Na początek pozwolę sobie zamiast opublikowania wykładu... Na pokazanie mojej pracy magisterskiej.

Ona będzie zastępowała 1-wszy wykład

. Tak właśnie chcę zacząć naucznie tutaj

....A jeżeli ktoś by próbował skopiować jako swoją pracę, a ja się o tym dowiem, postaram się aby ten ktoś musiał zaczynać na nowo naukę

. Oczywiście pozwalam się na niej wzorować, aby służyła jako pomoc, ale nie kopiować słowo w słowo

.
PRACA MAGISTERSKA-STUDIA NA WYDZIALE TEOLOGICZNYM
NA UNIWERSYTECIE ROTRYJSKIM.
AUTOR: KS. KLEMENS FALWIUSZ
TEMAT: ŻYCIE DAREM BOGA. W pracy niniejszej napiszę o jednym z darów Boga, którym jest życie.
Zacznijmy od tego że to właśnie Bóg dał nam życie, które nie powinno być naruszane od poczęcia. Można tu nawiązać do przysłowia „Nie odbieraj czegoś, czego sam dać nie potrafisz”. Nie możemy odbierać życia, ponieważ sami nie potrafimy go dać. W dzisiejszych czasach niestety to prawo że życie powinno być nietykalne od poczęcia, jest często łamane. W wielu krajach zabicie dziecka w łonie matki jest legalne, co według mnie jest oburzające. W tych właśnie krajach aborcja uważana jest za zwykły zabieg, jak usunięcie migdałów. Jednak to nie jest prawda dziecko tzw. płód który znajduję się w łonie matki, żyje i czuje od poczęcia. Niektórzy lekarze ośmielają się twierdzić że dziecko które jest w łonie matki tego nie czuje. Jednak jest udowadniane że dziecko czuje ból podczas aborcji. Oni (ludzie żyjący, którzy przeprowadzają tą aborcję) nie zdają sobie sprawy jak to jest być rwanym na strzępki czy spalonym przez chemikalia. Jednym z dowodów że dziecko odczuwa ból podczas aborcji jest tzw. niemy krzyk. Widać wyraźnie na nagraniu że na twarzy dziecka jest ból, próbuje krzyczeć lecz nikt go nie słyszy. Po aborcji również, bardzo cierpią kobiety które poddały się aborcji. Występują u nich zaburzenia psychiczne, wyrzuty sumienia. Kobieta zaczyna rozumieć że zabiła człowieka dopiero po fakcie.
Takim samym postępowaniem jest eutanazja. Mówiąc „zdecydowałem się na eutanazję bo chcę mieć godną śmierć” czy „bo nie chcę leżeć jak ta roślina”. Rezygnując z życia robimy wbrew Bogu, gdyż robiąc to odrzucamy jego dar. Kiedyś ktoś powiedział mi na ten temat takie słowa „ Na każdego przyjdzie czas, Bóg sam zdecyduje kiedy nas do siebie zabierze”. I tu ta osoba miała rację, nie zawsze jest pewne że osoba która zdecydowała się na eutanazje nie wyzdrowieje. Później rodzina która dowiaduje się że jednak była szansa na wyratowanie tego człowieka, doznaje szoku i przez bardzo długi czas nie może sobie z tym poradzić, ponieważ nie ma nic gorszego jak stracić bliską osobę.
Teraz chciałbym nawiązać do samobójstwa. Chyba najgorszej czynności z powyżej wymienionych. Odbieranie sobie życia z powodów takich jak „moje życie nie ma sensu, nie mam z czego żyć”. Taka osoba wyraźnie myśli materialistycznie. Biblia mówi aby nie martwić się o jedzenie czy ubrania, napisane jest że to wszystko, jeżeli tylko poprosimy Bóg nam da. „Moje życie nie mam sensu, dziewczyna/chłopak mnie rzucił/a:”, takie myślenie jest w 100 % negatywnie i nie na miejscu. Rozumiem że ta osoba nie chce być sama i kochała tego człowieka, który ją zostawił, ale na tym świat się nie kończy. Na pewno ta osoba znajdzie kogoś kto „zasłużył” na to aby być z nią. Możliwe również że narodzi się w nich powołanie. Jeszcze jedno co do samobójstw. Osoby które popełniają samobójstwa nie myślą o tych którzy zostaną z tym problemem na ziemi. Nie myślą o tym jak bardzo będą cierpieć ich bliscy.
KONIEC