A co złego jest w wybuchach śmiechu, Bracie Viktorjosie?

Jeśli chodzi o takie "ogólnoświatowe" mapy, to słyszałem że istniała jeszcze kiedyś
tzw. Mapa O'Rhady (czy jakoś tak) Niestety, nie miałem z nią styczności nigdy, nie
wiem więc co sobą reprezentuje.
