Rotria
WŁADZE => Pałac Kwirynalski => Wątek zaczęty przez: Vincenzo Botticelli w Niedziela, 16 Cze 2013, 15:54:56
-
Umiłowani Bracia i Siostry,
Zarządzamy referendum narodowe w sprawie zmiany hymnu państwowego. Uprawnieni do głosu są tylko obywatele Państwa Kościelnego, których w zgodzie z ostatnim spisem posiadamy czternastu. Każdy z obywateli, po oddaniu głosu, zobowiązany jest powiadomić o tym oświadczeniem: "Ja, (...) oświadczam, że mój głos został oddany". Wszelkie głosy złożone bez owego oświadczenia będą automatycznie unieważniane. Możemy wybrać maksymalnie dwie pieśni. Ta, która zbierze największą liczbę głosów, stanie się hymnem Państwa Kościelnego.
Apostolskim pozdrowieniem,
(-) Sixtus III, P.P.
1) Inno Pontificio: http://www.youtube.com/watch?v=G4qy4_5Iss8
Wcześniejsza wersja: http://www.youtube.com/watch?v=0fKjNWzuNUY
2) Pieśń "Tu sei Pietro": http://www.youtube.com/watch?v=mwMK-peSNoU
3) Pieśń "Salve Regina": http://www.youtube.com/watch?v=TIoc7DMUSmQ
4) Pieśń "Tantum ergo sacramentum": http://www.youtube.com/watch?v=w8fVgqTtPfA
5) Pieśń "Gloria; Msza Koronacyjna": http://www.youtube.com/watch?v=StcRK49deCU
6) Pieśń "Misere Mei, Deus": http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=Psf5Cqjpt7I
-
Ja, abp Cesare Francesco de Medici oświadczam, że mój głos został oddany.
-
Ja Diakon Alberto Farneze ogłaszam, że mój głos został oddany.
-
Ja, ksiądz Rafael Mancini OFD oświadczam, że mój głos został oddany.
-
http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=2633.0 (http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=2633.0)
-
No i co teraz czynić mamy? ???
-
IMHO reakcja Wysokiego Trybunału nastąpiła trochę za wcześnie, należało poczekać do próby zamiany konstytucji przez Patriarchę i za jednym zamachem Go odwołać za łamanie konstytucji ;-).
No i co teraz czynić mamy?
Cóż, procedować referendum a wynik dać pod obrady Sygnorii.
-
IMHO reakcja Wysokiego Trybunału nastąpiła trochę za wcześnie, należało poczekać do próby zamiany konstytucji przez Patriarchę i za jednym zamachem Go odwołać za łamanie konstytucji ;-).
No i co teraz czynić mamy?
Cóż, procedować referendum a wynik dać pod obrady Sygnorii.
Zgodnie z BED, osoba głowy państwa jest nietykalna i nie da się jej w żaden sposób odwołać ;).
W reszcie - całkowicie się zgadzamy.
http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=2633.0 (http://www.rotria.boo.pl/forum/index.php?topic=2633.0)
A cóż to wnosi? Czy zapisaliśmy, że jest to referendum zmieniające BED? Nie wydaje nam się.
Zamysłem referendum jest wyłonienie spośród propozycji obywatelskich pieśni, która zdaniem mieszkańców najlepiej nada się do sprawowania funkcji hymnu państwowego. Po wyłonieniu takowej pieśni w referendum, nastąpiłoby wnioskowanie o zmianę Bulli Exsurge Domine w tym zakresie. Obawiamy się, że zbyt pochopnie zapadły powyższe reakcje.
Nie mniej, zobowiązujemy wszystkich do aktywnego udziału w głosowaniu ;).
-
Zgodnie z BED, osoba głowy państwa jest nietykalna i nie da się jej w żaden sposób odwołać .
W reszcie - całkowicie się zgadzamy.
Ależ może, poprzez osądzenie przed Wielkim Inkwizytorem za złamanie prawa kanonicznego, bo przede wszystkim Wasza Świętobliwość jest duchownym, a później patriarchą.
-
Przynajmniej coś się dzieje i przez to aktywność wzrasta ;D
-
I chyba w sumie o to właśnie chodzi! ;D
Ależ może, poprzez osądzenie przed Wielkim Inkwizytorem za złamanie prawa kanonicznego, bo przede wszystkim Wasza Świętobliwość jest duchownym, a później patriarchą.
Och! Ojcze Święty! Ale jakby, nie daj Bóg, już doszło do tego...
- to nie przyznawać się do niczego, pokrętnie odpowiadać, zawile gmatwać i kierować śledczych na boczne, zapętlone niczym supełek, prowadzące w ciemny las tory. ;D
Przynajmniej nie spłonie wtedy Ojciec na stosie. :D
-
Ja, książę Victorio Paolino, oświadczam, że mój głos został oddany.
Co do orzeczenia Sygnatury, uważam, że skoro nie pojawił się żaden ordonans ani brewe, referendum i tak nie jest wiążące. Orzeczenie zatem, w mojej ocenie, jest zbędne.
-
Zgodnie z BED, osoba głowy państwa jest nietykalna i nie da się jej w żaden sposób odwołać .
W reszcie - całkowicie się zgadzamy.
Ależ może, poprzez osądzenie przed Wielkim Inkwizytorem za złamanie prawa kanonicznego, bo przede wszystkim Wasza Świętobliwość jest duchownym, a później patriarchą.
Monsignore jest chyba w amoku ;).
Artykuł 15., punkt 2. Bulli Exsurge Domine stanowi następujące prawo: 2. Osoba Patriarchy jest nietykalna.
. Poza tym przypominam, że Kodeks Prawa Kanonicznego jest zwykłą bullą, stojącą hierarchicznie niżej od Ustawy Zasadniczej. Co więcej, w przeciwieństwie do BED - w każdej chwili ów kodeks może zostać zmieniony, skorygowany lub całkowicie unieważniony inną bullą patriarszą, co w przypadku BED byłoby poważnym naruszeniem prawa.
Reasumując więc, Biskup Rotrii w zgodzie z prawem nie podlega żadnemu osądowi za czyny i decyzje, których dopuścił się jako Patriarcha ;).
Co do orzeczenia Sygnatury, uważam, że skoro nie pojawił się żaden ordonans ani brewe, referendum i tak nie jest wiążące. Orzeczenie zatem, w mojej ocenie, jest zbędne.
Dokładnie tak.
-
Ja, xiądz Pafnucy Karolina oświadczam, że mój głos został oddany.
(Co do "referendum". To tylko, myślę, potoczna nazwa jedynie. Istotę głosowania tego traktowałbym jako coś w stylu sondy wewnątrzkościelnej, Ojcowskiego zapytania, zasięgnięcia opinii narodu, itp; - także nie ma chyba o co kruszyć kopii, Bracia. :)
-
Zgodnie z BED, osoba głowy państwa jest nietykalna i nie da się jej w żaden sposób odwołać .
W reszcie - całkowicie się zgadzamy.
Ależ może, poprzez osądzenie przed Wielkim Inkwizytorem za złamanie prawa kanonicznego, bo przede wszystkim Wasza Świętobliwość jest duchownym, a później patriarchą.
Monsignore jest chyba w amoku ;).
Artykuł 15., punkt 2. Bulli Exsurge Domine stanowi następujące prawo: 2. Osoba Patriarchy jest nietykalna.
. Poza tym przypominam, że Kodeks Prawa Kanonicznego jest zwykłą bullą, stojącą hierarchicznie niżej od Ustawy Zasadniczej. Co więcej, w przeciwieństwie do BED - w każdej chwili ów kodeks może zostać zmieniony, skorygowany lub całkowicie unieważniony inną bullą patriarszą, co w przypadku BED byłoby poważnym naruszeniem prawa.
Reasumując więc, Biskup Rotrii w zgodzie z prawem nie podlega żadnemu osądowi za czyny i decyzje, których dopuścił się jako Patriarcha ;).
Co do orzeczenia Sygnatury, uważam, że skoro nie pojawił się żaden ordonans ani brewe, referendum i tak nie jest wiążące. Orzeczenie zatem, w mojej ocenie, jest zbędne.
Dokładnie tak.
No to mamy co zmieniać w BED. Kpiną jest to, że Patriarcha nie chce odpowiadać za swoje czyny jako duchownego i chroni go tylko tytuł i nie ma nad sobą żadnego organu, który mógł skorygować Jego działania.
Ja G. Ganganelli oświadczam, że mój głos został oddany.
-
Ależ Bracie Infułacie, w tym cały klimat Państwa Kościelnego, iż Osoba Patriarchy jest "ponad" i "nietykalna". ;) Nawiązuje to zresztą do historii realnej, do renesansu, który co prawda w wersji nieco steampunkowej, ale jednak, próbujemy po trochu urzeczywistniać. - A któż by się wtedy ośmielił stawiać Papieża przed sądem? Ba! Któż by go wtedy krytykował otwarcie i jawnie? :D
-
Inkwizycja może zająć się taką osobą gdy przestanie ona pełnić urząd Biskupa Rotrii ;D
-
Może, ale chyba to nie wypada. ;) Teokracja posiada bowiem, jakby nie patrzeć, pewien aspekt "nadprzyrodzoności" władzy, przepowiadania, przeto kontestowanie działań poprzedników na Najwyższym Stolcu byłoby raczej niekorzystnym dla ichniejszych następców. Naruszałoby to jakoś Boski porządek, linię zarówno praworządności stricte świeckich decyzji, jak i ciągłość nauczania duchownego, moralnego...
Nikomu tak naprawdę by się to nie opłacało, a już najmniej Państwu jako takiemu. ;)
-
Wszystko zależy od następcy :D
-
Zgodnie z BED, osoba głowy państwa jest nietykalna i nie da się jej w żaden sposób odwołać .
W reszcie - całkowicie się zgadzamy.
Ależ może, poprzez osądzenie przed Wielkim Inkwizytorem za złamanie prawa kanonicznego, bo przede wszystkim Wasza Świętobliwość jest duchownym, a później patriarchą.
Monsignore jest chyba w amoku ;).
Artykuł 15., punkt 2. Bulli Exsurge Domine stanowi następujące prawo: 2. Osoba Patriarchy jest nietykalna.
. Poza tym przypominam, że Kodeks Prawa Kanonicznego jest zwykłą bullą, stojącą hierarchicznie niżej od Ustawy Zasadniczej. Co więcej, w przeciwieństwie do BED - w każdej chwili ów kodeks może zostać zmieniony, skorygowany lub całkowicie unieważniony inną bullą patriarszą, co w przypadku BED byłoby poważnym naruszeniem prawa.
Reasumując więc, Biskup Rotrii w zgodzie z prawem nie podlega żadnemu osądowi za czyny i decyzje, których dopuścił się jako Patriarcha ;).
Co do orzeczenia Sygnatury, uważam, że skoro nie pojawił się żaden ordonans ani brewe, referendum i tak nie jest wiążące. Orzeczenie zatem, w mojej ocenie, jest zbędne.
Dokładnie tak.
No to mamy co zmieniać w BED. Kpiną jest to, że Patriarcha nie chce odpowiadać za swoje czyny jako duchownego i chroni go tylko tytuł i nie ma nad sobą żadnego organu, który mógł skorygować Jego działania.
Ja G. Ganganelli oświadczam, że mój głos został oddany.
W tym tkwi geniusz naszego ustroju, odwzorowany jak wspomniał Brat Pafnucy na realnym Państwie Kościelnym ;).
Proszę próbować zmieniać prawo, Monsignore. Życzę powodzenia ;).
-
Wszystko zależy od następcy :D
Ha, ha! Owszem! ;D Jakby następcą był ktoś w stylu Eminencji Lucchese, to i owszem, oczywiście! ;D
-
Zgodnie z BED, osoba głowy państwa jest nietykalna i nie da się jej w żaden sposób odwołać .
W reszcie - całkowicie się zgadzamy.
Ależ może, poprzez osądzenie przed Wielkim Inkwizytorem za złamanie prawa kanonicznego, bo przede wszystkim Wasza Świętobliwość jest duchownym, a później patriarchą.
Monsignore jest chyba w amoku ;).
Artykuł 15., punkt 2. Bulli Exsurge Domine stanowi następujące prawo: 2. Osoba Patriarchy jest nietykalna.
. Poza tym przypominam, że Kodeks Prawa Kanonicznego jest zwykłą bullą, stojącą hierarchicznie niżej od Ustawy Zasadniczej. Co więcej, w przeciwieństwie do BED - w każdej chwili ów kodeks może zostać zmieniony, skorygowany lub całkowicie unieważniony inną bullą patriarszą, co w przypadku BED byłoby poważnym naruszeniem prawa.
Reasumując więc, Biskup Rotrii w zgodzie z prawem nie podlega żadnemu osądowi za czyny i decyzje, których dopuścił się jako Patriarcha ;).
Co do orzeczenia Sygnatury, uważam, że skoro nie pojawił się żaden ordonans ani brewe, referendum i tak nie jest wiążące. Orzeczenie zatem, w mojej ocenie, jest zbędne.
Dokładnie tak.
No to mamy co zmieniać w BED. Kpiną jest to, że Patriarcha nie chce odpowiadać za swoje czyny jako duchownego i chroni go tylko tytuł i nie ma nad sobą żadnego organu, który mógł skorygować Jego działania.
Ja G. Ganganelli oświadczam, że mój głos został oddany.
W tym tkwi geniusz naszego ustroju, odwzorowany jak wspomniał Brat Pafnucy na realnym Państwie Kościelnym ;).
Proszę próbować zmieniać prawo, Monsignore. Życzę powodzenia ;).
To nie geniusz, to zwykłe krycie prawne i brak możliwości prawnego odpowiadania za swoje czyny. Ja nazywam to ucieczką.
-
Ja, ksiądz Francesco Gonzaga oświadczam, że mój głos został oddany.
-
Umiłowani Bracia!
Zamykamy głosowanie. Uznajemy, że zwykłą większością głosów przeszła pierwsza z propozycji - hymn Inno Pontificio ;).
Prosimy Sekretarza o skonstruowanie ustawy o zmianie ustawy zasadniczej a następnie o przesłanie jej pod obrady Signorii Rotryjskiej. Mamy nadzieję, że w głosowaniu w Signorii uczestniczyć będą Bracia równie chętnie ;).
Apostolskim pozdrowieniem,
(-) Sixtus III, P.P.