Rotria
OFFTOPIC => ARCHIWUM => Wątek zaczęty przez: Vincenzo Botticelli w Piątek, 16 Lip 2010, 17:12:27
-
Sia lodato Gesù Cristo!
Let Sum Probo Jesus Christus!
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Wasza Świętobliwość!
Szanowni Bracia!
Z polecenia Jego Świętobliwości Celestyna I, Patriarchy Kościoła Rotryjskiego, obdarzon tym nielada zaszczytem mam przyjemność ogłosić Wam, Bracia Kardynałowie, Arcybiskupi, Biskupi, Protonotariusze, Prałaci, Kanonicy i Duchowni, że z dniem dzisiejszym tj. 16 lipca Roku Pańskiego 2010 roku zwołuję niniejszym IV Sobór Laterański Państwa Kościelnego Rotria, który ma na celu zaprowadzenie reform i modernizację podstaw prawnych Stolicy Apostolskiej! Obradom naszym z życzenia Jego Świętobliwości przewodniczył będę osobiście.
Jako rzecz przednią potoczymy debatę nad projektem zmian przedstawionych przez Jego Świętobliwość, po czym sporządzimy cały plan modernizacyjny i stopniowo zaczniemy wprowadzać zmiany w prawie ;)
Oddaję pod debatę plan przedstawiony przez Jego Świętobliwość:
1. Władza ustawodawcza - na nią musimy spojrzeć obiektywnie, bez różowych okularów. A spoglądając w ten sposób dojrzale stwierdzić należy - obecny jej system jest fatalny. Jest nas zdecydowanie zbyt niewielu by zapewnić racjonalne i płynne działanie dwuizbowego parlamentu. W obecnej sytuacji de facto i tak znakomita większość działających w Stolicy Apostolskiej osób znajduje się albo w parlamencie albo na wysokich stanowiskach - powoduje to pewien zator który skutecznie odstręcza pozostałych - tj. potencjalnych nowych mieszkańców.
System ten stanowi również przeszkodę biurokratyczną - w tak małej społeczności zawiłe dwuizbowe procedury na ogół się nie sprawdzają, nie są potrzebne. Dochodzi do tego sytuacja, gdzie niemal każdy wysoki dygnitarz prawo głosu ma, przy równoległym istnieniu niewielkiego odsetka osób które na podejmowane rozwiązania żadnego wpływu nie ma. A szkoda - bo niejednokrotnie to właśnie w swobodnej debacie z udziałem dużej ilości osób na jaw wychodzą pomysły najciekawsze.
Tu właśnie widzę podstawową propozycję zmiany: dwuizbowy parlament przeformować w:
Synod Powszechny
+ organ stały władzy ustawodawczej, w skład którego wchodziliby wszyscy pełnoprawni obywatele rotryjscy
+ na czele synodu kierując jego pracami stoi wybierany kadencyjnie przewodniczący (nazwa dowolna możemy równie dobrze jakoś inaczej nazwać to stanowisko)
+ inicjatywa ustawodawcza przysługiwałaby grupie co najmniej 3 obywateli
+ Synod podejmowałby decyzję w drodze głosowania (jak napisałem wyżej - każdy pełnoprawny obywatel ma prawo głosu)
Zmiana ta znacząco usprawni i uprości wszystkie procedury - wyeliminuje wszystkie wady obecnego systemu. Do jego niebywałych zalet należy to, że motywuje i stymuluje do rozwoju - do dyskusji, wymiany poglądów która odbywa się swobodnie. Model ten odda więcej władzy w ręce obywateli - umożliwi każdemu podjęcie kluczowych decyzji dotyczących państwa - głos i zaangażowanie każdego będzie cenne - przyczyni się do rozwoju całej wspólnoty.
2. Władza wykonawcza - obecnie działa w miarę poprawnie, choć osobiście uważam że należałoby wrócić do nazwy - Prefektura Generalna lub Kuria Rotryjska - w mikroświecie niemal wszędzie było widać ministrów - Prefekci byli tym elementem klimatu który Rotrię wyróżniał i dodawał kolorytu. Ze zmian technicznych myślałem jedynie o balansowaniu stanowisk - aby w miarę równomiernie rozłożyć ciężar obowiązków (zlikwidować te resorty które mają niewiele pracy a ich kompetencje podzielić gatunkowo pomiędzy pozostałych, układając tak - aby egzekutywa działała sprawnie). Osobiście po zmianach na czele władzy wykonawczej widziałbym Szefa Rządu + 2 członków rządu - mniemam że przy obecnej liczbie mieszkańców to naprawdę wystarczy.
3.Władza sądownicza - nie ma się co oszukiwać - zmarłą śmiercią naturalną - ponownie argument demograficzny - jest nas zbyt niewielu byśmy mogli znaleźć między sobą obiektywnego, bezstronnego sędziego.
Tu wyjścia widzę jedynie trzy:
+ sprawy rozstrzyga Patriarcha - to jedyna osoba w państwie mająca odpowiednie urządzenia prawne oraz autorytet by rozwiązywać spory.
+ zatrudnić sędziego z zewnątrz - wyszukać kompetentną osobę w państwach obcych która swoją postawą i brakiem związków z Rotrią daje rękojmię jak najbardziej obiektywnego rozpatrzenia sprawy.
+ wykorzystać Trybunał Arbitrażowy OPM - w tym przypadku on rozstrzygałby sprawy.
Każde z powyższych wyjść ma swoje zalety jak i wady - zdecydować musimy razem.
4. Pozostałe instytucje - mamy ich bardzo wiele - jednak ta wielość czasem powoduje, że ciężko wszystkim zapewnić obsadę i działanie. TO właśnie dzięki niewielkiej redukcji stanowisk rządowych - możemy zapewnić tę lukę. Oczywiście jest też możliwość skondensowania tych instytucji - łącząc kilka małych i nieaktywnych w większą i aktywniejszą :) TO również musimy solidnie przedyskutować :).
Otwieram debatę nad powyższym projektem, proszę o wypowiedź wszystkich duchownych ;)
-
Nie mam zastrzeżeń i popieram proponowane reformy.
-
Zgłaszam poprawkę do art. 3 ws. Sądownictwa.
Osobiście popieram pierwsze rozwiązanie ;)
-
Ja również (jak już z resztą pisałem o tym) zgłaszam propozycję dot. sądownictwa. Chodzi mi o stworzenie grupy swoistych "ławników" (np. 3 osoby powoływane na określony przez Patriarchę czas) którzy by prowadzili sprawy sądowe w Rotrii. Uważam też, że owi "ławnicy" powinni być z różnych "kręgów" i z różnymi stopniami, tak by rozstrzygnięcia sprawy były bardziej obiektywne...
-
Na takiej zasadzie działała Inkwizycja, którą zniesiono więc nie wiem, czy jest sens aby do niej powracać. Może niech Jego Świętobliwość pełni ten urząd :)
-
Oczywiście. Jeżeli Inkwizycja sie nie sprawdziła, też uważam że urząd ten powinien sprawować osobiście JŚ. ;)
-
Kochani! :)
Jutro postaram się przedstawić konkretny projekt zmian w konstytucji :)
-
Niechaj się stanie zgodnie z wolą Waszej Miłości ;)
-
Jeśli moje osobiste poprawki są za bardzo drastyczne, wypowiem się co do propozycji Jego Świątobliwości.
1. Dla mnie za bardzo nie ma znaczenia, czy w Parlamencie będą wszyscy obywatele czy tylko reprezentanci. Jednak, żeby dać drugą opcję do propozycji JŚ, proponuję, żeby Parlament został jednoizbowy, trzyosobowy zwany Wielką Radą. Kolegium Kardynalskie dalej będzie wybierało Patriarchę. Wydaje mi się, że prawo przebicia weta patriarszego powinno nadal należeć do Kolegium; nie zdarza się to często (jak narazie wcale) a KK jako rada starszych będzie odpowiednim do tego organem. Nie należy traktować go, jednak, jako władzy legislacyjnej.
2. Popieram nazywanie ministerstw ministerstwami, lecz jeśli mamy wracać do starszego nazewnictwa - wróćmy do najstarszego i najbardziej tradycyjnego tj. Strażników: Pieczęci Zagranicznej, Skarbu, Kultury pod przewodnictwem Kamerlinga (Kamerling jako ewentualny Regent oraz szef rządu).
3. We władzy sądowniczej widzę powrót do łask Trybunału Rotryjskiego, w którego skład wchodzi Patriarcha, Wielki Trybun i Trybunowie.
z braterskim błogosławieństwem,
-
Mnie natomiast nie podobają się reformy zaprezentowane przez Brata Victora :-\
Nazwa Prefekt na pewno lepiej brzmi niż Strażnik :P
Trybunał był - nie sprawdził się, mógł być stronniczy w postępowaniu. Natomiast jeżeli Jego Świętobliwość przejmie ten urząd będziemy mogli mieć pewność, że jest bezstronny :)
Poza tym Wielka Rada jest nadal, Kolegium Kardynalskie też i jak by nie było, losy wszystkich obywateli są zależne od decyzji WR czy KK, natomiast Synod Powszechny dał by prawo głosu wszystkim duchownym i obywatelom bez względu na piastowane godności, na tytuły etc. ;)
-
Synod Powszechny zaktualizował by na pewno wszystkich obywateli w życie państwa.
-
A w mojej opini, Bracie Ferdynandzie, Strażnik brzmi o wiele lepiej niż Prefekt. Poza tym, Jego Świątobliwość zapowiedział cheć powrotu do tradycyjnego nazewnictwa. Niedość, że Strażnik był używany jeszcze w Pierwszym Państwie Kościelnym (drugi tytuł ministrów; po przewodniczących rad: wewnętrznej i zagranicznej) to był dłużej i częściej używany. Istniał w I i w II PK. A Prefekt pojawił się dość niedawno...
W jaki sposób Trybunał Rotryjski był stronniczy? Są na to jakieś przykłady, dowody? I w jaki sposób oddanie sądownictwa Jego Świątobliwości załatwi tą sprawę. Czy Jego Świątobliwość nie jest człowiekiem? Nie wyrabia opinii tak jak każdy inny? A Trybunał się nie sprawdził, bo nie napływały do niego sprawy. I tyle. A oficjalnie, w Konstytucji Rotrii dalej isnieje.
Prawo głosu w wyborach do Wielkiej Rady (zarówno bierne jak i czynne) przysługuje wszystkim obywatelom rotryjskim, więc nie wiem czemu tu jest mowa o piastowanych godnościach. I teraz jak i po reformach Jego Świątobliwości obywatele rotryjscy będą reprezentowani RÓWNO.
Jak pisałem powyżej, nie upieram się przy obecnym systemie władzy legislacyjnej. Lecz jeśli zmienimy parlament na całoobywatelski, nie zmieniajmy nazwy na Synod. Jest on kojarzony z urzędem kościelnym, a u nas ma służyć jako urząd państwowy.
-
Gdyby Państwo Kościelne Rotria nie musiało w swoim założeniu odzwierciedlać kościelnego państwa średniowiecznego, moglibyśmy łatwo kierować się dzisiejszym ułożeniem urzędów Kurii Rzymskiej. Są one zdecydowanie bardziej przejrzyste i prostsze w odczytywaniu. No ale jak już musimy odzwierciedlać średniowiecze, to ja osobiście uważam, że nazwy urzędów powinny być proste w odbiorze. Tak by odwiedzający nas użytrkownicy oraz nowicjusze w łatwy sposób odczytywali dany urząd oraz to, czym się zajmuje. Uważam też, że nasze państwo powinno się rozwijać a nie powracać (bez zbędnej potrzeby) do tradycji, która może nam nie posłużyć tak, jak tego byśmy chcieli...
-
Popieram zmiany proponowane przez Jego Świątobliwość. A co do pkt. 3 to uważam, że Patriarcha powinien rozstrzygać spory :)
-
Popieram Brata Arthuro i Cosimo.
Każdy Trybun, Bracie Eminencjo sądził będzie tak, jak uzna za stosowane, więc wracamy do punktu wyjścia. Jako, że Jego Świętobliwość pełni swój urząd i nic mu nie zagraża, będzie mógł sądzić sprawiedliwie a nie w napływie emocji czy czegokolwiek innego. Nie mówię również tego, że Trybunał jaki jest się "przestażył" by Bratu nie daj Boże ubliżyć, Bracie Victorze, lecz takie jest moje zdanie - jak mówi przysłowie "gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść".
A co do Synodu. Uważam to za dobrą nazwę - tak jak w realnym Kościele.
Sama nazwa "Synod" kojarzy się z Państwem Kościelnym, a Rotria bez wątpienia nim jest, więc jak długo jestem w mikronacjach nie zauważyłem w żadnym innym v-kraju tej nazwy z logicznego powodu - kojarzy się ona tylko i wyłącznie z Kościołem i rzec można, że jest ona dla niego "zarezerwowana".
Co do ministrów. Nazwa Prefekt wydaje mi się bardzo dobrą nazwą na kompetencje ministerialne, gdyż pochodzi ona ze starożytnego Rzymu, gdzie wysocy rangą urzędnicy nosili tę nazwę. Jest ona z pewnością łatwiej i lepiej przyswajalna dla ucha niż Strażnik - ta nazwa jest jakaś taka drętwa i nie kojarzy się z wysokim urzędnikiem, ale z jakimś podrzędnym robolem odzianym w zardzewiałą zbroję i halabardę - przynajmniej mnie się tak kojarzy.
Podsumowując:
Kościół powinien iść z biegiem czasu i ułatwiać życie swoim obywatelom. Stosując rozdrobnienie biurokratyczne i urzędowe ciężko będzie się połapać nowym obywatelom, bo to przecież przede wszystkim o nich chodzi. Poza tym musimy zważyć na to, że 99,9% obywateli, którzy przychodzą do Państwa Kościelnego, to zaraz zadają pytania co uczynić, by otrzymać obywatelstwo i święcenia. Kościół Rotrio-Katolicki powinien myśleć przede wszystkim o księżach, o kapłaństwie i o miłości, bo wszelkie inne dobro, dobro materialne, dobro polityczne czy ekonomiczne człowiek uzyskać może od każdej innej osoby w innym kraju, a kapłan jest unikatowy, jest świadkiem tego, co niewidoczne.
-
Cieszę się, że zgadzamy się z Bratem Ferdynandem... Prefekt to dobra nazwa. Synod też. Nie mam nic do tego by Państwo Kościelne było "kościelne" pod względem nazw i urzędów. To Rotria jest dla ludzi a nie ludzie dla Rotrii. Ale dla mnie non stop wraca podstawowy problem... strona. Zarówno strona jak i forum są niedopracowane i niedoaktualizowane. Nawet przed chwilą zauważyłem, że kardynał de Medici jest w gr. duchowieństwo a nie kardynałowie... To są może małe niedociągnięcia i może mało istotne... Ale jak już wspominałem Rotria żyje dzięki witrynie w Internecie, a jeśli to jest zaniedbane to Rotria żyje jak żyje... W tej kwestii jednak JŚ Celestyn I obiecał już coś, więc pozostaje nam cierpliwie czekać. ;)
-
Powrót do korzeni w kwestii nazewnictwa jest słuszny. Strażnik nie musi się kojarzyć z robolem odzianym w zardzewiałą zbroję i halabardę wręcz przeciwnie może kojarzyć się z osobą pracowitą i również bardzo wartościową pod warunkiem, że osoba będąca nim jest aktywna na tym stanowisku. Bo tak naprawdę czy będzie to Prefekt, czy Strażnik to nazwy te nic nie będą znaczyć jeśli osoby piastujące wysokie urzędy będą odpoczywać zamiast pracować na chwałę Państwa Kościelnego Rotria.
-
Bo tak naprawdę czy będzie to Prefekt, czy Strażnik to nazwy te nic nie będą znaczyć jeśli osoby piastujące wysokie urzędy będą odpoczywać zamiast pracować na chwałę Państwa Kościelnego Rotria.
Więc jeśli nie będą nic znaczyć, to nie utrudniajmy życia naszym obywatelom i nowicjuszom. Myślę, że gdy zobaczą prefekta, to więcej to do nich powie niż jak zobaczą strażnika. Tego będą prędzej kojarzyć z naszymi oddziałami gwardzistów...
-
Kurka wodna :D!
Po raz kolejny popieram Brata Arthura :D!
-
Gdyby Państwo Kościelne Rotria nie musiało w swoim założeniu odzwierciedlać kościelnego państwa średniowiecznego, moglibyśmy łatwo kierować się dzisiejszym ułożeniem urzędów Kurii Rzymskiej. Są one zdecydowanie bardziej przejrzyste i prostsze w odczytywaniu. No ale jak już musimy odzwierciedlać średniowiecze...
Nikt nam nie nakaże naśladować średniowiecza. To my tworzymy Rotrię, a nie Rotria nas.
Popieram Brata Arthuro i Cosimo.
Każdy Trybun, Bracie Eminencjo sądził będzie tak, jak uzna za stosowane, więc wracamy do punktu wyjścia. Jako, że Jego Świętobliwość pełni swój urząd i nic mu nie zagraża, będzie mógł sądzić sprawiedliwie a nie w napływie emocji czy czegokolwiek innego. Nie mówię również tego, że Trybunał jaki jest się "przestażył" by Bratu nie daj Boże ubliżyć, Bracie Victorze, lecz takie jest moje zdanie - jak mówi przysłowie "gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść".
Może się mylę, ale chyba o to chodzi, Bracie Ekscelencjo, żeby każdy Trybun rozstrzygał zgodnie z własnym sumieniem a nie był motywowany własnymi celami. Przyjmując Brata myślenie, owy Trybun chciałby się przypodobać Jego Świątobliwości (bo to on rozdaje "nagrody"), więc i tak by wydał wyrok, który wydałby Jego Świątobliwość. I nie zgodzę się z Bratem, że "nic [Patriarsze] nie zagraża", bo ten urząd jest kadencyjny, więc będzie musiał liczyć na "reelekcję". Gdzie więcej niż jedna opinia, tym rozważniejszy wyrok...
Popieram Brata Arthuro i Cosimo.
A co do Synodu. Uważam to za dobrą nazwę - tak jak w realnym Kościele.
Sama nazwa "Synod" kojarzy się z Państwem Kościelnym, a Rotria bez wątpienia nim jest, więc jak długo jestem w mikronacjach nie zauważyłem w żadnym innym v-kraju tej nazwy z logicznego powodu - kojarzy się ona tylko i wyłącznie z Kościołem i rzec można, że jest ona dla niego "zarezerwowana".
Synod nie kojarzy się z Państwem Kościelnym tylko samym Kościołem. Tak na marginesie, w Mikrosławi jest Sabor - w Kościele Katolickim zbliżony do Synodu, więc nie tak oryginalnie. Jest wiele innych nazw, które kojarzyć się będą z Państwem Kościelnym, a nie Kościołem i ja za akimi obstaję.
Popieram Brata Arthuro i Cosimo.
Co do ministrów. Nazwa Prefekt wydaje mi się bardzo dobrą nazwą na kompetencje ministerialne, gdyż pochodzi ona ze starożytnego Rzymu, gdzie wysocy rangą urzędnicy nosili tę nazwę. Jest ona z pewnością łatwiej i lepiej przyswajalna dla ucha niż Strażnik - ta nazwa jest jakaś taka drętwa i nie kojarzy się z wysokim urzędnikiem, ale z jakimś podrzędnym robolem odzianym w zardzewiałą zbroję i halabardę - przynajmniej mnie się tak kojarzy.
Po pierwsze, przy Kamerlingu będę do końca obstawał, bo nie raz był on szefem naszych rządów i do tego powinniśmy wrócić. Bo kto to słyszał, żeby istaniał cały urząd tylko do tego, że zastępować Patriarchę w razie wypadku. Kamerling powinien znowu przewodniczyć rządowi. Jak już gramy w skojarzenia - mi prefekt kojarzy się z "Harrym Potterem," gdzie tak nazwani byli przewodniczący poszczególnych domów w Hogwarcie. Do starożytnego Rzymu nawiązuje Tyrencja, nie my; nie widzę więc powodu, żebyśmy my starożytnie nazywali naszych urzędników. Aby Brata przekonać, proszę wyobrazić sobie Strażnika jako uświęconego mędrca stojącego na straży najważniejszych skarbów Państwa Kościelnego - pieczęci zagranicznej, skarbu, kultury... Nie jest on zwykłym robolem, a strażnikiem najkiększych skarbów.
Bo tak naprawdę czy będzie to Prefekt, czy Strażnik to nazwy te nic nie będą znaczyć jeśli osoby piastujące wysokie urzędy będą odpoczywać zamiast pracować na chwałę Państwa Kościelnego Rotria.
Więc jeśli nie będą nic znaczyć, to nie utrudniajmy życia naszym obywatelom i nowicjuszom. Myślę, że gdy zobaczą prefekta, to więcej to do nich powie niż jak zobaczą strażnika. Tego będą prędzej kojarzyć z naszymi oddziałami gwardzistów...
A mi się wydaje, że jak zobaczą strażnika to będą wiedzieć, że stoi na straży czegoś - największych rotryjskich dziedzin życia. Jeśli zobaczą prefekta... cóż, za pierwszym razem też nie wiedziałem co to wogóle znaczy.
-
Brat Victor napisał:
Po pierwsze, przy Kamerlingu będę do końca obstawał, bo nie raz był on szefem naszych rządów i do tego powinniśmy wrócić. Bo kto to słyszał, żeby istaniał cały urząd tylko do tego, że zastępować Patriarchę w razie wypadku. Kamerling powinien znowu przewodniczyć rządowi. Jak już gramy w skojarzenia - mi prefekt kojarzy się z "Harrym Potterem," gdzie tak nazwani byli przewodniczący poszczególnych domów w Hogwarcie. Do starożytnego Rzymu nawiązuje Tyrencja, nie my; nie widzę więc powodu, żebyśmy my starożytnie nazywali naszych urzędników. Aby Brata przekonać, proszę wyobrazić sobie Strażnika jako uświęconego mędrca stojącego na straży najważniejszych skarbów Państwa Kościelnego - pieczęci zagranicznej, skarbu, kultury... Nie jest on zwykłym robolem, a strażnikiem najkiększych skarbów.
Połączenie funkcji Kamerlinga z funkcją szefa rządu jest faktycznie pewnym udogodnieniem które zaproponowaliśmy wspólnie z JŚ Sykstusem I w Bulli Węgielnej. Ma ono swoje zalety, choć z pewnych względów jestem obecnie zwolennikiem ich rozdzielenia, a to z uwagi na niechęć do kumulacji wielkiej władzy w jednych rękach. Ponadto - dla Kamerlinga mam specjalne zadania ściśle związane z najbliższym otoczeniem Patriarchy, które wymagać będą odrębności tych funkcji.
Jeżeli chodzi o argument dot. starożytnego Rzymu i prefektów - ogromna liczba zwyczajów, stanowisk, nazewnictwa obecnego Kościoła Katolickiego wywodzi się właśnie ze starożytnego Rzymu, ba! Rzym jest przecież kolebką Kościoła w Europie. Nie chcę tu nikogo urazić - ale taka argumentacja nie jest niczym innym jak po prostu nieznajomością meandrów administracji Kościelnej. Przecież zarówno w przeszłości jak i czasach współczesnych najwyższym szczeblem administracji Kościelnej swą rangą odpowiadającym świeckiemu ministerstwu są kongregacje (które celowo pomijam w proponowanych rozwiązaniach by zachować oryginalność i odrobinę nowatorstwa)... i na ich czele stoi odpowiednik świeckiego ministra... czyli nikt inny jak Prefekt właśnie. Porównanie do Tyrencji jest jednakowoż nietrafione - Tyrencja jest martwa, a i magistratury Rzymskie miały zupełnie inną strukturę niźli obecnie proponowane tutaj.
Reasumując - osobiście nie ukrywam, że jestem zwolennikiem Prefektów, nazwa Strażników - owszem ma coś w sobie... ale pasuje mi zdecydowanie bardziej do jakiegoś tajemnego bractwa czy Zakonu Rycerzy Jedi niźli do stanowisk w Państwie Kościelnym :)
Edit:
Jako że obecnie znajduję się w pracy i mam ciut wolnego czasu postaram się przygotować ostateczny projekt konstytucji, bazowała będzie ona na zwięzłym i wolnym od luk oraz niedomówień prawnych modelu Bulli Węgielnej, uwzględni także proponowane przez nas zmiany - tu taka mała propozycja: może mają Bracia pomysł na inną, oryginalną nazwę aktu zasadniczego ?
We wszelkich pozostałych sprawach jestem do godziny 15 osiągalny za pomocą PW na forum :)
Z braterskim pozdrowieniem,
/-/ Caelestinus pp. I
-
Nikt nam nie nakaże naśladować średniowiecza. To my tworzymy Rotrię, a nie Rotria nas.
Jeżeli tak podchodzimy do sprawy, to można ułatwić sobie zadanie i wziąć pod uwagę w ustalaniu urzędów obecny wygląd Kurii Rzymskiej. Tam był by Sekretariat Stanu (ajko najważniejszy urząd - rząd) oraz różnego rodzaju Kongregacje, które zajmowałyby się różnymi dziedzinami życia...
Przy okazji (właśnie z Kurii Rzymskiej) wpadł mi do głowy pomysł stworzenia takiego działu Acta Apostolicae Sedis. Były by w nim publikowane wszelkie nominacje.
W takim to też rozłożeniu urzędów, Kamerling pełnił by inną rolę. Bo swoistym premierem był by Sekretarz Stanu. ;)
Tak samo patrząc władza sądownicza... Nasz sąd nazwalibyśmy Rotą Rzymską...
Naprawdę, uważam, że pomysł stworzenia Państwa Koscielnego na wzór dzisiejszego sprawowania władzy przez Kurię Rzymską nie jest zły. Przynajmniej nazewnictwo by było z góry ustalone no i urzędy wiedziały by, co mają robić...
Ale to są tylko propozycje... warto jednak nad tą, jakże "szaloną", propozycją zastanowić... ;)
-
Ciekawe Bracie, bo ja miałem bardzo podobny (jak nie taki sam) pomysł jeszcze za panowania Sykstusa I, tyle, że wtedy nikt mnie słuchał, a mój pomysł uznano za absurd. Ja jestem za.
Co do nazwy dokumentu to mam kilka propozycji :
- Bulla Laterańska (od nazwy soboru)
- Bulla "Lux Novus" ("Nowe Światło")
Potem jeszcze dorzuce jakieś.
-
Bo ten pomysł może być kontrowersyjny nieco. Bo jest to wejście w nowoczesność, i realizacja założeń po Vaticanum II. Żeby tego dokonać trzeba trochę odwagi, gdyż wiąże się z tym nieco inne postrzeganie wielu spraw niż dotychczas. Trzeba się jednak nad tym powaznie zastanowić i pomyśleć, czy tego nie chcemy.
Ja przyznam szczerze, że poparłbym chętnie ten pomysł, ze względu na jasność wielu spraw. Funkcjonowanie wielu urzędów byłoby dla mnie i myślę, że dla wielu jaśniejsze i bardziej przejrzyste. I nie musielibyśmy tracić czasu na zastanawianie się, kto co może i wjakim urzędzie, bo to wszystko dzisiejsza Curia Romana wyjaśniła...
-
Popieram propozycję Jego Świątobliwości Celestyna I oraz zgadzam się z pomysłem Brata Piotra i Brata Arthuro. Z niecierpliwością będę oczekiwał gotowego projektu Jego Świątobliwości.
-
Bo ten pomysł może być kontrowersyjny nieco. Bo jest to wejście w nowoczesność, i realizacja założeń po Vaticanum II. Żeby tego dokonać trzeba trochę odwagi, gdyż wiąże się z tym nieco inne postrzeganie wielu spraw niż dotychczas. Trzeba się jednak nad tym powaznie zastanowić i pomyśleć, czy tego nie chcemy.
Ja przyznam szczerze, że poparłbym chętnie ten pomysł, ze względu na jasność wielu spraw. Funkcjonowanie wielu urzędów byłoby dla mnie i myślę, że dla wielu jaśniejsze i bardziej przejrzyste. I nie musielibyśmy tracić czasu na zastanawianie się, kto co może i wjakim urzędzie, bo to wszystko dzisiejsza Curia Romana wyjaśniła...
Zgadza się. Dość kontrowersyjny :) Jak już niejednokrotnie wspominałem - nie możemy przekraczać zdrowej granicy pomiędzy fabularną improwizacją a rekonstrukcją historyczną w warunkach wirtualnych. Bardzo wiele osób razi brak umiaru i zbyt urealnione podejście do spraw Chrześcijaństwa i Kościoła Katolickiego sprowadzające się do nadmiernego pomieszania ich w warunkach internetowej rozrywki. Mnie osobiście jako Katolika także :) Dlatego pozostaje nam zdrowy rozsądek oraz umiar, umiar i jeszcze raz umiar :D Pamiętajmy też o oryginalności - pewne nawiązania jakie mamy do istniejącego Kiedyś państwa Watykańskiego są ciekawe, jednak całościowe zapożyczanie sprawia, że zatraca się koloryt :)
Epoka renesansowego papiestwa jest dla nas chyba najbardziej kreatywnym i odpowiednim okresem, to czasy w których żywo rozgrywa się znaczna część gier fabularnych, epoka znana z teatru, kina telewizji czy literatury. Jest tu poole do swobodnej i nie naruszającej niczyich uczuć twórczości.
Acta Apostolicae Sedis - jako dziennik praw + pracownik się nim zajmujący? Świetny pomysł :) Popieram!
(Gotowy projekt już nebawem :P)
-
Jestem za nazwą Strażnik oraz za Trybunałem. Uważam że Trybunał będzie lepszym rozwiązaniem.
-
Natomiast ja popieram nazwę "Prefekt" która bardziej podkreśla klimat łacińskiego kościoła jak już wcześniej wspominałem winniśmy wzorować się na renesansowym papiestwie, anie na realnym Watykanie.
-
To co miałem do powiedzenia już powiedziałem, teraz będę czekać na projekt Jego Świątobliwości. Poglądów swoich nie zmieniam.
-
Ja również swoich nie zmieniam w tej kwestii ;)
Przyjemnością mą oznajmić jest, że w pełni popieram kilka osób, tzn.:
1. Jego Miłość Celestyna I
2. Brata Lorenzo
3. Brata Arthuro
4. No i oczywiście mojego brata Piotra ;)
-
A propo propozycji i pomysłów, bo o tym tu mowa... Dziś JŚ Celestyn I wydał dwa ordonanse dot. Marcosa de Zeppa i Kamerlinga. I, już pisałem o tym, warto będzie stworzyć dział Acta Apostolicae Sedis w którym to tylko tam będą publikowane rozporządzenia. Ale mam jeszcze drugi pomysł. Uważam, że powinniśmy stworzyć pewne projekty rozporządzeń. Tzn. żeby każde rozporządzenie było podobne do drugiego. Żeby różniły się tylko małymi szczególikami. Takie podejście do sprawy, spowodowało by ułatwienie sporządzania takich rozporządzeń ale także czytelność i równość owych dokumentów. Co wy na to Bracia?
-
Generalnie rzecz biorąc pomysł jest bardzo dobry. Co prawda w Stolicy Apostolskiej powstał pewien precedens, zwyczaj nadawania określonego kształtu aktom prawnym, lecz przyznać muszę, iż często zdarzają się pewne niedociągnięcia w tym zakresie. Takie jak np. brak podania podstawy prawnej wydawanego aktu - czy pominięcie w projektowaniu określonych bull aktu zasadniczego - Konstytucji. Od początku urzędowania gruntownie przeglądam obowiązujące akty i ze smutkiem stwierdzam istnienie kilku poważnych błędów...
Stąd tuż po reformie i powołaniu do życia AAS planuję wydanie czegoś na kształt motu proprio zawierającego instrukcję kancelaryjną odnośnie sporządzania aktów prawnych. Ponadto - bardzo bym chciał aby AAS administrował mój osobisty sekretarz.
-
Stąd tuż po reformie i powołaniu do życia AAS planuję wydanie czegoś na kształt motu proprio zawierającego instrukcję kancelaryjną odnośnie sporządzania aktów prawnych. Ponadto - bardzo bym chciał aby AAS administrował mój osobisty sekretarz.
Dobry pomysł z tym Motu Proprio. No i też mi się wydaje, że najlepiej jak by Acta Aposolicae Sedis administrował sekretarz WŚ. Aaa... No i trzeba pamiętać, że na dokumentach powinien spoczywać zawsze koło podpisu WŚ, podpis Kanclerza... Tak to już w Kościele bywa... Pozdrawiam ;)
-
Ja proponuje, aby na dokumentach znajdowały się podpisy całego Dworu Patriarszego.
-
No ja się tym razem z WE nie zgodzę... Cały dwór musiałby zawsze być, a jak wiemy nie zawsze jest to możliwe. Ja uważam, że Patriarcha i Kanclerz to osoby aktywne, często będące w Rotrii i one spokojnie mogą podpisywać umowy. ;) Nie róbmy problemów, w związku z ogłaszaniem umów. Przecież nie będziemy czekać, aż jedną umowę raczy podpisać cały dwór... ;)
-
Na dokumentach Patriarchy będzie się znajdował jedynie odpis Patriarchy.
Podobnie z dokumentami rządowymi - je sygnował będzie szef rządu bądź określony prefekt - z wyłączeniem sytuacji, w których potrzebna będzie kontrasygnata Patriarchy/Szefa Rządu.
Jeżeli chodzi o Dwór Patriarszy - to natura jego funkcji wyklucza podejmowanie samodzielnych decyzji. Ponadto jak już wspomniałem - Dwór zostanie zredukowany do jedynie 2 osób - Kamerlinga oraz Prywatnego Sekretarza. Musimy stawiać na redukcję stanowisk i optymalny podział prac pomiędzy wszystkich aktywnych, tak by rozwój był jak najbardziej wydajny.
-
No i poco ja mam się odzywać ;)?
Jego Świętobliwość myśli tak jak ja, więc ja tylko oddam potem głos :D
-
Wielka Rada wydała ustawę o wzorach aktów prawnych, więc tam można zajrzeć.
-
Popieram Brata Victora - nie widzę potrzeby tworzenia ponownej ustawy. Ten dokument prawny dotyczy wszystkich urzędników Państwa Kościelnego Rotria poza Jego Świętobliwością :)
-
Czy Wasza Świątobliwość chce zlikwidować moje stanowisko? Bo na to wygląda, wnioskując z wypowiedzi Waszej Świątobliwości.
-
No to by było ciekawe, bo chcąc nie chcąc szambelan gości na dworze Patriarchy... No chyba, że ograniczymy działalność liturgiczną Kościoła Rotryjskiego... ;)
-
Nawet jeśli, to szambelan był i jest zarządcą dworu.
-
Przepraszam, że tutaj, ale poprostu nerwica mnie weźmie. W moich laboratoriach i innych placówkach kulturalnych Rotrii, jakiś palant (przepraszam, ale inaczej tego nazwać nie można) napiasł posty o jakiejś głupiej grze. Proponuję usunąć owego użytkownika oraz wszystkie jego posty, bo tylko zaśmiecają Rotrię. Oraz w związku z tym, proponuję coś zrobić w kierunku nieproszonych gości. Nie wiem. Może rejestracja powinna być za zgodą admina, albo cuś w tym stylu, bo to jest żenujące... >:(
EDIT:
Ja już u siebie usunąłem... Załamka...
-
Zaraz zbadam sytuację i podejmę odpowiednie kroki ;)
-
Bracie, podaj jego nick bo nie umiem się dokopać :)
-
Widzę, że już go nie ma... Co za bezczelny typ... ;)
-
Co do wypowiedzi Brata Piotra - ja cały czas uważam, że Szambelan Patriarszy, Sekretarz JŚ oraz Sekretarz Kurii powinne być połączone w jeden urząd.
-
Ja natomiast jestem przeciw łączenia wszystkich urzędów Kurii w jedno stanowisko, nie zgadzam się również z propozycję rozwiązania Kurii Rotryjskiej. Można zredukować urzędy lecz nie do takiego minimum jak proponuje Eminencja de Zepp.
-
A ja uważam całkiem inaczej niż obu moich Czcigodnych poprzedników. Uważam, że urząd szambelana powinien pozostać nietknięty z racji jego jakże ważnej, liturgicznej funkcji. Natomiast urząd sekretarza JŚ i sekretarza kurii bym połączył, gdyż te rozczłonkowanie uważam za zbędne...
-
Ja bym nie łączył funkcji Sekretarza Kurii i JŚ
-
Ja również uważam, że Szambelan nie powinien być usuwany ze swojego stanowiska ani stanowisko Szambelana z poczetu urzędników Dworskich - to przydatny urząd i dobrze zajmująca się nim osoba ;)
A co do Sekretarza Kurii i JŚ - jak najbardziej można połączyć ;)
-
A czym się na codzeń zajmuje Szambelan Patriarszy?
-
No jak to czym? Liturgią i dworem patriarszym... To on jest przewodniczącym dworu... Aczkolwiek, szczerze mówiąc nie ma w związku z byciem szambelanem zbyt dużo obowiązków. Ma tylko wtedy, gdy przychodzi czas na większe urczystości, typu dzisiejsza koronacja. Dlatego ja, zaraz na początku mojego przybycia do Rotrii proponowałem stworzenie Urzędu Patriarchalnych Celebracji Liturgicznych, który zajmował by się bardzo wieloma sprawami. Oprócz koordynacji działań liturgicznych, urząd ten miał przygotowywać modlitwy i nominacje w języku polskim/łacińskim. Wtedy jednak został mój pomysł zbity faktem istnienia urzędu szambelana i prac nad Rytuałem Laterańskim. Teraz jednak ponawiam prośbę, w dobie reform w PKR, o rozpatrzenie tej, jakże ciekawej propozycji.
-
I tym sie szambelan zajmuję i będzie się zajmował. Nie ma powodu tworzenia nowego urzędu.
-
No jak to czym? Liturgią i dworem patriarszym... To on jest przewodniczącym dworu...
Szambelan Patriarszy przewodniczącym dworu? Bulla o Kurii Rotryjskiej mówi, że to Sekretarz Kurii Rotryjskiej koordynuje działalność Dworu Patriarszego a Szambelan Patriarszy jest od przygotowania, planowania uroczystości z udziałem Patriarchy. Chociaż Szambelan Patriarszy dużo obowiązków nie posiada to powinien zostać nietknięty. Popieram jedynie połączenie w jedno ciało Sekretarza Kurii Rotryjskiej z Prywatnym Sekretarzem Jego Świątobliwości.
-
Szambelan Patriarszy przewodniczącym dworu?
Przepraszam, widocznie zostałem źle poinformowany. Oczywiście ja również jestem za nietknięciem Szambelana. To był tylko mój pomysł i pewne spojrzenie na sprawę... Jednak ktoś musi być odpowiedzialny za liturgię a Bp. Piotr radzi sobie z tym bardzo dobrze, wiec niech tak pozostanie... ;)
-
Jeśli Bracia nie chcą łączyć z Sekretarzem, to połączmy z Kamerlingiem. I Szambelan i Kamerling mają po jednym obowiązku, więc nie zaszkodzi im większy nakład obowiązkó. No chyba że pozwololibyście z Kamerlinga zrobić premiera...
-
Na Kamerling-Premiera się nie piszę - bardzo mi się to nie podoba. Zbyt wiele ważnych funkcji w ręku jednej osoby :)
Natomiast jeżeli chodzi o urząd Szambelana połączonego z Kamerlingiem? Trzeba by rozważyć tę propozycję bo nie jest taka zła, lecz poczekajmy na opinię Brata Piotra na ten temat i Brata Lorenzo na ten temat ;)
-
Ma ekscelencja rację. Poczekajmy na ich opinię, natomiast uważam, że owo połączenie jest niepotrzebne. Szambelan raczej nie ma w swoich dłoniach władzy. Jest to funkcja czysto liturgiczna, bardziej duchowa. Kamerling (jeżeli nie będzie połączenia z szefem rządu - a na to sie nie zanosi) też posiada raczej tylko funkcje honorowe. Lepiej zmiejszmy ilość tych którzy zarządzają u góry... ;)
-
Nie jest to dobry pomysł ze względu praktycznych. Przecież na koronacji kamerling koronuje Patriarchę, więc nie może pełnić dwóch funkcji jednocześnie.
-
Kamerling jest drugą osobą w państwie po patriarsze w razie ogłoszenia regencji lub wakatu stolicy apostolskiej przejmuje obowiązki patriarchy, kamerling jest również pierwszym doradcą Jego Świątobliwości pełni funkcje honorowe oraz liturgiczne odpowiada za kościół podczas nieobecności patriarchy, ogłasza wakat tronu patriarszego, otwiera i zamyka konklawe, ogłasza światu wybór nowego Ojca Kościoła, koronuje patriarchę, a w czasie regencji wraz z radą regencyjną "włada" państwem i kościołem.
-
Na Kamerling-Premiera się nie piszę - bardzo mi się to nie podoba. Zbyt wiele ważnych funkcji w ręku jednej osoby :)
A przekazanie Jego Świątobliwości pełni władzy sądowniczej to nie jest "zbyt wiele ważnych funkcji w ręku jednej osoby"?
Lepiej zmiejszmy ilość tych którzy zarządzają u góry... ;)
Czyli Brata zdaniem lepiej usuwać tych, którzy mają obowiązki, a pozostawiać tych, którzy mają tylko jeden obowiązek? To jest nielogiczne.
Nie jest to dobry pomysł ze względu praktycznych. Przecież na koronacji kamerling koronuje Patriarchę, więc nie może pełnić dwóch funkcji jednocześnie.
A kto mu zabroni? Przecież na koronacji nie ma bezpośredniej konfrontacji Kamerlinga z Szambelanem.
Kamerling jest drugą osobą w państwie po patriarsze w razie ogłoszenia regencji lub wakatu stolicy apostolskiej przejmuje obowiązki patriarchy, kamerling jest również pierwszym doradcą Jego Świątobliwości pełni funkcje honorowe oraz liturgiczne odpowiada za kościół podczas nieobecności patriarchy, ogłasza wakat tronu patriarszego, otwiera i zamyka konklawe, ogłasza światu wybór nowego Ojca Kościoła, koronuje patriarchę, a w czasie regencji wraz z radą regencyjną "włada" państwem i kościołem.
Czyli ma dwie funkcje - doradzać Patriarsze i zastępować go w razie nieobecności. A tak na codzień zostaje mu tylko ta pierwsza. Wiele to nie jest.
-
Czyli Brata zdaniem lepiej usuwać tych, którzy mają obowiązki, a pozostawiać tych, którzy mają tylko jeden obowiązek? To jest nielogiczne.
Pozostawić tym "u góry" jeden poważny obowiązek, który będą sumiennie wypełniali i mu się całkowicie oddawali... Nikt nie mówi o usuwaniu...
-
Widzę że Brat Victor zacięcie broni swoich racji, no cóż.
A więc tak....
Podsumujmy Bracia jakie zmiany zaproponowaliśmy i które są popierane. Po spisaniu zmian naniesiemy ja na Konstytucję i otworzymy głosowanie.
Mam ogromną prośbę...
Bardzo proszę Brata Biskupa Piotra i Brata Arthura jeżeli tylko mogą, by spisali proponowane poprawki jakie należy nanieść by było można je usadowić na Konstytucji.
Z góry składam serdeczne Bóg Zapłać ;)
-
A więc oto moje propozycje, pomysły:
1. Sądownictwo. Stworzenie grupy swoistych "ławników" (np. 3 osoby powoływane na określony przez Patriarchę czas) którzy by prowadzili sprawy sądowe w Rotrii.
2. Urzędy na podobieństwo tych z dzisiejszej Kurii Rzymskiej. Dzięki temu będzie prostsze ustalanie nazw urzędów, oraz ich "rozpoznawanie". (np. prefektury, prefekcji, kongregacje, synod, sekretariat stanu)
3. Uaktualniać na bierząco stronę internetową, a nie tylko forum. (Zgłaszałem się do pracy przy stronie - a dokładniej jej uaktualnianiu)
4. Acta Apostolicae Sedis - czyli dział na forum, w którym były by (wg. odpowiedniego porządeczku) publikowane wszelkie dokumenty, rozporządzenia, nominacje (w jednym, i tylko tym miejscu)!
5. Dokumenty i nominacje powinny być prawie, że identyczne... sporządzane wg. odpowiedniego klucza... a na dokumentach podpisy JŚ i Kanclerza...
6. Połączenie urzędów sekretarza JŚ i sekretarza Kurii Rotryjskiej.
7. Podzielenie władzy między wielu obywateli, tak by każdy zajmował się czymś porządnie, a nie jeden 50 rzeczami słabo!
I to na tyle... Niestety nie będę mógł uczestniczyć w dalszych obradach Soboru, gdyż wyjeżdżam na dłuuuuuugi urlop. Myślę, że sobie na niego zasłużyłem. Jednak proszę o pozwolenie władzy regencyjnej....
Pozdrawiam. W oddaniu...
Ks. Arthuro
-
W kwestii Sądownictwa - po przemyśleniach i zebraniu wniosków z wypowiedzi wszystkich zainteresowanych interlokutorów, myślę że najlepsze jest wyjście kompromisowe - takie jakie zastosowano w Królestwie Teutonii.
Mianowicie sądownictwem zajmuje się pośrednio lub bezpośrednio Patriarcha - który może (ale w przypadku gdy uzna że sprawa jest szczególnie ważna bądź skomplikowania - nie musi) powołać do rozsądzenia sporu Sędziego. Taki Sędzia będzie pełnił swój urząd TYLKO na czas tej jednej sprawy i aż chwilą wydania wyroku - jego władza i uprawnienia Sędziowskie bezpowrotnie gasną (tj. do czasu aż Patriarcha powoła go do rozpatrzenia jakiejś innej sprawy). To chyba najbardziej obiektywne rozwiązanie problemu...
-
Nie wypowiem się do czasu, aż Trybunał rozpatrzy lub odruzci mój wniosek
-
To ja także przedstwię swoje propozycje:
1. Patriarcha wybierany przez Kolegium Kardynalskie. Zastanowić się nad sześciomiesięczną kadencją.
2. Kamera Apostolska jako rząd. Przewodniczy mu Kamerling. Zgodzę się już na Prefektów i Prefektury jako ministerstwa. Trzymiesięczna kadencja.
3. Wielka Rada jako parlament. Członkiem może być każdy obywatel po złożeniu przysięgi. Bezkadencyjna.
4. Trybunał Rotryjski jako sądownictwo. Przewodniczy mu Wielki Trybun, zasiadają Trybuni. Honorowym trybunem, który również może wydawać wyroki jest Patriarcha. Trybuni powoływani na sześciomiesięczną kadencję.
-
1. Przeciw
2. Przeciw
3. Przeciw
4. Przeciw
Brat Victor znowu swoje....
-
Dla ułatwienia przygotowałem listę wszystkich propozycji złożonych przez Braci do tej pory na Soborze Laterańskim IV, które są mniej lub bardziej popierane.
Władza ustawodawcza:
1. Synod Powszechny.
- organ stały władzy ustawodawczej, w skład którego wchodziliby wszyscy pełnoprawni obywatele rotryjscy.
- na czele synodu kierując jego pracami stoi wybierany kadencyjnie przewodniczący (nazwa dowolna możemy równie dobrze jakoś inaczej nazwać to stanowisko).
- inicjatywa ustawodawcza przysługiwałaby grupie co najmniej 3 obywateli.
- Synod podejmowałby decyzję w drodze głosowania (każdy pełnoprawny obywatel ma prawo głosu).
2. Wielka Rada jako parlament. Członkiem może być każdy obywatel po złożeniu przysięgi. Bezkadencyjna.
Władza wykonawcza:
3. Redukcja resortów rządowych. Na czele władzy wykonawczej wyłącznie Szefa Rządu + 2 członków rządu.
4. Prefektury jako ministerstwa.
5. Strażnice jako ministerstwa.
6. Kamera Apostolska jako rząd. Przewodniczy mu Kamerling. Trzymiesięczna kadencja.
Władza sądownicza:
7. Sprawy rozstrzyga Patriarcha.
8. Zatrudnienie sędziego z zewnątrz.
9. Wykorzystanie Trybunału Arbitrażowego OPM.
10. Ławnicy (3 osoby) z różnych kręgów.
11.Trybunał Rotryjski jako sądownictwo. Przewodniczy mu Wielki Trybun, zasiadają Trybuni. Honorowym trybunem, który również może wydawać wyroki jest Patriarcha. Trybuni powoływani na sześciomiesięczną kadencję.
Inne:
12. Acta Apostolicae Sedis - jako dziennik praw + pracownik się nim zajmujący.
13. Szambelan Patriarszy + Sekretarz JŚ + Sekretarz Kurii = jeden urząd.
14. Sekretarz Kurii + Prywatny Sekretarz JŚ = jeden urząd a Szambelan Patriarszy zostaje nietknięty.
-
Wasza Świętobliwość!
Wasze Eminencje!
Wasze Ekscelencje!
Bracia!
Mam zaszczyt otworzyć głosowanie nad przygotowanym formularzem przez Brata Cosimo, za który z serca dziękuję.
Głosowanie przebiegać będzie według podanego schematu:
Każdy obywatel zaznaczy w swej wypowiedzi wszystkie punkty od 1 - 14 które uważa za słuszne. Wejdą w życie te, które uzyskają największe poparcie ;)
osobiście popieram:
1,2,3,4,7 (lub ewentualnie 10), 12,14
-
2, 3, 4, 11, 12.
Reszta - przeciw. Stworzyłem projekty budowy dokumentów i niektórych nazw urzędów, które przedstawię jutro.
-
A oto moje głosy:
1. Za
2. przeciw
3. Za
4. Za
5. Przeciw
6. Przeciw
7. Przeciw
8. Przeci
9. Przeciw
10. Za
11. Przeciw
12. Za
13. Przeciw
14. Wstrzymuję się
-
2, 3, 4, 6, 7, 12, 14
-
1. Przeciw.
2. Za.
3. Wsztrzymuję się.
4. Za.
5. Przeciw.
6. Za.
7. Wstrzymuję się.
8. Przeciw.
9. Przeciw.
10. Przeciw.
11. Za.
12. Za.
13. Za.
14. Wstrzymuję się.
-
Podaję jedynie głosy za, które są zgodne z moim programem reform:
1, 3, 4, 7, 8, 12, 14.
-
Wasza Świętobliwość!
Bracia!
Oto z dniem dzisiejszym mam przyjemność ogłosić, iż głosowanie ws. naniesienia poprawek cd. prawa obowiązującego zostaje ZAMKNIĘTE!
Podliczywszy wyniki mam przyjemność oznajmić, iż najwyższą ilością głosów względem woli ludu czyli głosowania przechodzą poprawki:
Poprawka nr 1 i 2,
Władza Wykonawcza:
Poprawka nr 3 i 4,
Władza Sądownicza:
Poprawka nr 7
Kategoria Inne:
12 i 14.
Tym samym oznajmiam, że poprawki wejdą w życie po naniesieniu na Konstytucję i odpowiednie akty prawne ;)
-
Jak poprawki 1 i 2 mogą wejść w życie, skoro się nawzajem wykluczają?
-
Ja w pełni akceptuje propozycje Jego Świątobliwości.
1, 3, 4, 7, 8, 12, 14.
-
Większością głosów przechodzi poprawka numer 1 ( przez kard. de Medici, przedtem było po równo).
Wasza Świętobliwość!
Szanowni Bracia!
Z przyjemnością oznajmiam, że dopełniło się moje marzenie i zobowiązanie - spełniłem ostatni mój obowiązek. Zamykam niniejszym IV Sobór Laterański Państwa Kościelnego Rotria który trwał 20 dni! Dziękuję Braciom za czynny udział.
Bóg Zapłać :)!