O jedności Kościoła Chrystusowego.
"34. Nie mniemajcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię, nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z jej matką i synową z jej teściową." Mt. 10, 34
W naszych czasach jesteśmy świadkami trwającego już blisko 1000 lat podziału Kościoła Chrystusowego, który nastąpił w 1045 roku. Chrześcijanie podzielili się na zachodnich i wschodnich, a dodatkowo głowy tych wspólnot obrzuciły się wzaejmnie ekskomunikami, które na szczęście już zdjęto.
W 1517 roku Marcin Luter zapoczątkował reformę, której skutki trwają do dziś. Choć nie było celem tego augustanina doprowadzenie do rozpadu w łonie Kościoła, to jednak jego zwolennicy i brak dobrej woli ze strony Rzymu dorpowadził w dużej mierze do rozłamu.
Dzisiaj również jesteśmy świadkami powstawania wielu małych Kościołów i wspólnot. Możemy być pewni, że te podziały będę następować, bo tak powidział nasz Pan w Ewangelii św. Mateusza.
Jezus Chrystus w tym przytoczonym fragmencie jakby ukazywał przyszłość swych wyznawców. Tak, jakby wiedział, że w przyszłości na stosie spłonie Jan Hus, choć jego tezy były słuszne, jakby widział, że urodzi się Luter i patriarcha Michał Celulariusz.
Bóg widział, że Jego Słowo będzie różnie interpretowane, my musimy to uszanować. Powinniśmy, jako wszyscy chrześcijanie prowadzić wspólny dialog- ekumeniczny, który pomoże nam zrozumieć wzajmene różnice, a być może w przyszłości pozwoli złączyć fragmenty Kościoła Chrystusowego.
Módlmy się zatem, za dobro Kościoła całej wspólnoty chrześcijańskiej.
Wasz Brat,
infułat August