Rotria
NAUKA, KULTURA I SZTUKA => Biblioteka Narodowa => Rozważania => Wątek zaczęty przez: Giovanni Ganganelli w Niedziela, 10 Mar 2013, 23:35:10
-
Troszkę czasu minęło od poprzedniej propozycji rozważań w typie: "Co by było gdyby"... jednakże trafiła się pewna sposobność - za niedługo obrady elektorów, zbiera się konklawe w realnej Stolicy Apostolskiej i powstaje pytanie... kto będzie następnym papieżem? Stąd właśnie ten wątek i myślę, że odpowiedni czas na rozważania.
Zasadnicza treść:
Co by było gdyby papieżem został czarnoskóry kardynał z państwa afrykańskiego?
-
Kolor skóry nowego papieża nie powinien mieć znaczenia w tym jaką posługę będzie on pełnił. Z resztą afrykański papież nie byłby czymś pierwszym w swoim rodzaju. Trzeba pamiętać, że na początku Chrześcijaństwa wielu papieży pochodziło właśnie z Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki (Papieża-Murzyna chyba jednak nigdy nie mieliśmy co byłoby jakąś nowością).
Ja natomiast obstawiam kardynała Latynosa. Moim zdaniem pora jest aby Kościół Ameryki Łacińskiej miał większy wkład w ogólne sprawy Kościoła.
-
Media wytypowały już dwóch swoich preferitich ;D.
Co o nich Bracia sądzicie?
-
Ja obstaję przy Włochu, kardynale Scola ;) Jest to zwolennik silnych reform w Kurii i zarządzaniu Kościołem. Sprzeciwia się obecnemu bałaganowi w Watykanie :)
-
Troszkę czasu minęło od poprzedniej propozycji rozważań w typie: "Co by było gdyby"... jednakże trafiła się pewna sposobność - za niedługo obrady elektorów, zbiera się konklawe w realnej Stolicy Apostolskiej i powstaje pytanie... kto będzie następnym papieżem? Stąd właśnie ten wątek i myślę, że odpowiedni czas na rozważania.
Zasadnicza treść:
Co by było gdyby papieżem został czarnoskóry kardynał z państwa afrykańskiego?
Czy chodzi bratu o Peter'a Kodwo Appiah Turkson?
Na pewno by Kościół się zmienił. W oczach ludzi szczególnie. Papież by chyba był radykalny.
Ja myślę, że spore szanse ma Oscar Andrés Rodríguez Maradiaga SDB. Mój kandydat ;)
-
Eminencjo Kamerlingu,
Media zawsze typują swoich papabile. A Bracia Elektorzy mogą nas zaskoczyć, jak to się już zdarzało.
-
Ważne by wybrali człowieka odpowiedniego na dzisiejsze czasy, który mądrze poprowadzi kościół w tych jakże trudnych czasach. Europa się starzeje, a z nią zanika chrześcijaństwo. Co jest prawdą. Niestety trzeba papieża, który pogodzi laickość ze tradycją, który poszerzy grono wiernych. Nie można zamykać się na mniejszą liczbę katolików przy konserwatyzmie bezkompromisowym, gdyż to bez celu jest.
Moimi kandydatami ulubionymi jest filipiński Wojtyła, ghański Wojtyła, a także kardynał z San Paulo. A może też Ravazi, który otwarty jest na współczesność.
-
Aż tyle Wojtył :D
-
Moim zdaniem Papieżem będzie murzyn. Byłby to przełom w historii kościoła a czasy teraz nieprzewidywalne i przełomowe. Może konklawe wybierze włocha chcąc powrócić do starej tradycji kościoła i naprawić jego stan tak okropnie zepsuty przez Benedykta XVI, który zniszczył kościół na całym świecie, dbając o zaspokajanie swej pychy, egocentryzmu i chorych ambicji filozoficzno teologicznych
-
Moim zdaniem Papieżem będzie murzyn. Byłby to przełom w historii kościoła a czasy teraz nieprzewidywalne i przełomowe. Może konklawe wybierze włocha chcąc powrócić do starej tradycji kościoła i naprawić jego stan tak okropnie zepsuty przez Benedykta XVI, który zniszczył kościół na całym świecie, dbając o zaspokajanie swej pychy, egocentryzmu i chorych ambicji filozoficzno teologicznych
Wcale się nie zgadzam ze zdaniem brata. W którym momencie papież był pyszny i egocentryczny, przecież był to człoiek spokojny, a nawet powiem nieśmiały z lekka. Co do ambicji filozoficzno- teologicznych to Ojciec Święty był jednym z najwybitniejszych teologów dzisiejszego Kościoła.
który pogodzi laickość ze tradycją
Co ma na myśli brat pisząc laickość. Bo moim zdaniem tradycja jest do tego przeciwna ;).
-
który pogodzi laickość ze tradycją
Co ma na myśli brat pisząc laickość. Bo moim zdaniem tradycja jest do tego przeciwna ;).
[/quote]
Da się to poniekąd pogodzić, trzeba chcieć. Trzeba zrozumieć współczesność, która wynika z postępów naukowych i społecznych, ale także zachodzącą laicyzacje i publicznie powiedzieć co z instytucji kościoła przyczyniło się do niej. Musi więc kościół przeprowadzić śledztwa ws. księży pedofilów, a także zająć się swoimi finansami w sposób należy. Papież ten z racji swojego wieku, a także poprzedni z racji choroby i wieku nie koordynowali działań Banca Vaticana oraz tej całej administracji kościelnej. Papieże też nie zabrali głosu należytego ws. księży wtrącających się w politykę. Gdyż w Polsce najbardziej winnym odchodzenia ludzi od kościoła jest Rydzyk, który jest ciężkostrawny dla poczciwego i obiektywnego wiernego Kościoła Katolickiego. Za przykładem ów mnicha poszło wielu księży, którzy zaczęli mówić językiem polityki. Ja też Tuska nie popieram, ale to nie znaczy, że mam mu życzyć śmierci, nazywać złodziejem i bandytą, a także zdrajcą. A przecież wiemy, że 10 IV 2010 w jednym z kościołów pewien kleryk powiedział, że Tusk powinien być w samolocie, zaś potem na eterze Radia Maryja mówiono o ''zbrodni smoleńskiej'', ''niszczycielach rządzących Polską'' etc, etc.
-
Już rozumiem, laickość pomyliła mi się z laicyzacją :p.
Chciałem powiedzieć, że ów kleryk wypowiadał się w imieniu własnym, a nie Kościoła (bo papież nie ogłosił takiego dogmatu). Podobnie jest z o. Rydzykiem, jest to jego własne zdanie :).
-
Już rozumiem, laickość pomyliła mi się z laicyzacją :p.
Chciałem powiedzieć, że ów kleryk wypowiadał się w imieniu własnym, a nie Kościoła (bo papież nie ogłosił takiego dogmatu). Podobnie jest z o. Rydzykiem, jest to jego własne zdanie :).
Oczywiście, ale mówienie z ambony kościelnej te właśnie wstręctwa jest moim zdaniem zrażające ludzi.
-
Z tym się zgadzam ;)
-
Czarny Papież? :D Nie, moim zdaniem na to jest jeszcze za wcześnie. ;) Poza tym obecnie nie widać nikogo poza Turksonem. On, mimo iż odpowiednio przygotowany, ma też jedną wadę - lubi "strzelać" gafy, a to Ojcu Świętemu by stanowczo nie pasowało. :D
Jest jeszcze Francis Arinze, ale ten z kolei jest zbyt wiekowy i zbyt silnie wgryziony w koterie kurialne...
-
Bracie Lorjanie,
Również i ja nie mogę się zgodzić z opisem Papieża Benedykta XVI przedstawionym przez Brata. Nie potrafię dostrzec w nim takiego diabła, jakiego Brat próbuje wymalować.
Bracia,
Jak widać debatę możemy odłożyć na kolejne (powiedzmy) 15 lat :D.