Rotria
SPOŁECZNOŚĆ => Plac Navona => Wątek zaczęty przez: Markos Viktorjosigos w Środa, 19 Maj 2010, 19:46:12
-
Wasza Świątobliwość,
Drodzy Bracia!
Przed chwilą dowiedziałem się, że nasz umiłowany Brat, arcybiskup Ferdynand Radziwiłł, uległ wypadkowi. Z moich informacji wynika, że jest ranny, częściowo także poparzony. Przebywa w szpitalu, nie wiadomo, jak długo.
Teraz nadszedł czas, by pokazać, kto mieszka w Rotrii. Jesteśmy Państwem Kościelnym i zakładam, że większość naszych obywateli cechuje pobożność, a już na pewno wiara w Jedynego Boga. Proszę was gorąco, abyście się modlili za Brata Ferdynanda, gdyż modlitwa jest tutaj potrzebna - on nas potrzebuje.
Powierzam go waszej modlitwie, sam również będę modlić się, by szybko wrócił do pełni zdrowia. Amen!
-
AMEN!
-
AMEN ! < w realu ?>
-
Tak w realu. Podczas naszej lekcji ,jeden idiota zaczął się bawić zapalnikiem górniczym.
Wsadził do niego baterie z telefonu i zapalnik wybuchł. Z tego co wiem Brat Radziwiłł już jest w domu a jego stan bardzo odbiega od agonalnego.
Mogę Braciom jedynie powiedzieć iż lekcja była bombowa.
:)
-
A więc jest już dużo lepiej. A to dobra wiadomość.
Prosiłbym Brata, aby przy okazji przekazał Brat Ferdynandowi życzenia powrotu do zdrowia od władz Państwa Kościelnego ;)
-
Ehh no niestety czasami nawet pozornie najbardziej banalne wygłupy źle się kończą, miejmy nadzieje, że ta lekcja będzie lekcją dla wszystkich :P
-
I ja będę się modlił za naszego Brata.
-
Bóg Zapłać Braciom za modlitwę ;)
Powiem szczerze - to naprawdę pomaga.
Nawet bez deklaracji czuje się wsparcie duchowe, czuje się miłość jaka wzmaga więzi Boga z ludźmi i ludzi z Bogiem - wspaniałe uczucie, chociaż naprawdę nie życzę nikomu takiej jak to powiedział Brat Tomasz - "bombowej lekcji" ;)
Bóg Zapłać po stokroć Braciom, wiele to dla mnie znaczy ;)
-
VIVAT FERDINANDUS!
-
VIVAT! ;)
Cieszę się, że wróciłeś, przyjacielu.
-
Bardzo wam dziękuję ;)!
Nawet nie wiecie, jakie to jest miłe...
Mimo stanu zdrowie jak ma się świadomość, że są ludzie, którym mogę ufać i którzy mnie lubią - nie ma nic więcej do dodania :D!
Jeszcze raz, Bóg Zapłać!!!!
-
Bardzo dobrze, że jesteś Bracie już wśród nas! :)
-
tutaj właśnie sprawdza się jak najbardziej moja dewiza ;)
"Devotio ad Deus custodia"
-
Oddaj się Bogu - Stróżowi?
/słaby z łaciny/
-
"Devotio ad Deus custodia" oznacza mój drogi przyjacielu "Oddani pod Bożą opiekę" ;)
-
A! Dziękuję.
-
Cała przyjemność po mojej stronie ;D
-
Witam,
Ja tam ekspertem nie jestem ale:
Oddani (w sensie jesteśmy oddani (a raczej poświęceni)) to devovemus
Oddani (przez kogoś) to devovemur
Devotio to rzeczownik
Więc "Devotio ad Deus custodia" to "Oddanie (poświęcenie) w (pod) Bożą opiekę"
Pax tecum
Adrian Albert
-
a przepraszam powinno być właściwie:
Devotio ad Dei custodiam
"Deus custodia" to mianowiniki czyli "Bóg opieka"
pozdrawiam
Adrian