Rotria
OFFTOPIC => ARCHIWUM => Wątek zaczęty przez: Thorgautr Gvandoya w Wtorek, 06 Sie 2013, 15:33:10
-
Na chwałę Odyna,
Thorgaurt syn Meisande V Gvandoya, pragnie przywitać wszystkich mieszkańców państwa kościelnego Rotrii. Przybyłem do tego kraju za namową pewnego Hiszpańskiego misjonarza, którego spotkałem podczas wikingu w dalekiej północy.
-
Witamy Pana Wikinga w Stolicy Apostolskiej. Pierwszy raz spotykamy się z wyznawcom pogańskiej religii. :)
-
Nie chce być uszczypliwy i mimo, że jestem wyznawcą Odyna, to powinno się jakoś inaczej zwracać do syna JKM i zarazem Konungra Osady Wikingów Jomsborg.
-
Proszę o wybaczenie Jaśnie Książę.
-
Przeprosiny przyjęte, a gdzie można zaopatrzyć się w wasze dziwne świecidełka? Szczególnie mnie interesuje, to coś ze złota do czego klękacie i składacie dziwnie ręce.
-
Również nie chcę być uszczypliwy, ale witanie się, w chrześcijańskim v-państwie teokratycznym, pozdrowieniem "Na chwałę Odyna", zakrawa na dozę zbytniej śmiałości, Tisztelt Uram. Jednak to blaknie w obliczu sformułowań: "dziwne świecidełka", "to coś ze złota do czego klękacie i składacie dziwnie ręce". Proszę mi wierzyć, że w Monarchii już Tisztelt Úr miałby proces o obrażanie uczuć religijnych; nie wiem co stanowi prawo rotryjskie w tej sprawie, ale po przyjacielsku radzę powściągnąć nieco język.
-
Również nie chcę być uszczypliwy, ale witanie się, w chrześcijańskim v-państwie teokratycznym, pozdrowieniem "Na chwałę Odyna", zakrawa na dozę zbytniej śmiałości,
Teokracja czy inny twór polityczny ma w sobie wolność słowa, z której skorzystałem.
jednak to blaknie w obliczu sformułowań: "dziwne świecidełka",
Na bazarze widziałem, coś ze złota, a raczej coś co przypominało złoto, ale nie miałem czasu aby się zapytać o nazwę.
Proszę mi wierzyć, że w Monarchii już Tisztelt Úr miałby proces o obrażanie uczuć religijnych;
Całe szczęście odwiedzam tylko ciekawe kraje i zapewniam, że nic w A-W mnie nie interesuje. Jeżeli chodzi o nazewnictwa, to skoro jestem niewiernym, to nie wiem co to jest, bo i kto miałby mi wytłumaczyć?
ale po przyjacielsku radzę powściągnąć nieco język.
Przyjaciółmi jeszcze nie jesteśmy, ale przy rogu pełnym piwa możemy nimi zostać. :)
Pytanie z innej beczki czy obcokrajowiec może wykupić tutaj ziemie?
-
zapewniam, że nic w A-W mnie nie interesuje.
Zapewniam, iż niezmiernie mnie to cieszy, gdyż nie chciałbym jeszcze znosić Pańskiej obecności na austro-węgierskiej ziemi.
Jeżeli chodzi o nazewnictwa, to skoro jestem niewiernym [...]
To w końcu nie jest Pan? A może jednak jest? Proszę się zdecydować. Wszystkim nam to niewątpliwie ułatwi dalszą koegzystencję.
Przyjaciółmi jeszcze nie jesteśmy, ale przy rogu pełnym piwa możemy nimi zostać.
Może w lepszych czasach, choć i sposób mógłby być wówczas bardziej "odpowiedni" ;).
-
Witam Brata Wikinga!
Proszę pamiętać, że Samunda oraz Rotria nie uznają siebie na wzajem (chyba, że coś przeoczyłem), więc Rotria nie ma obowiązku respektować zasad tytylatury samundyjskiej.
-
Witam, niemniej podzielam opinię Ekscelencji Miklósa. Proszę pamiętać, że jest Pan tutaj gościem...
-
Witam Brata Wikinga!
Proszę pamiętać, że Samunda oraz Rotria nie uznają siebie na wzajem (chyba, że coś przeoczyłem), więc Rotria nie ma obowiązku respektować zasad tytylatury samundyjskiej.
Nie przybywam tutaj z ramienia Samundy, to tak w kwestii wyjaśnienia sobie pewnych spraw. Odstawmy dyplomacje i zostańmy przy dobrym takcie.
Proszę pamiętać, że jest Pan tutaj gościem...
Gość czy nie gość, mam prawo do wolności słowa, a póki nikomu nie ubliżam mieszczę się w normie wolności słowa. Może gdybyście się lepiej zajmowali przybyszami, to do takich sytuacji nie dochodziłoby.
-
Ekscelencjo Gvandoya
Wielkim dla nas zdziwieniem jest ujrzeć ponownie Waszą Ekscelencję w mikroświecie, a już szczególnie na rotryjskiej ziemi. Doprawdy sądziliśmy, że Królestwo Samundy wraz ze swoimi obywatelami stanowią już rozległe łamy w historii polskiego mikroświata. Nie mniej, cieszymy się z wizyty Ekscelencji. Mamy nadzieję, że głoszone poglądy i stanowiska będą mniej inwazyjne niż te, które pojawiały się onegdaj, z chęciami wojen morskich z Kontynentem Vaarlandzkim włącznie ;). Przypominamy także o obowiązku poszanowaniu tradycji i kultury w naszym państwie - nigdy obywatele Wiecznego Miasta nie przechodzili obojętnie wobec wszelkich form lekceważenia tradycji, co po wielokroć odbiło się na kartach naszej historii i o czym najpewniej Ekscelencja wie ;). Życzymy miłego pobytu :).
Apostolskim pozdrowieniem,
(-) Sixtus III, P.P.
-
Ekscelencjo Sykstusie,
Zjednoczone Królestwo Samundy ma się dobrze i posiada nowych obywateli, nową stronę oraz dobry system gospodarczy. Prowadziłem wiele wypraw kupieckich i stąd moje zniknięcie, ale już wróciłem i zamierzam zająć się handlem, turystyką i gospodarką. Co do wojennych wypraw nie planuje takich na żadną nacje. Ekscelencja musi sobie zdać sprawę z tego, że jako poganin nie znam nazewnictwa niektórych przedmiotów religijnych i nie znam waszego rytu religijnego. Ekscelencjo czy jest możliwość wykupienia jednego miasta w celach handlowych?
-
Witam w Rotrii :)
-
Witam drogiego Brata i życzę owocnego pobytu! :)
Benedictus,
Pio Maria Facibeni.
-
Witam Brata Wikinga!
Proszę pamiętać, że Samunda oraz Rotria nie uznają siebie na wzajem (chyba, że coś przeoczyłem), więc Rotria nie ma obowiązku respektować zasad tytylatury samundyjskiej.
Nie przybywam tutaj z ramienia Samundy...
Bracie!
Tym bardziej proszę nie oburzać się faktem, że jest Brat traktowany jak zwykły przybysz z zagranicy...
-
Nie chce się wtrącać, ale ja osobiście wizytę Brata odbieram jako rodzaj prowokacji :)
-
Witam Brata Wikinga!
Proszę pamiętać, że Samunda oraz Rotria nie uznają siebie na wzajem (chyba, że coś przeoczyłem), więc Rotria nie ma obowiązku respektować zasad tytylatury samundyjskiej.
Nie przybywam tutaj z ramienia Samundy...
Bracie!
Tym bardziej proszę nie oburzać się faktem, że jest Brat traktowany jak zwykły przybysz z zagranicy...
Co nie zmienia faktu, że jakaś etykieta dworska powinna obowiązywać mimo braku uznania dyplomatycznego, no ale to kwestia wychowania, co poniektórych i to chyba byłoby na tyle w kwestii odpowiedniego zwracania się do siebie Panie Paolino.
Nie chce się wtrącać, ale ja osobiście wizytę Brata odbieram jako rodzaj prowokacji :)
Prowokacja względem czego, kogo? Zamierzam tutaj otworzyć ośrodek handlowy, który ma się rozprzestrzenić na cały kontynent. O ile mi na to pozwolicie i się oswoicie z myślą, że pogaństwo zawitało pod wasze strzechy.
-
A jak Wasza Ekscelencja, widzi ów ośrodek handlowy ? Jakże miałby on funkcjonować?
-
Prowokacja względem czego, kogo? Zamierzam tutaj otworzyć ośrodek handlowy, który ma się rozprzestrzenić na cały kontynent. O ile mi na to pozwolicie i się oswoicie z myślą, że pogaństwo zawitało pod wasze strzechy.
Cóż Bracie, prowokacja moim zdaniem to już samo przybycie poganina na ziemię Państwa Kościelnego. Samo powitanie w "na chwałę Odyna" też daje dużo do myślenia. No i użyte ostatnio przez Brata słowo "strzecha" też raczej kwalifikuje się pod prowokację. Ale nie ingeruję w to, być może jestem tu zbyt krótko i wszystkiego nie znam, nie pojmuję.
Nie mniej, życzę sukcesów ośrodka handlowego. ;)
-
Umiłowani Bracia
Stolica Apostolska jest krajem otwartym na wszystkie wyznania tak długo, jak długo nie są one uciążliwe bądź antagonistycznie nastawione względem naszej tradycji i rytów państwowych. Dlatego także, należy się szacunek każdemu reprezentantowi innej religii, każdemu człowiekowi odmiennych poglądów i każdemu gościowi, przybyłemu do Państwa Kościelnego. Nie można form okazywania innej religii traktować jako formy prowokacji tak długo, jak długo takowe rzeczywiście się nią nie stają. Jednakże w chwili przekroczenia granic dobrego smaku, są w Państwie organy kompetentne do natychmiastowej reakcji, więc wszyscy mogą być spokojni ;). Raz jeszcze witamy Jego Książęcą Mość w Stolicy Pawłowej ;).
Apostolskim pozdrowieniem,
(-) Sixtus III, P.P.
-
Wasza Świątobliwość,
Jestem uradowany z godnej postawy do naśladowania i z mojej strony zapewniam, że nie będzie żadnych uszczypliwych uwag na temat religii, bo nie po to tutaj jestem.
A jak Wasza Ekscelencja, widzi ów ośrodek handlowy ? Jakże miałby on funkcjonować?
Chciałbym najpierw się rozejrzeć po kraju, a potem zdobyć trochę waszej waluty. Na samym końcu wykupić jakieś miasto pod budowę ośrodka handlowego. Reasumując chciałbym otworzyć u was osadę kupiecką i może w przyszłości zacieśnić więzi.
-
Jak na razie system gospodarczy jest tworzony, więc raczej nie jest to wykonalne.
-
Sądzę, że możemy pomóc Waszej Książęcej w tej gestii. Bardzo interesuje mnie projekt Waszej Książęcej Wysokości.
-
Wasza Książęca Wysokość,
Jestem uradowany z zainteresowania się moją inicjatywą i właśnie takiego oświeconego człeka poszukiwałem w tym kraju. Dlatego chciałbym handlować w słonecznych promieniach Toskanii.
-
Jeśli będzie Wasza Książęca Mość zainteresowany współpracą proszę o kontakt na GG lub PW Rotria.
-
Witam i ja drogiego przybysza.
W obronie naszego gościa, powiem, że jeśli kogoś dziwi, że człowiek odwzorowujący kulturę wikingów, zachowuje się nieco "nieokrzesanie", to osoba ta chyba nie do końca rozumie o co chodzi w mikroświecie. To raczej logiczne, że Wiking może nie znać pewnych słów powszechnych w cywilizacji łacińskiej, stąd użycie słów "to złote coś, przed którym klękacie", lub "strzecha", etc.
Witam jeszcze raz, Drogi książę i życzę powodzenia.