(http://funkyimg.com/i/WAe4.png)
Drodzy Bracia i Siostry!
Pan postanowił srodze mnie doświadczyć i zesłał na mnie kilkudniową chorobę. Być może było to spowodowane przemęczeniem z powodu pracy na przełomie ostatnich miesięcy zarówno w Rotrii, jak i w życiu realnym. Czy przygniotło mnie zmęczenie i zniechęcenie? Istnieje takie prawdopodobieństwo. Na szczęście Pan podniósł swego sługę i przywrócił go do żywych. Postaram się doprowadzić Sobór do końca, choć zadaję sobie pytanie - jak? Jak to zrobić, gdy ławy soborowe są puste? Gdy przechodząc przez korytarze pałaców widać tylko puste ściany. Gdy w Rotrii nikogo nie ma? Czy III Państwo Kościelne powstanie? Czy macie Bracia jeszcze siły i moc, by wrócić i przeprowadzić sobór do końca? Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Czy ktokolwiek na nie odpowie? Czy pozostał jeszcze ktoś, komu naprawdę zależy na Państwie Kościelnym?
(http://i61.tinypic.com/29wpavk.png)