Nie ma czegoś takiego jak 100-procentowy Warszawiak. W większości zginęli w powstaniu. Ci, którzy teraz w Warszawie mieszkają to zbieranina z całej Polski.
A utarczki regionalne są super! Nie ma nic piękniejszego, niż urwać lusterko od samochodu na warszawskich blachach. Albo pokazać Warszawiakowi zły kierunek gdy pyta o drogę.