Rotria

KSIĘSTWA => Hrabstwo Bergamo => Księstwo Mediolanu => Rocca di Bergamo => Wątek zaczęty przez: Giovanni Battista Aldobrandini w Sobota, 23 Maj 2015, 16:58:36

Tytuł: Kardynał Aldobrandini w śpiączce
Wiadomość wysłana przez: Giovanni Battista Aldobrandini w Sobota, 23 Maj 2015, 16:58:36
Krzyk ministranta przestraszył wszystkich mieszkańców Rocca di Bergamo tego sobotniego popołudnia. Zdyszany chłopiec biegał po pokojach informując wszystkich, że kardynał zemdlał w prywatnej kaplicy po zakończeniu czytania ostatniej ewangelii, kończącej liturgię Mszy Wigilii Zesłania Ducha Świętego. Wszyscy domownicy wraz z medykami udali się do kaplicy i ujrzeli kardynała w stroju liturgicznym przed ołtarzem. Siostry zakonne padły na kolana i zaczęły głośno lamentować i łkać, zaś doktorzy rozpoczęli badania duchownego. Okazało się, że funkcje życiowe nie ustały. Kardynał został przeniesiony do swojego pokoju i położony w łóżku. Medycy nie wiedzą co mu dolega, upuścili nieco krwi i podali ziołowe lekarstwa. Mieszkańcy Rocca di Bergamo czuwają przed pokojem Eminencji Aldobrandiniego i modlą się o cud. Tylko cud przywróci go ze świata śpiących do świata żywych.
Tytuł: Odp: Kardynał Aldobrandini w śpiączce
Wiadomość wysłana przez: Giovanni Battista Aldobrandini w Wtorek, 26 Maj 2015, 22:59:26
Siostry zakonne odmawiające różaniec przy łóżku kardynała w pewnym momencie zauważyły, że Aldobrandini otworzył oczy. Zamarły z radości. Hrabia poprosił je o łyk wody. Gdy się napił, wyszeptał że nadal czuje się słabo i nie może dzisiaj nic więcej powiedzieć. Dziękuję za modlitwę i w szczególności synowi Basiliemu za mszę w jego intencji. Jedna z zakonnic pobiegła oznajmić radosną nowinę pozostałym domownikom, a kardynał wziął różaniec do ręki i szeptał modlitwy dziękczynne za uzdrowienie
Tytuł: Odp: Kardynał Aldobrandini w śpiączce
Wiadomość wysłana przez: Giovanni Battista Aldobrandini w Środa, 27 Maj 2015, 09:53:57
Cytuj
(http://funkyimg.com/i/WAe4.png)

Drodzy Bracia i Siostry!

Pan postanowił srodze mnie doświadczyć i zesłał na mnie kilkudniową chorobę. Być może było to spowodowane przemęczeniem z powodu pracy na przełomie ostatnich miesięcy zarówno w Rotrii, jak i w życiu realnym. Czy przygniotło mnie zmęczenie i zniechęcenie? Istnieje takie prawdopodobieństwo. Na szczęście Pan podniósł swego sługę i przywrócił go do żywych. Postaram się doprowadzić Sobór do końca, choć zadaję sobie pytanie - jak? Jak to zrobić, gdy ławy soborowe są puste? Gdy przechodząc przez korytarze pałaców widać tylko puste ściany. Gdy w Rotrii nikogo nie ma? Czy III Państwo Kościelne powstanie? Czy macie Bracia jeszcze siły i moc, by wrócić i przeprowadzić sobór do końca? Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Czy ktokolwiek na nie odpowie? Czy pozostał jeszcze ktoś, komu naprawdę zależy na Państwie Kościelnym?

(http://i61.tinypic.com/29wpavk.png)
Tytuł: Odp: Kardynał Aldobrandini w śpiączce
Wiadomość wysłana przez: x. Giuseppe Bertelli w Środa, 27 Maj 2015, 17:07:20
Czy pozostał jeszcze ktoś, komu naprawdę zależy na Państwie Kościelnym?

Widząc poczynania Patriarchy - NIE.