Autor Wątek: Wywiad z Kardynałem Marco de Zepp'em  (Przeczytany 363 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Abp Tomasz du Vallon

  • Gość
Wywiad z Kardynałem Marco de Zepp'em
« dnia: Poniedziałek, 22 Lut 2010, 12:45:35 »
R: Czy według Brata reformy są dobre?

M: Oczywiście! Powiem, że pewna ich część jest mojego autorstwa. Jego Świątobliwość konsultował ze mną swoje pomysły. Jestem za nimi całym sercem i wierzę, że będą dobre dla Rotrii.


R: Czy są realne możliwości ich wprowadzenia?


M: Tak. Wystarczy działać razem. Jeżeli wszyscy Rotryjczycy zewrą szeregi i będą w stanie uznać wolę i postanowienia ogółu, reformy szybko i sprawnie wejdą w życie, a oblicze Rotrii całkiem się odmieni. Nie utraci ona przy tym swojej wyjątkowości.



R: Czy uważa Brat, iż członkowie stronnictwa ludowego także pragną dobra Rotrii ?


M: Pewnie, że tak. To także obywatele Rotrii i chcą jej dobra. Wielu z nich działa tylko w Rotrii i wiąże z nią przyszłość. Niestety, obawiam się, że źle zrozumieli początkowe nasze intencje, z czego wzięło się ich obecne stanowisko.

R: Chodzą słuchy, iż zostanie WE kanclerzem. To prawda?

M: <uśmiech> Nie mam pojęcia, szczerze mówiąc. Jest taka możliwość, oczywiście. Myślę, że Jego Świątobliwość byłby w stanie mnie nim uczynić. Ale nie rozmawiałem z nim na ten temat.


R: Według WE, jaką pozycję ma Rotria na arenie międzynarodowej?

M: Niestety, coraz słabszą. Reformy jednak są w stanie ją uratować. Otrzymujemy sygnały z zagranicy, od państw dotąd nam nieprzychylnych, którzy gratulują tego odważnego kroku i trzymają kciuki.

R: Nie ma WE ochoty powrócić na tron jako Patriarcha?

M: Hmmm... To zawsze będzie trudne pytanie jak dla mnie. Oczywiście, miło jest zasiadać w koronie na złotym tronie jako Patriarcha, ale władza to dziwna rzecz: błogosławieństwo i przekleństwo w jednym. Z jednej strony zaspokaja ambicję i niesie radość, spełnienie. Z drugiej zaś nakłada na barki ciężar odpowiedzialności za cały kraj. Więc sam nie wiem, jak to będzie. Póki co jestem wiernym sługą Jego Świątobliwości i przy tym na razie pozostanę.




R: Czy dotychczasowi prymasi zostaną ambasadorami, czy też raczej będzie ,,zmiana warty”?



M: Jeszcze nie wiadomo, o tym postanowi Jego Świątobliwość. Myślę jednak, że ambasadorami będą ci, którzy dotąd posiadali parafie w krajach konkordatowych.



R: Gdyby został Brat kanclerzem, kto na pewno znalazłby się w rządzie ?


M: Hmmm... Myślę, że obecny Prefekt Generalny jest na pewno człowiekiem godnym uwagi. Jako ze stanowisk trochę jest, nie wykluczam także obecnego Prefekta Kultury i Nauki, oraz Brata, Redaktorze! <śmiech>


R: Czy stanowisko Ministra Spraw Wewnętrznych i Bezpieczeństwa nie zostało stworzone do tłumienia opozycji rządowej ?

M: Broń Boże! Sprawy wewnętrzne to całokształt polityki wewnątrz kraju. A więc kwestia administracji, infrastruktury, przemysłu. Bezpieczeństwo zaś w nazwie w moim założeniu miało oznaczać, iż ten minister będzie odpowiadał za stan naszej armii, czyli Gwardii Rotryjskiej. Opozycja zawsze będzie miała prawo głosu, nikogo siłą uciszać nie będziemy.


R: Dziękuję Eminencji za wywiad.


M: Również dziękuję, Bracie!
« Ostatnia zmiana: Poniedziałek, 22 Lut 2010, 12:49:44 wysłana przez Kard. Tomasz du Vallon »