Rotria
NAUKA, KULTURA I SZTUKA => Wydział Filozofii i Teologii Chrześcijańskiej => Uniwersytet Rotryjski => Instytut Teologii => Wątek zaczęty przez: Witold Wałachowski w Wtorek, 08 Lip 2014, 21:29:24
-
Temat: Analiza teologiczna transsubstancjacji i konsubstancjacji
Promotor: prof. zw. dr hab. net. Franz Ferdinand kard. von Habsburg-Lothringen
1. Pojęcie przeistoczenia - transsubstancjacji
Transsubstancjacja - termin teologiczny dotyczący Eucharystii, oznaczający rzeczywistą i trwałą przemianę chleba w Ciało Pańskie i wina w Krew. Sformułowany w średniowieczu,w tamtych czasach jego problematyką zajmowali się m.in Radbertus Paschasius czy Piotr Damiani.
Jednakże najbardziej solidnym źródłem wiedzy o ówczesnej formie tego poglądu oraz najbardziej zrozumiałą syntezą jest fragment pierwszego artykułu zagadnienia nr 75 z "Sumy teologicznej" Tomasza z Akwinu:
(...) A jednak Hilary [z Poitiers] stwierdza: „Wykluczona jest wątpliwość co do prawdziwości
Ciała i Krwi Chrystusa. Oto i sam Pan oświadcza publicznie i wiara nasza, że Ciało
Jego prawdziwie jest pokarmem a Krew Jego prawdziwie napojem". Ambroży [z Mediolanu] zaś
mówi: ,,Jak prawdziwym Synem Bożym jest Pan, Jezus Chrystus, tak prawdziwe jest
przyjmowane przez nas Jego Ciało, a Jego prawdziwa Krew jest napojem".
Zmysły nie mogą stwierdzić obecności prawdziwego Ciała i Krwi Chrystusa
w sakramencie Eucharystii. O tej obecności mówi nam jedynie wiara w oparciu o
Boże świadectwo. Nawiązując do słów Pana: „To jest Ciało moje, które za was
będzie wydane", Cyryl [Jerozolimski] mówi: ,,Nie wątp w prawdziwość słów Zbawiciela, ale
raczej przyjmij je z wiarą. On nie kłamie, wszak sam jest Prawdą" (...).
W tym samym czasie problem transsubstancjacji zostaje sformułowany dogmatycznie przez Sobór laterański IV, który twierdzi:
Jezus Chrystus jest (...) ofiarą, którego ciało i krew prawdziwie zawarte są w sakramencie ołtarza pod postaciami chleba i wina (...)
W dalszych latach Reformacja wzbudza kontrowersje wokół dogmatu prezencji Ciała i Krwi, powiązane też z kultem Ciała i Krwi czy też komunikowania, które stanowczo obala Sobór trydencki.
Ostatecznym potwierdzeniem uznawania przez Kościół katolicki zasady przeistoczenia jest encyklika Pawła VI "Mysterium fidei" oraz "Wyznanie wiary Ludu Bożego", w którym pisze:
Wierzymy, że tak jak chleb i wino konsekrowane przez Pana podczas Ostatniej Wieczerzy przemieniły się w Ciało Jego i w Jego Krew, które niebawem miały być za nas na krzyżu ofiarowane, również chleb i wino konsekrowane przez kapłana przemieniają się w Ciało i Krew Chrystusa zasiadającego w chwale niebieskiej.
Wierzymy, że tajemna obecność Pana pod postacią tych rzeczy, które naszym zmysłom w dalszym ciągu okazują się takimi jak przedtem, jest prawdziwa, rzeczywista i substancjalna. (...)
Ta tajemnicza przemiana w sposób należyty i właściwy nazywana jest przez Kościół święty przeistoczeniem (transsubstantiatio). (...)
Uważa się, że przeistoczenie zachodzi w pewnych, dokładnych warunkach:
- konsekracja jest dokonywana dzięki ofierze dokonanej przez wyświęconego prezbitera bądź biskupa, w ramach liturgii Mszy św.
- jest dokonywana na chlebie i winie, podobnych do tych użytych przy Ostatniej Wieczerzy
- dokonuje się na słowa konsekracji (Bierzcie i jedzcie..., Bierzcie i pijcie... )
Dogmat transsubstancjacji daje podwaliny kultu Najświętszego Sakramentu, a cuda eucharystyczne potwierdzają słuszność tego dogmatu.
Podsumowując: transubstancjacja jest dogmatem, sformułowanym przez teologów średniowiecznych, dotyczący rzeczywistej, prawdziwej, trwałej i substancjalnej przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa.
2. Określenie zasady konsubstancjacji i porównanie z transsubstancjacją
Konsubstancjacja - doktryna teologiczna, właściwa dla luteranizmu, przeciwstawna transsubstancjacji. Również narodziła się w czasach średniowiecznych, a jej propagatorem był sam św. Augustyn, który mówił:
Aż do skończenia świata Pan jest na
wysokościach, lecz i tu, z nami jest Prawda Pana. To Ciało, w którym On
zmartwychwstał, ma przebywać w jednym miejscu, a Prawda Pańska szerzy się
wszędzie.
co św. Tomasz w "Sumie" komentuje:
Więc w sakramencie Eucharystii nie ma Ciała Chrystusa w
rzeczywistości, a jest on tylko znakiem tego Ciała.
Również według niego Augustyn twierdzi, że w sakramencie
ołtarza Chrystus nie jest obecny fizycznie.
Zdanie to podzielili reformatorzy, z Marcinem Lutrem na czele. Jednakże, jak było wzmiankowane wcześniej, Sobór trydencki potępił ów pogląd.
W ramach dlaszego postępu i rozwoju protestantyzmu doktryna była modyfikowana, a dogmat o prezencji Chrystusa nawet całkowicie obalany (m.in. przez U. Zwingliego).
Do całych kontrowersji dotyczących tejże doktryny doprowadziły twierdzenia:
- że Ciało i Krew nie są ustanowione trwale,
- że nie powinno się przyjmować Ciała bez Krwi,
- że konsekrowany chleb nie powinien być przedmiotem kultu (wg. zasady "soli Deo gloria")
- oraz że Ciało i Krew nie jest pozornie (dla zmysłów) chlebem i winem, a jedynie symbolicznie
Dlatego powyższe twierdzenia można przeciwstawić takimi:
- Ciało i Krew w poświęconym chlebie i winie jest rzeczywiste, prawdziwe, trwałe i substancjalne
- Ciało i Krew jest prawdziwą obecnością Boga, którego należy czcić
- komunia daje pozór spożycia chleba i wina, a nie symbolikę
- konsekracja nie jest tylko wspomnieniem Ostatniej Wieczerzy, a poświęceniem darów przez samego Chrystusa - Najwyższego Kapłana, który to czyni przez gesty i słowa wyświęconego kapłana
Podsumowując: konsubstancjacja uznaje Ciało i Krew za symboliczne w prawdziwym chlebie i winie.
3. Podsumowanie
Transubstancjacja: trwałe, realne, zupełne, prawdziwe Ciało i Krew w pozornym chlebie i winie, poświęcane przez Chrystusa i przyjmowane przez wiernych, konsekracja potwierdzona przez Pismo, Tradycję i cuda, a Eucharystia podawana do kultu
Konsubstancjacja: Ciało i Krew symboliczne w prawdziwym chlebie i winie, czynione dla uświęcenia lub pamiątki, błogosławione za zasługi Chrystusa, nie podawane do kultu
-
Dostojny,
przepraszam, ale mógłbym Dostojny przeczytać traktat De Eucharistia z Sumy, szczególnie cytowany artykuł 1 kwestii 75 i nie imputować św. Tomaszowi wiary w konsubstancjację.
Dziękuję
-
Tym cytatem wcale nie chciałem imputować, jakoby św. Tomasz wierzył w konsubstancjację. Miał być tylko uzupełnieniem wcześniejszej myśli św. Augustyna, której Akwinus się sprzeciwiał. Poza tym cytat o konsubstancjacji był postawiony przed objaśnieniem transsubstancjacji właśnie w celu jego podważenia.
Nie mniej jednak doszło tu do poważnego błędu myślowego.
Bóg zapłać za tą cenną uwagę.
-
Nie podzielam zdania, że Tomasz nie zgadza się z Augustynem, z treści wynika bowiem, że Akwinata jest przeciwny interpretacji heretyków. De facto mowa raczej jest tu o symbolicznej lub duchowej obecności (np. kalwinizm, zwinglizm) a nie o konsubstancjacji (luteranizm), z którą to Tomasz rozprawia się w dalszych kwestach mówiąc o zachowaniu substancji chleba etc.
Konsubstancjacja jest wiara w realną a nie symboliczną obecność Ciała i Krwi, jednak nie jest to obecność trwała. Spożywamy wg luteran zatem chleb i Ciało oraz wino i Krew. To współistnienie kończy się po zakończeniu czynności liturgicznych. Po zakończeniu Wieczerzy mamy ponownie tylko chleb i wino.
Kalwin poszedł dalej i uznawał obecność duchowa a Zwingli tylko symboliczną.
Według mnie praca powinna być oceniona na niedostateczny albo wcześniej poprawiona.
-
Nie podzielam zdania, że Tomasz nie zgadza się z Augustynem, z treści wynika bowiem, że Akwinata jest przeciwny interpretacji heretyków. De facto mowa raczej jest tu o symbolicznej lub duchowej obecności (np. kalwinizm, zwinglizm) a nie o konsubstancjacji (luteranizm), z którą to Tomasz rozprawia się w dalszych kwestach mówiąc o zachowaniu substancji chleba etc.
Konsubstancjacja jest wiara w realną a nie symboliczną obecność Ciała i Krwi, jednak nie jest to obecność trwała. Spożywamy wg luteran zatem chleb i Ciało oraz wino i Krew. To współistnienie kończy się po zakończeniu czynności liturgicznych. Po zakończeniu Wieczerzy mamy ponownie tylko chleb i wino.
Kalwin poszedł dalej i uznawał obecność duchowa a Zwingli tylko symboliczną.
Racja. Niestety, tą wybitną pracę Akwinaty i doktryny protestanckie poznałem między wierszami i dość powierzchownie. Stąd niepoprawność pracy.
Według mnie praca powinna być oceniona na niedostateczny albo wcześniej poprawiona.
Gdybym ją mógł teraz poprawić... Przyznam, że nie zwróciłem uwagę na te merytoryczne błędy.