Wasza Świętobliwość,
proszę i ode mnie przyjąć podarunek dla Galerii w postaci obrazu wybitnego Michelangelo Buonarroti'ego ;). Mam nadzieję, że przyniesie zaszczyty Galerii jako miejscu wybitnie ukulturalnionemu ;).
(http://www.magazynsztuki.pl/wp-content/uploads/2011/08/Micha%C5%82-Anio%C5%82_Ukrzy%C5%BCowanie.jpg)
Ostano wnikliwie przeglądaliśmy archiwum Stolicy Apostolskiej i odnaleźliśmy parę perełek z dawnych czasów. oto one :)
Hadrian I, Biskup Rotrii, Sługa Sług Bożych, etc., do wszystkich wiernych Kościoła Rotryjsko-Katolickiego, chrześcijan v-świata, wrogów i przyjaciół Stolicy Apostolskiej.
Adhortacja nt. postrzegania wirtualnej Stolicy Apostolskiej
Drodzy Bracia i Siostry!
Postanowiłem skierować do Was tę Adhortację w nadziei, że trafi ona do waszych serc i umysłów. Pisząc te słowa ufam, iż dotrą one do ludzi rozumnych, którzy rozważą je, a jeśli okażą się roztropne – przyjmą.
Przedmiotem moich rozważań będzie sposób, w jaki mieszkańcy wirtualnego świata postrzegają wirtualną Stolicę Apostolską. Wyróżnia się więc trzy grupy: pierwszą, postrzegającą Państwo Kościelne jako szczytne dzieło, które przyczynia się do wzrostu chwały Boga Najwyższego, Jego Syna i Ducha Świętego; drugą wykazującą neutralność i obojętność wobec jego istnienia i podejmowanych działań; ostatnią grupę stanowią zaś ci, którzy odnoszą się do nas wrogo i potępiają nasze działania.
Czy słuszność mają Ci, którzy popierają nasze działania? Próżność sama i duma nakazują rzec, że tak. Rozsądek po namyśle zgadza się z nimi. Czyż poczynała kiedyś Stolica Apostolska niezgodę szerzyć, konflikty zbrojne wywoływać, czy też do nienawiści nawoływać lub wrogości? Chrześcijańską wartością jest pokój i miłość. I te proklamować należy, oraz strzec ich w mikroświecie. Te szczytnemu zadaniu apostolstwa pragnie podołać Państwo Kościelne. Czy należy mu przeszkadzać, gdy nie odstępuje od głoszonych przez siebie zasad?
Czy słusznym jest neutralne zachowanie wobec nas? Jeśli wiedza czyjaś o nas jest zbyt mała, aby doceniać i pochwalać nasze czyny, lepiej zachowywać neutralność. Nie godzi to wszakże w Chrystusowe przykazanie miłości. O wiele milsi memu sercu są Ci, którzy obojętnie się w stosunku do nas zachowują, ale też nie krytykują otwarcie słusznych działań.
A może rację mają Ci, którzy zachowują się w stosunku do nas wrogo? Może rzeczywiście łamiemy pewne zasady, bezcześcimy religię chrześcijańską? Zaprawdę, rozmawiałem z wieloma naszymi przeciwnikami. Pytałem o zarzuty, jakie w stosunku do nas wysuwają. I jakże boleję nad faktem, iż były one w większości bezpodstawne, opierające się na fałszywych plotkach, pomówieniu i oszczerstwie! W większości wynikające z braku chęci poznania prawdy. Zarzucano nam, iż łamiemy zasady rządzące Kościołem Katolickim tytułując się biskupami, kardynałami itd. Więc pytam: gdzież wspomniano, iż – pod warunkiem, że to wirtualnie, w ,,zabawie” – jest to zabronione? Mówiono także, iż powoływanie się na Jezusa czy samego Boga Ojca przez nas w wirtualnym świecie jest wysoce nieetyczne – ale czy Jezus Chrystus nie rzekł: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 18-20). Oczywiście nie jesteśmy realnymi biskupami, następcami apostołów, więc nie przypisujemy sobie prawa udzielania chrztu – ale samo nauczanie, czy może być niemiłe Bogu? Czy może zostać przez Niego potępione? Jakże bezpodstawne są te oskarżenia! A najgorszym jest fakt, że wielu pozostaje głuchymi na słowa mądrości i uparcie trwa przy swoim zdaniu, chociaż jest ono błędne. Czyż godnym jest człowieka roztropnego, wielkiego władcy, mądrego polityka i każdego innego, który chce rządzić innymi, aby zamykać uszy na wołanie rozumu, a trwać uparcie przy stereotypach? Tak postępować mogą tylko ludzie głupi, którzy pozostają niewolnikami opinii większości. Tacy zaś niegodni są sprawowania władzy nad innymi. Głupcami są ci, którzy prowadzili rozmowę z Rotryjczykami i pomimo, iż wszystkie ich zarzuty zostały przez nas odparte, oni nadal trwają uparcie w błędzie. Kogo próbują oszukać?
Pytam więc siebie: kiedy to się skończy? Kiedy wreszcie mieszkańcy polskiego v-świata otworzą się na głos rozumu? Kiedy wreszcie ci, których dawniej podziwiałem za znajomość zasad polityki i rządzenia, w których widziałem autorytet, porzucą wreszcie subiektywne poglądy innych i sami wypracują o nas własne zdanie? Czy rzeczywiście bawimy się religią? Uwłaczamy jej, wypaczamy obraz miłosiernego Boga? Każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam, we własnym sercu, a następnie obrać wobec nas taką postawę, by być w zgodzie z własnym sumieniem i rozumem.
Kończąc tę Adhortacje, proszę Boga o błogosławieństwo dla was. Warto pamiętać, że błogosławienie innym to nie przywilej kapłanów, ale każdego człowieka – wszak nakazał Jezus błogosławić nawet nieprzyjaciołom, cóż więc dopiero życzliwym bliźnim? A więc ja w swym imieniu Wam błogosławię i Boga wszechmocnego o to błogosławieństwo dla was również proszę. Amen.
Pozostańcie z Bogiem!
(-) Sanctitas Vestra Hadrianus I
Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae, etc
A dla Galerii Medycejskiej pozyskaliśmy zaginione obrazy:
http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=570.0
http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=557.0
http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=554.0