Nie wiem czy odbiegłem, bo nie chciałem nawet zamykać się w tym temacie. Dałem tylko podkład na którym powinniśmy opierać naszą dyskusję.
Jezus posiada nieograniczoną władzę. Ma zdolność sterowania wszystkim, zgodnie ze swoją wolą. Mówił przecież:
„Przyspórz chwały swemu Synowi, aby i Syn przysporzył chwały Tobie, stosownie do władzy, jaką mu dałeś nad wszelkim ciałem, aby pełną liczbę tych, których mu dałeś, mógł obdarzyć życiem wiecznym”.
Natomiast Bóg nie ingeruje w wybory, sejmy itp. twory, bo zostaliśmy obdarzeni wolną wolą. Jezus zstąpił na ziemię, aby urzeczywistnić Boży plan zbawienia ludzkości. Plan ten jest realizowany bez przerwy, przez ponad 2000 lat. Żadne nasze decyzje nie zmienią go, nie wpłyną na niego. Tak jak z dopustu Bożego otrzymujemy choroby, nieszczęścia tak i państwa, narody otrzymują nieudolną władzę, prześladowania itd. Wszystko to realizuje Boży plan. Każde nasze cierpienie możemy ofiarować Bogu dzięki czemu staje się ono naszą modlitwą. Nie możemy też zapomnieć o istnieniu szatana, który agresywnie atakuje tych będących u szczytu. Z bardzo prostego powodu, ma tam największe pole do popisu. Atakuje papieża, biskupów, księży, ale także monarchów, prezydentów. Uderz w pasterza, a owce się rozbiegną. Bóg śledzi wszelkie poczynania władzy, toleruje wszystkie występki, ale do czasu, ponieważ ma zdolność także pozbawienia władzy.
„Gdy już wszystko będzie [Synowi] podporządkowane, wtedy również sam Syn podporządkuje się Temu, który mu wszystko podporządkował, aby Bóg był wszystkim każdemu”.
Oczekujemy więc na pełne nawrócenie się świata, kiedy władza zostanie przekazana tylko w ręce Boga.