Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Superfluum

Strony: [1] 2 3 ... 34
1
Pałac Kwirynalski / Odp: Gala Jubileuszu Stolicy Apostolskiej
« dnia: Niedziela, 30 Cze 2013, 23:26:24 »
<na plac przed Pałacem Kwirynalskim zajeżdża biały Krokodyl; po chwili wysiada z niego postać I Księcia Solium ubrana w tradycyjny strój arystokraty solijskiego; po rozrzuceniu wśród gawiedzi czekoladowych monet wyciąga kartkę i zaczyna czytać>

Wasze Ekscelencje,
Dobrzy Ludzie,
I wy, chłopskie niebożęta, jeśliście się zgromadzili,

W sumie to nie wiemy zbyt wiele na wasz temat, bo podróże z Ciprofloksji do Rotrii i vice versace są raczej rzadkie, a jeśli już, to wiążą się z przewozem dużej ilości wyrobów tytoniowych i alkoholowych w plecaku. Ale skoro już tu zajechałem i zrobiłem zakupy w sklepie wolnocłowym to wypadało wpaść i złożyć najlepsze życzenia.

No to wszystkiego najlepszego, kolejnych wielu lat w mikroświecie i żebyście nie kupowali papierosów mentolowych, bo śmierdzą i gryzą w gardło.

Załączam prezent w postaci kultowej Przedbiedy. Jest kuloodporna i ma miejsce na stojącego patriarchę. Bylibyśmy zaszczyceni, gdyby służyła za kolejny papamobile.


2
Cytuj
Ale wszystko co nas otacza nie istnieje w logiczny sposób i nie można tego istnienia udowodnić, ani mu zaprzeczyć. Skąd wiesz, że komputer na którym piszesz jest prawdziwy, a nie jest tylko iluzją twojego umysłu?

A więc, konkludując, nic nie jest z naszego szaroczłowieczego punktu widzenia stuprocentowo pewne, niczego nie da się tak naprawdę jednoznacznie ostatecznie zdefiniować i ustalić.

Cóż nam zatem teraz pozostaje? Czyż nie wiara jeno? :)

Ja bym powiedział, że wątpienie :)

3
Ad.1.
No weź... nauka dowiodła już tego 500 lat temu ;)

Właśnie nie. Na dobrą sprawę, to nie zostało to dowiedzione wprost, a jedynie działa na zasadzie ontologicznego dowodu na istnienie boga ;) I nie zdziwiłbym się, gdyby za jakiś czas, może to być za rok, a może za pięćset lat przyjęto zupełnie inną koncepcję i śmiano się z naszej.

Ad.2.
Cóż, że tak powiem, okaże się to później ;) Jeśli nasza wiara głosi prawdę i faktycznie istnieje Bóg, Trójca, Niebo, Piekło itd... To wskazanym jest wierzyć. Jeśli nie istnieje i przemijamy w nicości, to nie mamy żadnej straty ;) (podobną sentencję wysnuł bodaj Pascal - fizyk ;))

To się nazywa zakładem Pascala. Ale ja tu widzę dwie potencjalne straty:
1. Jeżeli zatem kościół się myli, to wierzący poddają swoje życie określonemu reżimowi zupełnie bez sensu. Wystrzegają się poligamii, stosunków jednopłciowych, zażywania narkotyków czy uprawiania guseł i nic nie otrzymają w zamian.
2. A jeżeli jednak istnieje jakaś forma absolutu, ale oczekuje on innego zachowania? To w zasadzie jest jeszcze gorsze, niż pierwsza potencjalna strata, bo ludzie wierzą, że przez całe życie postępowali właściwie, zaś bóstwo oczekiwało czegoś zupełnie innego i czeka ludzi za ich zachowanie sroga kara.

Cytat: Superfluum
A skąd wiesz, że ziemia nie jest walcem i jest zawieszona nieruchomo, a to reszta ciał krąży wokół niej?

Po prawdzie rzecz biorąc, to nie do końca wiadomo (teoretycznie). To co rejestrują nasze zmysły, może być diametralnie różne od prawdziwej rzeczywistości. Ci co kosztowali LSD (albo oglądali film Matrix ;)) doskonale zdają sobie sprawę o czym mówię.

Nawet nie trzeba kosztować LSD by sobie to uświadomić, wystarczy zwykły eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że pewien przedmiot opisałaby osoba zdrowa w myśl współczesnej nauki, daltonista i schizofrenik. Czy zatem jabłko byłoby w swej istocie zielone, czy jednak szare? A może by miało oczy, które przed dwójką z nich są ukryte? Komu, i czy w ogóle komukolwiek, jabłko jawi się takie, jakim jest?

Jednakże Kościół takiego obrazu świata nie naucza, we wszystkich jego pismach otaczające nas uniwersum przedstawione jest jako realne, prawdziwe. Człowiek stworzony został na podobieństwo Boga, więc pewnie i świat postrzega w podobny sposób jak Bóg - jakiż sens to miałoby, aby On oszukiwał samego siebie? ;)

Sprytne twierdzenie, ale brakuje mi tu jednej przesłanki. Skąd wiadomo, że człowiek został stworzony na podobieństwo bóstwa? Nikt tego nie wie na pewno.

Cytat: Superfluum
O ile istnieje jakikolwiek sąd ostateczny. A jeśli nie istnieje? Wyobraź sobie, że tak po prostu umrzesz i to będzie już koniec jakiejkolwiek egzystencji.

Ano człowiek religijny wierzy, że ów Sąd istnieje. I to właśnie o kwestię wiary się tu rozchodzi, albowiem w żaden logiczny, naukowy sposób udowodnić tego nie można (pomińmy tutaj założenia tomizmu, żeby nie gmatwać zbytnio). Wiara zaś tak naprawdę z głębi duszy człowieka wypływa, jest niedefiniowalna, nieuchwytna, nie sposób zbadać skąd się ona bierze, i dlaczego istnieje.

Ale wszystko co nas otacza nie istnieje w logiczny sposób i nie można tego istnienia udowodnić, ani mu zaprzeczyć. Skąd wiesz, że komputer na którym piszesz jest prawdziwy, a nie jest tylko iluzją twojego umysłu?
 
Katolik nazwie to zatem łaską wiary, ateista zaś naiwnością i głupotą, lub jakimś pradawnym atawizmem, nie da się pogodzić tych dwóch światopoglądów niestety.

Po prostu jeden i drugi wierzy w co innego. Ateizm oparty jest tak samo na wierze, jak i katolicyzm. Ot, ten pierwszy wierzy, że absolutu nie ma, a ten drugi wierzy, że jednak jest.

4
Różne rzeczy wiemy na pewno. Wiemy, że Ziemia krąży wokół Słońca, wiemy, że istnieje grawitacja, że ziemia jest okrągła, etc...

A skąd wiesz, że ziemia nie jest walcem i jest zawieszona nieruchomo, a to reszta ciał krąży wokół niej?

Co się natomiast tyczy Boga, to wiedzieć będziemy wówczas, gdy staniemy przed Nim na Sądzie Ostatecznym. Do tego czasu, mamy możliwość wierzyć (czyli nie wiemy, ale pokładamy ufność, że jednak Bóg istnieje), zatem chyba możemy jednocześnie twierdzić, że o istnieniu Boga, przekonamy się na pewno dopiero gdy umrzemy (ergo staniemy na Sądzie Ostatecznym)

O ile istnieje jakikolwiek sąd ostateczny. A jeśli nie istnieje? Wyobraź sobie, że tak po prostu umrzesz i to będzie już koniec jakiejkolwiek egzystencji. Co zabawne, nie będziesz nawet w stanie stwierdzić, że nie ma żadnego absolutu. Bo może i jest, ale los ludzi jest mu obojętny i woli, żeby umierali? :)

5
A chodzi mi bardziej o to, czy mogę wierzyć w Boga i jednocześnie mieć przeświadczenie, że nie dowiem się na pewno (bo wierzę, a nie wiem) czy on istnieje i jaki jest, zanim nie umrę?

Ja bym rozszerzył pytanie i zapytał[1], czy jesteśmy w stanie cokolwiek poznać, czy może jedynie opisać to, jakim się to nam jawi?

[1] Piękne powtórzenie mi wyszło.

6
Pokrętne? Kościół katolicki powoli zaczyna rozumieć, że nie może zawłaszczać tylko dla siebie pojęcia chrześcijanina, akceptując jego użycie także w przypadku innych denominacji to i powoli zrozumie, że nie może tej nazwy zawłaszczać tylko dla religii :)

7
Moim zdaniem można. Bo wiara w Jezusa to tylko jeden z aspektów chrześcijaństwa, który nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczającym. Bo na chrześcijaństwo składa się cała kultura europejska, sposób myślenia, filozofia czy pielęgnowanie pewnych obyczajów. W ten sposób można być chrześcijaninem nie tylko agnostykiem, ale wręcz ateistą.

8
Plac Navona / Odp: Akademia Medyczna
« dnia: Środa, 31 Paź 2012, 19:37:36 »
My się nie bawimy :)

9
Plac Navona / Odp: Akademia Medyczna
« dnia: Wtorek, 30 Paź 2012, 23:01:36 »
Polecam tutaj dorobek UKP w tej materii:

1. Znakomita praca prof. Naniego na temat anatomii Surmeńczyków: http://cipronex.boo.pl/forum/viewtopic.php?f=48&t=79
2. Moja praca doktorska na temat fruktofrenii: http://cipronex.boo.pl/forum/viewtopic.php?f=34&t=290
3. Mój wykład na temat konstytucji: http://cipronex.boo.pl/forum/viewtopic.php?f=51&t=1379
4. Dorobek naukowy prof. Naniego w zakresie transplantologii: http://cipronex.boo.pl/forum/viewtopic.php?f=51&t=120

10
Plac Navona / Odp: Mea Culpa...
« dnia: Sobota, 27 Paź 2012, 22:05:30 »
Weź przestań. Ledwie udało mi się tych murgrabi uniknąć.

11
Wydarzenia ze świata i v-świata / Odp: Stan Wyjątkowy w Surmenii
« dnia: Sobota, 27 Paź 2012, 22:05:05 »
Diuk Kościński powinien przeprosić.

12
Plac Navona / Odp: Mea Culpa...
« dnia: Piątek, 26 Paź 2012, 21:36:26 »
Odpowiadając zaś Aleksandrowi

To już nie jestem kśęciem Aleksandrem?

13
Plac Navona / Odp: Mea Culpa...
« dnia: Czwartek, 25 Paź 2012, 22:59:37 »
Kś. Chambord

Powinno być Ks. Chambord, albowiem skracane słowo brzmi księstwo, a nie kśęstwo.

14
Plac Navona / Odp: Mea Culpa...
« dnia: Czwartek, 25 Paź 2012, 00:33:43 »
Zacytuję tutaj klasyka. Nie nazywajmy Szambord perfumerią.

15
Plac Navona / Odp: Mea Culpa...
« dnia: Środa, 24 Paź 2012, 12:50:10 »
Bez przesady. Jeśli coś jest złe, to należy to napiętnować. Głaskanie się po główkach i klaskanie, bo Miecio zawiązał sam buty, a Jasia zawołała, że chce siusiu, to było dobre w przedszkolu. W prawdziwym życiu standardy są nieco wyższe.

Strony: [1] 2 3 ... 34