Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wątek zaczęty przez: Władimir Grutin w Poniedziałek, 21 Kwi 2014, 16:18:11
-
Szanowni Państwo!
Drogie Ekscelencje i możni tego Kraju!
Wasza Świątobliwość!
Federacja Brodryjska przygląda się sytuacji w Państwie Kościelnym. Rozmawiałem z kilkoma przywódcami innych państw o Waszej sytuacji. Niestety Państwo Rotria swoją postawą zyskuje coraz więcej wrogów niż przyjaciół. Ja sam chciałem nawiązać stosunki dyplomatyczne z Wami oraz krzewić duchową współpracę naszych krajów. Niestety moje rozmowy okazały się próżne. Mój kraj istnieje już 3 miesiące i przeszedł próbę czasu istnienia. Ze swojej strony pragnę powiedzieć, że postawa Waszych Ekscelencji jest wręcz karygodna. Lekceważenie innych na płaszczyźnie dyplomatycznej może obrócić się przeciw Wam. Są mikronacje młode, które upadają, ale są też młode, które kiedyś mogą znaczyć więcej niż Rotria. I za Wasze lekcetraktowanie możecie sami wymierzyć w siebie strzał w kolana. Niestety z bólem zawieszam rozmowy dyplomatyczne z Waszym krajem, tak więc moja ostatnia wiadomość do ekscelencji Lorenzo jest nieaktualna (o ile czytał, bo zadufani biskupi przecież nie mają na to czasu). Jeżeli prowadzicie ideę kościoła nawet tego wirtualnego w taki sposób to Wy obrażacie realny katolicyzm i Katolików.
Dziękuję.
-
Proszę Pana, ale my nie prowadzimy działalności ewangelizacyjnej. Ja jestem tylko ciekawy jacy to przywódcy ;)
-
Szanowny Panie,
O ile każdy rotryjczyk się orientuję, tak i ja to podkreślę - z państwami w których działa Kościół Rotryjski żyjemy dobrze i nie mamy podstaw, aby obawiać się o to co Pan pisze.
Niemniej, w sytuacji, gdy Jego Eminencja Lorenzo de Medici - Sekretarz Stanu, nie jest w stanie odpowiedzieć na Pańskie meile, należy wiadomość zaadresować do Wicekanclerza Kurii, który jako przełożony Eminencji zająłby się tą sprawą. :)
-
Ekscelencja jest tym wikariuszem?
-
Szanowny Panie,
O ile każdy rotryjczyk się orientuję, tak i ja to podkreślę - z państwami w których działa Kościół Rotryjski żyjemy dobrze i nie mamy podstaw, aby obawiać się o to co Pan pisze.
Chodzi mi o mikronacje, które chcą być Waszym sojusznikiem, miedzy innymi moja. Mam prawie 30 obywateli. Ok. 15-17 jest aktywnych, reszta to przedstawiciele dyplomatyczni lub nieaktywni.
-
Ekscelencja jest tym wikariuszem?
Nie, Wicekanclerzem jest Jego Ekscelencja Giovanni Ganganelli i to z nim proszę rozmawiać. Ja do wczoraj byłem Wikariuszem Generalnym, ale to inna sprawa.
Chodzi mi o mikronacje, które chcą być Waszym sojusznikiem, miedzy innymi moja. Mam prawie 30 obywateli. Ok. 15-17 jest aktywnych, reszta to przedstawiciele dyplomatyczni lub nieaktywni.
Licząc obywateli liczymy tylko tych aktywnych - przedstawicieli dyplomatycznych oraz tych nieaktywnych nie liczymy.
-
To aktywnych obywateli mam w granicach 15- 17
-
Szanowny Panie,
owszem, prawdą jest, że stagnacja ogarnęła poczynania Kurii Rotryjskiej w zakresie dyplomacji, co wypływa przeważnie z realnych uwikłań dostojników kościelnych. Jednakże nie należy uogólniać problemu, swoje roszczenia adresując do całości obywateli Stolicy Apostolskiej, a już tym bardziej wzywać rotryjski episkopat do odpowiedzialności, mniemając także o jego "zadufaniu". Jest to zachowanie wysoce nietaktowne. Zgodnie bowiem z przyjętymi regułami prawa międzynarodowego, zażalenie na działalność funkcjonariuszy korpusu służby dyplomatycznej kierować należy do bezpośrednich zwierzchników personalnych, a nie ogółu obywateli. Nie mniej, staram się zrozumieć Pańskie rozgoryczenie i proszę, by na czas opróżnienia tronu patriarszego zechciał Pan wstrzymać wszelkie roszczenia w stosunku do Stolicy Pawłowej, a tym samym zrezygnował z wysuwania pochopnych wniosków. Sądzę, że każda sprawa znajdzie swoje rozwiązanie, zaś sprawy dyplomacji w gruncie rzeczy winny być - a jeśli nie są, to najpewniej będą - traktowane priorytetowo.
Z wyrazami największej estymy,
(-) Arcyksiążę Franciszek Ferdynand von Habsburg,
Arcyksiążę Austrii i Węgier, kardynał Państwa Kościelnego
-
Szanowny Panie,
Stolica Apostolska to nadal silne i liczące się państwo, które pomimo drobnych problemów ma się dobrze. Demonizowanie obecnej sytuacji dyskredytuje Pana w mych oczach. Ponadto państwa, gdzie nadaje się obywatelstwa od ręki nie należy traktować poważnie :) Dodatkowo na forum widzę 13 wniosków, a Pan mówi o 30 obywatelach... roszę także nie nadużywać słowa dyplomacja, gdyż by ją prowadzić należy posiadać partnerów ;)
-
13 wniosków, ponieważ jest to 2- gie forum. Ci co już zarejestrowli się na poprzednim nie musieli składać ponownie wnosków.
-
I paretnerów też mamy dla Waszej informacji!
-
Panie Grutin,
Proszę nie pisać postów pod postem, bez jasnej potrzeby. Używamy opcji edytuj. ;)
-
Nie zakrzątajmy sobie nim głowy.
-
Szanowny Panie!
Pozwolę sobie dorzucić swoje przysłowiowe dwa grosze,
I paretnerów też mamy dla Waszej informacji!
Czyli państwa o podobny poziomie rozwoju jak Federacja Brodyjska. Z tego co się orientuję Federację łączą bliskie stosunki z: Królestwem Aryunu (jeśli mnie pamięć nie myli to z tego państwa pochodzili Spourburgowie, którzy wywołali "małe zmieszanie" w PKR), Maharadżatem Tirimudzii (aktywność mieszkańców tego państwa jest praktycznie zerowa) i z II Rzeczpospolitą (na którą swego czasu dokonano interwencji zbrojnej http://2rp.cba.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?220.last).
Ja sam chciałem nawiązać stosunki dyplomatyczne z Wami oraz krzewić duchową współpracę naszych krajów. Niestety moje rozmowy okazały się próżne.
Mówi Szanowny Pan o współpracy, prowadząc jednocześnie imperialistyczną politykę, polegającą na aneksji poszczególnych terytoriów exemplum naruszenie suwerenności wspomnianej wcześniej II Rzeczpospolitej, czy chociażby zajęcie Klindii (o czym można przeczytać http://micropedia.wikia.com/wiki/Federacja_Brodryjska (http://micropedia.wikia.com/wiki/Federacja_Brodryjska))
-
Klindia jest członem nieaktywnym. Czyli jest obpp, a proszę pokazać mi taki zapis prawny, w którym jest napisane, że Obszarów Bez Przynależności Państwowej nie można zajmować. Jeżeli takiego zapisu nie ma to nie mamy o czym mówić. Brodria stara się ustabilizować sytuację obpp na Nordacie.
O istnieniu takiego państwa jak II RP początkowo nikt z Brodrii ani sojuszników nie słyszał. Ten człon także był nieaktywny, ale zaraz po rozmowach z prezydentem tego kraju wojska zostały wycofane, a straty zrehablilitowane.
-
Szanowny Panie!
Nie mnie oceniać prawomocność tej decyzji - "wolnoć Tomku w swoim domku". Jednak prowadzenie takiej polityki raczej nie spotka się z aprobatą innych państw mikroświata i nie przyczyni się do nawiązania stosunków dyplomatycznych z tymi państwami.
Z tego co mi wiadomo w Federacji część obywateli nie jest zadowolona z prowadzonej w ten sposób polityki zagranicznej.
O istnieniu takiego państwa jak II RP początkowo nikt z Brodrii ani sojuszników nie słyszał. Ten człon także był nieaktywny, ale zaraz po rozmowach z prezydentem tego kraju wojska zostały wycofane, a straty zrehablilitowane.
Czyli nieaktywne państewko (nie radzi sobie) to mu "pomożemy", chciałbym zauważyć, że podobnie zachowuje się inne państwo (realne) o nazwie łudząco podobnej do Federacji Brodyjskiej.
-
Szanowny Panie,
Nie mam już sił tłumaczyć Panu, że nawiązywanie kontaktów dyplomatycznych to sprawa uznaniowa. Nie wpłynął żaden dokument do Kancelarii Kurii ani do Sekretarza Kurii czy tym bardziej do mnie osobiście. Cały czas usiłuje Pan wytknąć nam błędy, nie patrząc przede wszystkim na swoje.
Jeżeli już mówimy o stosunkach dyplomatycznych - tutaj pojawia się słowo partnerzy. W obecnej sytuacji nie widzę - przy pana stosunku do Rotrii - nawiązania takich relacji.
Z estymą,
/-/ ks. bp prof. net. Giovanni Ganganelli
Wicekanclerz Kurii Rotryjskiej
-
To się nazywa "aktywna polityka zagraniczna" :D. My (I RP) też taką prowadziliśmy prowadząc liczne podróże do Rosji, czy Turków. Kościół też "pielgrzymował" do Ziemii Świętej. W dzisiejszych czasach kraj, który dba o swoje interesy i dąży do potęgi jest postrzegany bardzo niesympatycznie.
-
Nie dążę do potęgi, a jedynie do stabilizacji.
A jeżeli chodzi o pisanie do różnych instytucji to pisałem m.in. do Don Lorenzo czy do samego Ojca Świętego.
-
A jeżeli chodzi o pisanie do różnych instytucji to pisałem m.in. do Don Lorenzo czy do samego Ojca Świętego.
Do Eminencji Lorenza Medycejskiego, z szacunkiem. ;)
Szanowny Panie Grutin, spokojnie. Nikt tu nikogo bić nie chce, albowiem my sami boimy się ataków słownych wystosowanych przez Pana przecie naszej władzy i nam obywatelom. Proszę tylko o spokój i rozwagę.
-
Bracie Grutin.
Proszę o wybaczenie ale ostani czas był dla manie bardzo ciężki. Natłok obowiązków realnych spowodował, że moja aktywność drastycznie spadła. Z dniem dzisejszym powracam do aktywności i postaram się w którtkim czasie załawić wszelkie palące sprawy. Co da nawiązania stosunków dyplomatycznych z Federacją Brodyjską, będziemy musieli wstrzymać się do czasu wybrania nowego Ojca Świętego. Miejmy nadzieję, że konklawe jak najszybciej wyłoni patriachę, który efektywnie podniesie Stolicę Apostolską z chwilowego marazmu.
Z wyrazami estymy,
/-/ Lorenzo Piero de Medici