Rotria
OFFTOPIC => ARCHIWUM => Wątek zaczęty przez: Thorgautr Gvandoya w Piątek, 16 Sie 2013, 18:24:46
-
(http://www.poranny.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?NewTbl=1&Site=KP&Date=20120510&Category=GALERIA&ArtNo=510009999&Ref=PH&Item=1&MaxW=670&MaxH=600&border=0)
W tym miejscu będą wystawiane wszelakie towary z całego świata, a w szczególności z Autonomicznej Osady Wikingów.
-
Już wkrótce przypłyną drakary z pierwszymi towarami prosto z gorącej Samundy.
-
Jak to możliwe skoro Państwo Kościelne nie ma dostępu do morza? ::)
-
Nasze statki są przystosowane do pływania po morzach, oceanach i rzekach.
-
Tymczasowa oferta wikingów:
Kły morsów
(http://info.elblag.pl/images/artykuly-glowne/info.elblag.pl-15175-Przewozila-kly-kaszalota-i.jpg)
Błyskotki:
(http://archeologiawirlandii.blox.pl/resource/Irish_ornaments_as_Dublin_Viking_weights__600__25_cropped.jpg)
-
Nasze statki są przystosowane do pływania po morzach, oceanach i rzekach.
Jak mogą dopłynąć do Stolicy Pawłowej, skoro Jego Eminencja napisał:
Jak to możliwe skoro Państwo Kościelne nie ma dostępu do morza? ::)
Nie mamy dostępu do Morza, więc żadne statki do nas nie dopłyną, proszę to zrozumieć WKM.
-
Nie mamy dostępu do Morza, więc żadne statki do nas nie dopłyną, proszę to zrozumieć WKM.
Proszę czytać ze zrozumieniem, nasze statki są przystosowane także do pływania po rzekach. Czerpiemy wszelkimi garściami z dawnych dziejów.
Pamiątkowe hełmy:
(http://party-world.pl/materialy/produkty/big_10161032.jpg)
-
Gdyby WKM patrzył na mapę - mamy jedną wewnętrzną - to jak statki pływają? Na kołach? ::)
Oto mapa Rotrii:
(http://www.rotria.boo.pl/rotriamapalenna.png)
Ponawiam pytanie:
Jak statki się do nas dostaną? Na kołach?
-
Niezawodna odpowiedź: Harry Potter!
-
Rozumiem, że dla niektórych słowo wodolot, poduszkowiec i amfibia to pojęcia obce, ale czy można nie zaśmiecać tematu z handlem?
-
Nagle ze statku zrobiły się wodoloty...
Ciekawe, idę się z tym przespać - zobaczę w snach jak się statki w wodoloty zamieniają.
-
W dawnych czasach moi przodkowie wykorzystywali bele do przenoszenia statków z jednej rzeki do drugiej. My używamy tych pojazdów i nazywamy je statkami, bo to nie real. Dlatego mogę zmieniać nazwy niektórych rzeczy na inne, jestem ogólnie rzecz na swój sposób oryginalny. Doprawdy nie muszę znosić tych uszczypliwości tylko, dlatego że coś robię w tym kraju i rozwijam na swój sposób swoją osadę zamiast siedzieć na tyłku i pierdzieć w stołek i nic nie robiąc cały dzień.
-
Poza tym odkąd drakkary, o których wcześniej Pan wspominał są nowoczesne...
Przykro stwierdzić, ale ten temat jak i cały dział osiągnął wyżyny absurdu i paranoi. Niestety, ale Stolica Apostolska jak i cała Rotria traci na tym.
-
Poza tym odkąd drakkary, o których wcześniej Pan wspominał są nowoczesne...
Przykro stwierdzić, ale ten temat jak i cały dział osiągnął wyżyny absurdu i paranoi. Niestety, ale Stolica Apostolska jak i cała Rotria traci na tym.
Wie Pan, co to jest nazwa własna? Czy naprawdę nie uważa Pan, że na przestrzeni wieków forma statków nie mogła się zmienić?
-
Książe,
Skoro do Waszej osoby zwracano się wcześniej odpowiednio to tym bardziej do dostojnika kościelnego jakim jest kardynał Cesare Francesco de Medici pewne zasady tytulatury zobowiązują. Nie "Pan", a "Wasza Eminencjo". Zwłaszcza, że nie jest Książe u siebie, więc należy się pilnować.
-
Jeżeli ktoś nie szanuje mojej tytulatury i zwraca się do mnie na per pan, to tym bardziej nie będzie otrzymywał ode mnie takowego zwrotu. Ziemie zostały mi nadane, więc poniekąd jestem u siebie. Nie dam się zaszczuć, niektórym osobą tutaj i nie zrezygnuję z prowadzenia działalności handlowej. Także, nie przyjmę obcej dla mnie wiary i oczekuję, że te gnębienie mojej osoby się skończy zanim nie podam pierwszego prowodyra do sądu o prześladowania religijne.
-
Niestety, ale Stolica Apostolska jak i cała Rotria traci na tym.
Można wiedzieć cóż takiego tracimy?
Wiem, że zyskujemy aktywnego mieszkańca, który w ten czy inny sposób chce działać (i działa), powoduje aktywność znacznie korzystniejszą niż bezcelowa zabawa w skojarzenia czy równie idiotyczne burdy w karczmie, między duchownymi lub kandydatami do duchowieństwa.
Przybył do nas gość, który nie dość, że chce u Nas działać mimo różnic kulturowych, ale i to robi z powodzeniem, to spotyka się z wielkim, niezrozumiałym dla mnie oporem. Niech mi ktoś łaskawie to wyjaśni, bo czegoś nie rozumiem.
-
Dalej pytam, dalej!
Skoro mapa pokazuje, że ocean/morze/akwen wodny są hen daleko po za naszą granicą - jak pan tutaj dopłynie?!
(http://images2.wikia.nocookie.net/__cb20120413142105/micropedia/images/thumb/e/ef/10593410906804428157-1-.png/530px-10593410906804428157-1-.png)
Wątpię, że wodoloty wpłyną do naszych rzek i jezior, skoro są one wewnątrz Rotrii i nie wychodzą poza jej granice. Są wewnętrzne! Słucham, jakie statki?
-
Jeżeli pan jest taki ciekawy planu podróży naszych zapasów, to napiszę jak zapasy mają dotrzeć.
Optymalna droga, to przez rzeki Mondernii do was, więc Earl Javengrod, będzie za pewnie tamtędy płynąć i takim o to sposobem przekroczy granice kraju, a potem to już z górki po rzekach Rotrii. Swoją drogą zamierzam wykopać jeszcze jedną rzekę tutaj w celu poprawienia rzecznej żeglugi.
-
A zgodę WKM ma?
Od tego jest Patriarcha, bo wychodzi to poza granice Waszego Miasta i Księstwa kard. Lorenza.
-
Od kiedy podróżowanie wymaga zgody głowy państwa? Nie utrudniajmy sobie wzajemnie pracy, bo i po co?
-
Swoją drogą zamierzam wykopać jeszcze jedną rzekę tutaj w celu poprawienia rzecznej żeglugi.
Nie mówię o podróżowaniu, a o tym...
-
Zamiary i plany, a potem realizacja, czyli pozwolenia oraz budowa. Na chwilę obecną są to jedynie zamiary i nic więcej. Może pan ma jakieś specjalne zamówienie? Wino, piwo, jedwabie albo jakieś egzotyczne zwierzęta?
-
Książę Facibeni,
Mapa, którą przedstawiłeś nie jest najnowsza. Ba! Jest bardzo stara, bowiem zawiera jeszcze Tauchirę, zamiast Ciprofloksji (państwo uznawane już nawet przez Królestwo Surmeńskie). Poza tym wewnętrzne jeziora/rzeki/morza nigdy nie będą zaznaczone na mapach, a nikt nie przygotował mapy fizycznej naszego kraju. Może się więc okazać, że mamy gęstą sieć rzeczną.
-
Nie mogę się zgodzić. Ta mapa jest dalej dość aktualna, szczególnie, że większość państw Orientyki nadal nie uznaje Ciprofloksji, w tym także Państwo Kościelne.
-
Tyrencja i Bretania od dawna nie egzystują. Z tym też Eminencja nie będzie się zgadzać?
-
Z tego co mi wiadomo nie ogłoszono upadku Zjednoczonego Królestwa. Poza tym nowszej wersji mapy nie ma, więc ta jest najbardziej aktualna.
-
A otóż jest, bowiem Mikronacyjne Forum Kartograficzne takową mapę mikroświata przygotowuje.
Czy państwo w którym nie ma obywateli a władza nie pojawiła się od dłuższego czasu nie należy nazwać upadłym?
-
A otóż jest, bowiem Mikronacyjne Forum Kartograficzne takową mapę mikroświata przygotowuje.
MFK to organizacja o korzeniach dreamlandzkich, do której, z tego co mi się wydaje Rotria nie należy. Dla Rotrii, jak i całego Kontynentu Wschodniego, zobowiązujące są postanowienia i oficjalne dokumenty Kongresu. Więc MFK może sobie przygotować nawet dwadzieścia tomów świetnych map, po sto wersji, a i tak mieszkańców Orientyki mało powinny one obchodzić.
Czy państwo w którym nie ma obywateli a władza nie pojawiła się od dłuższego czasu nie należy nazwać upadłym?
Takie decyzje leżą w gestii Kongresu. Na dzień dzisiejszy, to jedyna organizacja uprawniona do podejmowania oficjalnych decyzji w tej sprawie, a dotyczących Kontynentu Wschodniego.
-
MFK to organizacja o korzeniach dreamlandzkich, do której, z tego co mi się wydaje Rotria nie należy. Dla Rotrii, jak i całego Kontynentu Wschodniego, zobowiązujące są postanowienia i oficjalne dokumenty Kongresu. Więc MFK może sobie przygotować nawet dwadzieścia tomów świetnych map, po sto wersji, a i tak mieszkańców Orientyki mało powinny one obchodzić.
I co to ma do rzeczy, że to organizacja o korzeniach dreamladzkich? Proszę nie przenosić sporów pomiędzy MAW a Dreamlandem do Nas. Jeżeli mapy są dobre, powinni być uznawane. Tutaj nie jest Wiedeń.
Takie decyzje leżą w gestii Kongresu. Na dzień dzisiejszy, to jedyna organizacja uprawniona do podejmowania oficjalnych decyzji w tej sprawie, a dotyczących Kontynentu Wschodniego.
Kongres jest tworem sztucznym i jak było widać po ostatnim kongresie w Eskwilinii, nic nie wnoszącym do rzeczywistości mikronacyjnej.
-
Jeżeli mapy są dobre, powinni być uznawane.
Dopóki Rotria nie będzie w MFK, mapy uznawane nie będą. A więc jedyną wykładnią są postanowienia i mapy Kongresu (i nikogo nie interesuje podejście Infułata do tej organizacji, po prostu musi Infułat przyjąć do wiadomości jakie są realia prawne i faktyczne).
Tutaj nie jest Wiedeń.
Cieszę się, że infułat to dostrzegł. Przynajmniej na razie nie ma powodów do otwierania w Rotrii kliniki.
Kongres jest tworem sztucznym i jak było widać po ostatnim kongresie w Eskwilinii, nic nie wnoszącym do rzeczywistości mikronacyjnej.
Jak wyżej; dopóki Rotria w nim działa, psim obowiązkiem Infułata jest przestrzeganie postanowień Kongresu, jako obowiązującego prawa.
-
Jeżeli mapy są dobre, powinni być uznawane.
Dopóki Rotria nie będzie w MFK, mapy uznawane nie będą. A więc jedyną wykładnią są postanowienia i mapy Kongresu (i nikogo nie interesuje podejście Infułata do tej organizacji, po prostu musi Infułat przyjąć do wiadomości jakie są realia prawne i faktyczne).
Tutaj nie jest Wiedeń.
Cieszę się, że infułat to dostrzegł. Przynajmniej na razie nie ma powodów do otwierania w Rotrii kliniki.
Kongres jest tworem sztucznym i jak było widać po ostatnim kongresie w Eskwilinii, nic nie wnoszącym do rzeczywistości mikronacyjnej.
Jak wyżej; dopóki Rotria w nim działa, psim obowiązkiem Infułata jest przestrzeganie postanowień Kongresu, jako obowiązującego prawa.
Prezbiter się chyba stanowczo pomylił. Nic nie jest 'moim psim obowiązkiem' to po pierwsze. To, że jest Ekscelencja Ambasadorem w Naszym kraju nie upoważnia Was do wystosowywania taki słów - zwłaszcza jeżeli chodzi o jakiekolwiek mapy, bo nie jest to ani decyzja Kongresu którą mapę będzie kraj uważać za najbardziej prawidłową a należy to do władzy danego kraju. Kongres nie ma tu nic do gadania. Możemy uznawać mapę jako chcemy.
A dzięki Bogu, Ekscelencja sprawować władzy w Naszym kraju nie będzie. Klinika się przyda dla Ekscelencji, bo przekroczenie uprawnień z Waszej strony przechodzi już ludzkie pojęcie.
-
Nic nie jest 'moim psim obowiązkiem' to po pierwsze.
Otóż jest, a w przypadku Infułata nawet podwójnym, z racji posiadania multiosobowości.
Kongres nie ma tu nic do gadania. Możemy uznawać mapę jako chcemy.
Infułat całym państwem jeszcze nie jest, dzięki Bogu.
A dzięki Bogu, Ekscelencja sprawować władzy w Naszym kraju nie będzie.
Całe szczęście, to nie Infułat o tym decyduje.
Klinika się przyda dla Ekscelencji, bo przekroczenie uprawnień z Waszej strony przechodzi już ludzkie pojęcie.
Rozczaruję Infułata - ja jeszcze żadnych nie przekroczyłem. Za to z tego rozdwojenia jaźni to wypadałoby się wyleczyć. Jak mam się zwracać, infułatko, infułacie, czy może Szlachetna Pani?
-
Otóż jest, a w przypadku Infułata nawet podwójnym, z racji posiadania multiosobowości.
Żądam dowodów. Jednoznacznych. Jeżeli ma Ambasador jakiś problem chętnie udzielę wszystkich informacji łącznie z wyjaśnieniami. Są osoby w tym państwie, które mogą zaznaczyć, że nie miało nic takiego miejsca. Trochę chybione. :)
Infułat całym państwem jeszcze nie jest, dzięki Bogu.
Nie zamierzam być, ale węgierskie panoszenie się w Rotrii nie jest bynajmniej czymś normalnym.
Rozczaruję Infułata - ja jeszcze żadnych nie przekroczyłem. Za to z tego rozdwojenia jaźni to wypadałoby się wyleczyć. Jak mam się zwracać, infułatko, infułacie, czy może Szlachetna Pani?
Chybione, na prawdę chybione. Poświadczyć choćby o tym może Wicekról Królestwa Surmeńskiego :).
-
Zawsze wydawało mi się, że Rotria jest niezależnym podmiotem i może uznawać każdą mapę jaką chce, a nie trzymać się wytycznych kongresu, który nie jest żadnym wyznacznikiem.
Na wyjątkowe towary, zamówienia realizujemy do 5 dni od złożenia.
-
Nie zamierzam być, ale węgierskie panoszenie się w Rotrii nie jest bynajmniej czymś normalnym.
Chciałbym drogiemu Infułatowi przypomnieć, że ks. Miklos jest: Prezbiterem Kościoła Rotryjsko-Katolickiego, a także obywatelem Świętego Państwa Rotria. Więc nie jest "Węgrem panoszącym się po Rotrii", bo jest pełnoprawnym obywatelem, do którego mam wielki szacunek.
EDIT:
Chciałbym, aby drodzy bracia zakończyli ów spór. Niszczy to nasze dobre imię, a sam św. Paweł mówił, że nie ma być sporów między nami!
-
Chciałbym, aby drodzy bracia zakończyli ów spór. Niszczy to nasze dobre imię, a sam św. Paweł mówił, że nie ma być sporów między nami!
Dokładnie. Ja wiem że to jarmark, lecz naprawdę xiężom czcigodnym to niezbyt przystoi, by jako te baby jarmarczne się błotem i pomyjami słownymi publicznie wszem i wobec obrzucać. ;)
Wikingowie na to patrzą, dziwują, i jeno sam Pan Bóg wie teraz co myślą o wszystkim. :D