Niechaj Ci będzie wiadomo, żem nigdy przeciwko Woli Stwórcy nie wystąpił i nie wystąpię. Jam jest Namiestnikiem Kościoła w całym świecie wirtualnym i przepełniony jestem wiarą, iż z Woli Pana tak się stało. Albowiem nic przeciw Woli Jego stać się nie może, jeśliby mogło przynieść zło pod płaszczem dobra. Dlatego wiedz, iż moją zawsze wolą i celem jest to, co miłe jest Bogu Naszemu. Przeciw Słowu Boga nigdy nie ośmielę się własnego stawić. A skoro tak, mojej woli zawsze będziesz mógł zadośćuczynić, gdyż nigdy nie wystąpisz przez to przeciw Panu Naszemu. Tuszę, iż uwierzysz w to głęboko i nigdy nie nadejdzie dzień, w którym byś stanął naprzeciw mnie jako wróg, zdrajca, który wypowiada posłuszeństwo panu swemu, mieniąc się lepszym od niego.
Pamiętaj, iż z namaszczenia Pańskiego zasiadłem na tronie. Jako władca nie mogę przyzwalać, aby każdy z moich poddanych sam chciał stanowić miast mnie. Tam bowiem, gdzie nie ma jedności, jest chaos, a chaos rodzi zło. Jam jest Suwerenem Państwa Kościelnego i mnie poruczono zadanie prowadzenia tegoż kraju w zgodzie z Wolą Bożą. Nie dla własnej pychy odbieram przysięgi wierności, lecz dla celów wyższych. Gdzie są bowiem ludzie związani słowem, danym przed mym obliczem, tam będą trwać w wierności wobec mnie. Ja zaś trwać będę w wierności Stwórcy.
Dlatego też każda zdrada, każdy występek wobec prawowitej władzy karany być winien z całą surowością. Nawet Pan nasz rzekł: Oddajcie, więc Cezarowi, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga. Nakazał posłuszeństwo wobec władzy. Zaznaczył jednak także, iż władza dana jest z góry. Pamiętając o tym, ja będę dbać o to, aby postępować zgodnie z Wolą Pana, wy zaś, Bracia, winniście dbać, by postępować z wolą moją.
Mimo miłości Braterskiej, którą żywię wobec ciebie, jeśli pojawi się groźba zdrady i złamania złożonej przysięgi, zmuszony będę odrzucić miłość wobec ciebie i ukarać cię. Albowiem to jest przekleństwo władców, iż postąpić muszą wbrew sobie.
Mimo miłości Braterskiej, którą żywię wobec ciebie, jeśli pojawi się groźba zdrady i złamania złożonej przysięgi, zmuszony będę odrzucić miłość wobec ciebie i ukarać cię. Albowiem to jest przekleństwo władców, iż postąpić muszą wbrew sobie, a dla dobra państwa i poddanych. Przeto też władzy kreowania i znoszenia kardynałów zachowuję, aby pieczę mieć nad jednością i pokojem wewnętrznym. Przypomnę, co rzekł nasz Pan:
"Kto nie trwa we Mnie, zostanie odrzucony jak latorośl i uschnie. Pozbierają ją, wrzucą do ognia i spłonie."
Jeśli zaś ja trwam w nim, a wy wraz ze mną i pod moim przywództwem, wszyscy w Nim trwamy.