Kurii jest jak najbardziej nam potrzebne.  Jako obywatele rotryjscy mamy prawo wymagać od naszego rządu aktywności, a nasz rząd jest w obowiązku nam ją zapewnić.  Gdy obywatel zwraca uwagę rządzącym, że są nieaktywni rozpoczyna się wielka batalia i przerzucanie wyzwiskami oraz zarzutami.  Gdy uwaga będzie zwrócona przez kompetentny urząd, rządzący albo się poprawi albo odejdą - bez zbędnych kłótni.

Cytuj
Bracie, na Twoim miejscu nie uznawałbym wyższości Twojego projektu. To zbyt, hmm... egocentryczne? Rozstrzygnięcie tego, czyj pomysł jest lepszy pozostawiłbym JŚ.

Nie jest to działanie egocentryczne, Bracie.  Jest do dobrze przemyślana reforma, która na celu ma poprawienie działania rotryjskich urzędów.  A opinię Jego Świątobliwości z chęcią usłyszę.

Ekscelencjo von Pyongyang,

Dziękuję za słowa poparcia.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Cosimo Pietro de Medici w Niedziela, 30 Wrz 2012, 09:25:30
Drogi Bracie Wiktorze,

To ja tak Bratu trochę przedstawię historii.


Cytuj
Zadaniem Konsylium Apostolskiego jest uchwalanie ustaw. Inicjatywę ustawodawczą posiadają wszyscy członkowie Konsylium, Patriarcha, Prefekt Generalny i pozostali Prefekci.

Członkami Konsylium Apostolskiego są Oficjałowie, wybierani spośród wszystkich duchownych - a więc księży i zakonników - na dwumiesięczną kadencję w powszechnych, tajnych i bezpośrednich wyborach.

Przewodniczącym Konsylium Apostolskiego jest Dziekan Konsylium Apostolskiego, wyłaniany przez Konsylium z jego grona.

Legislacja
Inicjatywę uchwałodawczą posiadają: Patriarcha, Prefekt Generalny, Prefekci i Oficjałowie. Konsylium Apostolskie przyjmuje uchwały zwykłą większością głosów, przy udziale co najmniej połowy Oficjałów, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Po przyjęciu uchwały przez Konsylium, Dziekan niezwłocznie przedkłada ją do podpisu Patriarsze. Patriarcha może odmówić podpisania uchwały, jeżeli jest to uzasadnione interesem wewnętrznym bądź zewnętrznym Państwa bądź Kościoła Rotryjskiego. W przypadku odmowy podpisania uchwały, dla ponownego jej uchwalenia wymagana jest zgoda Soboru.

Cytuj
Art. 16.
(Wielka Rada)
1. Wielka Rada jest izbą niższą parlamentu w Państwie Kościelnym Rotria.
2. W skład Wielkiej Rady wchodzi trzech Radnych, wybieranych przez obywateli Państwa Kościelnego Rotria w wyborach powszechnych, równych i bezpośrednich na trzymiesięczną kadencję.
3. Wielka Rada może:
- przyjmować ustawy w głosowaniach zwykłą większością głosów, chyba, że przepisy szczególne stanowią inaczej;
- udzielić wotum zaufania i nieufności wobec rządu, szefa rządu, bądź poszczególnych jego członów w drodze uchwały;
- wyrażać w drodze ustawy zgodę na ratyfikowanie przez Patriarchę umów międzynarodowych;
- skrócić swoją kadencję w drodze uchwały podjętej większością 2/3 głosów.

Art. 17.
(Wybory)
1. Wybory do Wielkiej Rady zarządza Patriarcha na tydzień przed końcem jej kadencji.
2. W przypadku skrócenia Kadencji przez Wielką Radę Patriarcha zarządza nowe wybory w przeciągu 3 dni.
3. W celu zapewnienia prawidłowości głosowania Patriarcha powołuje Komisję Wyborczą, w skład której wchodzi on i dwóch innych członków spośród obywateli cieszących się powszechnym uznaniem i nie będących kandydatami w przeprowadzanych właśnie wyborach. 
4. Czynne i bierne prawo wyborcze ma każdy obywatel Państwa Kościelnego Rotria, który nie został skazany prawomocnym wyrokiem.

Art. 18.
(Obrady)
1. Obrady Wielkiej Rady są jawne.
2. Głos w obradach Wielkiej Rady mogą zabierać wyłącznie Radni, Patriarcha i kardynałowie za pozwoleniem Marszałka Wielkiej Rady.
3. Głosować na obradach Wielkiej Rady mogą tylko Radni.
4. W przypadku zabrania głosu przez osobę nieupoważnioną, Marszałek ma prawo nakazać jej opuszczenie sali obrad i usunąć jej wypowiedzi na forum obrad.
5. Obradom przewodniczy Marszałek Wielkiej Rady.
6. Marszałek Wielkiej Rady jest wybierany przez Radnych ze swego grona na pierwszym posiedzeniu Wielkiej Rady.
7. Marszałek Wielkiej Rady:
- przyjmuje pod debatę projekty ustaw i uchwał;
- zarządza i przeprowadza głosowania;
- przedkłada Patriarsze ustawy do podpisu;
- pilnuje porządku na sali obrad.

Art. 19.
(Radni)
1. Przed objęciem mandatu Radnego należy złożyć przysięgę według następującej roty:

Ja (imię i nazwisko), obejmując mandat Radnego przysięgam wierność Patriarsze. Ślubuję ponadto uroczyście iż zawsze będę działał mając na uwadze dobro Państwa Kościelnego Rotria. (Tak mi dopomóż Bóg.)

2. Brak złożenia przysięgi w ciągu 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów jest równoznaczny z zrezygnowaniem z mandatu Radnego.
3. Radny może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej tylko za zgodą Wielkiej Rady wyrażonej w uchwale i podjętej większością 2/3 głosów.
4. Radni mają prawo składać zapytania poselskie do członków rządu w sprawach należących do ich kompetencji; minister lub szef rządu ma obowiązek odpowiedzieć na zapytanie w ciągu 4 dni od daty jego otrzymania.
5. Jeżeli Radny z niewyjaśnionych powodów nie bierze udziału w co najmniej dwóch następujących po sobie głosowaniach automatycznie traci mandat Radnego; w tym przypadku Patriarcha zarządza w przeciągu trzech dni wybory uzupełniające.

Art. 20.
(Skrócenie kadencji)
1. Skrócenie kadencji Wielkiej Rady następuje w drodze:
- uchwały Wielkiej Rady podjętej większością 2/3 głosów;
- ordonansu Patriarchy wydanego za zgodą Trybunału Rotryjskiego;

Art. 21.
(Proces legislacyjny)
1. Wielka Rada przyjmuje ustawy i uchwały zwykłą większością głosów, przy udziale co najmniej połowy członków chyba, że przepisy szczególne stanowią inaczej.
2. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: Patriarcha, szef rządu, Radni i Kolegium Kardynalskie.
3. Po przyjęciu ustawy przez Wielką Radę, kierujący obradami niezwłocznie przedkłada ją do podpisu Patriarsze.
4. Patriarcha może odmówić podpisania ustawy, jeżeli jest to uzasadnione interesem wewnętrznym bądź zewnętrznym Państwa Kościelnego Rotria.
5. W przypadku odmowy podpisania ustawy, dla ponownego jej uchwalenia wymagane jest przyjęcie jej zarówno przez Wielka Rade jak i Kolegium Kardynalskie.

Z przeszłości należy wyciągnąć wnioski. Taka forma się u nas nie sprawdza. Gdyby się sprawdziła to by zmian w tej kwestii nie dokonywano. Społeczeństwu rotryjskie to nie jest surmeńskie (za które Brat przykład podaje) społeczeństwo, które lubi korzystać z takiej formy. I proszę wziąć właśnie to pod uwagę.

Jeżeli chodzi o Najwyższą Izbę Kontroli. Już teraz są takie możliwości. Patriarcha może osobiście doglądać albo wyznaczyć ku temu ludzi i przez to wyciągać ewentualnie konsekwencje.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vincenzo Botticelli w Niedziela, 30 Wrz 2012, 10:37:13
Zgadzam się w całości ze zdaniem Eminencji de Medici  ;).
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Leon II w Niedziela, 30 Wrz 2012, 11:11:02
Wasze Eminencje, Wasze Książęce Mości, Wasze Ekscelencje, Infułaci, Wielmożny Hrabio, Monsignore, Drodzy Bracia i Siostry!

  Projekt Jego Książęcej Mości Viktorjosa jest bardzo dobry i na pewno mógłby wpłynąć pozytywne na wzrost aktywności politycznej w danym państwie, ale niestety nie w Państwie Kościelnym Rotria. Jak już powiedział Eminencja książę-kardynał Cosimo de Medici "Z przeszłości należy wyciągnąć wnioski." Niejednokrotnie próbowano wprowadzić w Rotrii demokratyczny model rządów lecz próby te nie przyniosły oczekiwanego efektu. Możemy więc stwierdzić, że ów model nie pasuje do rotryjskiego społeczeństwa. Nasz kraj jest monarchią teokratyczną absolutną i jak widać jest to jedyny słuszny ustrój sprawdzający się Państwie Kościelnym. Patriarcha jest i będzie symbolem władzy oraz stabilności w naszej Ojczyźnie. Faktem jest, że w sprawowani władzy świeckiej potrzebna nam jest pomoc i osobiście podczas trwania naszego pontyfikatu wszelkie sprawy świeckie staraliśmy się przekazać Kurii Rotryjskiej oraz Signorii. Na dzień dzisiejszy nie jest nam potrzebna zmiana ustroju PKR lecz szereg ustaw o jakich Kuria i Signoria zapomniała np: Ustawa o Kurii Rotryjskiej, Signorii Rotryjskiej, Sygnaturze Apostolskiej o Wyglądzie i spójności aktów prawnych etc. Pracy jest od groma tylko nikt nie podjął się inicjatywy stworzenia takowych ustaw, które na pewno dałyby pracę i Kurii i Signorii. Rotryjczycy muszą nauczyć się samorządności i tego, że sami mogą wpływać na świecki wymiar rządów w swym państwie, że mogą kreować jego politykę w konsultacji z dworem patriarszym. Wystarczy tylko chcieć i nie potrzebna jest do tego demokracja. Nawet w monarchiach absolutnych władzę w państwie nie sprawował osobiście król, lecz jego ministrowie oraz rada królestwa. Jeśli chodzi o kontrolę pracy Kurii takowa istnieje, osobiście kontroluje jej prace poprzez naszego sekretarza Eminencję von Habsburga, który zdaje mi relacje z prac Kurii Rotryjskiej.

Apostolskim Pozdrowieniem,

/-/ Aleksande III
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Leon II w Niedziela, 30 Wrz 2012, 11:57:04
Oczywiście jesteśmy ciekawi opinii pozostałych Braci.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Niedziela, 30 Wrz 2012, 22:39:48
Drogi Bracie Wiktorze,

Z przeszłości należy wyciągnąć wnioski. Taka forma się u nas nie sprawdza. Gdyby się sprawdziła to by zmian w tej kwestii nie dokonywano. Społeczeństwu rotryjskie to nie jest surmeńskie (za które Brat przykład podaje) społeczeństwo, które lubi korzystać z takiej formy. I proszę wziąć właśnie to pod uwagę.

Muszę Waszej Eminencji przypomnieć, że istniał u nas Instytut Heraldyczny, znikał i znowu powrócił.  Tak samo było z różnymi zakonami, Świętą Inkwizycją czy rotryjskimi mediami.  Tak więc argument Eminecji, że skoro spróbowaliśmy czegoś innego to nie możemy powrócić do starszej formy, jest podważony.  Muszę korzystać z przykładu surmeńskiego, gdyż w Rotrii od dawna nie odbyły się żadne wybory.  Społeczeństw nie porównuję, podaję tylko przykład jakby ten system miał działać.

Niejednokrotnie próbowano wprowadzić w Rotrii demokratyczny model rządów lecz próby te nie przyniosły oczekiwanego efektu. Możemy więc stwierdzić, że ów model nie pasuje do rotryjskiego społeczeństwa. Nasz kraj jest monarchią teokratyczną absolutną i jak widać jest to jedyny słuszny ustrój sprawdzający się Państwie Kościelnym. Patriarcha jest i będzie symbolem władzy oraz stabilności w naszej Ojczyźnie.

Obawiam się, że mimo moich częstych wyjaśnień, nie zrozumiał Wasza Świątobliwość mojego pomysłu.  Powtarzam jeszcze raz, nie chodzi o demokratyzację Rotrii, która ma pozostać teokracją elekcyjną, a o zdemokratyzowanie Signorii - tej izby, która ma być "głosem ludu rotryjskiego".

Cytuj
Faktem jest, że w sprawowani władzy świeckiej potrzebna nam jest pomoc i osobiście podczas trwania naszego pontyfikatu wszelkie sprawy świeckie staraliśmy się przekazać Kurii Rotryjskiej oraz Signorii. Na dzień dzisiejszy nie jest nam potrzebna zmiana ustroju PKR lecz szereg ustaw o jakich Kuria i Signoria zapomniała np: Ustawa o Kurii Rotryjskiej, Signorii Rotryjskiej, Sygnaturze Apostolskiej o Wyglądzie i spójności aktów prawnych etc. Pracy jest od groma tylko nikt nie podjął się inicjatywy stworzenia takowych ustaw, które na pewno dałyby pracę i Kurii i Signorii.

Ja właśnie tą pomoc chcę zapewnić.  Ale jeśli Wasza Świątobliwość uważa, że obecny stan rotryjskich instytucji jest w porządku, ja się wtrącać nie będę.

Cytuj
Rotryjczycy muszą nauczyć się samorządności i tego, że sami mogą wpływać na świecki wymiar rządów w swym państwie, że mogą kreować jego politykę w konsultacji z dworem patriarszym.

Chce Wasza Świątobliwość aby Rotryjczycy nauczyli się samodzielności nie dając im do tego odpowiednich narzędzi.  Nie da się nauczyć geografii bez globusa czy atlasu.

Cytuj
Wystarczy tylko chcieć i nie potrzebna jest do tego demokracja. Nawet w monarchiach absolutnych władzę w państwie nie sprawował osobiście król, lecz jego ministrowie oraz rada królestwa. Jeśli chodzi o kontrolę pracy Kurii takowa istnieje, osobiście kontroluje jej prace poprzez naszego sekretarza Eminencję von Habsburga, który zdaje mi relacje z prac Kurii Rotryjskiej.

Apostolskim Pozdrowieniem,

/-/ Aleksande III


Jeśli Wasza Świątobliwość uważa, że pomoc Jego Eminencji Sekretarza wystarczy, ja się wtrącać nie będę.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Niedziela, 30 Wrz 2012, 22:51:38
Obawiam się, że mimo moich częstych wyjaśnień, nie zrozumiał Wasza Świątobliwość mojego pomysłu.  Powtarzam jeszcze raz, nie chodzi o demokratyzację Rotrii, która ma pozostać teokracją elekcyjną, a o zdemokratyzowanie Signorii - tej izby, która ma być "głosem ludu rotryjskiego".

To chyba Brat czegoś nie zrozumiał pomimo moich usilnych tłumaczeń. Signoria jest demokratyczna, cokolwiek miałoby to znaczyć. Każdy obywatel ma prawo brać udział w jej obradach lub nie, jeśli uzna to za właściwe. Jest to model nawet bardziej demokratyczny niż w Surmenii. To jest po prostu demokracja bezpośrednia, a Brat chce wprowadzić pośrednią, razem z całym dodatkowym zamieszaniem i nieścisłościami. Demokracja bezpośrednia jest o tyle lepsza, że tutaj każdy mówi swoim głosem i za siebie, a nie poprzez reprezentanta, który by zdobyć mandat powie jedno, a później będzie mówił drugie. Poza tym co to za sprawiedliwość, żeby reprezentant, który zdobył 5 głosów, miał jeden mandat i jeden głos w Signorii, zupełnie tak samo jak ten, który zdobył głosy 2. Takich problemów nie ma w naszym modelu, więc po co sobie urozmaicać życie rzucając kłody pod nogi.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Poniedziałek, 01 Paź 2012, 02:13:21
To chyba Brat czegoś nie zrozumiał pomimo moich usilnych tłumaczeń. Signoria jest demokratyczna, cokolwiek miałoby to znaczyć.

A czy obecna forma Signorii przyczynia się do aktywności Parlamentu?

Cytuj
Każdy obywatel ma prawo brać udział w jej obradach lub nie, jeśli uzna to za właściwe. Jest to model nawet bardziej demokratyczny niż w Surmenii. To jest po prostu demokracja bezpośrednia, a Brat chce wprowadzić pośrednią, razem z całym dodatkowym zamieszaniem i nieścisłościami. Demokracja bezpośrednia jest o tyle lepsza, że tutaj każdy mówi swoim głosem i za siebie, a nie poprzez reprezentanta, który by zdobyć mandat powie jedno, a później będzie mówił drugie.

W komuniźmie było: wszystko jest wspólne, a skoro jest wpólne to jest niczyje.  W obecnym systemie parlamentarnym mamy: każdy jest reprezentantem, a skoro każdy jest reprezentantem to nikt nie jest reprezentantem.  I ta zasada się sprawdza; nikt w Signorii nikogo nie reprezentuje - przypominam, że ostatnia debata nad projektem ustawy odbyła się trzy miesiące temu (Ustawa o Gwardii Apostolskiej - 24 czerwca 2012).

Cytuj
Poza tym co to za sprawiedliwość, żeby reprezentant, który zdobył 5 głosów, miał jeden mandat i jeden głos w Signorii, zupełnie tak samo jak ten, który zdobył głosy 2. Takich problemów nie ma w naszym modelu, więc po co sobie urozmaicać życie rzucając kłody pod nogi.

Proszę spojrzeć na dwa przedstawione przykłady.  Jeśli mamy siedmiu obywateli, ten co zdobędzie 5 głosów będzie miał 71 mandatów, a ten co zdobędzie 2 głosy będzie miał 29 mandatów.  Nie uważa to Brat za sprawiedliwe rozwiązanie?
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Poniedziałek, 01 Paź 2012, 15:25:53
W komuniźmie było: wszystko jest wspólne, a skoro jest wpólne to jest niczyje.  W obecnym systemie parlamentarnym mamy: każdy jest reprezentantem, a skoro każdy jest reprezentantem to nikt nie jest reprezentantem.  I ta zasada się sprawdza; nikt w Signorii nikogo nie reprezentuje - przypominam, że ostatnia debata nad projektem ustawy odbyła się trzy miesiące temu (Ustawa o Gwardii Apostolskiej - 24 czerwca 2012).
A czy Brat rozumie, że w demokracji bezpośredniej, nie ma reprezentantów? każdy reprezentuje siebie i mówi za siebie. Przecież sama nazwa na to wskazuje.  Wszyscy tutaj jesteśmy chyba przy zdrowych zmysłach, w pełni świadomi, inteligentni i możemy mówić sami za siebie. Rozumiem, że w sytuacji gdybyśmy mięli 1000 osób w Rotrii, to taka forma rządów byłaby technicznie niewygodna, ale na szczęście takiej sytuacji nie mamy.

Zadaniem Parlamentu nie jest uchwalanie przepisów w nieskończoność, lecz wprowadzenie takich przepisów, które będą dobrze wpływały na funkcjonowanie państwa. Skoro mamy dobre przepisy to mamy je na siłę zmieniać, lub dodawać Bóg wie jakie bezsensowne akty dot. np. ilości guzików w stroju duchownego lub rodzaju drewna, z jakiego mają być wykonane krzesła dla Patriarchy? Proszę być poważnym. Jeśli prawo jest dobre, nie ma sensu, ani powodu by cokolwiek zmieniać lub dodawać.

Poza tym, nie wiem jak sobie Brat wyobraża wpływ reprezentantów na pracę Signorii. Nagle jak wprowadzimy mandaty, zrobi się zapotrzebowanie na nowe ustawy? No chyba, że sądzi Brat iż reprezentanci będą chcieli się wykazać i zaczną wprowadzać przepisy na siłę, tylko po to by zabłysnąć przed elektoratem, przez co popsują sprawny system. No w takim razie, to dzięki wielkie za takie rozwiązania.

Cytat: ks. dr Viktorjos P. apo Zep link=topic=2136.msg17019#msg17019
Cytuj
Poza tym co to za sprawiedliwość, żeby reprezentant, który zdobył 5 głosów, miał jeden mandat i jeden głos w Signorii, zupełnie tak samo jak ten, który zdobył głosy 2. Takich problemów nie ma w naszym modelu, więc po co sobie urozmaicać życie rzucając kłody pod nogi.

Proszę spojrzeć na dwa przedstawione przykłady.  Jeśli mamy siedmiu obywateli, ten co zdobędzie 5 głosów będzie miał 71 mandatów, a ten co zdobędzie 2 głosy będzie miał 29 mandatów.  Nie uważa to Brat za sprawiedliwe rozwiązanie?
Nie, nie uważam, gdyż wówczas dojdzie do sytuacji, w której jedna osoba w Signorii będzie o wszystkim decydować, a więc system z pewnością nie będzie demokratyczny ;)

Dla podsumowania,

Zaiste, nie rozumiem motywacji Brata do wprowadzania tych zmian. Co one mają na celu? W oparciu o powyższe, mam obawy, że nie jest to nic dobrego, bynajmniej nie dla Rotrii. Po co zmieniać system, który działa dobrze. Mamy aktywność, są mieszkańcy i obywatele, których wciąż przybywa. Czy w każdym kraju, życie społeczeństwa musi koncentrować się na polityce? Przecież w Państwie KOŚCIELNYM, główne życie powinno się toczyć wokół spraw duchowych, a nie świeckich.  Rotria charakteryzuje się tym, że w przeciwieństwie do innych krajów, z racji swojego klimatu ma bardzo rozbudowaną sferę kulturową, wokół której koncentruje się główne życie Rotryjczyków. Rozumiem, że w Surmenii jedynym istotnym elementem życia publicznego jest polityka i wcale tego nie neguję, ale to nie znaczy, że i tutaj musi tak być.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Cosimo Pietro de Medici w Poniedziałek, 01 Paź 2012, 17:21:36
Drogi Bracie Wiktorze,

Tak więc argument Eminencji, że skoro spróbowaliśmy czegoś innego to nie możemy powrócić do starszej formy, jest podważony. 

Proszę mi dokładnie wskazać fragment w mojej wcześniejszej wypowiedzi, który wskaże na to, że posłużyłem się takim argumentem.

Jeżeli Brat tego nie zrobi Brata słowa okażą się puste, nie mającego żadnego pokrycia i przypisanie mi tego argumentu stanie się bezzasadne (bo i zresztą jest, ale może się jakoś Brat wyborni?)

Ja piszę o bułkach, a Brat wyskakuje mi z gruszkami. Nie ma to żadnego związku.

Wyraźnie się określiłem, że nasze społeczeństwo ODRZUCA taką formę. Może napiszę jeszcze bardziej zrozumiale.
Rotryjskie społeczeństwo ZWRACA jak kot swoją sierść takie rozwiązanie, które Brat w tej chwili próbuje wcisnąć.

Nasza historia jest tego świadkiem.

Porażką okazało się rozwiązanie, które Brat ponownie odgrzewa na starym oleju.

U nas pojęcie demokracji ma trochę inne znaczenie niż np. w Surmenii, gdzie, podstawą egzystencji, jest zwrot "Wysoka Izbo" (to tak w dużym uproszczeniu), chleb powszedni.

Wybory, ta cała zabawa w Sejmy, ustawy itp. nie rajcują nas najzwyczajniej. Piszę "nas", bo obecnie większość nie angażuje się w prace np. obecnej Signorii.

Bo nie dostrzega zwyczajnie takiej potrzeby. Może to i dobrze? Może przynajmniej nie jesteśmy ciśnięci przeróżnymi przepisami, papierkami. Nie czujemy się dzięki temu ograniczeni
Jesteśmy wolni! (tak, mimo tego, że mamy absolutyzm, ale w tym wypadku piszę to winnym sensie:))

Mnie Brat nie przekonuje swoją argumentacją.

I bez wyborów można sobie wypracować pozycję i opinię.

Brat naiwnie wierzy, że reformując postać obecnej Signorii będzie w tym organie furczało, huczało. Nie tędy droga. Tym bardziej, że nasze społeczeństwo nie specjalnie ma ochotę się do tego dostosować. I od tego trzeba zacząć i brać pod uwagę.

Stawiamy na spontaniczność. Ja nie widzę nic w tym złego. Przynajmniej nie jesteśmy nudni.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Poniedziałek, 01 Paź 2012, 23:19:20
Zadaniem Parlamentu nie jest uchwalanie przepisów w nieskończoność, lecz wprowadzenie takich przepisów, które będą dobrze wpływały na funkcjonowanie państwa. Skoro mamy dobre przepisy to mamy je na siłę zmieniać, lub dodawać Bóg wie jakie bezsensowne akty dot. np. ilości guzików w stroju duchownego lub rodzaju drewna, z jakiego mają być wykonane krzesła dla Patriarchy? Proszę być poważnym. Jeśli prawo jest dobre, nie ma sensu, ani powodu by cokolwiek zmieniać lub dodawać.

Naprawdę Brat uważa, że rotryjski system prawny jest dobry - osiem bulli i cztery ustawy?  Ja mam zupełnie odmienne zdanie na ten temat.  Sam Jego Świątobliwość mówił o potrzebie ustawy o Signorii i ustawy o Kurii Rotryjskiej.  Guzików regulować nie trzeba.  Możnaby, natomiast, uregulować status Kolegium Kardynalskiego, rotryjskiego obywatelstwa, księstw administracyjnych, świąt, Sygnatury.  To chyba nie są "bezsensowne akty".

Cytuj
Poza tym, nie wiem jak sobie Brat wyobraża wpływ reprezentantów na pracę Signorii. Nagle jak wprowadzimy mandaty, zrobi się zapotrzebowanie na nowe ustawy? No chyba, że sądzi Brat iż reprezentanci będą chcieli się wykazać i zaczną wprowadzać przepisy na siłę, tylko po to by zabłysnąć przed elektoratem, przez co popsują sprawny system. No w takim razie, to dzięki wielkie za takie rozwiązania.

Zapotrzebowanie na nowe ustawy cały czas jest.  Nie ma jednak motywacji do pracy.  "Byłem w Signorii i w niej będę; to czego nie zrobiłem dzisiaj mogę zrobić za miesiąc; nic mi nie grozi".  A tutaj, ten kto nie pracuje, nie zyskuje poparcia społeczeństwa (przynajmniej w teorii) i jego wpływ maleje.  Jesteś aktywnym członkiem - masz więcej do powiedzenia.

Cytuj
Nie, nie uważam, gdyż wówczas dojdzie do sytuacji, w której jedna osoba w Signorii będzie o wszystkim decydować, a więc system z pewnością nie będzie demokratyczny ;)

Jeśli jedna osoba tylko chce pracować legislacyjnie, to pozwólmy jej pracować.  Nie obarczajmy jej stadem nicnierobiących, chamujących wszystko "leniuchów".  Poza tym, scenariusz, w którym tylko jedna osoba zgłasza się do pracy legislacyjnej jest mało prawdopodobny.

Drogi Bracie Wiktorze,

Tak więc argument Eminencji, że skoro spróbowaliśmy czegoś innego to nie możemy powrócić do starszej formy, jest podważony. 

Proszę mi dokładnie wskazać fragment w mojej wcześniejszej wypowiedzi, który wskaże na to, że posłużyłem się takim argumentem.

Jeżeli Brat tego nie zrobi Brata słowa okażą się puste, nie mającego żadnego pokrycia i przypisanie mi tego argumentu stanie się bezzasadne (bo i zresztą jest, ale może się jakoś Brat wyborni?)

Powiedział Wasza Eminencja
Cytuj
Taka forma się u nas nie sprawdza. Gdyby się sprawdziła to by zmian w tej kwestii nie dokonywano.

Ja piszę o bułkach, a Brat wyskakuje mi z gruszkami. Nie ma to żadnego związku.

Tak jak sprawdza się obecnie Instytut Heraldyczny a kiedyś się go pozbyliśmy tak sprawdzić się u nas mogą wybory mimo iż kiedyś się ich pozbyliśmy.  Nie jest prawdą, że zmiany dokonuje się tylko wtedy kiedy coś się "nie sprawdza".  Można powrócić do czegoś co się kiedyś porzuciło i mieć z tego korzyści.  I właśnie takie wnioski wyciągnąłem z tego cytatu z Eminencji.

Cytuj
Wyraźnie się określiłem, że nasze społeczeństwo ODRZUCA taką formę. Może napiszę jeszcze bardziej zrozumiale.
Rotryjskie społeczeństwo ZWRACA jak kot swoją sierść takie rozwiązanie, które Brat w tej chwili próbuje wcisnąć.

Jak narazie to w tym temacie nie wypowiedziała się nawet większość rotryjskiego społeczeństwa, dlatego proszę się powstrzymać od mówienia w imieniu tego społeczeństwa.

Cytuj
Wybory, ta cała zabawa w Sejmy, ustawy itp. nie rajcują nas najzwyczajniej. Piszę "nas", bo obecnie większość nie angażuje się w prace np. obecnej Signorii.

Bo nie dostrzega zwyczajnie takiej potrzeby.

W tym się właśnie zgadzamy: większość nie angażuje się w prace Signorii.  I to nie dlatego, że nie ma takiej potrzeby, tylko dlatego, że nie ma motywacji do działania.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Wtorek, 02 Paź 2012, 00:05:36
Naprawdę Brat uważa, że rotryjski system prawny jest dobry - osiem bulli i cztery ustawy?  Ja mam zupełnie odmienne zdanie na ten temat.  Sam Jego Świątobliwość mówił o potrzebie ustawy o Signorii i ustawy o Kurii Rotryjskiej.  Guzików regulować nie trzeba.  Możnaby, natomiast, uregulować status Kolegium Kardynalskiego, rotryjskiego obywatelstwa, księstw administracyjnych, świąt, Sygnatury.  To chyba nie są "bezsensowne akty".
Nie w ilości, lecz jakości klucz do sukcesu. To są bezsensowne ustawy. Po co wiązać sobie ręce druczkiem prawnym i ustalać jakie święto powinno się obchodzić, a jakie nie. Nie może regulować tego tradycja? Patriarcha w CIC zastrzegł sobie prawo do dyspensowania, czyli może również w dowolny dzień, który uzna za godny świętowania udzielić nam dyspensy od pracy. Sygnatura i Kuria mogą zawsze działać na mocy prawa zwyczajowego.
Nie wszystko musi być skrzętnie spisane i podporządkowane procedurom. Ja rozumiem, że wszyscy urodziliśmy się w kraju, w którym niedługo nawet i potrzeby fizjologiczne załatwiało się będzie za pośrednictwem podania, z życiorysem w 5 jeżykach. Ale Ci co się tak inspirują systemami prawniczymi III nieszczęsnej RP, niech zobaczą w jakim jest ona stanie przez taką wielgachną biurokrację.

Zapotrzebowanie na nowe ustawy cały czas jest.  Nie ma jednak motywacji do pracy.  "Byłem w Signorii i w niej będę; to czego nie zrobiłem dzisiaj mogę zrobić za miesiąc; nic mi nie grozi".  A tutaj, ten kto nie pracuje, nie zyskuje poparcia społeczeństwa (przynajmniej w teorii) i jego wpływ maleje.  Jesteś aktywnym członkiem - masz więcej do powiedzenia.
Brak motywacji nie bierze się z braku rywalizacji o mandaty, tylko z tego, że u Nas życie publiczne skupia się nie wokół polityki, lecz klimatu kościelnego.

Jeśli jedna osoba tylko chce pracować legislacyjnie, to pozwólmy jej pracować.  Nie obarczajmy jej stadem nicnierobiących, chamujących wszystko "leniuchów".  Poza tym, scenariusz, w którym tylko jedna osoba zgłasza się do pracy legislacyjnej jest mało prawdopodobny.
Jak już wspomniałem: system w którym jedna osoba ma większość nie jest demokratyczny, tylko totalitarny. Zakładam, że w naszej sytuacji wysoce prawdopodobnym jest, że Signoria składałaby się z dwu lub jednego członka, gdyż zwyczajnie nie jest to instytucja ciesząca się popularnością. Rotryjczykom jest dobrze z ich hierarchią i monarchią absolutną skupioną w ręku Patriarchy.

Nie wiem skąd u Brata ten fetysz demokracji pośredniej. Czy uważa Nas Brat za debili (jednostka chorobowa, więc nie kręcić nosem że brzydkie słowo :D), którzy nie potrafią sami za siebie decydować, sami się reprezentować i za siebie odpowiadać. System pośredni jest w tak małej społeczności zwyczajnie niepraktyczny. Poza tym, niesprawiedliwym by było, w społeczności 7 osób  dawanie mandatu tylko 5 osobom i odsuwaniu tamtych dwu osób na plan dalszy oraz pozbawianie ich prawa głosu. To jest zwyczajnie niemoralne.

Skoro Brat tak cierpi z powodu marazmu w Signorii, to niech zaproponuje ustawę, jedną, drugą, trzecią, a gwarantuję, że nie pozostaną one bez odzewu. Jeśli nie może Brat sam, to niech zaprezentuje ją przez swojego syna, czy któregokolwiek z obywateli. A jeśli to Brata nie interesuje, to niech najlepiej zostawi Rotryjczyków samych ze swoimi problemami. Zapewniam, że damy sobie świetnie radę z naszym patologicznym i ułomnym systemem demokracji bezpośredniej ;) To nieco trąci hipokryzją, zarzucać społeczeństwu że nic nie robi, samemu nie kiwając nawet palcem, by Signorię rozruszać, poprzez zaproponowanie ustaw, które są ponoć tak potrzebne. ;)

A na koniec dodam:
Wcale nie prawdą jest, że Signoria nic nie robi. Ostatnio przecież pojawił się projekt ustawy o podziale administracyjnym Kościoła, lecz Signoria sama uznała, ze nie chce decydować w takich kwestiach i woli, żeby to Patriarcha wydał stosowną Bullę. Tak więc Naród jakoby sam oddaje swoje "demokratyczne swobody" w ręce Patriarchy, pokładając ufność w Jego mądrości i natchnieniu Ducha Świętego ;)
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Vittorio Paolino w Wtorek, 02 Paź 2012, 03:13:00
Widzę, że moje argumenty nie przekonują ani Brata Artura ani Jego Eminencji kadrynała de Medici (innym obywatelom jest ten temat chyba obojętny).  Dlatego zadam takie pytanie: czy będziemy wypracowywać jakiś kompromis między obecnym stanem a proponowanymi zmianami czy nie dadzą Bracia ruszyć obecnego status quo o centymetr?
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Cesare Donato Orsini w Wtorek, 02 Paź 2012, 06:55:55
Ja powiem tak - zmienić obecny stan rzeczy zawsze można, ale droga do elekcyjnej izby jest dla mnie drogą błędną.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Wtorek, 02 Paź 2012, 10:15:43

[/quote]
Widzę, że moje argumenty nie przekonują ani Brata Artura ani Jego Eminencji kadrynała de Medici (innym obywatelom jest ten temat chyba obojętny).  Dlatego zadam takie pytanie: czy będziemy wypracowywać jakiś kompromis między obecnym stanem a proponowanymi zmianami czy nie dadzą Bracia ruszyć obecnego status quo o centymetr?

Cóż,  nie każdy zaproponowany pomysł musi być całościowo czy nawet częściowo realizowany. Kompromis nie jest żadnym rozwiązaniem. Z kompromisów powstają jakieś dziwne hybrydy, które niczemu dobremu nie służą. Należy albo wprowadzać pomysły w całości, albo wcale. Jako że Brata pomysł nie cieszy się niczyim poparciem (Ja i Eminenja Cosimo usilnie udowadniamy wadliwość proponowanego systemu w Rotrii; JŚ ma najwidoczniej dość sceptyczne podejście do tematu, Brat Orsini chyba (?) też), tak więc chyba nie ma mowy o kompromisie. Demokracja pokonała demokrację. Jeśli jes Brat takim jej miłośnikiem i entuzjastą, powinien był się z tym pogodzić.
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Pafnucy von Pyongyang w Wtorek, 02 Paź 2012, 11:57:03
innym obywatelom jest ten temat chyba obojętny.

Obojętny Bracie, bo tak po rzeczywistości problem ujmując  - wprowadzenie tej modyfikacji niewiele by zmieniało naprawdę. To trochę tak, jakby żądać do drugiego dania ziemniaków zamiast kartofli ;). Jeśli ktoś naprawdę jest zainteresowany pracą i posiedzeniami w Signorii (a takich osób zbytnio u nas nie widać jakoś ;)) zarówno teraz ma możliwość się w niej pożytecznie i twórczo udzielać, jak i wtedy by miał również - musiałby się tylko odrobinkę wysilić i postarać tym "posłem" zostać jeno. Tyle że - przy naszych obecnych realiach, uwarunkowaniach, byłoby to prostą formalnością przecie - ta jedna, czy też dwie osoby chętne bycia "reprezentantami narodu", i tak by nimi bez trudności zostały. Tak więc generalnie - jeśli chodzi o meritum - cóż by to zmieniało?

A i jeszcze jedno. Tego się obawiam właśnie - taka oddemokratyzowana Signoria (tak, tak, demokracja pośrednia (fuj) jest zawsze mniej demokratyczna od demokracji bezpośredniej (fuj)) mogłaby w osobie zwycięzcy tych wyborów - bo przecież głos tego drugiego "posła" byłby kompletnie bez znaczenia - przejawiać jakieś zapędy dyktatorskie, próbować coś mieszać ponad swoje prawa i kompetencje... A to już by było niebezpieczne.

No i jeszcze plusem? minusem? całego "zamieszania" byłaby konieczność organizowania co jakiś czas wyborów, z całym tym towarzyszącym tego typu imprezom pociesznym anturażem - czyli mową-trawą, obiecywaniem gruszek na wierzbie, kiełbasą wyborczą, etc. Na swój sposób mogło być to nawet zabawne, i generować sporą aktywność, ale... Ale czy tego typu rozrywki są nam tutaj tak naprawdę potrzebne? ;)

Tak podsumowując - chyba jednak lepiej zostawić tą naszą biedną Signorię taką, jaka jest teraz. O zmianach pomyślmy, jak populacja Rotrii wzrośnie dziesięciokrotnie :D. Zrobi się wtedy w tym przybytku rejwach i magiel, więc trzeba to będzie jakoś uporządkować. ;)
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Cosimo Pietro de Medici w Wtorek, 02 Paź 2012, 16:28:39
Drogi Bracie Wiktorze,

Sam Jego Świątobliwość mówił o potrzebie ustawy o Signorii i ustawy o Kurii Rotryjskiej.

BULLA EXSURGE DOMINE

ROZDZIAŁ VI
Kuria Rotryjska i Sygnatura Apostolska


2. W skład Kurii Rotryjskiej wchodzi Wicekanclerz wraz z kierownikami Kongregacji, których ilość oraz kompetencje określi odpowiednie rozporządzenie Wicekanclerza.

Wystarczy, że wreszcie ktoś w końcu zacznie obecne przepisy egzekwować (ha, Brat teraz chce nam z Sigonrii zrobić maszynkę do robienia ustaw, a nawet obecne przepisy nie są egzekwowane). Może kiedyś Wicekanclerz zechce wydać takie rozporządzenie?

Powiedział Eminencja
Taka forma się u nas nie sprawdza. Gdyby się sprawdziła to by zmian w tej kwestii nie dokonywano.

Owszem, napisałem tak, ALE nadal nie widzę związku z tym co Brat napisał:
Tak więc argument Eminencji, że skoro spróbowaliśmy czegoś innego to nie możemy powrócić do starszej formy, jest podważony. 

"Nie sprawdza się" nie jest równoznaczne z tym, że "nie można tego wprowadzić". Wciąż przypisuje mi Brat ten argument nieudolnie. Nie udało się Bratu wybronić. Niestety.

Nie jest prawdą, że zmiany dokonuje się tylko wtedy kiedy coś się "nie sprawdza".

W takim razie według Brata dlaczego zrezygnowano z Konsylium Apostolskiego, Wielkiej Rady? Z kaprysu?

Można powrócić do czegoś co się kiedyś porzuciło i mieć z tego korzyści.

W tym wypadku nie dostrzegam żadnej korzyści. Najwyraźniej różnimy się pod względem rozumienia pojęcia "korzyść".

Jak na razie to w tym temacie nie wypowiedziała się nawet większość rotryjskiego społeczeństwa,
dlatego proszę się powstrzymać od mówienia w imieniu tego społeczeństwa.

Jest coś takiego jak wyciąganie wniosków. Na podstawie historii i obecnego zachowania społeczeństwa w kwestii Signorii formułuję wnioski i je przedstawiam. Nie widzę nic w tym złego.

I to nie dlatego, że nie ma takiej potrzeby, tylko dlatego, że nie ma motywacji do działania.

Yhym. ::)
Tytuł: Odp: Zmiany w legislaturze
Wiadomość wysłana przez: Michael apo Zep w Wtorek, 02 Paź 2012, 18:01:01
Drogi Bracie Wiktorze,

BULLA EXSURGE DOMINE

ROZDZIAŁ VI
Kuria Rotryjska i Sygnatura Apostolska


2. W skład Kurii Rotryjskiej wchodzi Wicekanclerz wraz z kierownikami Kongregacji, których ilość oraz kompetencje określi odpowiednie rozporządzenie Wicekanclerza.

Wystarczy, że wreszcie ktoś w końcu zacznie obecne przepisy egzekwować (ha, Brat teraz chce nam z Sigonrii zrobić maszynkę do robienia ustaw, a nawet obecne przepisy nie są egzekwowane). Może kiedyś Wicekanclerz zechce wydać takie rozporządzenie?

Eminencja Cosimo ma rację. W Rzeczpospolitej również przez długi czas staraliśmy się na różne sposoby, poprzez nieskończone eseje określać kompetencje rządu czy sejmu, oczywiście poprzez ustawę. Na szczęście jakiś czas temu doszliśmy do podobnego rozwiązania  i działa ono fantastycznie. Dlaczego? Po prostu, nie ma tej całej machiny "Biurokracji", która uniemożliwia ruchy. Wówczas, gdy znajdzie się rzecz do której nie jest przyporządkowany żaden minister, pojawia się problem i trzeba od nowa zwoływać sejm, robić poprawki i tak bez końca. Rozwiązanie takie jak powyższe ten problem rozwiązuje - wystarczy dopisać kolejne rozporządzenie, co u flegmatyka zajmie góra 10 minut.  Ja wiem, że zwoływanie parlamentu może wpływać na aktywność, ale doprowadza w pewnym momencie ludzi do frustracji, zaczynają się kłótnie, obrzucanie błotem i ogólny poziom kultury dyskusji spada, a wkrótce później spada i aktywność.

Mnie osobiście podoba się system, który panuje w Rotrii, zbliżony trochę do machiavellistycznego modelu- monarchia absolutna oświecona. Głowa państwa nie musi być specem od wszystkiego, wystarczy, że tak jak Ludwik XIV będzie umiała dobierać swoich doradców i współpracowników.