Rotria
NAUKA, KULTURA I SZTUKA => Biblioteka Narodowa => Rozważania => Wątek zaczęty przez: Cesare Francesco de Medici w Piątek, 22 Lut 2013, 20:32:39
-
Szanowni Bracia!
Średniowiecze jest epoką kontrowersyjną. Wielu historyków ocenia tę epokę bardzo negatywnie, ale niektórzy dostrzegają piękno wieków średnich. Kształtujące się w Europie idee uniwersalizmu, podporządkowaniu papiestwu. Był to okres aktywnego działania na tle filozoficznym; augustynizm, franciszkanizm, czy scholastyka. Kultywowanie tradycji mowy łacińskiej, rozwój teologii, etc.
Moim skromnym zdaniem średniowiecze to piękna epoka, która w dzisiejszych czasach jest niedoceniana. Często ludzie nie mając dostatecznej wiedzy pochopnie oceniają wieki średnie, nie patrząc jaki wniosły dorobek do światowego dziedzictwa kulturowego.
Zapraszam do dyskusji :)
-
"Średniowiecze - tak, czy nie?" - co to za pytanie? :D
Nie sądzę by średniowiecze było niedoceniane w dzisiejszych czasach. Dziś własnie doceniamy średniowiecze i zaczynamy mówić o nim pozytywnie. Przypomnę że renesans gardził "wiekami średnimi", a barok i oświecenie to już w ogóle.
Ja uważam, że średniowiecze jak każda epoka, niósł ze sobą zarówno wiele dobrego, jak i złego. Klimat tamtych czasów nie jest jednorodny i stale się zmieniał. Jest to okres rozciągający się na przeszło 1000 lat historii. Inaczej należy spojrzeć na okres wczesnochrześcijański i kulturę bizantyjską, inaczej na czas romański, wreszcie inaczej na gotyk, kiedy to rozum zaczął brać górę nad religią i powoli kiełkował renesans.
Jest to epoka z pewnością ciekawa i warta uwagi. Pasjonatów zachęcam do zapoznania się z twórczością Jacka Kowalskiego, który jest pasjonatem wieków średnich i znaczną część swoich utworów poświęcił temu własnie okresowi.
-
Nie rozumiem, po co ta zaczepka odnośnie tematu. Jest jaki jest i nie ma co nad nim dywagować. Sformułowany jak najprościej :)
Twórczość Umberto Eco jest bardzo ciekawa, szczególnie polecam "Imię Róży" .
-
Cóż, mam trochę odmienne zdanie jak Kardynał apo Zep. Nie uważam, aby Kowalski był godnym reprezentantem. Z kilku powodów: jest historykiem sztuki, a nie mediewistą. Jego twórczość w dużej mierze opiera się na legendach, obyczajach i całej otoczce cywilizacyjnej okresu średniego. Osobiście uważam, że profesor Wojciech Fałkowski jest tutaj godny polecenia, jeżeli ktoś chce sięgnąć po fachową literaturę do tegoż okresu. I zgodnie z jego opinią, nie uważam, jak dość spora grupa badaczy, że średniowiecze było epoką załamania cywilizacyjnego.
"Kultywowanie tradycji mowy łacińskiej" - powiem brzydko: bzdura. Średniowieczna łacina to łacina ludowa (latina vulgata). Ogromnie zachwaszczona poprzez naleciałości z języków narodowych. To, że większość tekstów powstała w języku łacińskim nie oznacza "kultywowania tradycji".
PS. Choć z drugiej strony cenię Kowalskiego za wkład w pracę Klubu Świętego Ludwika i propagowaniu muzyki średniowiecznej :).
-
Nie miałem na myśli Kowalskiego jako źródła wiedzy o średniowieczu, lecz raczej pasjonata i miłośnika. Tą miłością można się zarazić :)
-
Wszyscy wiedzą, że w ów czas spory wpływ na kulturę miał Kościół, a dzisiejsza Europa chciała by o tym zapomnieć.
Jako iż ja interesuję się rycerstwem, to powiem, że ta epoka to czasy rycerzy i zamków.
-
Średniowiecze to również niesamowita architektura gotycka (mój ulubiony styl).
Nadto klimat rycerstwa też robi wrażenie i zachęca.
-
Na mnie zawsze szczególne wrażenie robiło zabijanie smoków. No i ratowanie księżniczek ze strzeżonych przez nich wież, ma się rozumieć. ;D
-
A propos średniowiecza, polecam Muzeum Podziemia Rynku w Krakowie ;) Epoka jest tam wspaniale ukazana :D
-
Cóż, mam trochę odmienne zdanie jak Kardynał apo Zep. Nie uważam, aby Kowalski był godnym reprezentantem. Z kilku powodów: jest historykiem sztuki, a nie mediewistą. Jego twórczość w dużej mierze opiera się na legendach, obyczajach i całej otoczce cywilizacyjnej okresu średniego. Osobiście uważam, że profesor Wojciech Fałkowski jest tutaj godny polecenia, jeżeli ktoś chce sięgnąć po fachową literaturę do tegoż okresu. I zgodnie z jego opinią, nie uważam, jak dość spora grupa badaczy, że średniowiecze było epoką załamania cywilizacyjnego.
"Kultywowanie tradycji mowy łacińskiej" - powiem brzydko: bzdura. Średniowieczna łacina to łacina ludowa (latina vulgata). Ogromnie zachwaszczona poprzez naleciałości z języków narodowych. To, że większość tekstów powstała w języku łacińskim nie oznacza "kultywowania tradycji".
Uważam podobnie, jak Brat Rektor ;).
-
Wracając do tematu ;)
Wieki średnie przyczyniły się do rozwoju doktryny Kościoła. Ewoluowała filozofia, powstawały apokryfy, utwory hagiograficzne. W średniowieczu napisano wiele dzieł literackich w tym Boską Komedię, która jest bardzo popularna do dnia dzisiejszego. Kunszt Dantego moim zdaniem przewyższył epokę. Wspaniale zastosował tercynę, czynią z "trójki" symbol całej książki.
Zapraszam do dyskusji :)
-
Ciekawsza jest Monachomachia Krasińskiego, no ale cóż ;D. Nieco inna epoka xD ;D.
-
Średniowiecze jak każda epoka ma plusy i minusy.
-
Wracając do tematu ;)
Wieki średnie przyczyniły się do rozwoju doktryny Kościoła. Ewoluowała filozofia, powstawały apokryfy, utwory hagiograficzne. W średniowieczu napisano wiele dzieł literackich w tym Boską Komedię, która jest bardzo popularna do dnia dzisiejszego. Kunszt Dantego moim zdaniem przewyższył epokę. Wspaniale zastosował tercynę, czynią z "trójki" symbol całej książki.
Zapraszam do dyskusji :)
Jest tylko problem z Boską Komedią... tak na prawdę literaturoznawcy nie są w stanie jednogłośnie osądzić czy dzieło to należy do spuścizny średniowiecza czy już następnej epoki literackiej. Cóż... Zgodnie z tym co przekazano mi w szkole, jest to dzieło na pograniczu dwóch epok, o czym świadczy np. układ, fabuła i nawiązania mitologiczne (co już wskazuje, że odsuwamy się od tego co górowało w średniowieczu - Boga, ascezy i modlitwy).
-
Tak dzieło jest jak najbardziej z pogranicza mentalności średniowiecznej i renesansowej. Jednakże patrząc chronolicznego punktu widzenia to były to jeszcze wieki średnie ;)
-
Średniowieczne dzieła literackie słusznie mówiły masom, że niezależnie jakiego statutu materialnego, intelektualnego czeka śmierć każdego. To powinno każdemu wówczas uzależnić, że nie jest bogiem dla siebie samego, a zwykłym człowiekiem.
-
Masonów nie było w czasach średniowiecza i żadne ze znanych mi dzieł nie mówi o nich :P Wolnomularstwo pojawiło się dopiero z epoką oświecenia. O ile mi wiadomo Klemens XII jako pierwszy papież potępił ten ruch konstytucją apostolską In Eminenti.
-
Ale brat Agostino napisał masom, a nie masonom ;)
-
To zmienia postać rzeczy ;D Śmierć to był spójnik ludzi z różnych klas. Wykształciło się ciekawe pojęcie zwane demokratyzmem śmierci ;)
-
Jeżeli mogę być szczery, to teocentryzm wyrządził wielką szkodę dla sztuki, nauki itd. Jeżeli chodzi o samo chrześcijaństwo, to większość państw przyjęła nową religię głównie dla zjednoczenia państwa lub też ze strachu przed najazdem. Łacina, greka? Dla niepiśmiennego chłopa była, to magia. Tak samo odprawianie mszy po łacinie tyłem do wiernych i niech mi ktoś powie, że taki chłopek roztropek cokolwiek z tego zrozumiał...
-
Jeżeli mogę być szczery, to teocentryzm wyrządził wielką szkodę dla sztuki, nauki itd. Jeżeli chodzi o samo chrześcijaństwo, to większość państw przyjęła nową religię głównie dla zjednoczenia państwa lub też ze strachu przed najazdem. Łacina, greka? Dla niepiśmiennego chłopa była, to magia. Tak samo odprawianie mszy po łacinie tyłem do wiernych i niech mi ktoś powie, że taki chłopek roztropek cokolwiek z tego zrozumiał...
To wszystko prawda. Taki "chłopek" rozumiał właściwie tylko kazanie, które wygłaszane było w języku narodowym, to z kolei było niejednokrotnie okazją do nawkładania mu do głowy różnych bzdur, gdyż tematy, bardzo często, były niezwykle dalekie od teologicznych ;).
Jeżeli zaś chodzi o sztukę, to tutaj się nie zgodzę. Sztuka sakralna zawsze powstawała równolegle ze świecką, jedynie proporcje się zmieniały. Z kolei co do nauki - zgoda. Pisałem już trochę o tym w innym wątku. Tłamszenie nauki, nie raz w sytuacjach nawet bardzo absurdalnych, było motywowane strachem przed zburzeniem systemu polityczno-gospodarczego jaki zbudował Kościół na terenach sobie podległych.