Rotria
OFFTOPIC => Wydarzenia ze świata i v-świata => Wątek zaczęty przez: ks. Gabriel Grey w Poniedziałek, 24 Sie 2009, 07:26:29
-
Pewien afrykański kraj o nazwie Zjednoczone Królestwo Samundy ogłosiło niedawno że w swoim Instytucie Badań Wojskowych rozpoczął badania nad produkcją gazu bojowego o nazwie H5N1-Poranek.
Uważam że Stolica Apostolska powinna oficjalnie potępić ten niecny proceder dążący prawdopodobnie do destabilizacji pokoju w mikroświecie!
Tak samo jak i zażądać od innych mikronacji posiadających broń masowego rażenia jej jak najszybszego zniszczenia.
-
Hmm... Gazy bojowe równie dobrze mogą posłużyć do obrony, a do tego ma prawo każdy kraj. Samnuda nigdy nie wykazywała agresywnych zamiarów więc uważam, że należy zaczekać na moment, w którym określą cel produkcji owej broni.
-
Aczkolwiek warto, żeby Prefektura Spraw Zagranicznych wydała odpowiednią notę.
-
Kardynale de Zepp! W takim razie i broń atomowa z całą pewnością służy do obrony niezależności. Niech i Rotria naprodukuje sobie bomb i gazu! >:( Już sama nazwa wskazuje że nie będzie on wykorzystywany do celów obronnych bo to gaz BOJOWY.
-
Rzeczywiście. Z bronią biologiczną nie ma żartów, więc Stolica Apostolska powinna od razu zareagować. Proponuję wysłać list Patriarchy do króla Samundy, w którym Jego Świątobliwość potępi działania Samundyjczyków i nawoła do opamiętania się.
Proponuję tam wysłać jakiegoś ambasadora (chyba że Rotria już ma ambasadora w Samundzie) aby dowiedział się jak mają się sprawy z budową broni biologicznej.
-
Cieszę się że brat Bernardo podziela moje zdanie.
-
Ja natomiast nie zgadzam się z Braćmi. Wg mnie należy na razie zająć neutralne stanowisko i czekać na reakcje OPM. Nie wiemy w jakich celach Samunda zaczęła produkcję broni chemicznej. Zachowajmy się dyplomatycznie. Nota o tak agresywnej ,w stosunku do wojsk Samundy, treści może mieć okropne skutki w przyszłości. A i wtedy zdrowy rozsądek nie pomoże.
-
Nie chodzi tutaj o agresywny słowny kontratak wobec Samundy, ale stanowcze (choć delikatne) potępienie użycia broni biologicznej przeciwko ludzkości.
Patriarcha powinien zrobić co może, aby nie dopuścić do jej użycia, w tym celu konieczne jest nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Samundą i wysłanie odpowiednich pism.
-
JKM Meisande V Gvangoya napisała oświadczenie, w którym jednoznacznie stwierdza, iż Zjednoczone Królestwo Samundy nie pracuje nad bombą chemiczną, która mogłaby zagrażać innym.
Dowód? http://i26.tinypic.com/2zp8itt.jpg (http://i26.tinypic.com/2zp8itt.jpg)
-
Wszyscy używacie na przemian broń biologiczna - bomba chemiczna. Chciałbym tylko poinformować, że pomiędzy tymi dwoma ładunkami masowego rażenia jest ogromna różnica. Zarówno w konstrukcji, jak i samym działaniu. Więc co w końcu produkują? Skoro gazy bojowe to bomba chemiczna.
-
Bracia ! spokojnie myślę, że należy poczekać jak to się mówi ( gdy się człowiek spieszy diabeł się cieszy) :) jak wcześniej wspomniano musimy czekać na oficjalne stanowisko OPM, a uwierzcie Bracia, iż łatwo jest zszargać opinię i status Stolicy Apostolskiej nierozważnym postępowaniem. Z resztą decyzja należy do JŚ.
-
A czy ktoś poinformował Organizację Polskich Mikronacji o tym co się obecnie dzieje w Samundzie?
-
A czy ktoś powinien to zrobić? OPM sama winna uzyskać takie in formacje i jestem pewnien, że juz o tym wie. Z Planety na przykład.
-
W takim razie trochę się niestety ociąga z podaniem stanowiska organizacji.
-
Wydaje mi się, że ostatnio OPM działa bardzo powolnie.
-
W takim razie informacja od przedstawiciela Państwa Kościelnego Rotria o tym co się dzieje w Samundzie może zmobilizowałaby chociaż członków organizacji do debaty nad tym palącym problemem.
A co byście bracia powiedzieli gdyby Państwo Kościele Rotria wystosowało pisma do krajów posiadających broń masowego rażenia z wezwaniem ich do zaprzestania budowy, wykorzystywania oraz zniszczenia tych dzieł szatana? Czy Rotria ma szansę wywrzeć jakiś wpływ na państwa jakimi są Sarmacja, Samunda i Winktown?
-
Raczej taki apel nie będzie miał dobrych skutków, ale próbować zawsze trzeba. Można by też zorganizować konferencję nt. zmniejszenia ilości broni masowego rażenia. Choćby nawet tutaj lub w siedzibie OPM.
-
Bracie - genialny pomysł!
-
Zaproszone by zostały wszystkie mikronacje posiadające takie bronie. Poza tym spisalibyśmy odpowiednie deklaacje lub traktaty.
-
Przed spotkaniem ktoś mógłby dokonać badań/analizy jakie te państwa mogą dać odpowiedzi - wtedy zupełnie inaczej z każdym z nich prowadziłoby się rozmowy.
-
To już zadanie dla Prefektury ds. Spraw Zagranicznych lub do wywiadu, którego w Rotrii nie ma.
-
Przyjmuję tą informację z wielkim smutkiem.
-
Trzeba spróbować zaprosić i tyle.
-
Samunda i wojna ;D Samunda to kraj pokoju, a jej królowa to osoba godna zaufania, gdyby Rotria zaczęła wtrącać się w politykę wewnętrzną Samundy to jakby to wyglądało ;) Ja tam ufam Samundyjczykom i Królowej Meisande V.
-
A inne mikronacje? Czy one też posiadają takie pokojowe nastawienie? Śmiem wątpić w niektórych przypadkach.
-
Bracia! Autorytet Stolicy Apostolskiej nie jest nieporuszony i mocny. Istnienie nasze wzbudza często kontrowersje, więc nasza politykę musimy prowadzić ostrożnie. Nie możemy wtrącać się w sprawy innych państw. Możemy potepiać wojny, ale co do kwestii uzbrojenia krajów v-świata nie powinniśmy się za bardzo mieszać, dopóki nie poznamy celów produkcji bronii masowego rażenia.
-
A czy zwrócenie się do przedstawicieli obcych krajów z prośbą/odezwą dotyczącą neutralizacji broni masowego rażenia przez kogokolwiek może zostać odebrane w złym tonie?
-
A ja osobiście proponuję zorganizowanie w Rotrii konferencji na temat broni masowego rażenia. Można by poprosić władze różnych mikronacji aby przysłały do nas po jednym reprezentancie, który otrzymałby adres czata w którym odbyłaby się owa konferencja (ja mogę załatwić wszelkie techniczne formalności).
-
A ja osobiście proponuję zorganizowanie w Rotrii konferencji na temat broni masowego rażenia. Można by poprosić władze różnych mikronacji aby przysłały do nas po jednym reprezentancie, który otrzymałby adres czata w którym odbyłaby się owa konferencja (ja mogę załatwić wszelkie techniczne formalności).
Właśnie to zaproponowałem.
-
A czy zwrócenie się do przedstawicieli obcych krajów z prośbą/odezwą dotyczącą neutralizacji broni masowego rażenia przez kogokolwiek może zostać odebrane w złym tonie?
Ot, i ja pod takim protestem się podpiszę ;)
-
To zależy. Jak będziemy żądać, to tak. Jak wyjdziemy radośnie z inicjatywą, to nie ;)
-
To ja proponuję zorganizować tą konferencję póki temat jest gorący i zaproszenia wysłać na dniach.
-
Jeszcze miała się odbyć kiedyś koronacja Patriarchy, potem zaczyna się wrzesień i nie wszyscy będą mieli czas. Nie jestem pewien, czy to wypali teraz.
-
Raport naukowców z drugiej próby użycia gazu:
Trzynastu mężczyzn upadło na ziemie i zapadło w głęboki sen. Obudzili się po czterech godzinach z potwornym szumem w głowie oraz lekkimi zawrotami.Szesnastu badanych kompletnie nie reagowało na polecenia naukowców i byli w głębokim stanie odurzenia. Zdarzył się jeden przypadek śmiertelny, spowodowany czynnikami naturalnymi, a nie gazem. W dalszym ciągu występują objawy puszczania zwieracza cewki moczowej oraz zwieracza odbytu. Nie wiemy czym jest owy czynnik spowodowany, ale jesteśmy przekonani, że dalsze próby pozwolą nam odkryć ten powód. Sam gaz bojowy już jest bezbarwny oraz czas działania został skrócony do minuty. Głęboko wierzymy, że dalsze badania na ludziach doprowadzą nas do stu procentowej skuteczności gazu.
Widzicie bracia? Samudyjczycy nie mają oporów przed testowaniem gazu bojowego na ludziach! To jest wprost karygodne zachowanie które trzeba po prostu potępić z rotryjskiej ambony!
-
Zgadzam się, to zachowanie zasługuje na potępienie.
-
To, że Samunda takową broń tworzy to jej wewnętrzna sprawa. Samunda chce się czuć przez to bezpiecznie. Królestwo Skarlandu popiera działania Zjednoczonego Królestwa Samundy i zaznaczam, że Skarland też takową broń posiada ale już jej nie rozwija*
-
Nie jest to tylko sprawa wewnętrzna, ale sprawa bezpieczeństwa całego v-świata, Wasza Królewska Mość. Tak samo jak Samuda ma prawo czuć się bezpieczną, reszta świata ma takie same prawo. Nie posądzam Samudy, że mogłaby coś takiego zrobić, ale władze mogą ulec zmianie, więc nigdy na 100 procent pewnym nie można być.
-
Widzicie bracia? Samudyjczycy nie mają oporów przed testowaniem gazu bojowego na ludziach! To jest wprost karygodne zachowanie które trzeba po prostu potępić z rotryjskiej ambony!
To na kim Samunda testuje swoją broń to jej sprawa. Przecież nie wywołają wojny aby mieć jeńców do testów, a na marginesie Skarlandzkie władze użyły gazów bojowych przeciwko ludności w czasie wojny domowej w zeszłym roku pomiędzy Skarlandem a zbuntowanym wtedy Księstwem Acri - nie jesteśmy z tego specjalnie zadowoleni ale pozbyliśmy się większości wywrotowców w ten sposób.
-
To jest neopogańska koncepcja człowieka drogi bracie Norbercie! W jej rozumieniu wolno człowieka traktować jako przedmiot, a chociaż jest on wirtualny to jednak Państwo Kościelne Rotria winno stać na straży dobra człowieka. Nawet takie myślenie jest GRZECHEM.
-
Neopogańska koncepcja człowieka? widać mało Brat wie o neopoganizmie ;-)
-
Jest to traktowanie ludzi w nieludzki sposób. Ekspyrementowanie na nich uważam m.in. za coś takiego.
-
Eksperymentowanie na ludziach nazwał bym niehumanitarnym lub bestialskim, ale nie neopogańskim ;)
-
Można i tak :)
-
I ja się zgadzam. Ta sytuacja przypomina mi spuszczenie bomby atomowej na Japonię. Amerykanie też "nie są z tego dumni" ale dzięki temu Japonia szybciej kapitualowała, przybliżając kres II wojny światowej. Takie myślenie jest złe. Poświęcenie życia milionów (dokładnej liczby teraz nie będę szukać) ludzi (cywili!), po to, by Ameryka wyszła zwycięsko z wojny. Niedorzeczne.
-
Samo zmuszenie Japonii do kapitulacji nie było główną przyczyną zrzucenia ładunków nuklearnych.
Działanie to stanowiło podtekst, który miał zahamować imperialistyczne zapędy Stalina. Sądzę, że gdyby Amerykanie nie dokonali zrzutu, ZSRR dotarłoby do Atlantyku. Upieczono dwie pieczenie na jednym ogniu. Natomiast dyskusja o wartościach moralnych itd. nie jest zbyt trafne. Patrząc chociażby na to, kto pierwszy dokonał ataku.
-
Ponawiam więc moją prośbę: Niech Rotria zajmie oficjalne stanowisko w sprawie broni masowej zagłady Samundy, a także wszelkiej innej!
-
Jeżeli jeszcze raz dojdzie do testów gazów bojowych na ludziach, ustosunkuję się do twej prośby, Bracie.
-
Samunda nie byłaby w stanie zrobić coś takiego.Wiem że ich władca jest rozważny.A więc podzielam opinie JŚ
-
Ja natomiast uważam, że skoro nie prowadzimy tam swojej działalności, to tym bardziej nie powinniśmy się wtrącać w sprawy, które Państwa Kościelnego nie powinny obchodzić. Ewentualną interwencję można przeprowadzić tylko i wyłącznie wspólnie z państwami konkordatowymi. Podpisać się pod petycją i tyle. Występując jako osobna jednostka nabawimy się wyłącznie kolejnych wrogów. Państwo Kościelne politycznie winno być skrajnie możliwie neutralne. To tylko moje zdanie.
-
Japonia zaatakowała Pearl Harbor, bazę wojskową. USA zbombardowała dwa miasta - przepełnione cywilami...
To nie jest jedynie sprawa polityczna. Chodzi o bezpieczeństwo obywateli v-świata, a w tej sprawie Rotria zawsze powinna zbierać głos.
-
Rotria nie powinna pchać się tam, gdzie jej nie chcą. Właśnie przez takie działania psujemy jej wizerunek.
-
A co z misją Rotrii? Mamy nieść Słowo Boże w v-świecie! Kościół też był wiele razy krytykowany i nigdy nie bał się krytyki!!! Albo postawimy na tzw. "dobre imię Państwa Kościelnego", albo na wypełnianie naszej misji albowiem oni grzeszą myślą i słowem!
-
To już uderza o paranoję i paradoks. Człowieku! Obudź się, to wirtualny świat! Żadnej broni nie będzie, wszystko jest fikcją. Więcej dobrego zrobimy dając przykład, a nie wtrącając się w to co nie powinno nas obchodzić.
-
Twoje uwagi na temat niesprawiedliwości jeśli chodzi o tytuły dostojników kościelnych (że tym masz niższy od brata Zamorskiego) również są wyssane z palca, a jednak się nimi przejmujesz!
-
Bracie widać jak nisko rozwinięta jest twoja zdolność sprawnego postrzegania otoczenia i dogłębnego zrozumienia czytanego tekstu. Ja w swoim wywodzie podałem siebie jako przykład. Jest w Rotrii wielu kapłanów, którzy zaczynają od nowa mimo wcześniej posiadanych godności. Wystąpiłem jako postulator w imieniu ich wszystkich.
-
Ja osobiście uważam, że powinniśmy tam kogoś wysłać z misją pokojową. Nie powinniśmy doprowadzić to jakiejkolwiek agresji. Taka jest nasza misja i miejsce w v-świecie. I nie powinniśmy spoglądać gdzie bedzie łatwo tylko właśnie tam gdzie trudno! Bowiem zakazany owoc najlepiej smakuje :D
-
O ludzie! Czemu traktujecie Rotrię jako zabawkę i źródło rozrywki? Czemu uderzacie w coś, co jest mało istotne pomijając główną idee? Naprawmy najpierw wszystko u siebie.
-
O człowieku! Jaki jest sens istnienia Państwa Kościelnego Rotria jeśli nie dbanie o porządek w świecie wirtualnym? Przecież i nasz kraj dla niektórych osób jest tylko zabawą. A Ty jak widać, starasz się robić wszystko na poważnie. Chcesz tak robić to wstąp do prawdziwego zakonu! Nie interesuje Cię dyskutowanie nad zbrojeniem Samundy to się nie wypowiadaj w tym temacie i spuść na niego zasłonę milczenia.
...
Samunda dalej się zbroi! Zakupiła ostatnio kilkanaście głowic atomowych i rakiet dalekiego zasięgu od Udzielnego Księstwa Zakonu Templariuszy. Ponadto pracują oni nad tajemniczym projektem o nazwie Nataniel.
-
Jaki porządek? Sprawy doczesne odstawiane są na bok, na rzecz tego co jest tylko wyobrażeniem.
-
Ja myślę jak Brat Steph .Wysłać tam kogoś ,dać mu list w którym jawnie krytykujemy tą broń a później czekać na rozwój sytuacji .
-
Jawnie krytykujemy broń, której nie ma i czekamy ilu wrogów nam przybędzie. Gratuluję! Wspaniały pomysł.
-
Czym różni się taka broń od np. Eklezji Surmeńskiej? I tego, i tego nie ma. Więc czemu wogóle bawimy się w to?
-
Popieram słowa kardynała.
-
Każdą broń winniśmy potępić. Mamy w końcu jakąś misję! I moim zdaniem gadanie brata Miotke jest zupełnie bezsensowne. Watykan też miał wielu wrogów, ale właśnie tylko dzięki temu że działał w Imię Boga przetrwał tyle. Rotria nie powinna przejmować że narobi sobie wrogów. Po nich na pewno pojawią się sojusznicy.
-
Uważam, że nie należy potępiać czegoś, czego nie ma.
To tak jakby narzekać na dziurę w drodze na pięknej nowej autostradzie.
Takie działanie jest po prostu zbędne, bezsensowne i nic nie wnosi.
Jednoczenie uważam, że można wyrazić zdanie, iż nie powinno się produkować takich broni. Taką odezwę skierować do ogółu społeczeństwa, jako przestrogę; nie zaś konkretnie, personalnie do danego państwa. I tak myślę powinno się uczynić.
Pozdrawiam.
-
Kolejna osoba, która zaczęła racjonalnie myśleć.
-
Ja nadal uważam ,że możemy przynajmniej jakoś uczestniczyć w tej sprawie bo niektórzy myślą ,że nie ma nas
-
To lepiej żeby myśleli, że nas niema niż żeby myśleli, że jesteśmy do niczego.
-
Watykan też miał wielu wrogów, ale właśnie tylko dzięki temu że działał w Imię Boga przetrwał tyle.
Jeszcze ustosunkuję się do owych słów Brata Gabriela.
Działanie w imię Boga to jest jedna sprawa. Proszę jednak zwrócić uwagę, jak na przestrzeni 2 tysięcy lat Watykan prowadził również ostrożnie politykę. Watykan bardzo rzadko potępia politykę jakichś państw, ich działania. Stosuje raczej odezwy ogólnie do świata.
Ponadto: pojawiło się wcześniej zdanie że albo wybór twardego stanowiska, albo siedzenie cicho, czy coś w ten deseń. Nie! Ani jedno, ani drugie. Nie możemy pozwolić sobie na utratę autorytetu (tak postępuje również Watykan), atakując wszystko co się rusza, jednocześnie nie możemy sobie pozwolić na siedzenie cicho. Obie sprawy należy równoważyć.
Samunda nie wydała z tego co wiem żadnego oświadczenia, że produkuje broń biologiczną czy chemiczną (jedynie ów gaz bojowy). Nie możemy zatem ich karcić. Również NIE NALEŻY wysyłać żadnych listów do tych państw, żeby zaprzestały produkcji etc. Zostanie to źle odebrane.
Bracia: kierując się dobrem Rtorii, a także Kościoła, nie możemy być lekkomyślni. Musimy wyważyć słowa i czyny jakie podejmujemy. Kościół zawsze jest narażony na krytykę, a myślę, że nie powinniśmy zabiegać o następną za bezczelne wtrącanie się w sprawy innych państw.
Każdy kraj ma prawo produkować broń, która posłuży jego obronie w przypadku agresji (no, wyjątkami są podpisane traktaty i umowy). Nie można więc zabronić Samundzie takich badań. Przecież inne państwa mają takie same prawa.
Inną sprawą są eksperymenty na ludziach. Myślę jednak, że tutaj też nie powinniśmy wywierać żadnych nacisków. Jesteśmy kościołem, działamy na sumienia ludzi, nie na państwo. Te dwie rzeczy niestety trzeba rozdzielić. Jeśli owi ludzie poddają się dobrowolnie testom - cóż, nie możemy nic zrobić. Inaczej się sprawa ma, jeśli są to testy przymusowe. Wtedy godzi to w humanitarne traktowanie człowieka i tylko tutaj jest pole do popisu.
Dlatego jeśli sprawa ucichła (nie jestem na bieżąco), nie należy szukać znów punktów zapalnych. Jeśli zaś nadal jest to gorące ogniwo - winniśmy wystosować oświadczenie, w którym opowiadamy się przeciw produkcji broni biologicznej etc. Ale bez krytyki konkretnych krajów i ich działań. Myślę również, że oficjalne stanowisko mógłby nawet wygłosić sam Patriarcha, jako głowa kościoła.
To na razie tyle jeśli chodzi o sprawę produkcji broni.
A na zakończenie: przypominam i zarazem ponawiam prośbę jednego z Braci, o przeprowadzenie konferencji n.t. broni biologicznych, chemicznych i ogólnie bezpieczeństwie na v-świecie. Z tą jednak modyfikacją, że nie tylko dla państw, które posiadają lub produkują broń takową, ale dla wszystkich zainteresowanych państw. Konferencję mogłaby przygotować Rotria (może nawet przy współpracy z OPM albo innym państwem celem zwiększenia naszego autorytetu). I mam mieszane uczucia, gdzie taka konferencja powinna się odbyć. Znowuż przeprowadzenie takiej konferencji w Rotrii mogłoby wywołać sprzeczne uczucia i mniej powagi. Dlatego także należałoby znaleźć odpowiednie miejsce, dość neutralne.
-
Ja uważam, że powinniśmy to obrać w słowa tak, żeby było to maksymalnie neutralne. T.j. skrytykować takie zamiary i myśli w rozumieniu wartości moralnych itp. Podkreślić, że choć są to tylko wirtualne plany, czyli zupełna abstrakcja to takie myśli, słowa i czyny są grzechem.
-
Bracie, to czemu do dziś nikt nie stworzył takiej odezwy?
-
Bo rozdrapywanie starych ran mija się z celem.
-
Drodzy Bracia Przedmówcy!
Informacja o działaniach Samundy pojawiła się 14 sierpnia tegoż roku, od tamtego czasu kraj ten nie zrobił nic godnego potępienia. Czy jest sens narażać Rotrię na uzyskanie sobie wrogów zwracając uwagę na coś, co wydarzyło się dość dawno temu? Rozumiem, gdyby Rotria zareagowała natychmiast i już w sierpniu wystosowała odpowiednią odezwę itp. Ale nasz kraj nie zareagował w sierpniu, wrześniu ani październiku, i obawiam się, że co najmniej do listopada nie zajmie konkretnego stanowiska w tej sprawie. Postawmy sobie jednak pytanie - co nam da pouczenie Samundy z powodu wydarzenia które miało miejsce dwa miesiące temu? Owszem, jak już powiedziałem - miałoby to sens gdyby Rotria wypowiedziała się w sierpniu. A teraz?...
No cóż, nie możemy sobie pozwolić na taki "falstart" - mieliśmy szansę coś zrobić, ale tego po prostu nie wykorzystaliśmy... Według mnie nie ma sensu prowadzić dalej tego tematu - wątpię, żeby Patriarcha wysłał odezwę do Samundy, bo po prostu ta sprawa stała się delikatnie mówiąc przestarzała.
Pozostaje nam czekać na podobną sytuację, ale wówczas nie możemy się wahać ani tydzień, ani miesiąc, ani jak w tym przypadku - dwa miesiące.
Z Bogiem!
-
Drodzy Bracia...
Do tej pory nasz MSZ tego nie skomentował więć nie widze nawet sensu debatowania nad jakimkolwiek listem czy protestem.
-
No nasz Minister Spraw Zagranicznych wciąż "czeka" na rozwój sytuacji:
http://habarii.wordpress.com/2009/11/01/projekt-nataniel-pierwsze-proby/
-
Nie zostało to powiedziane wprost... ;/
Jedyne co zostało ujawnione, to to, że "Nathaniel" jest projekt, w którym naukowcy opracowują patogen wirusowy typu B
, który rzekomo ma średnią zjadliwość i śmiertelność
.
Próby dotychczas przeprowadzono na świniach. Niestety wyniki zaraźliwości i zgonów nie zadowalają Samundy.
Zostało podane oficjalne zdanie, że obecna forma wirusa jest mało skuteczna
Tylko 40% jednostek poddanych próbie nie zostało zainfekowanych, ale jak uważa Samunda jesto to
zbyt duży odsetek zdrowych jednostek
Silna gorączka, biegunka i wymioty, jak podaje Samunda, to objawy
wymierne
i można nad nimi jeszcze popracować
gdyż mimo tak licznych objawów, żadne zwierze do tej pory nie zmarło.
No właśnie, nie zostało powiedziane wprost, że wirus ma być stosowany wobec ludzi ;/ To jest jedyny problem. Jednak samo prowadzenie badań, nad wynalezieniem nowego wirusa mrozi krew w żyłach... Bo co jeśli zostanie on użyty przeciwko człowiekowi?
-
To mikronacje...
-
Bracie Michale,
Podchodzi Brat do tego za sztywno. Widać, że pozostali Bracia mają wyobraźnię.
-
Nie wiem czy to kwestia sztywności, czy poczucia pewnych wartości, które reprezentujemy, a Bracia zapominają o nich od bardzo dawna. Wartości te nie mogą widzieć zagrożenia ze strony w/w sytuacji, jednakże podjęcie działania na rzecz ich wstrzymania może mieć opłakane skutki dla Rotrii.
-
Może mieć i pozytywne...
-
Dokładnie Kardynale musimy się cieszyć ,że mamy aktywnych obywateli .
-
To mikronacje...
W takim razie nie powinniśmy zabierać głosu w wielu sprawach. A także - posuwając się dalej - nie powinniśmy 'bawić się' (biorę celowo w cudzysłów) w kościół => to przecież mikronacje...
Celem mikronacji jest odwzorowanie życia w środowisku wirtualnym [to takie małe wtrącenie]
Co do skutków negatywnych, czy pozytywnych. Dotychczas Samunda stety/niestety nie daje nam podstaw, aby jakkolwiek zabrać głos w tej sprawie, aby skrytykować itd.
Jeśli wynikłoby, że ten wirus jest przygotowywany do walki z ludźmi MAMY OBOWIˇZEK!!! skrytykować takie działanie. Kościół zawsze będzie stał w obronie życia i godności człowieka.
Póki co pozostaje nam czekać i nie podejmować pochopnych decyzji.
-
Prawodpodobnie spotkam się z Jej Królewską Mością władczynią Samnudy. Porozmawiamy sobie po przyjacielsku i zapytam o cel tych badań. Ale broń Boże, nie mam zamiaru się wtrącać otwarcie w ich sprawy wewn.
-
Z tego co wiem w Samundzie trwa regencja ;)
-
Ennuyeux à tous, ce n'est pas vraiment commence faites-vous un autre thème?
-
Regencja już się skończyła w ZKS.
-
Brat Umaru pisze w jakimś prawdziwym języku, czy zmyślonym? Ktoś wie?
-
Pisze w języku francuskim. :) Pisze o naszym offtopie w tym temacie.
-
To może wyślemy naszą armię do Samundy, i zniszczymy laboratorium, i wyrżniemy (przepraszam za wyrażenia) całą ludność co?!
Bracia! Poczekajmy aż Jego Świętobliwość weźmie głos w tej sprawie, na pewno postara się załagodzić te "konfrontacje" ;).
-
Chciałem spotkać się z Jej Królewską Mością żeby porozmawiać ogólnie o naszych państwach, przy okazji chciałem poruszyć tę sprawę, oczywiście delikatnie i zapytać tylko, po co to. Niestety nie raczyła odpowiedzieć na zaproszenie mojego Sekretarza do Pałacu Laterańskiego.
-
Trzeba było poprosić mnie o nawiązanie kontaktów z nimi. Zaraz napiszę do swoich znajomych z tamtych rejonów.
-
Widzę, że Brat ma wszędzie kontakty... ;D A w Scholandii też?
-
W Scholandii także.
-
A jak "wysoko"? Rodzina królewska jest Bratu znana?
-
Tak. Znam bardzo dużo osób. Kiedy byłem w Scholandii piastowali oni nie rzadko urzędy niższe niż ja, teraz są wysokimi dostojnikami. :)
-
To miło słyszeć. :)