-czy jesteście gotowi wspólnie i w porozumieniu podjąc się tego trudnego zadania?
-jakie zagrożenia widzicie dla naszej Rotrii w wypadku głosznia przez Nas Ewangelii?
Większe owoce ewangelizacji będą przez czyn niż słowo, bo słowo musi mieć swoje odzwierciedlenie w czynie, a jeśli, któryś człowiek naucza to jego czyny muszą być dwa razy piękniejsze, dwa razy bardziej Ewangeliczne niż jego słuchaczy:). Nie możemy być jak faryzeusze i nakładać na ludzi zobowiązań, których sami przestrzegać nie będziemy. A w jaki sposób możemy Ewangelizować czynami we v-świecie?Bracie, Brat zakłada że nasze czyny nie są wystarczająco "piękne" aby głosić Dobrą Nowine? Brat zakłada, że jesteśmy obłudnikami? Aby zrozumieć Ewangelizacje należy zacząć od podstaw z tego co czytam. Głoszenie Słowa Bożego nie winno być naszym widzi mi się a jest naszym OBOWIˇZKIEM jeśli mianujemy się chrześcijanami.
Nie będę się wtrącał do dyskusji z punktu widzenia spraw wewnętrznych Rotrii, ale chciałbym jedynie zwrócić uwagę na aspekt międzynarodowy. Otóż, to czy Rotria prowadzi ewangelizację, czy nie, jest jednym z najważniejszych czynników branych pod uwagę przy okazji podpisywania konkordatu. Państwa starają się, po prostu, w swoim obrębie zachować jak najwyższy poziom neutralności religijnej, która to jest kwestią bardzo delikatną w mikroświecie.
Już ten aspekt wyklucza (przynajmniej tak myślę) możliwość powrotu do ewangelizacji (w obszarze zagranicznym), gdyż inne kraje, mówiąc delikatnie, nie patrzą na nią przychylnie - w tym gronie jest także Monarchia Austro-Węgierska.
i skutkujący pewnie ekskomuniką latae sententiae.
Głoszenie Słowa Bożego nie winno być naszym widzi mi się a jest naszym OBOWIˇZKIEM jeśli mianujemy się chrześcijanami.
Nie będę się wtrącał do dyskusji z punktu widzenia spraw wewnętrznych Rotrii, ale chciałbym jedynie zwrócić uwagę na aspekt międzynarodowy. Otóż, to czy Rotria prowadzi ewangelizację, czy nie, jest jednym z najważniejszych czynników branych pod uwagę przy okazji podpisywania konkordatu. Państwa starają się, po prostu, w swoim obrębie zachować jak najwyższy poziom neutralności religijnej, która to jest kwestią bardzo delikatną w mikroświecie.
Już ten aspekt wyklucza (przynajmniej tak myślę) możliwość powrotu do ewangelizacji (w obszarze zagranicznym), gdyż inne kraje, mówiąc delikatnie, nie patrzą na nią przychylnie - w tym gronie jest także Monarchia Austro-Węgierska.
Wicekanclerz stoi na stanowisku ciągłości państwa i na granicy prawa. Nie będzie ewangelizacji w naszym kraju, bo nie jesteśmy realnymi duchownymi. My, owszem, możemy powoływać się na słowo Boże, ale nigdy go głosić. Dyskusję uważam za bezzasadną i na dzień dzisiejszy nie mającą racji bytu.
Cytat: LukasGłoszenie Słowa Bożego nie winno być naszym widzi mi się a jest naszym OBOWIˇZKIEM jeśli mianujemy się chrześcijanami.
Ja myślę, Drogi Bracie, że OBOWIˇZKIEM to było na samym początku, kiedy chrześcijan była jeszcze garstka, nie istniał instytucjonalny Kościół w rozumieniu dzisiejszym, a jedynym źródłem wiedzy religijnej były Ewangelie... W dzisiejszych czasach ten święty obowiązek wypełniają duchowni, znacznie do tego lepiej przyszykowani, niż prosty, szary człowieczek.
Do jakich absurdów i kuriozów dojść może, kiedy za "głoszenie" biorą się nieprzygotowani ludzie, niech będą przykładem tzw. "Świadkowie Jehowy", i cała ta "kocia teologia" z nimi związana. :P
Póki co nie ma NIKOGO kto poparłby tę całą ewangelizację. Tym bardziej, że stoi ona w sprzeczności z ustaleniami Soborów. Zatem można rzec - Roma locuta, causa finita. ;)
Nie zawsze. O herezji się nie dyskutuje a się ją tępi. A Brat właśnie herezje chce szerzyć. Już raz Bratu powiedziałem - Rotria nie jest od głoszenia Słowa Bożego. Chce sobie Brat głosić Ewangelię - niech Brat to robi, ale Rotria się od tego odetnie. Nie ma co dłużej o tym dyskutować.
Czcigodny Bracie głoszenie Ewangelii nazywacie herezją?!
Rotria ma niewiele wspólnego z wiarą - Rotria to zabawa. To nie zakon, to nie zgromadzenie, nie stowarzyszenie. To nie Oaza, Odnowa w Duchu Świętym czy Kółko Różańcowe. Rotria to ZABAWA i ZABAWˇ ma pozostać. Niech Pan to w końcu zrozumie.
Nie wiem jak jacyś "Wy", ale ja tak, głoszenie Ewangelii w Rotrii nazywam herezją. Rotria się od tego odcięła, zakazano kazań, święceń, odcięto się od wszystkiego co zbyt zbliżało Rotrię do realnego Kościoła. Nic to Panu nie mówi? Tu nie ma o czym decydować, tu już zdecydowano. A ja owszem, sam tu nie decyduję, ale nie mówię wyłącznie za siebie. Czyżby Pan nie czytał poprzednich postów?
Rotria ma niewiele wspólnego z wiarą - Rotria to zabawa. To nie zakon, to nie zgromadzenie, nie stowarzyszenie. To nie Oaza, Odnowa w Duchu Świętym czy Kółko Różańcowe. Rotria to ZABAWA i ZABAWˇ ma pozostać. Niech Pan to w końcu zrozumie.
Szanuje zdanie Waszej Ekscelencji jednak się z nim nie zgadzam w zasadniczej formie, powtarzając to co wiedzą już dzieci czytające Katechizm iż nie trzeba być osobą duchowną aby głosić Słowo Boże.
Kościół Rotryjski już głosił ongiś Ewangelię, kazania i robił inne rzeczy zarezerwowane wyłącznie dla realnych Kościołów. Wyszła z tego parodia, niesmaczny żart, który nie powinien mieć miejsca.
Podążając tym tropem, to byłbym symulatorem papieża ;D? Może jakieś Światowe Dni Młodzieży sobie walnijmy ;D?
Brat Mikos zapomniał o Trybunie Sygnatury i Wielkim Księciu Toskanii :P
Bo mieszka tam Infułat i Jego Świątobliwość :P
Brat Mikos zapomniał o Trybunie Sygnatury i Wielkim Księciu Toskanii :P
Którzy do Katowic mają blisko ;D.Bo mieszka tam Infułat i Jego Świątobliwość :P
Mamy rotryjski wywiad ??? ? Starzeję się ;D.
Ale też nie można zrobić tak, by papież odprawiał mszę w drewnianym kielichu i pozwalał na rozdawanie Komunii w plastikowych kubeczkach. Chrystus na to nie zasługuje -_-
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku [J 12, 1-3]